Informacje

01.11.2011 07:25 tajemnice cmentarza tarchomińskiego

Tu leży historia Białołęki

SERWISY:

Ich historie rodzinne były splecione z historią Warszawy. Spoczęli na Cmentarzu Tarchomińskim dziesiątki lat temu. Teraz o starych mogiłach pamiętają tylko najstarsi mieszkańcy. I chcą przekazać tę wiedzę dalej, dzięki Wirtualnemu Muzeum Białołęki.

Cmentarz Tarchomiński to jeden z niewielu materialnych śladów historii Białołęki. Spoczywają tu osoby związane z dziejami tych terenów. Ich historie - czasem fascynujące, czasem tragiczne - opowiadają starzy mieszkańcy. Wspomnienia zbiera fundacja AVE, na potrzeby powstającego Wirtualnego Muzeum Białołęki. Jej szef, Bartłomiej Włodkowski, opowiedział nam część z nich podczas spaceru po jedynej czynnej białołęckiej nekropolii, przed dniem Wszystkich Świętych.

Cmentarz pełen śladów

Cmentarz Tarchomiński przy ul. Mehoffera liczy ponad 200 lat. Założony został celowo na wydmowym wzgórzu. Dlaczego?

- Mało kto wie, że Wisła wylewała wówczas dwa razy do roku, zalewała cały Tarchomin i Nowodwory. Ludzie chronili sie między innymi na tym cmentarzu - mówi Bartlomiej Włodkowski, nasz przewodnik po tej nekropolii. - Jest tu mnóstwo ciekawych śladów historii Białołeki. Można powiedzieć, że jest to taka encyklopedia wiedzy o dzielnicy - tłumaczy.

Zabytkowych nagrobków jest kilkadziesiąt. Fundacja dokładnie je zinwentaryzowała. - Starsi mieszkańcy pamiętają o nich i zostawiają tu kwiaty, i znicze - mówi Włodkowski.

Ze względu na upływ czasu i brak miejsca na cmentarzu, niektóre groby jednak znikają.

Po winnicach nie ma śladu: grób Josepha Labeya


Nagrobek Josepha Labeya z XIX wieku jest niezwykły, bo z winnymi gronami. To nie jest tylko motyw zdobniczy, to jedyna zachowana pamiątka po winnicach na Białołęce. Jeśli byśmy 200 lat temu poszli na spacer po lesie, który zajmuje się między cmentarzem a urzędem dzielnicy, to moglibyśmy skosztować winogron, z upraw właśnie pana Labey'a. Labey był Francuzem, ci zostali sprowadzeni na Białołękę przez właściciela okolicy, hrabiego Tadeusza Mostowskiego, który chciał zbudować w Tarchominie pałac. Nie taki zwykły, a z gliny. Taka technika budowania, to była specjalność Francuzów.

Francuzi są znani ze swojej miłości do wina i to prawdopodobnie oni założyli winnice na wysokości ulic Milenijnej i Ceramicznej. Znacznie mniejsza powstała na wysokości osiedla Winnica i stąd jego nazwa.

Krycha - biała dama tarchomińskiego cmentarza


Jeszcze przed wojną dzieci bardzo się Krychy bały. Rzeczywiście, kiedy nocą zobaczy się taką białą rzeźbę wśród tradycyjnych nagrobków, można się przestraszyć.

Krycha zmarła w 1937 roku śmiercią tragiczną. Była po porodzie i lekarz zabronił jej wstawać. Kiedy jej mąż, fotograf tarchomiński, wyszedł do pracy, Krycha jednak wstała, żeby oporządzić dom. Sięgnęła po dzbanek. Ten wypadł jej z rąk, a Krycha padła martwa.

Kochający mąż wystawił jej pomnik, jednak to, co najbradziej zapisało się w pamięci mieszkańców, to widok fotografa, który przychodził na cmentarz z patefonem i puszczał z niego muzykę, którą Krycha uwielbiała.

Grób, dzięki któremu przeżyła cała rodzina


W pieczarze grobu zasłużonego dla Wiśniewa rodu Prus-Wiśniewskich, rodzina kościelnego z Płud spędziła w czasie wojny dwie noce. Rodzice z kilkorgiem maleńkich dzieci ukrywali się przed Niemcami, kiedy przechodził tędy front. Mieszkańcy opowiadają, że walki były zacięte. Jeden dom przechodził w południe z rąk niemieckich w rosyjskie, po czym wieczorem wracał do Niemców. Każdej armii oczywiście trzeba było coś dawać.

Według relacji, do rodziny schowanej w grobie dołączyła jednej nocy młoda Ukrainka, prawdopodobnie uciekinierka z obozu jenieckiego na Kępie Tarchomińskiej. Także ocalała.

To za pewne nie jedyny grób, w którym chowali się mieszkańcy Białołęki.

Ewangelicy ze Świdrów


Mało kto wie, że przed wojną część cmentarza była ewangelicka i korzystali z niej osadnicy z terenu Świdrów. Na tym terenie stał też drewniany zbór, w którym odbywały się niedzielne szkoły.

Koloniści zostali w 1943 roku przesiedleni, dekretem władz niemieckich, do Wielkopolski, a z tej części cmentarza pozostało tych kilka nagrobków z inskrypcjami w języku niemieckim.

Nie dotarli do Powstania


Na Cmentarzu Tarchomińskim można znaleźć też odnowione groby bohaterów Białołęki. To byli młodzi ludzie, zaangażowani w ruch oporu, harcerze. Razem z dużym batalionem z lasów Choszczówki przeprawili się wpław przez Wisłę i połączyli się z oddziałami w Kampinosie. Niestety nie dotarli, jak zakładali, do Warszawy na pomoc Powstaniu.

Zginęli 21 września w Kampinosie, w jednej z bitew. Tam ich pochowano, ale po wojnie ciała zostały ekshumowane i przeniesione tutaj. Po mszy w płudowskim kościele mieszkańcy na ramionach przynieśli ich ciała na cmentarz Tarchomiński. Mogiły zostały, dzięki urzędowi dzielnicy, odnowione kilka lat temu.

Każdego roku w kościele św. Jakuba odbywa się msza za poległych, a przy ich mogiłach - apel poległych.

Rozmawiała Milena Zawiślińska

Fotografie pochodzą z wystawy "Białołęckie nekropolie", którą można oglądać w Muzeum Pragi. Ich autorem jest Dariusz Mysłowski.

Czytaj też: Nekropolie niszczeją w krzakach

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2018 21:22 ~Jacek

    ja postawiłem dom niedaleko cmentarza na Kamykowej. Właścicielem terenu był przed wojną Niemiec nazwiskiem (albo o imieniu) Gary. Założył staw rybny na kanale bródnowskim. Może ktoś słyszał o takiej osobie?

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 16:32 ~Andrzej

    Na cmentarzu w Tarchominie spoczywa moja cała Rodzina.Podchodzę do tego cmentarza bardzo osobiście. Pochowałem niedawno tu moją Mamę. Jestem tu co tydzień. Odwiedzam czworo Dziadków i Najbliższych. Jest ich około 70 zmarłych osób. Lubię tam chodzić. Wracają żywe wspomnienia. Zapewniam Państwa,że to relikt historii. Warto takie miejsca celebrować. Kim byśmy byli bez naszej tożsamości i historii? Dzięki za wolontariackie odnowy najstarszych pomników. Serdecznie pozdrawiam Andrzej

  • Conny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2015 20:43 ~Conny

    Mein Ur- Ur-Großvater Karl Müller liegt auf dem Friedhof in Tarchomin. Hermann Müller ist mit 19 Jahren an Lungenentzündung gestorben. Es war der ältere Bruder meines Großvaters. Ich bin froh, dass es die Gräber noch gibt. Es ist wirklich ein Teil der Historie. Ich habe übrigens an der Universität Mainz die polnische Sprache studiert, da beide Eltern von mir mit der polnischen Sprache großgeworden sind. Ich bin zwar in Deutschland geboren - aber wollte immer die Sprache lernen, die meine Eltern gesprochen haben.

  • kuba18

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2012 23:02 ~kuba18

    W grobie Prus-Wiśniewskich, właścicieli m.innymi Wiśniewa jest pochowana moja cioteczna babka Maria - siostra mojego dziadka, która po zamążpójściu przeniosła się z okolic Kobrynia na Polesiu do męża. Było to z górą 100 lat temu. Składam na grobie co roku kwiaty, ale nie wiedziałem, że służył też za doczesne schronienie. Myślę, że babcia nie miała wtedy nic przeciwko temu.

  • Fluksik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2012 23:04 ~Fluksik

    Wymienione nazwiska w artykule ukazują tylko tych bardziej majętnych,a czy ktoś wie,że rodziny Fluksików,Domianiaków,Pawlaków,żyli we wsiach Białołęka,Tarchomin,Świdry,Piekiełko,Żerań,już mając wzmianki w 1816 roku i dużo wcześniej?

  • stara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.03.2012 14:36 ~stara

    Vis a vis głównego wejścia na cmentarz w takim domu na górce przed wojną odbywały się zabawy taneczne. Dość dziwna to była lokalizacja na imprezy :)

  • JoteS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2012 17:15 ~JoteS

    Cóż czas zaciera wspomnienia. Kto pamięta, że tam gdzie obecnie wyrosło nowe osiedle, (to między Zakładem Opiekuńczo Leczniczym a cmentarzem) było gospodarstwo pana Hajdzionego a jego dom stał tam gdzie obecnie jest nowa część cmentarza. Starzy mieszkańcy tej jak i sąsiedniej parafii w Płudach, w ostatnią swoją drogę byli odprowadzani "na górkę Hajdzionego". Na tym cmentarzu leżą moi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice. Gdy się urodziłem to ten teren przynależał do gminy Jabłonna, powiat Nowy Dwór Mazowiecki.

  • Fascses

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2011 16:33 ~Fascses

    Tak na tym cmentarzu leżą prochy moich przodków ponad 100lat wstecz pierwszy pra pra, no niestety wojna zrobiła swoje i po wojnie była bieda w W-wie i rodzina ciężarówką przyjechała do Olsztyna,gdzie mieszkamy do dzisiaj, nieraz zastanawiam się co by było jak bym dalej mieszkał w Stolicy, mimo wszysto troszeczkę mi się ckini do tej ferajny na pradze północ.pozdrawiam.Ryszard.D.

  • białołęczanin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2011 13:37 ~białołęczanin

    @kem,
    ależ nikt się nie obraza. Bo dlaczego.

    Kiedy w XIII, XVIV wieku na prawym brzegu były królewskie wsie typu Żerań czy Tarchomin, na lewym jeszcze nikt nie myślał o Mokotowie czy Żoliborzu. Ani w formie dzielnicy, ani wsi. Dalekie podwarszawskie łąki...

    Ponieważ jestem dość dobrze wychowany, pominę milczeniem dumne dziś wielkomiejskie przewarszawskie Bemowo, Kabaty, Ursynów...

    Trochę więcej szacunku do siebie nawzajem.
    Nikt tu nie czuje się gorszym od lewobrzeżnej Warszawy, mimo że lewy brzeg (mieszkańcy, media, ratusz) stale nas obraża, poniża i okrada.

  • pr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.11.2011 19:53 ~pr

    Stare cmentarze są niejednokrotnie w małych o wielowiekowej tradycji miasteczkach, np. w świętokrzyskim, na mazurach lub w krakowskim. Niestety czasem te zabytki są zaniedbane albo przerabiane na nowe ("na połysk" ze złotymi literami)... Trzeba szanować styl dawnych lat.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »