Informacje

03.11.2018 16:09 ojciec dziękuje policji

W aucie był chory chłopiec. Policjanci asystowali, a kierowcy blokowali

SERWISY:

10-miesięczny chłopiec tracił przytomność. Rodzice chcieli jak najszybciej dowieźć dziecko do szpitala. Poprosili policjantów o asystę. Zgodzili się, choć inni kierowcy nie pomagali. – Myśleli, że jestem "rajdowcem, który podczepił się pod policję", blokowali przejazd – opisuje ojciec.

Na ulicach Zaduszki, duży ruch. Policjanci z drogówki byli w rejonie Cmentarza Północnego, gdzie kierowali ruchem w ramach akcji "Znicz". W pewnym momencie podjechał do nich samochód, którego kierowca roztrzęsionym głosem powiedział, że wiezie syna, który traci przytomność.

Trudna podróż

Dziecko leczone było kardiologicznie. Kierowca poprosił policjantów o pomoc w sprawnym dotarciu do szpitala.

- Starałem się jak najszybciej dotrzeć do celu, potrzebowałem asysty policji, ale ciężko było dostrzec patrol. Kiedy wreszcie zobaczyłem funkcjonariuszy, podbiegłem do nich i powiedziałem, że dziecko jest chore. Dwie, trzy minutki i już jechaliśmy – opisuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl ojciec dziecka.

Artur Ronek i Konrad Wójcik pilotowali rodzinę do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ale początkowo to nie wystarczyło.

- Było ciężko, ponieważ niektórzy kierowcy myśleli, że jestem "rajdowcem" i "podczepiłem" się pod policję i blokowali przejazd – mówi ojciec.

Wtedy do eskorty przyłączył się policyjny motocyklista - Łukasz Warpas. Po kilkunastu minutach chłopiec był już w szpitalu.

- Jeden z policjantów poszedł z nami na odział. Synek został bardzo szybko przyjęty, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jest na obserwacji – mówi ojciec.

Dla policjantów nie szczędzi ciepłych słów: najlepsze podziękowania – mówi.

Na tvnwarszawa.pl pisaliśmy też o policjantach, którzy pomogli przy porodzie na dworcu:

kz/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • tata

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.11.2018 16:57 ~tata

    Przede wszystkim trzeba byłoby przełożyć fotelik dla dziecka, a przy takich maluchu fotelik nie odpina się tak prosto. Dodatkowo w takim stresie, zajęłoby to pewnie kilka minut. Z kolei wsiąść do radiowozu bez fotelika i wieźć na sygnale dziecko na rękach... nie sadzę, aby policjant aż tak zaryzykował, bo gdyby cokolwiek się stało to kto byłby odpowiedzialny...

  • Praxis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.11.2018 15:05 ~Praxis

    kierowca~kierowca

    Apel do posłów. Proszę o szybką zmianę przepisów w tym zakresie. Nie zawsze można czekać na karetkę lub przenosić chorego. Często jest potrzebne natychmiastowe konwojowanie prywatnego pojazdu w celu ratowania życia. W opisanej sytuacji kierowca prywatnego auta powinien otrzymać od policjantów przenośnego czerwonego "koguta" na dach. Dla kierowców po zmianach prawa była by to czytelna informacja że taki przypadkowy konwój to ratowanie zdrowia i życia. Macie inne pomysły?

    tak, zakazać takich praktyk.

    Policjanci chorego do radioli i myk do szpitala

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.11.2018 13:50 ~kierowca

    Apel do posłów. Proszę o szybką zmianę przepisów w tym zakresie. Nie zawsze można czekać na karetkę lub przenosić chorego. Często jest potrzebne natychmiastowe konwojowanie prywatnego pojazdu w celu ratowania życia. W opisanej sytuacji kierowca prywatnego auta powinien otrzymać od policjantów przenośnego czerwonego "koguta" na dach. Dla kierowców po zmianach prawa była by to czytelna informacja że taki przypadkowy konwój to ratowanie zdrowia i życia. Macie inne pomysły?

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.11.2018 11:29 ~nemesis

    mico~mico

    Dlatego dziwię się że policja na to pozwala. Powinni wziąć malucha i rodzica do radiowozu i radiowozem jechać. Wiadomo że policja ma większe doświadczenie w agresywnej i szybszej jeździe niż jakiś pierwszy lepszy mietek. Do tego inaczej się jedzie w kolumnie dwusamochodowej (gdzie jeden z kierowców ma zerowe doświadczenie w jeździe pojazdem uprzywilejowanym) niż jak by się jechało jednym samochodem. I do tego radiowóz jest spowalniany bo musi czekać aż ogon łaskawie go dogoni. A cenne sekundy mijają. Dlatego per saldo opłacałoby się jechać tylko radiowozem a nie w dwa samochody.

    DOKŁADNIE

  • mico

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.11.2018 10:28 ~mico

    Dlatego dziwię się że policja na to pozwala. Powinni wziąć malucha i rodzica do radiowozu i radiowozem jechać. Wiadomo że policja ma większe doświadczenie w agresywnej i szybszej jeździe niż jakiś pierwszy lepszy mietek. Do tego inaczej się jedzie w kolumnie dwusamochodowej (gdzie jeden z kierowców ma zerowe doświadczenie w jeździe pojazdem uprzywilejowanym) niż jak by się jechało jednym samochodem. I do tego radiowóz jest spowalniany bo musi czekać aż ogon łaskawie go dogoni. A cenne sekundy mijają. Dlatego per saldo opłacałoby się jechać tylko radiowozem a nie w dwa samochody.

  • Dosia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.11.2018 09:02 ~Dosia

    Brawo policja.
    Ale niestety uprzejmości na drodze coraz mniej. Poza tym policja powinna częściej kontrolować tych jeżdżących na sygnale, bo mam wrażenie, że takich cwaniaczków nie brakuje.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »