Informacje

14.04.2011 20:25 ZLIKWIDUJĄ REKLAMĘ ZASŁANIAJĄCĄ PKiN?

Urzędnicy idą na wojnę
z bilbordem - gigantem

SERWISY:

Jest tak wielka, że Pałac Kultury ledwo zza niej wystaje. Z potężną reklamą chce się zmierzyć nadzór budowlany.

Po bitwie o KDT wydawało się, że plac Defilad będzie się zmieniać. I zaczął, choć chyba nie w takim kierunku, jakiego spodziewali się warszawiacy. Od dwóch tygodni rosną na nim dwa nowe blaszaki - biuro budowy i punkt informacji o II linii metra.

Nie oznacza to jednak, że nikomu już nie zależy na porządku na placu. W tym samym czasie nadzór budowlany po raz kolejny próbuje bowiem uporać się z potężną konstrukcją reklamową, która stoi na rogu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej.

Rozbierze sam, albo za to zapłaci

Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego lada dzień rozpatrzy odwołanie firmy Prestige Board, która dzierżawi działkę. To ona postawiła reklamę. Jeśli WINB odrzuci jej skargę na decyzję inspektora powiatowego, reklama będzie musiała zniknąć.

Właściciel będzie mógł się co prawda odwołać do sądu, ale demontażu to już nie powstrzyma. Albo zlikwiduje rusztowanie sam, albo zrobi to PINB.

- Rzadko zdarza się w takich przypadkach, żeby ktoś uchylał się od decyzji, bo idą za tym kary finansowe - zauważa Andrzej Kłosowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.

Bitwa na odwołania

Sprawa toczy się od czerwca 2010. Gdy na działce należącej do Tadeusza Kossa stanęła potężna konstrukcja, PINB nakazał demontaż "rusztowania z rozpiętą na nim wielkpowierzchniową powłoką z nadrukiem reklamowym wniesionego samowolnie".

Okazało się jednak, że reklamy nie postawił właściciel działki. Do wojewódzkiego inspektora trafiło odwołanie. Urząd uchylił nakaz demontażu i nakazał PINB ustalić dokładnie strony uczestniczące w sporze.

Powiatowi urzędnicy stwierdzili, że właściciel reklamy - firma Prestige Board - nie ma pozwolenia na budowę, które jest niezbędne, bo nośnik jest trwale związany z gruntem. Firma miała uzupełnić dokumenty, ale tego nie zrobiła. PINB ponownie nakazał usunięcie rusztowania.

Firma się nie poddała. - Znów odwołała się do WINB - wyjaśnia Kłosowski. I właśnie na decyzję w sprawie tego odwołania czekają teraz urzędnicy. Biegnie już 30-dniowy termin na jej wydanie. - Mam nadzieję, że WINB utrzyma naszą decyzję. Odpowiedzi można spodziewać się zapewne wcześniej, bo sprawa jest już znana - przekonuje.

Wszystko przez Bieruta

Cała historia ma swój początek w okresie powojennym, kiedy to działkę odebrano właścicielom na mocy tzw. dekretu Bieruta. Nim reklama stanęła przy Marszałkowskiej, ziemię odzyskał spadkobierca przedwojennych właścicieli, Tadeusz Koss.

Jego radość była jednak niepełna - narożnik Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej to fragment parku. Taki zapis jest też w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Koss nie mógł tu niczego zbudować, a miasto nie kwapiło się, by kawałek publicznego parku od niego odkupić. Szukał więc różnych sposobów na to, by grunt przynosił mu zysk. Odgrażał się, ze postawi tu budkę z piwem. Skończyło się na bilbordzie, który prawdopodobnie będzie musiał zniknąć.

Andrzej Rejnson

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • asgh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.04.2012 17:24 ~asgh

    powinni rozbierać odrazu, a na promocje euro naewt nawet te reklamy tylko co za dużo to nie zdrowo!

  • AK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.09.2011 18:26 ~AK

    Niezaleznie od tego w jakiej sytuacji jest wlasciciel/spadkobierca tej dzialki jestem przeciwny reklamom wielkoformatowym w Srodmiesciu! Szpeca miasto, zaslaniaja kamienice, wprowadzaja poczucie zasmiecenia i brzydoty miasta. Czy urzednicy nie moga jednoznacznie zakazac tego typu reklamy?!

    Oraz co z Uniwersalem? Bedzie wreszcie rozebrany i zastopiany czyms nowszym, funkcjonalniejszym, ladniejszym?

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.06.2011 09:46 ~Piotr

    Jestem za właścicielem tej działki. Jakim (bez)prawem miasto może decydować, że moja działka od dziś jest parkiem i nic po za płaceniem podatku mi nie zostaje. Urzędnicy wypowiadają wojnę swojej głupocie! Brawo!

  • mark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2011 17:45 ~mark

    a kto to jest ten spadkobierca że się tak szarogęsi na tym kawałku ziemi? kupił ten grunt? zapłacił za niego? to niby czemu go oddali? i dlaczego ja mam płacić za to jakiemuś kolesiowi skoro mu nic nie zabrałem? niech się sądzi z bierutem i jego spadkobiercami peerelowskimi, sld. i tych wszystkich niby właścicieli kamienic też powinni pogonić, niech zwrócą za remonty i konserwacje tych budynków przez te wszystkie lata.

  • Swiss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2011 17:04 ~Swiss

    Ja jestem za facetem, który postawił tę reklamę. Po latach wygrał z miastem batalie o oddanie ziemi, a cwaniacy z urzedu ustanowili, że ten teren jest nietykalny i nie można na nim postawić żadnego budynku bo to jest zgodne z planem w tamtej okolicy - miasto ziemi nie chce wykupić.

  • bank

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2011 14:00 ~bank

    powinni wykopać to z ziemi żeby nie było "stale połączone z gruntem" - zrobić płaskie szerokie łaty u podstawy, potem je przywalić wielotonowymi blokami betonowymi i spokój z urzędasami.
    pozdrawiam "komunistów"

  • Yami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2011 12:29 ~Yami

    Powinni zlikwidować 90% bilbordów w Warszawie bo zaśmiecaja miasto i architekturę. Wszystkie te reklamy są okropne.

  • Motabaj164

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2011 11:12 Motabaj164

    ~IstredT
    Niestety ale pokolenie o którym mówisz sukcesywnie przekazuje PRL-owską mentalność swoim młodym podwładnym.

  • -//-

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2011 11:05 ~-//-

    M BANK I JEGO DURNE REKLAMY I BILBORDY. JAK MÓJ PIES WYTROPI OKAZJĘ TO MOŻE DO WAS WPADNIE HAHAHA.

  • IstredT

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2011 10:55 ~IstredT

    facet jest zdesperowany - walczy o prawo do swojej własności już od kilkudziesięciu lat
    jeśli miasto chce parku to niech odkupi działkę albo wymieni na inną podobną z prawem do zabudowy
    i po kłopocie - trzeba tylko chcieć a nie urządzać park cudzym kosztem
    niestety, musi wymrzeć jedno pokolenie co najmniej by wymazać komunistyczne myślenie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »