Informacje

05.02.2018 17:16 prognozy wskazywały na oblodzenie

Ulice były białe od soli,
choć warunki całkiem dobre

SERWISY:

W poniedziałek stołeczne arterie były białe. Ale nie od śniegu, tylko od soli. Ta miała chronić przed śliskością, która... nie nadeszła.

Na problem zwrócili uwagę czytelnicy naszego portalu. Od rana w komentarzach pisali, że w poniedziałek na drogach nie jest aż tak ślisko, jak mogłoby się wydawać, gdyby oceniać po ilości wysypanej soli.

Podobne spostrzeżenia miał nasz reporter Lech Marcinczak, który przed południem obserwował sytuację na ulicach. Na jednym z nagranych przez niego filmie (ze skrzyżowania Maczka z Powstańców Śląskich) widać, że jezdnie są po prostu białe. Mało tego, trzeba było mocno wytężyć wzrok, aby dostrzec znajdujące się tam przejście dla pieszych.

Po co tyle soli?

O sprawę postanowiliśmy zapytać Zarząd Oczyszczania Miasta, który odpowiada za utrzymanie dróg i zapobieganie przed śliskością.

"Uwidocznienie na nawierzchniach jezdni chlorku sodu wynika przede wszystkim z różnić z wilgotności powietrza. W godzinach porannych notowaliśmy je na poziomie do 95 procent, obecnie wynosi ona około 50 procent, do tego słońce wysuszyło jezdnie i stąd te obserwacje czytelników" - przyznała Magdalena Niedziałek z działu komunikacji ZOM.

Bo mogło być ślisko

Dodała jednak, że zarówno prognozy, jak i sytuacja pogodowa w nocy wskazywały, że warunki na drogach będą trudne.

"Uzasadnieniem dla działań na ulicach było wystąpienie w nocy z niedzieli na poniedziałek w godzinach od 1 do 5 rano opadów śniegu w ilości do dwóch centymetrów. Dodatkowo postępował spadek temperatury z  -1,4 do - 6,1  stopni Celsjusza. W wyniku tego na jezdniach pojawiła się śliskość z powodu przyklejania się i zamarzania śniegu na nawierzchni" - wyjaśniła urzędniczka.

Dodatkowo zwróciła uwagę, że zagrożenie śliskością zostało odnotowane przez 18 stacji wczesnego ostrzegania przed gołoledzią rozlokowanych na ternie całej Warszawy. Podobne ostrzeżenie pojawiło się też w automatycznym systemie zapobiegania śliskości, w jaki wyposażony jest tunel Wisłostrady. "System na bazie odczytów danych meteorologicznych sam uruchamia spryskiwanie solanką nawierzchni na wjazdach i wyjazdach z tunelu, co zapobiega zalodzeniu. Nastąpiło to o świcie dwa razy, o godz. 2:47 i o godz. 4:00" - precyzuje Niedziałek.

Lodu nie ma. Jest smog

Znajdująca się na ulicach sól i piasek przyczyniła się za to do smogu. Po godzinie 15 urzędnicy ratusza wysłali komunikat z ostrzeżeniem o wysokim stężeniu pyłu PM10.

"Sytuacja jest spowodowana unoszeniem się środków stosowanych do zimowego utrzymaniu dróg i ostrzeżenie dotyczy tylko terenów zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwych ulic. Poza tymi obszarami jakość powietrza jest dobra" - czytamy w komunikacie.

Ratusz zapowiada też,  że jeśli sytuacja meteorologiczna nie ulegnie zmianie, dobowe stężenie pyłu PM10 wzdłuż ulic może przekroczyć w poniedziałek i we wtorek warszawski poziom alarmowania (czyli 100 ug/m3).

 

kw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Dfg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 17:38 ~Dfg

    Dlatego można zaoszczędzone miliony wydać np. na oświetlenie przejść dla pieszych. To uratuje więcej istnień niż solenie. Poza tym dlaczego nie stosują chlorku wapnia skoro jest tylko czterokrotnie droższy a potrzeba go wielokrotnie mniej - sypanie może kosztować tyle co chlorkiem sodu a nie szkodzi tak bardzo.

  • Qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 15:16 ~Qwerty

    Zxc~Zxc

    Dziękuję Redakcji TVNWarszawa za ten artykuł. Wyjaśnienia ZOM nie zawierają niestety wyjaśnienia co zmienić aby nie solić ponownie bez sensu. W tym roku większość akcji posypywania nie powinna mieć miejsca ale nikomu to nie przeszkadza. Jeden dzień sypania potrafi kosztować kilkaset tysięcy PLN. Można za to oświetlić wiele przejść dla pieszych lub obniżyć nieco cenę biletów ZTM. Tłumaczenie konieczności posypywania całego miasta odczytem danych z tunelu pozostawię bez komentarza.

    jedna kolizja może pociągnąć za sobą straty kilkudziesięciu tysięcy, nie wspominając o wypadku...

  • rgrg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 09:38 ~rgrg

    nastassia~nastassia

    dogodzić "warszawiakom" jest na prawdę trudno... ulice zabezpieczone - źle, nieprzygotowane na potencjalną śliskość - też źle... patrząc na ilość dzisiejszych kolizji w stolicy chyba jednak nie było tak wspaniałych warunków pogodowych jak piszą wiecznie niezadowoleni internauci. Z mojej strony - szacunek - lepiej zapobiegać niż leczyć...


    bez nerwów, wiekszosc tych niezadowolonych to przyjezdni co bez GPS'u po warszawie nie dają rady.

  • Qwe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 09:25 ~Qwe

    Wszyscy narzekają na wyrzucanie kasy w błoto a nie na śliską jezdnię (może oprócz taksówkarzy:) Po coś są opony zimowe. Ile milionów ZOM wydał tej zimy na solenie pomimo prawie zerowych opadów? Kto ma w tym interes?

  • BabciaGienia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 09:18 ~BabciaGienia


    PATRIOTA~PATRIOTA

    Raczej to nie tylko sól, tylko mieszanina soli z jakimś chlorkiem. Mieszkam blisko Alei Waszyngtona , tam też tyle nasypali tego dziadostwa że jak przejechał większy samochód albo autobus to się unosiła biała chmura pyłu. Przecież my to wdychamy, wystarczająco dużo pyłu jest w miastach , jak nie ma potrzeby to po co sypać.
    on74~on74

    Sól, która jest używana do posypywania dróg, to chlorek sodu, NaCl.
    Kłania się lekcja chemii ze szkoły podstawowej...
    NaCl zmieszany z piaskiem - to właśnie to dziadostwo, które wdychamy, bo drogowcy sypią jakby lodu było kilka centymetrów, a mróz poniżej -20


    Bo powinni sypać chlorkiem magnezu, który nie ma większego wpływu na nasze organizmy, auta, zieleń czy psie łapy. Ale nieee, oszczędności.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 09:14 ~Nick


    PATRIOTA~PATRIOTA

    Raczej to nie tylko sól, tylko mieszanina soli z jakimś chlorkiem. Mieszkam blisko Alei Waszyngtona , tam też tyle nasypali tego dziadostwa że jak przejechał większy samochód albo autobus to się unosiła biała chmura pyłu. Przecież my to wdychamy, wystarczająco dużo pyłu jest w miastach , jak nie ma potrzeby to po co sypać.
    on74~on74

    Sól, która jest używana do posypywania dróg, to chlorek sodu, NaCl.
    Kłania się lekcja chemii ze szkoły podstawowej...
    NaCl zmieszany z piaskiem - to właśnie to dziadostwo, które wdychamy, bo drogowcy sypią jakby lodu było kilka centymetrów, a mróz poniżej -20

    No popatrz. A ludzie płacą za tężnie w Ciechocinkach czy innych uzdrowiskach tudzież grotach solnych a tutaj za darmo i też źle.

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 08:04 ~Warszawiak

    nastassia~nastassia

    dogodzić "warszawiakom" jest na prawdę trudno... ulice zabezpieczone - źle, nieprzygotowane na potencjalną śliskość - też źle... patrząc na ilość dzisiejszych kolizji w stolicy chyba jednak nie było tak wspaniałych warunków pogodowych jak piszą wiecznie niezadowoleni internauci. Z mojej strony - szacunek - lepiej zapobiegać niż leczyć...

    To wyjedź z Warszawy i nie czytaj informacji o tym mieście, jak ci tak bardzo się tu nie podoba.

    I skąd ta pewność, że to warszawiacy narzekają?

  • on74

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 08:02 ~on74

    PATRIOTA~PATRIOTA

    Raczej to nie tylko sól, tylko mieszanina soli z jakimś chlorkiem. Mieszkam blisko Alei Waszyngtona , tam też tyle nasypali tego dziadostwa że jak przejechał większy samochód albo autobus to się unosiła biała chmura pyłu. Przecież my to wdychamy, wystarczająco dużo pyłu jest w miastach , jak nie ma potrzeby to po co sypać.

    Sól, która jest używana do posypywania dróg, to chlorek sodu, NaCl.
    Kłania się lekcja chemii ze szkoły podstawowej...
    NaCl zmieszany z piaskiem - to właśnie to dziadostwo, które wdychamy, bo drogowcy sypią jakby lodu było kilka centymetrów, a mróz poniżej -20

  • ohota

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2018 07:04 ~ohota

    Czy nie można , tak jak w Skandynawi , sypać specjalnym granulatem ( domieszka pyły i piasku ) a nie tym chlorkiem który wszystko niszczy? Ludzie mamy XXI wiek !!!Czy ktos z ZDM może ruszyć głową??

    Będzie taniej ( bo tam na wiosne zbierają to i wykorzytsują ponownie) i bezpieczniej dla srodowiska , samocodów , butów ;-).

    Ludzie myślcie!!!!

  • hytsz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2018 21:27 ~hytsz

    Tym razem drogowcy zaskoczyli wieczorne opady.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »