Informacje

05.04.2016 18:52 emigrują, bo mało zarabiają

W warszawskich szpitalach brakuje pielęgniarek

SERWISY:


O problemie z liczbą pielęgniarek mówiła we wtorek we wtorek prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas. - Czy stać nas, żeby eksportować pielęgniarki? - pytała.

- Ogromna aglomeracja miejska, ogromne zapotrzebowanie na etaty pielęgniarskie. Pielęgniarki pracują w kilku miejscach z dwóch powodów: żeby poprawić swoją sytuację ekonomiczną, a po drugie gdyby pielęgniarki i położne w Warszawie i w Polsce ograniczyły się tylko do jednego miejsca pracy, wtedy zobaczylibyśmy, ile oddziałów szpitalnych musiałoby zostać zamkniętych - mówiła na konferencji w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim Małas. Dodała, że wtedy widoczna byłaby natychmiast ta "skala braków", która mogłaby uzmysłowić decydentom, jak ważną rolę pełnią pielęgniarki.

- Jeżeli nie będzie rozwiązań systemowych, to problem będzie nadal nierozwiązany - przekonywała prezes NRPiP.

"Mamy problem niesamowity"

- Pielęgniarki widzą, jak ciężka jest to praca. Mamy raport, który mówi, że tylko niecałe 40 proc. pielęgniarek, które otrzymują dyplomy, występuje do okręgowych izb o prawo do wykonywania zawodu - zaznaczyła Małas. - Mamy problem niesamowity, bo kształcimy pielęgniarki, kształcenie jest bardzo drogie. Czy stać nas jako nie najbogatszy kraj w Unii Europejskiej żeby eksportować pielęgniarki? - pytała.

Zwróciła uwagę, że średnia płaca pielęgniarki i położnej to 3,4 tys. zł brutto. - To nie jest nawet średnia płaca krajowa. Jest to przykre, że pielęgniarka jako specjalista nie ma nawet średniej płacy krajowej - dodała. Jej zdaniem pielęgniarka wchodząca do zawodu powinna ją otrzymywać. - W zależności od podnoszenia kwalifikacji i specjalizacji, powinna sięgać do dwóch średnich krajowych - stwierdziła.

Zdaniem Małas dobrym rozwiązaniem mogłyby być np. co najmniej trzyletnie staże dla pielęgniarek czy rezydentury dla specjalistek.

"Sytuacja jest bardzo zła"

Z kolei w ocenie dyrektora biura polityki zdrowotnej Dariusza Hajdukiewicza sytuacja w Warszawie jest "nieco lepsza" niż na Mazowszu i w pozostałych częściach kraju. - Warszawa jest jakimś magnesem także dla pielęgniarek - mówił.

Jednak - jak podkreślił - patrząc przez pryzmat całej Polski sytuacja jest bardzo zła. Według Hajdukiewicza można ją poprawić m.in. przez rozszerzenie dostępu do zawodu i zachęcanie do zostania w nim po ukończeniu odpowiednich szkół. - Zachęcić można i dobrymi warunkami pracy i dobrymi warunkami płacy - mówił.

Ponadto stwierdził, że atutem może być również możliwość "robienia dobrej ścieżki kariery zawodowej".

Bardzo niskie wskaźniki

Z ubiegłorocznego raportu Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych "Zabezpieczenie społeczeństwa polskiego w świadczenia pielęgniarek i położnych" wynika, że po wejściu Polski do UE wydano prawie 17,5 tys. zaświadczeń o uznaniu kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych potrzebnych do podjęcia pracy za granicą. Jednocześnie pod koniec 2014 r. w Polsce zarejestrowanych było jedynie 31 pielęgniarek, które mają obywatelstwo innego kraju UE.

Liczba pielęgniarek na 1000 mieszkańców w Polsce wynosi 5,4. Dla porównania w Szwajcarii wskaźnik ten wynosi 16, w Danii - 15,4, Niemczech - 11,3, a w Wielkiej Brytanii - 9,1. Z prognoz NRPiP wynika, że mimo zmniejszającej się populacji polskiego społeczeństwa, wskaźnik ten będzie malał z powodu większego tempa ubytku pielęgniarek niż ubytku naturalnego ludności.

Ponadto z raportu wynika, że zdecydowana większość polskich pielęgniarek to osoby pomiędzy 41. a 65. rokiem życia. Średnia wieku w tej grupie zawodowej to obecnie 48 lat.

Jesienią pielęgniarki protestowały przed KPRM:

PAP/b/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2016 13:22 ~xyz

    Brakuje pielęgniarek bo pielęgniarki są bardzo źle wynagradzane. Ponadto na studiach toczą się już nabory za granicę i nowo wykształcone pielęgniarki po zakończeniu studiów od razu wyjeżdżają za granicę. Dlaczego tak jest? Ano dlatego, bo w w wielu placówkach służby zdrowia nie ma możliwości negocjacji wynagrodzenia, a tzw średnia 3,4tys (i to brutto) dla osoby nawet z 10 letnim doświadczeniem (nie na kontrakcie), jest po prostu nieosiągalna przy uwzględnieniu wszystkich dodatków. Nie narzekajmy, że brakuje personelu, tylko należy docenić personel który się ma na dzień dzisiejszy. Jak tak dalej pójdzie to faktycznie rodziny będą musiały opiekować się pacjentami w szpitalach bo nie będzie komu. Wiele szpitali warszawskich reklamuje się, że ma pięknie odnowione wnętrza super sprzęt. Tylko co z tego, skoro nie szanują tego od kogo zależy obsługa sprzętu opłacając ludzi poniżej krytyki? Człowiek jest najważniejszy a nie nieruchomość. Szkoda, że w tym wszystkim zapomniano o tej podstawowej sprawie.



  • adi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2016 17:39 ~adi

    Moja mama kończyła w latach 90-tych studium pielęgniarstwa,które trwało 2 lata,inne kończyły licea medyczne 5-letnie,niestety zamknięto wszystkie chyba w 1996 roku.Nie każdego teraz stać na długie,ciężkie i drogie studia,może to jest jakieś rozwiązanie,aby wróciły stare średnie medyczne szkoły..

  • AidXer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2016 13:52 ~AidXer

    I stolicę dopada kryzys braku pielęgniarek. Sam znam 3 dziewczyny, które zdecydowały się na wyjazd z Curaswiss, bo w Szwajcarii mają zapewniony kontrakty z o wiele wiele lepszymi warunkami niż w Polsce. I nie chodzi tu tylko o płace, ale także o traktowanie pielęgniarek właściwie na równi z lekarzami. A Polski fakatycznie nie stać na to żeby kształcić pielęgniarki i eksportować je za granice. Obudź się rządzie bo niedługo nie będzie miał kto się nami zajmować.

  • Anna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2016 20:50 ~Anna

    kiedy kucharz szedł do roboty i podpisywał umowę to chyba wiedział ,że w kuchni jest gorąco a ludzie chcą szybko dostać swoje zamówienie

  • Ppiel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2016 15:36 ~Ppiel

    ~MarioWWA
    Tylko że jak Ty popełnisz błąd to najwyżej klientowi nie będzie smakować, a jak pielęgniarka to ceną jest ludzkie życie! One też czasem nie mają chwili na zjedzenie posiłku! Sama ostatnio widziałam, jak na oddziale pielęgniarki na ok 30 pacjentów i w tym samym czasie 2 reanimacje!! A jeszcze przychodzi paniusia i mówi, że MAMUSI TRZEBA ZMIENIĆ PAMPERSA!!! TERAZ bo odleżyn dostanie!!!

  • ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2016 10:18 ~ala

    chce listę szpitali gdzie swą przyjęcia pielegniarek i położnych

  • Naprawmy_to

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2016 21:42 ~Naprawmy_to

    Jestem studentką pielęgniarstwa,
    bardzo szanuję swój przyszły zawód.
    Zamierzam wykonywać go z należytą starannością i dokładnością,
    jednakże też jestem człowiekiem i szczególnie jako osoba dorosła potrzebuję pieniędzy na start. Widząc warunki i docenianie przez państwa chociażby skandynawskie profesję pielęgniarki każdy szukający możliwości godnego życia i rozwoju powędruje tam.
    Patriotyzm- owszem, zawsze sercem z ojczyzną, ale skoro własne państwo nie docenia tak poważnego i odpowiedzialnego zawodu, na który potrzeba ogrom starań i wiedzy... dużej wiedzy, to każdy wybierze miejsce przychylne realizowaniu się. Dużo nie ma co tu mówić rozwiązanie jest jedno. PODNIEŚĆ ZAROBKI- młode pielęgniarki/pielęgniarze przestaną wyjezdzac za granicę ,bo beda mogli godnie zyc w Polsce.. co zaowocuje wzrostem pracowników tej wspaniałej i pięknej profesji jaką jest pielęgniarstwo.

  • pielęgniarka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2016 19:21 ~pielęgniarka

    gdzie jest mój komentarz

  • pielegniarka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2016 19:08 ~pielegniarka

    Jestem pielęgniarką i chcę pracować w szpitalu, w którym są właściwe stosunki międzyludzkie, bez intryg, chamstwa,mobingu, podmieniania lekarstw, chowania dokumentacji przyjęć i bieżących zleceń. Przy tak niskich wynagrodzeniach, pielęgniarki zmuszone są do pracy na wielu etatach, lub wielokrotnych dyżurach, bez przerwy.
    Brak salowych zmusza do zajmowania się czynnościami typu pampersy, kiedy na chirurgii na dwie pielęgniarki jest 43 pacjentów.

  • MaX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2016 14:11 ~MaX

    Ludzie nie rozumieją problemów dopóki nie dotyczy ich osobiście. Problem jest w tym że te starsze wypalone panie już niedługo odejdą na emerytury i wtedy nie będzie komu się Wami zająć. Znaczna większość pielęgniarek ma uszkodzone kręgosłupy (i wiele innych choroby związanych z wieloletnim wysiłkiem fizycznym). Zero w Was empatii a wymagacie jej od nich. Cała rzecz rozbija się o to żeby ludzie chcieli wykonywać ten niewdzięczny zawód (ukończyć studia rok krótsze niż lekarskie). Bez pielęgniarek niema lecznictwa. Jak chcecie kogokolwiek zachęcić?? czy chciała/byś zostać pielęgniarką? Spróbuj.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »