Informacje

05.08.2019 17:28 uroczystości

Upamiętniono wyzwolenie Żydów z obozu "Gęsiówka"

SERWISY:

- Chodziło o to, żeby uderzyć znienacka, a nie zdobywać obóz w czasie zwykłej walki, bo gdyby była to zwykła i długa walka, to mogłoby dojść do dalszego ludobójstwa - mówiła uczestnicząca w akcji "Gęsiówka" Lidia Ziental ps. Lidka. W poniedziałek w miejscu dawnego obozu złożono wieńce.

Obóz przy ulicy Gęsiej w Warszawie (dziś Anielewicza), nazywane "Gęsiówką", zostało zdobyte piątego dnia powstania przez żołnierzy Batalionu "Zośka". Powstańcy uwolnili 348 żydowskich więźniów, z których część zadeklarowała chęć przyłączenia się do powstańczego zrywu.

Pod tablicami upamiętniającymi wyzwolenie obozu przez powstańców warszawskich przedstawiciele władz centralnych i samorządowych, a także ostatni żyjący weterani z Batalionu "Zośka" złożyli w poniedziałek kwiaty.

- Obóz koncentracyjny na Gęsiówce był miejscem kaźni tysięcy Polaków i Żydów, symbolem nazistowskiego barbarzyństwa. Jego wyzwolenie przez żołnierzy Batalionu "Zośka" w piątym dniu powstania, stało się symbolem tego, o co powstańcy walczyli: nadziei, odzyskanej wolności i odpłaty za niemieckie zbrodnie - podkreślił wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej, który przypomniał, że w trakcie brawurowej akcji żołnierze AK zabili wielu esesmanów i wyzwolili 348 Żydów - więźniów "Gęsiówki".

- Akcja powstańców uchroniła ich przed pewną śmiercią z rąk nazistów - zaznaczył Rabiej, dodając, że zdobycie obozu było jedną z największych i udanych akcji Powstania Warszawskiego. Dodał też, że uratowani Żydzi zasilili szeregi powstańcze lub przeszli do jednostek pomocniczych.

"Niech żyje Polska"

W uroczystości wzięli udział także przedstawiciele Ambasady Izraela w Polsce. - W imieniu Ambasady Izraela oraz własnym pragnę złożyć wyrazy największego uznania i wdzięczności żołnierzom Batalionu "Zośka", którzy 75 lat temu 5 sierpnia 1944 roku zdobyli obóz koncentracyjny "Gęsiówka" - powiedziała wiceambasador Izraela w Polsce Tal Ben-Ari Yaalon, która zwróciła uwagę, że powstańcy uwolnili z rąk Niemców setki żydowskich więźniów, głównie z Węgier i innych krajów europejskich.

- Żydzi ci w większości nie znali języka polskiego, może zaledwie kilka słów, a jednak powitali swoich wybawców okrzykiem "Niech żyje Polska". Większość z nich dołączyła później do powstańców i walczyła u ich boku do samego końca" - dodała.

Wiceambasador Izraela oceniła też, że jedną z lekcji, którą współcześni mogą wynieść od odważnych powstańców warszawskich, wiąże się z ich mądrością o tym, że każdy człowiek - bez względu na religię, rasę i narodowość - zasługuje na to, żeby żyć w wolności.

- Dziś szczególnie ważne jest podtrzymywanie pamięci i oddanie hołdu bohaterom i pomordowanym w Zagładzie, a także sprostanie nowym wyzwaniom naszych czasów - walce o równość, sprawiedliwość i walce z rasizmem, antysemityzmem, ksenofobią i homofobią - dodała Tal Ben-Ari Yaalon, cytując także słynne słowa Hanny Arendt o banalności zła.

Postarzyła się o trzy lata

Wyzwolenie "Gęsiówki" przed 75 laty wspominała Lidia Ziental z domu Markiewicz ps. Lidka, która 3 sierpnia 1944 r. jako czternastolatka zgłosiła się ochotniczo ("postarzając się" o trzy lata) do Batalionu "Zośka" i otrzymała przydział do patrolu sanitarnego II plutonu 3. kompanii "Giewonta". Brała udział we wszystkich akcjach kompanii i jako jedna z nielicznych przeszła cały szlak bojowy od Woli przez Stare Miasto aż do Czerniakowa.

Weteranka wspominała, że atak na Niemców, którzy znajdowali się w obozie, nastąpił około godziny 10 przed południem przy pomocy zdobycznych czołgów.

- Chodziło o to, żeby uderzyć znienacka, a nie zdobywać obozu w czasie zwykłej walki, bo gdyby była to zwykła i długa walka, to mogłoby dojść do dalszego ludobójstwa  - powiedziała "Lidka" przypominając, że w poprzedzającym wyzwolenie obozu marszu śmierci więźniów obozu na zachód, zginęło cztery tysiące Żydów; tych, którzy odmówili marszu - jak mówiła - rozstrzelano na miejscu.

- Proszę sobie wyobrazić: obsada obozu to ponad 600 żołnierzy, a my w grupie 150 i daliśmy sobie radę. Daliśmy radę, bo za wszelką cenę chcieliśmy oswobodzić ludzi - zaznaczyła.

Weteranka powstania wspominała również dowódcę Batalionu "Zośka" kpt. Ryszarda Białousa "Jerzego" (obecnie pułkownika), który dowodził akcją. Przypomniała, że 31 lipca br. na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie odbył się jego ponowny, po 27 latach od śmierci, pogrzeb po sprowadzeniu jego prochów z Argentyny, do której z najbliższą rodziną wyemigrował po wojnie.

Gęsiówka

Konzentrationslager Warschau, zwany potocznie "Gęsiówką", powstał na podstawie rozkazu dowódcy SS Heinricha Himmlera z 11 czerwca 1943 r. Projekt utworzenia obozu na terenie ruin getta warszawskiego przedstawił w swoim raporcie po likwidacji powstania w getcie gen. Juergen Stroop. Więźniowie obozu, którzy tysiącami ginęli z rąk niemieckich oprawców, zajmowali się m.in. wyburzaniem getta, sortowaniem gruzu, wydobywaniem wszelkiego rodzaju surowców wtórnych, a także poszukiwaniem kosztowności, wywożonych następnie do III Rzeszy.

kz, PAP

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »