Informacje

05.07.2019 12:59 w piątek miał być wyrok

"W sklepie kłócił się o grosz". Łowca głów o Kajetanie P.


Już po zatrzymaniach rzadko śledzą, co dzieje się z podejrzanym. Ale kiedy słyszą, że staje przed sądem, czują satysfakcję. Reporterka TVN24 rozmawiała z jednym z łowców głów z elitarnej grupy policjantów, którzy poszukują najniebezpieczniejszych przestępców, ukrywających się w Polsce i za granicą. Rozmówca reporterki TVN24 przyczynił się do zatrzymania Kajetana P.

W piątek miał zapaść wyrok w sprawie Kajetana P., oskarżonego o brutalne zabójstwo nauczycielki  języka włoskiego, jednak przewód sądowy został wznowiony.

Jak wyglądała praca łowcy cieni?

Jeszcze przed podaniem decyzji sądu, o zatrzymaniu P. mówił jeden z łowców głów.

- W momencie wydania listu gończego, w sposób formalny, ze względu na miejsce zameldowania (Kajetan P. pochodzi z Poznania- red.), zespół z Poznania włączył się czynnie w poszukiwania. Było to kilka dni po zabójstwie - powiedział.

Funkcjonariusze szybko ustalili, że P. z Warszawy przyjechał pociągiem do Poznania. - Był to pociąg do Zielonej Góry. Nie byliśmy pewni, czy wysiadł na dworcu w Poznaniu i zaczęła się żmudna praca - wspominał.

Kilkunastu funkcjonariuszy przeglądało dziesiątki godzin nagrań z monitoringu. - Pracę rozpoczęliśmy od przeglądania monitoringu z dworca głównego w Poznaniu oraz pobliskiego centrum handlowego. I tak naprawdę, po wielu godzinach nastąpił przełom - powiedział.

Na monitoringu zobaczyli P. i zaczęli podążać jego śladem.

Kłócił się o grosz

- Kajetan, wychodząc z pociągu, udał się w kierunku ulicy Matyi, a następnie od drugiej strony wszedł do centrum handlowego. I właśnie w tym centrum handlowym, jak udało nam się ustalić, zmienił wygląd - opisał funkcjonariusz.

Kajetan P. kupił okulary, zmienił ubranie, poszedł też na zakupy do sklepu spożywczego.

- Udało nam się ze szczegółami ustalić, co zakupił. Udało nam się ustalić też, że jest bardzo oszczędnym człowiekiem, w jednym sklepie wykłócał się nawet o jeden grosz, w sklepie spożywczym dokonywał zakupów najpotrzebniejszych rzeczy, najtańszych. Wiedzieliśmy od jego znajomych, że jest osobą oszczędną oraz osobą, która może bez specjalnego sprzętu przetrwać na przykład w Wielkopolskim Parku Narodowym kilka dni - mówił.

O zmianie wyglądu Kajetana P. wiedzieli tylko oni. - Na późniejszym etapie bardzo nam to pomogło w jego identyfikacji, bo spływało do nas bardzo dużo informacji od ludzi, którzy widzieli Kajetana w różnych miejscach. Tak naprawdę dzięki temu, że tylko my znaliśmy szczegóły jego ubioru, mogliśmy weryfikować, które informacje są prawdziwe, a które nie - relacjonował.

kz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2019 17:26 ~jot

    Lubi~Lubi

    do Jako : zgodnie z Kodeksem Cywilnym kasjerka nie ma obowiązku wydawania ci reszty, powinieneś mieć odliczoną kwotę.
    art.535 KC przeczytaj.


    Obowiązku nie ma, ale jest jeszcze coś takiego jak przyciągnięcie i zachowanie klienta. Żeby jeszcze wrócił. Ja z takich sklepów po prostu rezygnuję. Wolę kupować tam, gdzie albo ustalają ceny odpowiednio, bez prób naciągania mnie, albo są przygotowani na wydawanie reszty.

  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2019 17:20 ~jot

    Antek~Antek

    Ja zawsze daję więcej kasy i nigdy nie biorę reszty. Nawet jak jest to kilka złotych. Rozumiem, ze ludzie teraz są bardzo zachłanni na każdy grosz ale jakoś nie chcę się w to bawić. Poprostu żyję i zauważyłem, że odkąd przestałem zwracać uwagę na pieniądze to same mi sie pchają do portfela.


    To możesz kiedyś narobić problemu kasjerowi. Jak przy jakiejś głupiej kontroli okaże się, że ma za dużo pieniędzy w kasie (albo w kieszeni). W jednym ze sklepików bazarkowych, w których robię zakupy, był kiedyś taki przypadek i panie musiały zapłacić jakąś grzywnę/mandat czy coś takiego. Bo się nie zgadzała ilość pieniędzy w kasie i na paragonach.

  • sdds

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2019 13:24 ~sdds

    wlasciciel interesu nie ma obowiazku wydawac ci reszty jak nie ma z czego. to konsument ma miec kwote.

    wiec idz rozmien albo zostaw towar albo odpusc reszte.

    przepisy tak mowia ;]

  • Antek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2019 09:53 ~Antek

    Ja zawsze daję więcej kasy i nigdy nie biorę reszty. Nawet jak jest to kilka złotych. Rozumiem, ze ludzie teraz są bardzo zachłanni na każdy grosz ale jakoś nie chcę się w to bawić. Poprostu żyję i zauważyłem, że odkąd przestałem zwracać uwagę na pieniądze to same mi sie pchają do portfela.

  • kpc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2019 20:23 ~kpc

    Nie jest ściubigroszem, tylko oczekuje wywiązania sie z umowy cywilnoprawnej, jaką jest zakup towaru w sklepie na podstawie oferty handlowej, czyli przedstawionej ceny towaru.

    Dodatkowo, oczekiwanie, że klienci nie będą się domagali grosika, jest ze strony sklepu mówiąc językiem który widzę jest ci bliższy - cwaniactwem. Jesli dajesz się na to cwaniactwo nabierać, to raczej ty masz problem (sam/a sobie nazwiesz z czym dokładnie).


    kolo~kolo

    Ja zawsze domagam się grosika, jeśli coś kupuję za końcówkę 0,99. Jak nie mają, to czasem zostawiam towar. To nie ja wymyślam takie ...... ceny, których nie cierpię. Czy jestem już Kajetanem?
    łolele~łolele



    Kajetanem to może nie jesteś, ale ściubigroszem na pewno.

  • Grosik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2019 20:00 ~Grosik

    kolo~kolo

    Ja zawsze domagam się grosika, jeśli coś kupuję za końcówkę 0,99. Jak nie mają, to czasem zostawiam towar. To nie ja wymyślam takie ...... ceny, których nie cierpię. Czy jestem już Kajetanem?

    Idź do supermarketu z groszem w kieszeni i zrób większe zakupy. Powodzenia !

  • sales

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2019 19:05 ~sales

    Cena 5,99 dużej części ludzi wydaje się bliższa 5 niż 6. Bo to przecież 5 z groszami, a nie 6. To nie są głupie ceny. To się nazywa fachowo "odd pricing", i ma za zadanie skłonić ludzi do wydania więcej, bo ceny wydają się im niższe. Niedogodniść dla sklepu to konieczność posiadania drobnych do wydawania.

    W Polsce mamy naszą narodową wersję "odd pricing", w której sprzedawcy (często nawet nie wiedząc jak to działa, a jedynie małpując) ustalają takie ceny i nie mają drobnych do wydawania a winnych próbuję zrobić tych nieżyciowych klientów, którzy chcą dostać 1, 2, 3... grosze.

  • łolele

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2019 17:44 ~łolele

    kolo~kolo

    Ja zawsze domagam się grosika, jeśli coś kupuję za końcówkę 0,99. Jak nie mają, to czasem zostawiam towar. To nie ja wymyślam takie ...... ceny, których nie cierpię. Czy jestem już Kajetanem?



    Kajetanem to może nie jesteś, ale ściubigroszem na pewno.

  • iwo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2019 17:43 ~iwo

    TE ceny np 2.99 są masakryczne myślę, że akurat domaganie się grosza reszty jest ok. Skoro firmy takie głupoty wymyślają...

  • kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2019 17:04 ~kolo

    Ja zawsze domagam się grosika, jeśli coś kupuję za końcówkę 0,99. Jak nie mają, to czasem zostawiam towar. To nie ja wymyślam takie ...... ceny, których nie cierpię. Czy jestem już Kajetanem?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »