Informacje

18.03.2014 07:02 RAPORT

W korkach tracimy mniej czasu,
ale wciąż najwięcej pieniędzy

SERWISY:

Kierowca dojeżdżający do pracy 10 km, w godzinach szczytu, miesięcznie spędza w aucie dwie godziny mniej niż dwa lata temu – wynika z raportu przygotowanego przez targeo.pl i firmę doradczą Deloitte.

– To efekt rozwoju komunikacji publicznej i inwestycji w infrastrukturę drogową. Na jeszcze większą zmianę możemy liczyć po zakończeniu przebudowy węzła Marsa, budowy Nowolazurowej i domknięciu pierścienia obwodnic – ocenił raport Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy.

W Warszawie przez ostatnie dwa lata czas spędzany w samochodzie systematycznie spadał. Różnica pomiędzy 2011 a 2014 r. wynosi 5 min. Podobnie stało się w Gdańsku i Poznaniu, natomiast czas ten wzrósł w Krakowie, Łodzi i Wrocławiu.

W tej chwili ranking przedstawia się następująco: Kraków (22:03 min), Wrocław (21:49), Poznań (21:06), Warszawa (20:43), Łodź (18:00), Katowice (14:03), Gdańsk (14:03).

Czas to pieniądz

Czas spędzony bezproduktywnie w aucie można przeliczyć na pieniądze. Pracujący w tych miastach tracili w korkach w 2013 r. średnio 13,1 mln zł dziennie, czyli 289 mln zł miesięcznie i 3,46 mld zł rocznie.

Największe koszty korków rocznie ponoszą kierowcy w Warszawie (3,5 tys. zł) oraz Poznaniu i Krakowie (po około 3,2 tys. zł), a najmniej w Gdańsku (tylko 2,3 tys. zł), Łodzi i Katowicach (po około 2,5 tys. zł).

W ciągu trzech lat nastąpiły spore zmiany. W roku 2013, w porównaniu z rokiem 2011 kierowcy w Gdańsku tracą mniej o 956 zł, w Warszawie 655 zł, a w Poznaniu 186 zł. W innych miastach koszty wzrosły– o 666 zł w Krakowie, 388 zł w Łodzi, 313 zł we Wrocławiu i 274 zł w Katowicach.

Kierowca w Warszawie traci w ten sposób 70 proc. średniego wynagrodzenia (w 2011 r. było to 81 proc.) a Krakowa aż 82 proc.

bf/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nielubiesłoikow

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2014 07:53 ~nielubiesłoikow





    avalon~avalon

    Zostawcie te puszki i przesiądźcie się na rowery.Odległość 10km do pracy to żadna odległość a podróż rowerem - tańsza,często szybsza i lepsza dla miasta
    nielubiesloikow~nielubiesloikow

    Nie gadaj bzdur. Mam do pracy dokładnie 10 km, samochodem jadę rano 12-15 min, po południu ok 22-24 min. Rower dla mnie jest w tym celu zbyt wolnym środkiem transportu. Autem nie poruszam się dla własnej wygody ale przede wszystkim by zaoszczędzić czas, którego i tak jest mało.
    kompletny idiota~kompletny idiota


    Te czasy to "od drzwi do drzwi", czy też może do tych 25 minut przejazdu trzeba doliczyć kolejne 25 minut na znalezienie miejsca do parkowania?

    Ja osobiście korzystam z roweru na dystansach do 10 kilometrów właśnie dlatego, że nie ma problemu z parkowaniem - sam czas przejazdu samochodem jest czasami krótszy niż rowerem, ale dodatkowo szukanie miejsca do zaparkowania samochodu powoduje, że w sumie szybciej jednak rowerem.
    nielubięsłoików~nielubięsłoików

    Czego jątrzysz idoto, ten czas jest od momentu ruszenia autem do momentu wyłączenia silnika. Nie muszę szukać miejsca bo wjeżdżam na parking firmowy i mam gwarantowane miejsce. Podaje ci czas samej jazdy od momentu włączenia silnika do momentu wyłaczenia, czy to rozumiesz czy jesteś na tyle mało rozgarnięty by rozumieć? Zrozum nie wszystkim opłaca się jeździć rowerem w ramach oszczędności czy choro pojętej ekologii.
    kompletny idiota~kompletny idiota


    Nie nabzdyczaj się, nie jątrzę tylko pytam zwyczajnie.

    Nie mam nic przeciwko jeżdżeniu samochodem, sam jeżdżę jak potrzebuję.

    Jeśli w twoim przypadku jeżdżenie samochodem ma więcej sensu niż jeżdżenie rowerem - to sobie jeździj, ja ci zabraniać nie zamierzam.

    Okk, sorry. Na tym forum jest pełno dziwaków, do których od razu najlepiej jest "krzyczeć"

  • kompletny idiota

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2014 12:32 ~kompletny idiota




    avalon~avalon

    Zostawcie te puszki i przesiądźcie się na rowery.Odległość 10km do pracy to żadna odległość a podróż rowerem - tańsza,często szybsza i lepsza dla miasta
    nielubiesloikow~nielubiesloikow

    Nie gadaj bzdur. Mam do pracy dokładnie 10 km, samochodem jadę rano 12-15 min, po południu ok 22-24 min. Rower dla mnie jest w tym celu zbyt wolnym środkiem transportu. Autem nie poruszam się dla własnej wygody ale przede wszystkim by zaoszczędzić czas, którego i tak jest mało.
    kompletny idiota~kompletny idiota


    Te czasy to "od drzwi do drzwi", czy też może do tych 25 minut przejazdu trzeba doliczyć kolejne 25 minut na znalezienie miejsca do parkowania?

    Ja osobiście korzystam z roweru na dystansach do 10 kilometrów właśnie dlatego, że nie ma problemu z parkowaniem - sam czas przejazdu samochodem jest czasami krótszy niż rowerem, ale dodatkowo szukanie miejsca do zaparkowania samochodu powoduje, że w sumie szybciej jednak rowerem.
    nielubięsłoików~nielubięsłoików

    Czego jątrzysz idoto, ten czas jest od momentu ruszenia autem do momentu wyłączenia silnika. Nie muszę szukać miejsca bo wjeżdżam na parking firmowy i mam gwarantowane miejsce. Podaje ci czas samej jazdy od momentu włączenia silnika do momentu wyłaczenia, czy to rozumiesz czy jesteś na tyle mało rozgarnięty by rozumieć? Zrozum nie wszystkim opłaca się jeździć rowerem w ramach oszczędności czy choro pojętej ekologii.


    Nie nabzdyczaj się, nie jątrzę tylko pytam zwyczajnie.

    Nie mam nic przeciwko jeżdżeniu samochodem, sam jeżdżę jak potrzebuję.

    Jeśli w twoim przypadku jeżdżenie samochodem ma więcej sensu niż jeżdżenie rowerem - to sobie jeździj, ja ci zabraniać nie zamierzam.

  • nielubięsłoików

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 21:09 ~nielubięsłoików



    avalon~avalon

    Zostawcie te puszki i przesiądźcie się na rowery.Odległość 10km do pracy to żadna odległość a podróż rowerem - tańsza,często szybsza i lepsza dla miasta
    nielubiesloikow~nielubiesloikow

    Nie gadaj bzdur. Mam do pracy dokładnie 10 km, samochodem jadę rano 12-15 min, po południu ok 22-24 min. Rower dla mnie jest w tym celu zbyt wolnym środkiem transportu. Autem nie poruszam się dla własnej wygody ale przede wszystkim by zaoszczędzić czas, którego i tak jest mało.
    kompletny idiota~kompletny idiota


    Te czasy to "od drzwi do drzwi", czy też może do tych 25 minut przejazdu trzeba doliczyć kolejne 25 minut na znalezienie miejsca do parkowania?

    Ja osobiście korzystam z roweru na dystansach do 10 kilometrów właśnie dlatego, że nie ma problemu z parkowaniem - sam czas przejazdu samochodem jest czasami krótszy niż rowerem, ale dodatkowo szukanie miejsca do zaparkowania samochodu powoduje, że w sumie szybciej jednak rowerem.

    Czego jątrzysz idoto, ten czas jest od momentu ruszenia autem do momentu wyłączenia silnika. Nie muszę szukać miejsca bo wjeżdżam na parking firmowy i mam gwarantowane miejsce. Podaje ci czas samej jazdy od momentu włączenia silnika do momentu wyłaczenia, czy to rozumiesz czy jesteś na tyle mało rozgarnięty by rozumieć? Zrozum nie wszystkim opłaca się jeździć rowerem w ramach oszczędności czy choro pojętej ekologii.

  • Janek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 20:56 ~Janek

    Wjazd do centrum powinien być dozwolony tylko na hulajnodze i to składanej. Nie trzeba by było dla nich parkingów bo każdy zabrałby ją ze sobą.

  • dario

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 17:21 ~dario

    niezłe lokowanie produktu :)

  • b72

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 17:06 ~b72

    1) Jak sie przelicza czas spedzony w korku na stracone pieniadze?
    2) Czy w obliczaniu strat bierze sie pod uwage zyski branzy paliwowej (i skutki jej sukcesu)?

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 15:20 ~toja

    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Czy ktoś wie, kiedy zniesione będzie bezsensowne ograniczenie prędkości do 70 km/h na pasmach dojazdowych Obwodnicy Południowej? Przecież pasy takie służą do płynnego włączania się do Obwodnicy, na której jest limit 120 km/h. Niedawno na innym portalu uczony redaktor instruował kierowców, jak mają się zachowywać na trasach szybkiego ruchu. Może lepiej zacząć od drogowców?

    Najpierw trzeba by uzgodnić jaki jest status POW - bo znaki trasy ekspresowej są częściowo poprzekreślane, czyli formalnie chyba prędkość dopuszczalna jest bliżej 100 niż 120.

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 15:16 ~toja


    toja~toja

    ciekawe czy ktoś policzył ile tracą mieszkańcy Rembertowa, ale też Zielonki, Wesołej, Sulejówka, Okuniewa na wiecznie zamkniętym przejeździe kolejowym w Rembertowie i ile wiaduktów (ew. przedłużeń Cyrulików do wiaduktu na Marsa) dało by się za te pieniądze zbudować? Tylko, że z punktu widzenia "władzy" otwarcie takiego wiaduktu nie ma tej nośności medialnej co otwarcie mostu tramwajowego do najbardziej prawomyślnej dzielnicy miasta.
    kravman~kravman


    Jak się chce miaszkać na wsi to trzeba ponosić tego koszty. W mieście ceny są wyższe ale komunikacja lepsza więc bilans na 0. Inwestuje się w to co daje korzyści większej liczbie ludzi.


    Powinny być obowiązkowe testy dla naturalizowanych słoików, przy wydawaniu kart z hologramem - np. wymień dzielnice Warszawy. Obawiam się, że większość skończyłaby po wymienieniu Białołęki i Mokotowa. Pewnie niektórzy wymienili by jeszcze "Centrum" tylko, że takiej dzielnicy nie ma. Dla mniej ogarniętych "warszawian": Rembertów jest dzielnicą Warszawy od 1957 roku, Wesoła od 2003.

  • Apex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 15:09 ~Apex

    stonka~stonka

    można narzekać, ale można też prowadzić auto świadomie:
    - spod świateł ruszamy dynamicznie, wszyscy razem, a nie rozciągamy kolejki jak gumka od majtek,
    - bez możliwości zjazdu na skrzyżowanie nie wjeżdżamy, niezależnie czy są światła czy nie,
    - na zwężeniach jedziemy na zamek błyskawiczny- jedziemy DO KOŃCA, potem jednej z lewej, jeden z prawej


    W szczególności pkt. 1 i 2. Zielone się zapala, a tam jeden z drugim szuka pierwszego biegu. Cytując klasyka "BARDZIEJ ZIELONE NIE BĘDZIE!"

  • skończony kretyn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 14:45 ~skończony kretyn

    stonka~stonka

    można narzekać, ale można też prowadzić auto świadomie:
    - spod świateł ruszamy dynamicznie, wszyscy razem, a nie rozciągamy kolejki jak gumka od majtek,
    - bez możliwości zjazdu na skrzyżowanie nie wjeżdżamy, niezależnie czy są światła czy nie,
    - na zwężeniach jedziemy na zamek błyskawiczny- jedziemy DO KOŃCA, potem jednej z lewej, jeden z prawej


    - z ronda nie zjeżdżamy z lewego - wewnętrznego pasa!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »