Informacje

17.04.2013 10:45 reklamacje z priorytetem

Veturilo z problemami. Nieudane
30 procent wypożyczeń

SERWISY:


Internauta tvnwarszawa.pl skarży się, że system Veturilo nie przyjął zwrotu roweru, a w efekcie użytkownik został obciążony kwotą w wysokości 44 zł i kolejny raz jednośladu pożyczyć nie mógł. O wyjaśnienia dotyczące reklamacji i zwrotu pieniędzy poprosiliśmy pełnomocnika prezydent miasta ds. rowerów.

"O godz. 8.50 wypożyczyłem rower przy metrze Świętokrzyska, około 8.57 przypiąłem rower do stacji przy Uniwersytecie Warszawskim przy ulicy Traugutta. Usłyszałem piknięcie i rower został zablokowany. O godz. 16.02 chciałem ponownie wypożyczyć rower ze stacji przy
Uniwersytecie, niestety okazało się, że system nie przyjął zwrotu roweru, moje konto zostało zablokowane, a także naliczono opłatę w wysokości 44zl" – z takim problemem zgłosił się do operatora Veturilo
jeden z jego użytkowników, Roman.

Jak twierdzi, nie udało mu się skontaktować z operatorem systemu w ciągu czterech godzin. Dlatego zdecydował się na reklamację.

30 procent nieudanych wypożyczeń

To nie pierwszy taki przypadek od startu systemu w tym roku. Jak przekonują urzędnicy, takich sytuacji jest coraz mniej.

- Większość wypożyczeń i zwrotów zakończyło się sukcesem. Mniej więcej 30 proc. wszystkich jest nieudanych. Są różne problemy: z zepsutym rowerem, z zablokowaną linką, czy na przykład inne związane z terminalem lub elektrozamkiem. Po liczbie wypożyczonych rowerów widać, że problemów jest coraz mniej – przekonuje Łukasz Puchalski, pełnomocnik prezydent miasta ds. rowerów.

Minimum 10 zł na koncie

Jednak w przypadku problemu zasygnalizowanego przez internautę tvnwarszawa.pl pojawia się kilka pytań. Tak jak pisaliśmy już wcześniej, roweru nie można wypożyczyć, gdy na naszym koncie jest kwota niższa niż 10 zł. Skąd takie ograniczenie?

- Możliwość wprowadzenia bariery kwotowej była już w ubiegłym roku, ale w tym operator zdecydował się ją zastosować w wysokości 10 zł. Tak działa większość systemów rowerowych w Polsce. Z jednej strony to jest forma zabezpieczanie operatora przed tym, że użytkownik będzie korzystał z roweru niezgodnie z przeznaczeniem. Z drugiej bierze się to z tego, że operator, musi zebrać wszystkie pieniądze za przejazdy z danego miesiąca i przelać je na początku kolejnego miesiąca na konto miasta. Chodzi o to, żeby miał pieniądze, które ma przekazać miastu, a nie musiał tego robić z własnej kieszeni - mówi Puchalski.

Priorytety w reklamacjach

A co z reklamacją? Ile czasu użytkownik będzie musiał czekać na jej rozpatrzenie po zgłoszeniu na ck@veturilo.waw.pl?

- Reklamacja jest rozpatrywana w ciągu 14 dni od daty zgłoszenia, nie wydaje mi się, żeby było to długo. Trzeba pamiętać, że jest to maksymalny termin. Teraz jesteśmy chwilę po uruchomieniu systemu, bardzo dużo osób ma pytania, chce się czegoś dowiedzieć, więc zainteresowanie jest duże. Veturilo jest systemem Zarządu Transportu Miejskiego, więc my też możemy swoim kanałami wyjaśniać sprawę w firmie Nextbike, jeżeli użytkownik zwróci się do nas – zastrzega pełnomocnik. I zaraz dodaje, że operator wprowadził priorytety przy rozpatrywaniu reklamacji.

- Mam zapewnienie prezesa firmy Nextbike, że priorytetem są sprawy dotyczące pieniędzy. W pierwszej kolejności są rozpatrywane reklamacje związane z największymi kwotami. Pieniądze z pozytywnie rozpatrzonej reklamacji mogą być przesyłane na konto Veturilo lub bankowe. W zależności od tego, które z nich zostało wskazane we wniosku reklamacyjnym - wyjaśnia Puchalski.

Blisko 30 tysięcy wypożyczeń

Urzędnicy przekonują również, że jeżeli nie chcemy na koncie Veturilo mieć pieniędzy, to nie musimy. - Jeżeli użytkownik ma wpłacone pieniądze, ale nie chce systemu użytkować ma prawo poprosić, żeby konto zostało wyzerowana, ale trzeba będzie je zasilić w kwocie przynajmniej 10 zł, żeby wypożyczyć rower. Jeśli byłaby to akcja masowa i osoba chciała na przykład odbierać po 50 groszy, to operator ma prawo odmówić

W poniedziałek w stołecznym systemie zarejestrowało się dokładnie 1499 nowych użytkowników. W sumie po poprzednim sezonie zarejestrowało się ok. 7,5 tysiąca osób. Część mogła zrobić to zimą, ale zdecydowana większość to osoby zarejestrowane w kwietniu. W poniedziałek rowery wypożyczano 6367 razy. - W tym sezonie wypożyczano je już blisko 30 tysięcy razy. Mówimy oczywiście o tych przypadkach, które zakończyły się sukcesem – zaznacza Puchalski.

ran/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ij87

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2017 19:05 ~ij87

    Witam,
    w zeszłym tygodniu po raz pierwszy chciałam wypożyczyć rower - jedyny na stacji, ale pojawił się komunikat, że nie mam do tego uprawnienia (konto doładowane na 10 zł). Na innej stacji dwa kolejne rowery nie chciały się odpiąć od blokady, próbowałam kilkakrotnie - za każdym razem wpisałam prawidłowy kod i wystarczyło go jedynie wziąć, ale był jak przyspawany... z tego, co pamiętam aplikacja wymagała wpisania jeszcze jakiegoś kodu (chyba 4-cyfrowego), ale nie mam pojęcia gdzie miałam jeszcze go wpisać... czy ktoś może podpowiedzieć, gdzie popełniłam błąd?

  • kerstin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2017 22:11 ~kerstin

    U mnie też wystąpił problem. Próbowałam wypożyczyć rower przy Politechnice, ale oczywiście nie mogłam otworzyć kłódki, mimo że ustawiałam poprawny kod. No więc zwróciłam go i wypożyczyłam następny, z którym nie było już takiego problemu. Uradowana że nie muszę tłuc się komunikacją miejską, odjechałam.
    Godzinę temu dostałam sms-a że rower(ten który rzekomo wypożyczyłam, a którego tak naprawdę nawet nie wypięłam ze stojaka) jest już wypożyczony 3 godziny. Od razu zadzwoniłam na infolinię, ale nie da się skontaktować, ciągle dostaję informację że numery się nie zgadzają mimo że wpisuję wszystkie cyfry poprawnie ( przecież znam swój numer telefonu i PIN). Powoli tracę nerwy, czekam tylko aż zostanie na mnie nałożona kara! Szczerze, nie polecam.
    Chociaż przyznam że rowery są całkiem wygodne.

  • megi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2013 13:34 ~megi

    mary~mary

    Mam ten sam problem. Rower wpięłam wczoraj do elektrozamka, dziś z ciekawości ile czasu wczoraj jeździłam zalogowałam się na konto a tam rower niezwrócony. Poleciałam na stację, patrzę stoi tak jak go wczoraj zostawiłam, zablokowany, ale co mi 270 zł naliczyli to ich. Zwracam się do ludzi o podobnych przeżyciach - czy komuś pozytywnie rozpatrzono taką reklamację?

    Mi rozpatrzono pozytywnie reklamację na 280zł. Za błędy stacji nie zamierzałam płacić. O kwocie dowiedziałam sie dzwoniąc,że nie moge pożyczyć roweru mając na koncie ponad 50zł. Pani zgłosiła zamiar reklamacji,poprosiła o pisemną (meilową) i musisz pamiętać,że dwa tygodnie roboczej ciszy to reklamacja uznana na twoją korzyść. Firma jest w stanie sprawdzić dzień z życia roweru i czy ty go wzięłaś i jak daleko pojechałaś. Natomiast nie jest prawda,że firma monitoruje rower wypożyczony ponad 12 godzin i kontaktuje sie z ostatnim wypożyczającym, bo do mnie nikt nie dzwonił. Czytajac skargi na obsługę telefoniczna - no ja akurat nie potwierdzę, za kazdym razem obsługa jest cierpliwa i pomocna.

  • anka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2013 23:35 ~anka

    PORAZKA. mamy poczatek czerwca, czyli najwiejszy ruch wypozyczalni dopiero sie zacznie, a juz 1/3 rowerow jesli nie wiecej, jest totalnie zdezelowana. wyrwane koszyki/ zerwane lancuchy/ niesprawne hamulce, niedokrecone kola. zenada. rowery sa w fatalnym stanie technicznym, zaniedbane.

  • maro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2013 22:19 ~maro

    Dzisaj jeżdziłem I dzień. Ogólnie ok, ale raz się zdarzyło, że roweru nie odblokowało, a wisiał na moim koncie jako wypożyczony. Tel na infolinię rozwiązał sprawę. Tych rowerów jest za mało. Dziaj szedłem piechotą z Placu Konstytucji do Dworca Gdańskiego i nie było ani jednego roweru.

  • Max

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2013 14:18 ~Max

    Nie wiem o co tyle awantury. Codzienni wypożyczam rowerek w drodze do pracy. Zawsze wszystko sprawnie i bez problemów. Przy zwrocie w terminalu najlepeij poświęcić te 30 sekund i sprawdzić czy rower został przyjęty. Jesli po zalogowaniu okazuje sie że nie to naciskam zwrot i sprawa załatwiona. Na 60 wypożyczeń jakie już dokonałem tylko raz miałem sytuacje że terminal nie działał i musiałem zadzwonic na infolinie i potwierdzić zwrot przez telefon.

    Widziałem wielokrotnie jak ludzie zostawiają rower przy stojaku nie zapinając go i nie podchodząc nawet do terminala potem płacz że im system kare nalicza. Dla mnie takie sosby są po prostu śmieszne. 30 sekund bo tyle zajmuje wypożyczenie roweru lub po prostu zalogowanie a nie mozecie tego poświęcic dla spokoju ducha.

    Bardzo sobie cenie te rowerki bo to naprawde fajny sposób transportu.

  • marcins

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2013 02:59 ~marcins

    Witam! czy została oddan kwota? Mam ten sam problem? co robić?

  • marcin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2013 02:58 ~marcin

    zrażony~zrażony

    Rower oddany po 20 minutach, a naliczone...260 zł.
    Bo stacja nie zarejestrowała zwrotu.
    Na infolinię veturilo nie można się dodzwonić, po pięciu minutach czekania... rozłącza.

    Nawet jeśli mi anulują tą opłatę, chyba więcej nie skorzystam z tego systemu.

    Zszargane nerwy, wydane pieniądze na telefony, nieprzespana noc.

    Weź-to-rillo ode mnie!

  • Kamil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2013 20:13 ~Kamil

    Systemowa tandeta !

    Doładowałem swoje konto do 19 zł, w necie wszystko było ok - konto aktywne kasa jest. Poszedłem do terminala (Kabaty) wypożyczam rower i otrzymuje komunikat, że rower jest serwisowany, prosze wybrać inny. Po chwili ukazuje mi się kod do zamka. Idę zadowolony po rower a tu zonk, rower jest zablokowany. Podszedłem zatem do trminala żeby wypożyczyć go ponownie i otrzymuje komunikat, że rower jest wypożyczony. Sprawdziłem w komórce i faktycznie rower, którego nie odblokowało bo wg systemu był serwisowany został mi wypożyczony !?. Dokonałem więc zwrotu roweru by móc wypożyczyć kolejny. I tu zaczyna sie cyrk terminal prosi mnie najpierw o nr tel, następnie pin a następnie UWAGA o nr karty kredytowej, imię i nazwisko i chyba ponownie pin. Ku zdziwieni podalem te informacje i co ? i dupa blada otrzymałem informacje, że konto jest NIAKTYWNE !. Starałem się skontaktować z biurem obsługi, ale to prze 4 razy nie udało się po wybraniu 5 i oczekiwaniu na pracownika zostałem bez słowa rozłączany. SKANDAL !

  • mat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2013 15:21 ~mat

    Korzystam od kilku dni, póki co za każdym razem jeśli elektrozamek działał i wpięłam, był w systemie zwrócony. Niektórzy źle wpinają - wczoraj widziałam, że ktoś zwrócił przy ogrodzie saskim - rower nie był zablokowany w elektrozamku - wepchnęłam go za kogoś, kto pewnie by się złościł, że przecież oddał, a nawet nie sprawdził. Można było odjechać.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »