Informacje

04.02.2015 19:23

Upamiętnią Polaków ratujących Żydów. Finałowe prace konkursu

SERWISY:

Pięć finałowych prac, wybranych w konkursie "Ratującym-Ocaleni" na upamiętnienie Polaków ratujących Żydów podczas okupacji niemieckiej, można od środy oglądać w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie. Rozstrzygnięcie konkursu - w kwietniu.

- Sprawiedliwi ocalili dla nas wszystkich sens życia w świecie, który wyprodukował krematoria - podkreślił podczas wernisażu Konstanty Gebert z Fundacji Pamięć i Przyszłość, która odpowiada za organizację konkursu. Dodał, że fundacja, której założycielem jest zasłużony dla polsko-żydowskich relacji filantrop Zygmunt Rolat, jest "pod ogromnym wrażeniem ilości, jakości i różnorodności prac nadesłanych na nasz konkurs".

- Propozycji chybionych było naprawdę niewiele. Ostatecznie wybrano pięć prac bardzo różnych, lecz mających wspólną cechę: są skromne, nienachalne, a zarazem angażujące widza - zaznaczył Gebert.

Finałowa piątka

Autorami pięciu finałowych prac są: Andrzej Bulanda i Jadwiga Gajczyk, Grzegorz Dutka i Szymon Wróblewski, Eduard Freudmann i Gabu Heindl, Pedro Pena Jurado i Daniel Zarhy (Studio PEZ) oraz Mateusz Tański. W pierwszym etapie konkursu międzynarodowe jury pod przewodnictwem Milady Ślizińskiej wybierało spośród 136 artystycznych wizji upamiętnienia z 16 krajów.

Finałowe prace, upamiętniają polskich Sprawiedliwych, którzy podczas okupacji niemieckiej w Polsce z narażaniem życia, swojego i bliskich, nieśli pomoc Żydom.

- Prace zgłoszone w konkursie reprezentowały bardzo zróżnicowane podejście do problemu konkursu i do samego kontekstu, przeważało jednak podejście traktujące we wrażliwy i dyskretny sposób temat upamiętnienia i godzenia obecności pomnika z życiem okolicznych mieszkańców - podkreślił w uzasadnieniu wyboru jury Jakub Szczęsny, architekt i sędzia referent konkursu.

Heroiczne gesty

Andrzej Bulanda i Jadwiga Gajczyk przygotowali pracę - jak oceniło jury - odwołującą się "do symboliki drzwi oraz wysiłku podjęcia gestu, który w czasach pokoju nie wiąże się z heroizmem, a który nabiera specjalnego znaczenia w czasie zagrożenia i wojny". Projekt przewiduje m.in. umieszczenie monumentalnego obracającego się skrzydła drzwi w pobliżu Muzeum POLIN.

Akty przyzwoitości

Projekt Grzegorza Dutki i Szymona Wróblewskiego to "okrągła, trzystopniowa niecka umieszczona na łagodnie uniesionym terenie". W ocenie jury ich projekt wiąże się z refleksją, że "gest pomocy był dla wielu ratujących naturalnym aktem przyzwoitości, którego nie postrzegali jako formy heroizmu". "Postaci ratujących i relacje z ich działań pozostaną w wielu wypadkach nieznane albo poznane jedynie fragmentarycznie" - głosi uzasadnienie.

Pośród drzew

Eduard Freudmann i Gabu Heindl przygotowali projekt nawiązujący do Ogrodu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w Yad Vashem. Twórcy proponują obsadzenie terenu, m.in. przy pomniku Willy’ego Brandta, gęstym młodnikiem osikowym. W miejscu tym miałyby powstać "dwie polany, z których większa, dostępna poprzez wąską ścieżkę, stanowiłaby przestrzeń publicznych wydarzeń".

Niewidoczny świat

Autorzy ze Studia PEZ odnoszą się w swej pracy do pojęcia domu jako miejsca ucieczki i schronienia. "Koncepcja przywołuje formę przedwojennej kamienicy czynszowej z podwórkiem-studnią, która dominowała w zabudowie warszawskiej dzielnicy żydowskiej. Zarys budynku ma przywoływać skojarzenie z odkrywką archeologiczną: ceglane ściany wyłaniają się z gruntu, wystając niewiele ponad jego poziom i dyskretnie symbolizując obecność niewidocznego dziś gołym okiem świata materialnego przedwojennych Nalewek" - napisał w uzasadnieniu decyzji jury sędzia referent.

Jak kartka papieru

Koncepcja Mateusza Tańskiego - jak ocenił sędzia referent - sprowadza się do jednego gestu - "prostego, narożnego nacięcia w płaszczyźnie trawnika, który w punkcie przecięcia dwóch kierunków zostaje uniesiony w górę, jak kartka papieru".

"Wynikająca z tego zabiegu różnica wysokości zostaje wypełniona pionową ścianą z polerowanego kamienia z umieszczoną blisko narożnika inskrypcją Ratującym–Ocaleni" - czytamy w opisie wybranego projektu.

Rozstrzygnięcie w kwietniu

W drugim etapie konkursu finaliści mają przygotować realne projekty koncepcyjne. W kwietniu, podczas ostatecznego rozstrzygnięcia konkursu, wybrany zostanie jego zwycięzca. Nowe upamiętnienie Polaków ratujących Żydów, które stanie w pobliżu Muzeum POLIN, ma być odsłonięte jesienią 2015 r.

Wystawa wszystkich prac konkursowych w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie potrwa do 1 marca.

<< POKOLENIE INTERNETU KUPI TO MUZEUM >>

"SPODZIEWAMY SIĘ PÓŁ MILIONA ZWIEDZAJĄCYCH W CIĄGU ROKU" - więcej o planach MHŻP:


PAP/kś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Zkb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2015 19:41 ~Zkb

    Ja dla odmiany mam wrażenie, że konkurs był ustawiony; wśród prac zaledwie wyróżnionych znajdują się już dużo lepsze projekty, od tych wygranych, dodatkowo po wejściu na facebookowy profil któregoś z wygranych uczestników (wejściu wynikającym z czystej ciekawości) już na tablicy, wśród znajomych wyświetla się osoba z jury. Taka to anonimowość, a szkoda. W innym przypadku nie rozumiem koncepcji zasłonięcia całej elewacji wspaniałego budynku lasem i nie wiem który architekt uznałby to za świetny pomysł. Werdykt śmierdzi mi na całego.

  • Amant

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 13:02 ~Amant


    Nemo~Nemo

    A co zrobili żydzi w celu ratowania Polaków? Podajcie mi chociaż jedno żydowskie nazwisko.
    toktok~toktok


    Ja znam takie żydowskie nazwisko: Ławrientij Pawłowicz Beria
    Ale on chyba nas Polaków za bardzo nie lubił, nie?

    Lawrientij Pawłowicz za to bardzo lubił hoże rosyjskie dziewoje, które usłużne NKWD dostarczało mu wprost pod drzwi.

  • Leń

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 12:59 ~Leń

    Geri~Geri

    Oj Ten z wąsikiem ,to był leń i niedbaluch!!!

    Biedny wąsacz, był tylko słabym człowiekiem, nie dał rady.

  • noknok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 09:37 ~noknok

    oko~oko

    czy dobrze rozumuję;żydzi fundują Polakom,którym zawdzięczają życie ,POMNIK ?.To możliwe,czy się mylę?


    Mylisz się. Sami za ten pomnik zapłacimy. Ale nie ważne kto płaci, ważne czy on powstanie bo pejsiaki już mają problem jak wytłumaczyć jego istnienie wycieczkom młodzieży z terenów okupowanej Palestyny zwanej dziś dumnie Izraelem.

  • oko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 07:14 ~oko

    czy dobrze rozumuję;żydzi fundują Polakom,którym zawdzięczają życie ,POMNIK ?.To możliwe,czy się mylę?

  • odPOrnynapropagandę

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 06:51 ~odPOrnynap…

    Ilu polaków uratowali żydzi w okresie terroru i wielkiej zbrodni / ok. 300 tys zamordowanych / NKWD i ich UBeckich POmagierów w latach 1944 - 1956 ? PO stronie lewackich morderców z w/w organizacji 80% kadry kierowniczej to byli pejsaki .

  • Jerry

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 05:59 ~Jerry

    A kiedy Żydzi postawią Polakom którzy ich ratowali pomniki w Izraelu?

  • Olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 04:49 ~Olo

    brutalneżycie~brutalneżycie

    Mojego kolegi z pracy dziadek uratował dwie rodziny pochodzenia żydowskiego.
    Jedni to byli jego dobrzy znajomi sprzed wojny więc zrobił to dla przyjaźni. Drudzy zupełnie mu nie znani, ukrywali się w kamienicy w której dziadek kolegi coś naprawiał. Tak ich znalazł i zabrał do siebie, nic z tego nie miał a byli to dla niego obcy ludzie ale chciał ratować.
    Pomimo tego, że miał trójkę własnych dzieci i wszystkim im groziła śmierć jeśli sprawa się wyda.
    Przeżyli wszyscy wojnę, dzięki temu że ich dom był wtedy pod Warszawą (dziś te tereny już należą do miasta, byłem z kolegą oglądać to miejsce).
    Po wojnie kolegi dziadka zastrzelił NKWDzista w domu podczas przeszukania, bo miał "symbole narodowe" które tamtemu się nie spodobały. Było to w tym samym domu w którym ukrywał jeszcze dwa lata wcześniej te dwie rodziny.
    Jeden z NKWD który dokonywał przeszukania (nie ten który zastrzelił) okazał się dalszą rodziną ukrywanych przyjaciół...
    Świadectwa obu rodzin zostały spisane w Yad Vashem, niestety wiele lat po śmierci tego dzięki któremu przetrwali.
    Historia na podstawie której spokojnie mógłby powstać film choć zdarzyła się naprawdę, tu w Warszawie i jej okolicach około 70 lat temu. Tylko, że nigdy taki film nie powstanie bo to nie "Ida" czy "Pokłosie".....


    A takich historii jest tysiące... ale w TV o tym nie usłyszysz, trzeba wchodzić mojżeszowym głęboko w 4 litery.

  • alpaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 03:58 ~alpaga

    O takich Polakach to nie słyszałem,ale o szmalcownikach to napewno

  • Geri

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.02.2015 23:30 ~Geri

    Oj Ten z wąsikiem ,to był leń i niedbaluch!!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »