Informacje

13.08.2014 10:45 zamieszanie z grą w lidze mistrzów

UEFA przyjrzała się odwołaniu Legii. "Decyzja wieczorem albo jutro rano"


W szwajcarskim Nyonie zebrała się Komisja Odwoławcza UEFA, która przyjrzała się apelacji Legii. - Posiedzenie odbyło się. Decyzja wieczorem albo jutro rano - poinformował prezes warszawskiego klubu Bogusław Leśnodorski.

Legia została ukarana walkowerem za to, że w rewanżowym meczu z Celtikim zagrał Bartosz Bereszyński, który formalnie nie odpokutował trzech meczów zawieszenia za czerwoną kartkę z poprzedniego sezonu. Formalnie, bo klub nie zgłosił piłkarza do meczów poprzedniej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów, jak też nie zagrał w pierwszym spotkaniu z mistrzami Szkocji.

W Nyonie apelację Legii rozpatruje Komisja Odwoławcza, które zebrała się pod przewodnictwem jej szefa Hiszpana Pedro Tomasa (karę walkowera na warszawski klub nałożyła Komisja Etyki, Kontroli i Dyscypliny).

Myślą o Lozannie

Mistrzowie Polski sami przyznają, że szanse powodzenia są niewielkie. W niedzielę prezes Legii Bogusław Leśnodorski ocenił je "między 5 a 75 procent". Bardziej liczy na pozytywną decyzję Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu w Lozannie, do którego odwołanie trafi w razie fiaska w drugiej instancji UEFA.

W tym przypadku Legia nie stoi na straconej pozycji. - Trybunał często zmienia postanowienia wcześniejszych organów, żeby wydać później bardzo merytoryczną decyzję - mówił w poniedziałek sport.tvn24.pl mec. Maciej Bałaziński, który ma doświadczenie ze sprawami rozpatrywanymi przez CAS.

"Kara powinna być proporcjonalna"

Dlaczego Legia z taką determinacją walczy o zmianę decyzji UEFA, choć federacja na ogół nie wycofuje się ze swoich werdyktów, wytłumaczył we wtorek wieczorem jeden z jej współwłaścicieli Dariusz Mioduski.

"Przypadek Legii jest precedensowy i dlatego warto o nim głośno mówić. Czołowe europejskie i amerykańskie media zajmują swoje stanowisko w sprawie nie dlatego, że bronią Legii, ale dlatego, że bronią fundamentalnych wartości sportu, takich jak fair-play, sportowa rywalizacja i sprawiedliwość. Prawo jest właśnie po to, żeby bronić tych wartości, a nie je łamać. Nieprzestrzeganie przepisów musi być karane, lecz kara zawsze powinna być proporcjonalna do przewinienia" - napisał w oświadczeniu.

CZYTAJ TEŻ NA SPORT.TVN24.PL


twis

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 18:54 ~Tomek

    Szwajcarska kancelaria prawna wynajęta przez warszawski klub przedstawiła przekonujące odwołanie. Wykazała jak na dłoni, że sprawa nie jest jednoznaczna, podważyła obowiązek wpisania Bereszyńskiego na listę zawodników zgłoszonych, wykazała, że zgodnie z piłkarskim prawem odcierpiał swoje, wypisała sprzeczne dyrektywy UEFA, podparła się wyrokami Trybunału w Lozannie oraz szwajcarskiego sądu. A na koniec pokazała, że walkower to wcale nie jest jedyna możliwa kara, jaką przewidują regulaminy europejskiej federacji. Dwa optymistyczne scenariusze mogą uznać, że Legia jest w ogóle niewinna lub uznać, że winna, ale nie zasługuje na walkowera.
    Jeśli chodzi o wariant optymistyczny numer dwa, w przepisach jest „wentyl bezpieczeństwa”, dzięki któremu każdy klub w podobnej sytuacji można byłoby uratować. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że gdyby chodziło o Bayern, Real, Barcelonę czy Manchester United, to właśnie taki wentyl zostałby wykorzystany. Chodzi o artykuł 20 Regulaminu Dyscyplinarnego UEFA: „All disciplinary measures may be suspended, with exception of: a) warning; b) reprimands; c) bans on all football-related activities; d) disciplinary measures related to match-fixing, bribery and corruption”.
    UEFA ma dziś twardy orzech do zgryzienia.

  • Kirgiz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 17:23 ~Kirgiz

    fan~fan

    Kazachstan to nie Madryt czy Londyn ale też może jest fajnie hehehehe

    A żebyś wiedział, że tam jest bardzo fajnie. Wszyscu jeżdżą na niedużych konikach i ogólnie jest ładnie.

  • przemo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 14:05 ~przemo

    ciekawe czy borat bedzie na meczu

  • fan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 12:52 ~fan

    Kazachstan to nie Madryt czy Londyn ale też może jest fajnie hehehehe

  • anzelm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 12:38 ~anzelm

    bo juz na studiach "blyszczał":-)))))))

  • MArio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 11:05 ~MArio

    W niedzielę prezes Legii Bogusław Leśnodorski ocenił je "między 5 a 75 procent

    debilizm do kwadratu

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »