Informacje

07.03.2018 22:12 "Czy brał pan kokainę?"

Trzaskowski: spodziewałem się,
że to będzie brudna kampania wyborcza

SERWISY:

Podejrzewałem, że ta kampania wyborcza będzie bardzo trudna i brudna, bo batalia o Warszawę jest sprawą fundamentalną - ocenił Rafał Trzaskowski. Kandydat Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy był gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i" w TVN24.

Na początku programu Rafał Trzaskowski poinformował, że złożył w środę do sądu akt oskarżenia przeciwko Michałowi Dziębie, który twierdził między innymi, że wspólnie zażywali kokainę. Dzięba był asystentem ministra skarbu w rządzie PO Aleksandra Grada. Wcześniej, tak jak Trzaskowski, był asystentem europosła Jacka Saryusz-Wolskiego. Jak twierdził publicznie, kandydat na prezydenta stolicy oprócz zażywania narkotyków, przyjmował też łapówki i wdawał się w liczne romanse.

"Bzdura"

- Czy brał pan kiedyś kokainę z Michałem Dziębą? - spytała Monika Olejnik.

- Bzdura - odpowiedział Trzaskowski. - To są zarzuty wyssane z palca. Ja nawet nie chcę ich komentować, bo one są absurdalne - uciął. W podobnym tonie odniósł się też do oskarżeń o przyjęcie 150 tysięcy złotych łapówki od jednego z lobbystów, współwłaściciela firmy zajmującej się public relations.

Zdaniem Trzaskowskiego wiarygodność Dzięby została wielokrotnie podważona przez niego samego (m.in. opublikował dokumenty, z których wynika, że leczył się psychiatrycznie). Mieli dowieść tego również dziennikarze, a dodatkowo o nieprawdziwości jego słów mają świadczyć liczne pozwy skierowane przeciwko niemu do sądu.

- Ja śpię spokojnie, bo jestem osobą uczciwą. Wszystkie te zarzuty są wyssane z palca. I nie chce się nawet do nich konkretnie odnosić, bo będzie takie wrażenie, że się tłumaczę - wyjaśniał Trzaskowski. Dodał też, że celem oskarżeń Dzięby była destabilizacja jego wizerunku i dotyczyły one "wyimaginowanych romansów sprzed kilkunastu lat".  - Ten człowiek tak się zdyskredytował, że temat zniknie, a prawda obroni się w sądzie - podsumował.

Polityczna gra i spektakl

Monika Olejnik pytała też o ocenę działania komisji weryfikacyjnej kierowanej przez wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. - Komisja jest tylko i wyłącznie grą polityczną. To pewnego rodzaju spektakl. Gdyby było inaczej, to Prawo i Sprawiedliwość uchwaliłoby ustawę reprywatyzacyjną. To jest papierek lakmusowy intencji Patryka Jakiego i całego PiS-u. Oni mówili o ustawie, bez której kompletnie nie da się rozwiązać problemu reprywatyzacji, a teraz schowali ją do szuflady - komentował Trzaskowski.

Polityk odniósł się też do tego czy Jaki będzie trudnym konkurentem w walce o fotel prezydenta stolicy. Jego zdaniem, wiceminister stracił swoją wiarygodność, ponieważ nie przedłożył jeszcze projektu ustawy reprywatyzacyjnej, a twierdzi, że dzięki jego działaniom poprawia się los lokatorów zreprywatyzowanych nieruchomości. - Ja wprowadziłem zmiany w ustawie chroniącej prawa lokatorów, PiS pobiegł zaraz za tym. Warszawiacy już dawno zorientowali się, że tu nie chodzi o rozwiązanie problemu - stwierdził kandydat PO.

Walka o stolicę

Monika Olejnik pytała też Trzaskowskiego o innych kandydatów na prezydenta stolicy.

Trzaskowski stwierdził, że zamiast wystawiania Roberta Biedronia (dziś jest prezydentem Słupska) jako kandydata Sojuszy Lewicy Demokratycznej na prezydenta Warszawy, lepiej byłoby gdyby opozycja wystartowała z jednym wspólnym pretendentem do tej roli. Jego zdaniem im więcej kandydatów poszczególnych opcji, tym większe szanse PiS-u na wygraną w stolicy. - Będę rozmawiał absolutnie ze wszystkimi. Myślę, że się porozumiemy - zapewnił.

Pytany o pomnik smoleński, kandydat PO nie chciał określić dokładnie co z nim zrobi, jeśli wygra wybory. Podkreślał za to wyraźnie, że PiS nielegalnie przejął plac Piłsudskiego i dokonuje tam samowoli budowlanej. - Mam nadzieję że się z tego wycofają - mówił Trzaskowski.

Dodał, że nie chce zapowiadać się jako prezydent, który będzie burzył, ale jednocześnie nie może też sankcjonować tego co robi partia rządząca i zgadzać się na to, że pomnik pozostanie. Nie sprecyzował jednak, w jaki sposób zamierza rozwiązać tę kwestię.

kk/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »