Informacje

03.04.2014 21:18 Poznaliśmy treść raportu

UNESCO o biurowcu przy Podwalu: zmienić elewację, obniżyć dach

SERWISY:


Ministerstwo kultury ujawniło tzw. raport UNESCO dotyczący kontrowersyjnego budynku przy Podwalu. Eksperci krytykują przede wszystkim zbyt duży dach i niewłaściwą elewację budynku. Przekonują, że na wprowadzenie zmian nie jest jeszcze za późno. Tymczasem inwestor dowodzi, że wygląd realizowanego budynku to efekt wytycznych urzędników.

Na wstępie raportu Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych (ICOMOS) przyznaje, że wszystkie plany odbudowy miasta zakładały, że na działce w kwartale Podwala, Senatorskiej i Miodowej powstanie budynek, choć nie przesądzano, jak dokładnie będzie wyglądał. Eksperci sceptycznie odnoszą się do pomysłów zostawienie tej przestrzeni i urządzenia na niej zielonego skweru.

"Wydaje się, że odpowiednim rozwiązaniem byłoby wzniesienie budynku we współczesnym stylu. Jednakże zakres możliwości współczesnego wzornictwa jest bardzo szeroki. W tym konkretnym kontekście nowy budynek musi być zintegrowany z otoczeniem pod względem jego podstawowych elementów, takich jak rozmiar, struktura, materiały i kolor" – czytamy w raporcie.

Autorzy podkreślają, że projektując biurowiec, inwestor zrealizował zalecenia stołecznego konserwatora zabytków wydane w sierpniu 2009 roku. Choć przyznają, że budynek nie będzie znajdował się na terenie Światowego Dziedzictwa UNESCO, to stanie się częścią placu Zamkowego, jednej z najważniejszych przestrzeni miejskich i będzie wpływał na jej wygląd.

"Nowy projekt zasadniczo nie naruszy ikonografii przy „wejściu” do miejsca Światowego Dziedzictwa, jego oddziaływanie zależy od skali, proporcji, detali, materiałów i kolorów. Podobnie jak w przypadku orkiestry, zaledwie jeden dysonans może zniszczyć harmonię" – przekonują autorzy raportu.

"Potężne rozmiary. Będzie konkurować z Kamienicą Johna"

Dalej jednak są bardziej krytyczni. "Plany oraz wizualizacje ukazują, że szerokość i wysokość elewacji zatwierdzonego projektu jest potężna w porównaniu z szeregiem skromnych budynków po stronie północno-zachodniej (chodzi o kamienice przy Podwalu – przyp. red.). Ponadto jego potężne rozmiary będą konkurować z Kamienica Johna (ul. Krakowskie Przedmieście 80) położoną po stronie południowo-wschodniej. W celu zintegrowania nowego budynku z jego miejskim otoczeniem wskazanie byłoby zmniejszenie wysokości (nie liczby) jego kondygnacji oraz zachowanie autentycznej części elewacji przy ul. Podwale 1 zamiast zachowania tylko jednej osi" - czytamy w raporcie.

Autorzy mają świadomość, że budowa ruszyła i na tym etapie nie ma już możliwości wprowadzenia fundamentalnych zmian. Jednocześnie podkreślają, że nie jest jeszcze za późno na ingerencje w niektóre elementy budynku w celu zmniejszenia negatywnego oddziaływania. Skupiają się na elewacji oraz dachu.

Zalecają przeprojektowanie elewacji i obniżenie dachu

Jak twierdzą, elewacja nie przystaje do sąsiadujących budynków i nie ma żadnego związku z lokalizacją ("równie dobrze mogłaby zostać wzniesiona gdziekolwiek").

"Nawet po otynkowaniu paneli elewacja będzie wyglądać osobliwie i wyróżniając się, przyciągając w ten sposób nadmierną uwagę, która nie współgra ze statusem zwykłego prywatnego budynku komercyjnego. Należy zatem zmienić projekt elewacji na otynkowaną jednolitą ścianę murowaną" – postulują.

Nie podoba się im to, że budynek pretenduje do statusu "bliźniaka Kamienicy Johna", zamiast wtopić się w szereg skromnych domów przy Podwalu."Integrację utrudniają dachy, które są zbyt duże i wizualnie zbyt ciężkie, aby wpasować się w tę sytuację urbanistyczną" – przekonują.

Wskazują, że należy obniżyć wysokość dachu o co najmniej dwa metry oraz zmniejszyć kat nachylenia z planowanych 49 stopni do maksymalnie 40 stopni.

"Nie budować przy Bugaju"

Autorzy raportu przypominają, że teren inwestycyjny przylega bezpośrednio do granic Światowego Dziedzictwa Kulturowego, które sprecyzowano w 2008 roku. "Od tego czasu elewacje budynków przy ulicach Senatorskiej i Podwale przylegają bezpośrednio do granicy Historycznego Centrum wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa" – informują i wytykają, że urzędnicy zawężają pojęcie obszaru objętego ochroną, ignorując istnienie tzw. strefy buforowej.

Eksperci wychodzą poza temat samej kamienicy przy Podwalu i zalecają też, aby nie zezwalać na powstanie jakichkolwiek nowych budynków przy ulicy Bugaj. Nakazują też ścisły nadzór nad remontami i konserwacją wszystkich budynków w obrębie strefy. "Szczególna uwagę należy zwrócić na dachy, które stanowią piątą elewację" - piszą.

Postulują też promowanie mieszkalnictwa na Starówce. "Powinny zostać opracowane odpowiednie przepisy mające na celu zachowanie istniejących mieszkań i zapewnienie ich mieszkańcom dostępu do towarów codziennego użytku" – przekonują.

>>CAŁY RAPORT ICOMOS PRZECZYTASZ TUTAJ<<

"Nie uchwalono granic strefy buforowej"

Do treści raportu odniósł się inwestor, spółka Senatorska Investment.

"Zasadniczy problem polega na tym, że do dnia dzisiejszego nie uchwalono granic strefy buforowej wpisu warszawskiej Starówki na listę UNESCO, a projekt planu zarządzania wraz z granicami strefy buforowej, przedstawiono Centrum Dziedzictwa dopiero w styczniu 2013 roku, czyli już po wydaniu pozwolenia na budowę dla inwestycji Plac Zamkowy" - zauważa zarząd spółki.

W swoim oświadczeniu przypomina także, że w odpowiedzi na pytanie jednego z posłów, generalny konserwator zabytków Piotr Żuchowski stwierdził, że nawet inwestycja na terenie objętym konwencją UNESCO o ochronie dziedzictwa nie wymaga konsultacji z Komitetem Światowego Dziedzictwa UNESCO. "W świetle tej wypowiedzi wydaje się oczywiste, że tym bardziej inwestycja realizowana poza obszarem wpisu na listę UNESCO nie musi być konsultowana z tą organizacją" - dowodzi spółka.

"Sprawdzimy, czy te sugestie można wcielić w życie"

Co najciekawsze, zarząd podziela krytyczną opinię dotyczącą wielkości dachu i elewacji.

"Inwestor zgadza się z uwagą eksperta na temat dachu, jednakże pragnie zaznaczyć, że pierwotny projekt inwestycji przedstawiany służbom konserwatorsko-architektonicznym przez pracownię RKW Polska zakładał inny kształt "piątej elewacji". Inwestor otrzymał od piastującej wówczas stanowisko SKZ, Pani Dyrektor Ewy Nekandy-Trepki zalecenia konserwatorskie, nakazujące zmianę kształtu dachu na obecnie obowiązujący, co stanowiło podstawę uzgodnienia treści decyzji o warunkach zabudowy dla tego terenu" - czytamy w oświadczeniu.

Zarząd przekonuje, że bryła, wymiary i wygląd budynku oraz dachu, są efektem zaleceń narzuconych przez urzędników, a gdyby spółka się do nich nie zastosowała, nigdy nie rozpoczęłaby budowy.

- Pomimo absurdu zaistniałej sytuacji, przeanalizujemy z projektantem budynku sugestie eksperta ICOMOS i sprawdzimy, które z nich można wcielić w życie na obecnym etapie inwestycji - podsumowuje inwestor.

>>CAŁE OŚWIADCZENIE INWESTORA PRZECZYTASZ TUTAJ<<

Kto sporządził raport?

Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych (ICOMOS) to pozarządowa ekspercka organizacja międzynarodowa z siedzibą w Paryżu. Doradza UNESCO m.in. w sprawie wpisu obiektów na Listę Światowego Dziedzictwa. Głównym autorem raportu na temat inwestycji na Podwalu był Bernhard Furrer.





bako

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Pedro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2014 10:30 ~Pedro

    lepiej juz wygladalby calkiem szklany-na zasadzie kontrastu z otoczeniem ktore by sie w nim odbijalo. Jak Paryzu lu Al.Ujazd.k.amb.Bulgarii. a najlepiej zrobic tam plac i odslonic piekny palac z tylu. parking tam to tez nieporozumienie. Ekipa HGW musi sie nachapac. Bufetowa do wymiany!!

  • Rosomak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2014 10:00 ~Rosomak

    vydoor~vydoor

    nowy budynek to historyzujacy koszmarek. czy nie stac nas na nowoczesna architekture?

    jakie spolecznstwo taki poziom kultury materialnej ktora wytwarza.

    niestety.

    estetyczne dno. zeby chociaz umiejetnie skopiowano formy historyczne.

    z drugiej strony zenujace wytyczne dla takiego miejsca, nakazujace jakies "nawiazywanie", "poszanowanie" kontekstu i tym podobne bzdury.



    Bardzo mądry, rozsądny post na tym forum. O to właśnie chodzi. W starej zabudowie nie muszą powstawać budynki podobne do sąsiednich. Muszą to być natomiast budynki dobre, estetyczne, o wyważonych proporcjach. Jak wspominany przeze mnie wcześniej budynek na Koziej, czy na Karowej. Nowoczesne, ale pasujące do otoczenia. Ten tutaj to architektoniczny gniot.

  • Rosomak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2014 09:52 ~Rosomak

    Niedostateczna wiedza jest o wiele grozniejsza, niż brak wiedzy. To się sprawdza. Na tej budowie i wśród niektórych internautów na tym forum.

  • pola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 19:08 ~pola

    Gdyby nie było zaleceń "z zewnatrz", obawiam się ze w Strefie UNESCO tzw "duzi" majacy tzw elokwencję lub klase i mozliwości mogliby zrobić wszystko... Czy istnieje cos takiego jak kursy doszkalajace z etyki dla urzednikow?

  • vydoor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 17:53 ~vydoor

    nowy budynek to historyzujacy koszmarek. czy nie stac nas na nowoczesna architekture?

    jakie spolecznstwo taki poziom kultury materialnej ktora wytwarza.

    niestety.

    estetyczne dno. zeby chociaz umiejetnie skopiowano formy historyczne.

    z drugiej strony zenujace wytyczne dla takiego miejsca, nakazujace jakies "nawiazywanie", "poszanowanie" kontekstu i tym podobne bzdury.

  • szacunku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 15:33 ~szacunku

    Tyle jest innych miejsc na biurowce. Nie lepiej pieczołowicie i fachowo odrestaurować zabytkową kamienicę? Tu powstają nowe domy za to zapomniano o wielu unikatowych zabytkach, np. niedaleka willa Walusińskich u zbiegu Bednarskiej i Krakowskiego Przedmieścia. Nie podoba mi się gdy w wielu polskich miastach buduje się nowe (czasem nie pasujące i tandetne, plastikowe) budynki przy rynkach i w miescach historycznych. Pomijając warszawskie Stare Miasto (też już dość zaniedbane) ile opieki wymaga np. zabytkowa Praga albo Wola, z której do dziś niewiele zostało za to pozwala się na pięćdziesięciopiętrowe szklane wieżowce.

  • JestemZaAnawetPrzeciw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 12:53 ~JestemZaAn…

    A mnie tylko ciekawi na ile te "zalecenia" mają moc prawną, bo obawiam się, że żadną. Jest projekt, jest prawomocne pozwolenie na budowę to przestańcie teraz inwestorowi głowę truć.

    Ja na jego miejcu budowałbym dalej - zgodnie z wydanym pozwoleniem... ;-)

  • RomekAtomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 12:52 ~RomekAtomek


    A ty czytaj ze zrozumieniem... Napisałem o bryle i zmianie całego projektu do czego nawoływałeś. Doczytaj cały wpis, odpocznij, przeczytaj ponownie. Niedostateczna wiedza? To że ktoś jest z zawodu inżynierem nie znaczy że każdy inżynier jest dobry, prawda?

    No a jaka jest twoja ekspercka odpowiedź na rozwiązanie sytuacji? Przerwać budowę w tej chwili, zostawić wielką dziurę i rusztowania na rok czy dwa zanim miasto na nowo wyda pozowolenie inwestorowi? :) Nie oszukujmy się wzajemnie, bo obaj wiemy że jeśli wciągną inwestora w tą procedurę to już nigdy nic tam nie powstanie. A moim zdaniem żeby zmienić wygląd dachu miasto musiałoby wydać nowe PnB

  • Mercator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 11:25 ~Mercator

    Większość stolic europejskich nie przejmuje się takimi wytycznymi. W Wiedniu w samym centrum obok Katedry wybudowano nowoczesny budynek, w paryżu obok Luwru powstały piramidy. Tak samo można powiedzieć o innych miastach. Nie róbmy z Warszawy skansenu. Nic by nigdy nie powstało gdyby dawni budowniczowie i architekci trzymali się zasady "nic nowego". Budynek jest estetyczny i moim zdaniem pasuje do okolicy.

  • Rosomak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 11:11 ~Rosomak


    Rosomak~Rosomak

    Jest jeszcze jedno wyjście: wykonać dobry projekt - poprawić ten, albo zrobić go od nowa. Plac Zamkowy to nie wesołe miasteczko, nie miejsce tu na rozpaczliwe łatanie dziur byle czym.
    RomekAtomek~RomekAtomek


    Człowieku, czy ty jesteś z Warszawy? Nowy projekt? Tam są już tak zaawansowane prace że bryły nie da się zmienić! Niestety bo dach za duży. Ale można powalczyć z elewacją i to byłby plus.



    Drogi Romku Atomku. Nie zaczyna się postu od wycieczek osobistych, musisz nadrobić zaniedbania wychowawcze.
    Nie musiałbym być z Warszawy, żeby się wypowiadać na temat architektury, ale tak się składa, że od urodzenia jestem Warszawiakiem, z Mokotowa.
    A na budownictwie akurat znam się nieźle, to mój zawód. Nie mów mi więc, że jeśli postawiono fundamenty, to nie można zmienić kształtu dachu. Zapamiętaj sobie - niedostateczna wiedza jest o wiele groźniejsza, niż brak wiedzy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »