Informacje

27.08.2019 18:28 problemy przed nowym rokiem szkolnym

W stolicy brakuje 4 tysięcy nauczycieli. Wilanów może nie otworzyć przedszkola

SERWISY:


Wilanów ma duży problem z otwarciem nowego przedszkola. Choć w salach pachnie jeszcze świeżością, nie ma chętnych do pracy. Problem nie dotyczy jednak tylko tej dzielnicy. Ratusz przekonuje, że w stolicy brakuje blisko czterech tysięcy nauczycieli, w tym pięciuset w samych przedszkolach.

"Bardzo przepraszamy, że w dalszym ciągu nie macie Państwo informacji dotyczącej zakresu uruchomienia oddziałów zamiejscowych na ulicy Vogla 62. Powyższa decyzja nie należy jednak do nas. Zgodnie ze stanem faktycznym – potwierdzamy brak kadry pedagogicznej" – taki komunikat zobaczymy po wejściu na stronę internetową przedszkola numer 416, które jest jednym z niewielu w Wilanowie.

Nie otworzą przedszkola?

To właśnie ta placówka stworzyła swój oddział przy Vogla 62. Powstał on pod koniec 2018 roku i, jak przekonywali urzędnicy, miał poprawić trudną już sytuację młodych rodzin z dzielnicy. Przedszkole mogłoby od 1 września przyjąć 100 dzieci w wieku 3-4 lat. Ale nie jest przesądzone, czy tak się stanie.

- Wilanów od wielu miesięcy nie może znaleźć pracowników i ma problem z otworzeniem przedszkola. Jak się okazuje, nie wystarczy wybudować, wyłożyć bardzo duże pieniądze na przygotowanie placówki. Bardzo dużym problemem jest kadra - przyznała Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy.

I stwierdziła, że problem nie dotyczy jednej dzielnicy, a liczby dotyczące wolnych etatów robią wrażenie.

Ilu nauczycieli brakuje?

W stołecznych szkołach, przedszkolach i innych placówkach oświatowych pracuje obecnie 30 tysięcy nauczycieli. Kadra się starzeje - tylko 4,5 tys. nauczycieli jest przed trzydziestką.

Stażyści to zaledwie 5,8 proc. 40 procent stanowią nauczyciele dyplomowani, a 27 procent to nauczyciele mianowani i kontraktowi. Ale to nie wystarczy, żeby zapełnić wszystkie etaty. Jak podaje ratusz, w tym roku nauczycieli w Warszawie może zabraknąć.

- Z arkuszy organizacyjnych wynika, na ten moment zabraknie 3899 osób, natomiast liczbę faktyczną, końcową poznamy w połowie, może z końcem września, kiedy będziemy już mieli ułożone plany zajęć. Liczba jest ogromna – przyznała w rozmowie z tvnwarszawa.pl Renata Kaznowska.

Nie ma kto uczyć w szkołach podstawowych, liceach, technikach. – Ponad 500 osób brakuje w przedszkolach – opisała Kaznowska.

W Warszawie są wolne etaty przede wszystkim dla nauczycieli języków obcych, głównie angielskiego. Ale nie tylko. Od września w szkołach może zabraknąć fizyków, matematyków. Problem dotyczy również techników, bo może się okazać, że może być problem z przedmiotami branżowymi.

Ratusz zachęca

- Nauczyciele mówią mi wprost: pani prezydent, mamy dosyć hejtu, mamy dosyć obrażania nas, mamy dosyć mówienia, że jesteśmy leniami. Nie chcemy pracować w takich warunkach, nie będziemy pracować w takiej atmosferze. Odchodzimy – relacjonuje Kaznowska i przyznaje, że ratuszowi zostały tylko "zachęty finansowe".

W tym roku urząd miasta przeznaczył na doskonalenie zawodowe pedagogów 16 milinów złotych. Nauczyciele rozpoczynający pracę w szkole mogą skorzystać z ponad 880 godzin bezpłatnych szkoleń i warsztatów finansowanych z budżetu miasta.

- Staramy się zachęcać zarówno osoby młode na rynku pracy, jak również emerytów – zapewnia Renata Kaznowska.

kz/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Elt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2019 06:53 ~Elt

    Z głębi serca pozdrawiam wszystkich, którzy w czasie strajku nauczycieli, twierdzili, że niezadowoleni powinni zmienić pracę…

  • wte

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 22:01 ~wte

    Przecież przez PIS-owską reformę tysiące nauczycieli straciło pracę ( jak głosiła PO). Nic tylko ich zatrudniać !!!!

  • asdds

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 19:37 ~asdds


    Po studiach~Po studiach

    chętnie pójdę do pracy jako nauczyciel minimum to 4500 netto, pozdrawiam
    daj spokój~daj spokój

    Pospaceruj po ulicach, poobserwuj dzieci i młodzież. A potem zastanów się, czy chcesz się z nimi użerać za takie pieniądze. A do tego jeszcze dolicz najmądrzejszych na świeci rodziców, przekonanych, że ich dzieci są idealne.

    moze i 4, ale po odjeciu podatkow zostanie ci 2.300

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 15:24 ~iza

    a Broniarz straszy dzisiaj zwolnieniami nauczycieli, bo podobno jest ich po reformie za dużo

  • daj spokój

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 12:57 ~daj spokój

    Po studiach~Po studiach

    chętnie pójdę do pracy jako nauczyciel minimum to 4500 netto, pozdrawiam

    Pospaceruj po ulicach, poobserwuj dzieci i młodzież. A potem zastanów się, czy chcesz się z nimi użerać za takie pieniądze. A do tego jeszcze dolicz najmądrzejszych na świeci rodziców, przekonanych, że ich dzieci są idealne.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 12:47 ~sammler

    ito~ito

    Jesteś specjalistą od mitologii? Miłe, uśmiechnięte ukraińskie matematyczki chętniej pójdą pracować z tureckimi dziećmi w jakimś Hamburgu czy innym Berlinie, gdzie nie będą musiały znosić propozycji przejścia na kasę w Biedronce. Polonistów to my mieliśmy na pęczki w końcu lat 90- tych, dziś są marketingowcami w korporacjach. (...)


    Póki co ci Ukraińcy masowo zostają (a nawet osiedlają się) w Polsce i "na Zachód" nie wyjeżdżają. Nie zarobią tam wcale - biorąc pod uwagę koszty - więcej. Wg OECD 38-52 tys. EUR w podstawówce. To mniej więcej tyle, co 38-52 tys. rocznie w Polsce. Kurs walutowy jest sens stosować tylko do dóbr importowanych - wtedy możesz powiedzieć, że w Niemczech będzie cię stać np. na zakup laptopa szybciej niż w Polsce (bo kurs EUR/PLN to ponad 4, a EUR/USD zaledwie ponad 1).

    Obserwuję komentarze i ta "mityczna" (skoro już o mitach piszesz) Biedronka pojawia się w wypowiedziach osób, do których opinii raczej nie przywiązywałbym za dużej wagi. Zwykłe internetowe chamstwo.

    Poloniści - to akurat ostatnia grupa zawodowa, która ma czego szukać za granicą. Tak, wiem, że mogą pracować i w innych zawodach, ale tam OPRÓCZ umiejętności napisania krytycznej recenzji manifestów Świętochowskiego, trzeba umieć coś jeszcze. Bynajmniej nie na poziomie doktoratu. W tym przypadku teoria rozmija się z praktyką. Najlepsze osobniki poradzą sobie. Ale nie wszyscy.

  • Belfer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 12:05 ~Belfer

    Arnuch~Arnuch

    No patrzcie. DWA MIESIĄCE wakacji, CZTERY GODZINY pracy dziennie i... nie ma chętnych. I co teraz mądrale, hejterzy - łyso wam? Może coś jeszcze "mądrego" napiszecie.

    No to do pracy w szkołach, hejterzy. Praca czeka. Nic nie trzeba robić, umieć, same wakacje i ferie, krótki tydzień pracy. Forsa sama leci. Co, nie ma chętnych?

  • der

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 10:37 ~der

    nie kadra jest problemem tylko pewnie głodowe płace. miliony poszły w obiekt, a zatrudniać chcecie za 12 groszy.

  • Profesore

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 10:18 ~Profesore


    Bęcfał~Bęcfał

    Niestety ale rodzice,za gamoniowatość swoich pociech obwiniają nauczycieli zapominając,że geny się dziedziczy po rodzicach.Amen.
    sammler~sammler


    Ty, przychodząc do szkoły w wieku 6 lat, byłeś drugim Einsteinem, prawda? Więc dlaczego skończyłeś w zawodzie, do którego odbywa się selekcja negatywna?

    Bo wcale, wcale rolą nauczyciela nie jest NAUCZYĆ. Od nie jest pedagogiem, prawda? Nie musi znać żadnych metod przekazywania wiedzy? Nie od tego on jest? Więc od czego? Przeczytać podręcznik dziecko może sobie w domu. To nauczyciel ma rozpoznać możliwości ucznia i przekazywać mu wiedzę w taki sposób, by jak najwięcej jej przyswoił. Jak to wygląda w praktyce - wszyscy wiemy. Tak - wszyscy. Bo wszyscy chodziliśmy do szkoły, większość ma dzieci i "chodzi" do szkoły powtórnie. I widzimy, jak to wygląda. Widzimy też co roku wyniki matur, które - tylko usiądź, bo zemdlejesz z wrażenia - są nie tylko oceną wiedzy i kompetencji ucznia, ale RÓWNIEŻ jego nauczycieli. I ich nieudolności pedagogicznej.

    Bo nauczycieli z powołania jest garstka, większość to ci, którzy nie mieli innego pomysłu, albo miało to być zajęcie chwilowe i już tak zostało. teraz męczą się z dzieciakami i kupa z tego wychodzi.

  • Po studiach

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2019 10:18 ~Po studiach

    chętnie pójdę do pracy jako nauczyciel minimum to 4500 netto, pozdrawiam

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »