Informacje

15.10.2018 19:23 ruszył proces

Trzy kobiety zginęły na pasach. "Mój syn jeździł spokojnie"

SERWISY:

Nie znały się. W noc, w którą wspólnie zginęły, wracały razem z pasterki. Na przejściu dla pieszych w podwarszawskiej Kobyłce śmiertelnie potrącił je 22-letni kierowca. W poniedziałek rozpoczął się jego proces.

W wigilijną noc Katarzynę obudził partner. - Powiedział, że jest już po drugiej, a Angeliki nie ma w pokoju - opisywała podczas poniedziałkowej rozprawy w wołomińskim sądzie matka 16-latki.

"Zacząłem mieć dziwne myśli"

Dziewczyna spędziła wigilię z rodziną, później pomogła przy myciu naczyń i poszła na pasterkę.

- Córka zawsze pisała SMS-y, że się spóźni - mówiła dalej matka nastolatki. Jednak tej nocy się nie odezwała. Partner matki zaczął jej szukać. - Myślał, że zagadała się z koleżankami. Później zadzwonił do mnie i powiedział, że Angelika nie żyje. Miałam jej osiemnastkę wyprawić, a nie pogrzeb - mówi kobieta.

16-letnia Angelika nie była jedyną ofiarą. Oprócz niej w wypadku zginęły też dwie kobiety: 43-letnia i 70-letnia.

Krzysztof o śmierci matki dowiedział się rano w Boże Narodzenie. - Kiedy widzieliśmy się w Wigilię wieczorem, mama siedziała w fotelu i oglądała pasterkę. Powiedziała, że w tamtym roku nie była w kościele, to w tym pójdzie. Rano zobaczyłem, że jej łóżko jest pościelone, puste. Zacząłem mieć dziwne myśli. Dzwoniliśmy do mamy, jednak telefon milczał - opowiadał w sądzie.

Krzysztof oraz matka 16-letniej Angeliki są w rozpoczętym w poniedziałek procesie oskarżycielami posiłkowymi. Nikt z bliskich trzeciej ofiary, 43-letniej kobiety, nie przyszedł do sądu.

Tajne wyjaśnienia

Za kierownicą białego, firmowego citroena berlingo siedział 22-letni Grzegorz W.

- Zawsze bardzo zorientowany na swoją rodzinę, na rodzeństwo. Odpowiedzialny - opisywał kierowcę jego ówczesny pracodawca.

- Mój syn jeździł spokojnie. Młodsze dzieci nie bały się z nim jeździć - przekonywała matka oskarżonego.

Jednak według prokuratury tego dnia mężczyzna "umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym", "nie zachował szczególnej ostrożności" w rejonie przejścia dla pieszych i "nieumyślnie spowodował wypadek".

Według biegłych w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h, jechał ponad 90 km/h.

Czy miał coś na swoją obronę? Czy wyraził skruchę? Czy przeprosił bliskich zmarłych kobiet? Tego nie wiemy, bo sędzia Robert Żak utajnił tę część rozprawy, w której oskarżony składał wyjaśnienia. - Jest młody, pierwszy raz w sądzie, co może mieć wpływ na wyjaśnienia - argumentowała jego adwokat Ewa Radlińska. Sąd się z tym zgodził, a prokurator Damian Zawadka nie oponował.

Powiedziała, żeby zwolnił

O przebiegu zdarzenia opowiedziała też znajoma oskarżonego - Zuzanna. W chwili wypadku siedziała w fotelu pasażera. Jako jedyna z przesłuchanych w poniedziałek świadków zeznawała pod przysięgą.

Grzegorz wspominał swojej matce o Zuzannie, ale - jak oceniła ona podczas rozprawy - dziewczyna była jego znajomą, "do związku tam było daleko".

- Miałam spotkać się z Grześkiem i pojechać do naszego kolegi. Nie weszliśmy do środka, bo byli tam znajomi, których nie chciałam widzieć. Odjechaliśmy. Jechaliśmy dość szybko, Grzesiek był zamyślony. Mówiłam coś do niego, a on nie odpowiadał. Tak było przez całą drogę - zeznawała.

Zaznaczyła, że nie obserwowała licznika, ale chwilę przed wypadkiem powiedziała Grzegorzowi W., żeby zwolnił. Kilkanaście sekund później zauważyła ludzi na pasach.

Stali na poboczu, płakali

- Krzyknęłam: "o Boże, ludzie!". Grzegorz zaczął hamować, ale nie zdążył. Po uderzeniu wysiedliśmy z samochodu. Grzegorz krzyczał, żeby dzwonić po karetkę, na policję. Krzyczał: "chyba ich zabiłem", a do mnie, że mnie przeprasza, że nie widział tych ludzi - opisywała świadek.

O tym, co się działo na miejscu zdarzenia, mówił też inny świadek. Jak relacjonował, tej nocy wspólnie z narzeczoną wracali z pasterki.

- Zauważyłem nadjeżdżający samochód z przeciwka z osobą na masce. Zatrzymaliśmy się. Pod pojazdem z lewej strony wystawały nogi. Kobieta ubrana na ciemno leżała na brzuchu, nie dawała oznak życia. Drugie ciało leżało w rowie. Sprawdziłem, serce nie biło. Na lewym poboczu w zaroślach było trzecie ciało - opisywał. W kolejnym przesłuchaniu jego partnerka dodawała: - Na poboczu stały dwie osoby, chłopak i dziewczyna. Byli przytuleni i płakali.

Biegli wykluczyli

W trakcie badań toksykologicznych w organizmie oskarżonego znaleziono ślady marihuany.

- Jak się trzy dni wcześniej bierze narkotyki, to się nie wsiada do samochodu - skomentowała matka Angeliki.

Adwokat oskarżonego dopytywała, skąd ten wniosek.

- Czytałam opinie biegłego i z tego wnioskuję, że brał narkotyki trzy dni wcześniej - odpowiedziała matka.

Koleżanka W. stwierdziła, że Grzegorz "popalał marihuanę", ale zapewniła, że w dniu wypadku tego nie robił. Takiego samego zdania byli biegli. Wykluczyli, by podczas zdarzenia 22-latek był pod wpływem środków odurzających.

"Chcę wrócić do domu"

Na koniec rozprawy mec. Ewa Radlińska złożyła wniosek o uchylenie tymczasowego aresztu. Podkreślała, że kluczowy świadek, czyli pasażerka samochodu, którym kierował W., został już przesłuchany. Zamiast aresztu adwokat zaproponowała kaucję w kwocie 10 tysięcy złotych i dozór policyjny.

- Mieszkam 400 metrów od sądu, będę się zgłaszał codziennie. Chcę po prostu wrócić do mamy i rodzeństwa - mówił oskarżony.

Sąd jednak nie wyraził na to zgody. Grzegorzowi W. grozi do ośmiu lat wiezienia.

Klaudia Ziółkowska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Realista_Praga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2018 16:40 ~Realista_Praga


    Kierowca~Kierowca

    Moment, w Polsce jest obowiązek noszenia kamizelek odblaskowych po zmroku w terenie niezabudowanym, czy te osoby miały choć jeden odblask. Wina kierowcy jest bezsprzeczna ale czy ofiary były bez winy, czy dały kierowcy się zauważyć? W dodatku były ubrane na czarno.
    olo~olo

    Kobyłka to miasto a miasto to teren zabudowany.....amebo


    Amebo, tablica informacyjna o wjeździe do miejscowości =/= z tablicą o wjeździe w teren zabudowany.

  • Realista_Praga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2018 16:29 ~Realista_Praga


    erw~erw

    Do 30 lat kierowanie samochodem tylko i wyłącznie pod nadzorem doświadczonego kierowcy.
    Kierowca_autobusu~Kierowca_autobusu

    Podaj definicję określającą doświadczonego kierowcy. czy jest to ktoś, kto:
    1. kto ma co najmniej 5 lat prawo jazdy?
    2. kto przejeżdża rocznie minimum 10.000km?
    3. ma co najmniej 5 lat prawo jazdy i ma udokumentowany "przebieg" 10.000km rocznie?
    Ja mam prawo jazdy kat.B od prawie 30 lat i spowodowałem jedną, nie groźną kolizję. Od prawie 15 lat jeżdżę autobusami i nie mam żadnego przypadku na koncie i setki tysięcy kilometrów na koncie. Czy to czyni ze mnie doświadczonego kierowcę? Może. Okaże się to dopiero, jak przejdę na emeryturę.

    Tak, w ciągu roku przejeżdżasz średnio prawie 50000 km (częściowo wykonując "małpie" odruchy jeżdżąc na pamięć), ale i masz doświadczenie tego czego możesz w danym miejscu się spodziewać, masz wypracowaną wyobraźnię przestrzenną, wiesz czy się zmieścisz, czy utkniesz na skrzyżowaniu lub doprowadzisz do kolizji z przeszkodą stałą. Grunt że posiadasz prawo jazdy na pojazdy silnikowe wielośladowe, Posiadając dodatkowo prawo jazdy C+E lub D+E (jak w Twoim przypadku) jesteś w stanie podpowiedzieć młodemu adeptowi jak ma się "zachować" przy "dużych" kolegach, co może nie być dla innych tak oczywiste i dopiero po zdarzeniu, będzie sobie w brodę pluł mamrocząc pod nosem, "szkoda że o tym nie nie wiedziałem/nie przewidziałem/nie pomyślałem. Wiadomo że po mieście inaczej się jedzie, a w trasie inaczej, ale to zawsze jakieś ułatwienie przeżycia w dżungli zmotoryzowanych ludzi.

  • Realista_Praga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2018 15:00 ~Realista_Praga

    wilczek1968~wilczek1968

    Pieszy ma zakaz wchodzenia na jezdnie gdy coś jedzie. Dlatego w przypadku potrącenia zawsze jest winny pieszy. POczytajcie PoRD! Były nawet wyroki skazujące pieszych gdy mieli zielone choć to już nietypowe sytuacje. Uważajcie na siebie

    To dlaczego przechodzisz przez jezdnie w Wołominie gdy coś po Pruszkowie jedzie?? Wg. Twojej chorej teorii masz tam stać do końca świata i czekać!!! Nie wiem co gościu bierzesz ale odstaw, bo bredzisz i straciłeś kontakt z rzeczywistością. Gdyby tak za wadliwe interpretowanie przepisów ludzi wsadzali, to byś miał dożywotni meldunek w domu bez klamek z pracą na roli.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2018 19:11 ~gość

    wilczek1968~wilczek1968

    Pieszy ma zakaz wchodzenia na jezdnie gdy coś jedzie. Dlatego w przypadku potrącenia zawsze jest winny pieszy. POczytajcie PoRD! Były nawet wyroki skazujące pieszych gdy mieli zielone choć to już nietypowe sytuacje. Uważajcie na siebie

    Odezwały się wilczki broniące mordercy, pewnie kolesie .
    Niech koleś doczyta że PoRD mówi o zakazie wchodzenia BEZPOŚREDNIO przed jadący pojazd, a nie wtedy gdy pojazd się zatrzymał i udzielił pierwszeństwa, a DRUGI BANDYTA DROGOWY zignorował auto stojące przed pasami i na nie z impetem wjechał, NIE ZACHOWAŁ OSTROŻNOŚCI o czym też mówi PoRD, oraz NIE ZASTOSOWAŁ SIĘ DO OGRANICZENIA prędkości. To kwalifikuje takiego imbecyla na powtórne badania psychiatryczne bo chyba jest niepoczytalny i niezdolny do prowadzenia pojazdu !

  • Krul

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2018 15:24 ~Krul

    wilczek1968~wilczek1968

    Pieszy ma zakaz wchodzenia na jezdnie gdy coś jedzie. Dlatego w przypadku potrącenia zawsze jest winny pieszy. POczytajcie PoRD! Były nawet wyroki skazujące pieszych gdy mieli zielone choć to już nietypowe sytuacje. Uważajcie na siebie

    Pieszy znajdujący się na przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. Sąd oceni co tu było priorytetem? Jak widzę samochód 200 m od przejścia to tez mam stać i czekac??

  • wilczek1968

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2018 15:06 ~wilczek1968

    Pieszy ma zakaz wchodzenia na jezdnie gdy coś jedzie. Dlatego w przypadku potrącenia zawsze jest winny pieszy. POczytajcie PoRD! Były nawet wyroki skazujące pieszych gdy mieli zielone choć to już nietypowe sytuacje. Uważajcie na siebie

  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2018 12:55 ~Konrad


    Smutny~Smutny

    Oczywiście, że odblaski się przydają tylko co to ma do rzeczy w tej sytuacji kiedy to pasażerka zauważyła pieszych a kierowca nie....
    Koncetracja na prowadzeniu auta, skupienie uwagi na otoczeniu, przestrzeganie przepisów i dostosowanie jazdy do warunków na drodze....to się przydaje
    Racja~Racja

    Racja

    wszystko pięknie,tylko to wymaga myślenia!!!!a z tym jest coraz gorzej w narodzie.

  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2018 12:52 ~Konrad





    tg3178~tg3178

    to ogólnie efekt zrobienia z kierowców świętych krów, którym wszystko wolno. Kierowcy to pupilki, władzy i mediów. Prawie każdy kandydant na prezydenta Warszawy im schlebia, a oni zabijają ludzi.

    Czas zatrzymać to szaleństwo.
    wyhear~wyhear


    Przede wszystkim rowerzysci to świete krowy i pupilki. Kierowca musi uważać na pieszych,którzy włażą na czerwonym spiesząc się na autobus czy tramwaj, rowerzystów którzy robią co chcą na jezdni i nie potrafią włączyć się do ruchu, ogólnie ich to żadne przepisy nie obowiązują,oraz innych uczestników ruchu.W tym przypadku jechał za szybko i stało się nieszczęscie. Jeżeli teren nie był zabudowany to piesi muszą mieć odblaski, nie wiem jak tu było.
    abc~abc

    "nie wiem to się wypowiem"? to po co zabierasz głos? po co mieszasz tu rowerzystów, jak oni się przyczynili do wypadku?
    Jonek~Jonek

    Prawde napisał, rowerzyści to święte krowy.
    madry adas~madry adas


    Rowerzyści to najbardziej prześladowana grupa społeczna w Polsce. Przecież ten jeden kierowca zabił 3 osoby na raz, a rowerzyści trzech osób w rok nie zabijają!


    do wyhear<< masz rację że to wina rowerzystów. Jakby tam jakiś rowerzysta jechał, to nie doszłoby może do tragedii,ponieważ kierowca , może zostałby spowolniony przez rowerzystę!! AA co ,brakuje pieszym do tej świętości krów? nic!!Każdy rowerzysta,kierowca,czy pasażer,to jest z natury pieszym! od urodzenia!Jak jest bezmyślnym pieszym ,to będzie też, bezmyślnym prowadzącym ,jakikolwiek pojazd!Podobnie jak i ty. Piszesz bezmyślnie, nie na temat, aby pisać,aby zaistnieć.To i jako prowadzący cokolwiek, też taki będziesz

  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2018 12:38 ~Konrad



    ololol~ololol

    Najważniejsze zasady na drodze: Przewiduj.. nie ufaj na śmierć.. Myśl za innych.. w ten sposób wszyscy będą bezpieczni
    wenawar~wenawar


    Pełna zgoda. Tylko jedno wyjaśnij: dlaczego tej najprostszej zasady nie stosują kierowcy, ale żądają jej od innych?
    green_is_bad~green_is_bad


    Stosują i dzięki temu bezmuślnych pieszaków nie ginie 100 razy więcej

    ololol, nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą bezpieczni, zawsze było tak że ktoś się z tego myślenia wyłamie.Jak nie był za młodu, w domu, nauczony przestrzegania przepisów,to ich nie będzie przestrzegał jako dorosły.Czego Jaś się nie nauczył,Tego Jan nie będzie przestrzegał.AA z myśleniem za siebie,jest coraz gorzej w narodzie.Nie mówiąc o myśleniu za innych.

  • green_is_bad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2018 11:44 ~green_is_bad


    ololol~ololol

    Najważniejsze zasady na drodze: Przewiduj.. nie ufaj na śmierć.. Myśl za innych.. w ten sposób wszyscy będą bezpieczni
    wenawar~wenawar


    Pełna zgoda. Tylko jedno wyjaśnij: dlaczego tej najprostszej zasady nie stosują kierowcy, ale żądają jej od innych?


    Stosują i dzięki temu bezmuślnych pieszaków nie ginie 100 razy więcej

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »