Informacje

18.07.2019 18:24 trwają poszukiwania 5-latka

"To niemożliwe, żeby Dawid przekroczył granicę"

SERWISY:

Straż Graniczna zapewnia, że jej funkcjonariusze są szczególnie wyczuleni na osoby, które przekraczają granicę z małymi dziećmi.

Główny ciężar poszukiwań 5-letniego Dawida Żukowskiego spoczywa na policji, ale w działaniach cały czas wspierają ją inne służby.

Jak zapewnia Straż Graniczna, jej funkcjonariusze współpracują z policją od momentu zaginięcia 5-letniego chłopca. Strażnicy są szczególnie wyczuleni na osoby, które przekraczają granicę z małymi dziećmi.

"Było to niemożliwe"

- Sprawdzaliśmy czy chłopiec nie wyjeżdżał za granicę, sprawdzaliśmy również przejścia lotnicze - mówi Anna Michalska z Komendy Głównej Straży Granicznej. I dodaje, że wszyscy funkcjonariusze posiadają informacje o zaginięciu chłopca. Zarówno ci którzy patrolują granice zewnętrzną, jak i ci służący wewnątrz kraju.

- Z naszych ustaleń wynika, że chłopiec nie przekraczał granicy, to sprawdzaliśmy zaraz na samym początku, kiedy otrzymaliśmy informację o zaginięciu Dawida. Sprawdzaliśmy też godziny wcześniej, czy chłopiec nie wyjeżdżał za granicę. Z naszych ustaleń wynika, że było to niemożliwe - informuje strażniczka. I precyzuje, że chodzi o granicę zewnętrzną Unii Europejskiej.

Jak zapewniał w czwartek komendant główny policji Jarosław Szymczyk, intensywność poszukiwań nie spada, jednak wciąż nie można mówić o przełomie. - Cały czas jesteśmy niezwykle zdeterminowani. Setki policjantów pracują w terenie, ale wielu też w biurach. Tam toczy się największy bój o to, aby właściwie przeanalizować wszystkie informacje, a jest ich bardzo dużo - mówi.

I informuje, że cały czas pojawiają się nowe informacje. - Zdobyliśmy nowe zapisy z nieznanych wcześniej monitoringów, z kamer przekazywanych nam przez ludzi. Każdy z nich jest niezwykle istotny - podsumowuje Szymczyk.

Śmierć ojca, zaginięcie syna

Do zaginięcia chłopca doszło w środę 10 lipca. Około godziny 17 pięcioletni Dawid Żukowski wyszedł ze swoim ojcem z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim. Mężczyzna miał go zawieźć do matki, do Warszawy. Rodzice nie byli rozwiedzeni, ale nie mieszkali razem. Ostatni raz kontaktowali się o godzinie 18 w środę.

Ojciec Dawida zginął tuż przed 21 potrącony przez pociąg. Według ustaleń funkcjonariuszy było to samobójstwo. Trzy godziny później, około północy, matka zgłosiła zaginięcie chłopca.

W czwartek policjanci w Grodzisku Mazowieckim znaleźli samochód, którym ojciec poruszał się z dzieckiem. Stał trzy kilometry od torów w grodziskiej dzielnicy Łąki. Śledczy dotarli także do monitoringu, który pozwolił odtworzyć trasę samochodu między Grodziskiem a Warszawą.

ab/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 12:05 ~minipudzianek

    NIKOLSON~NIKOLSON

    co za bzdety jadAC DZIS PRZEZ GRANICE W NIEMIEC NIKT NIC NIE SPRAWDZAL JECHALEM Z 3 DZIECMI I TAK MOZNA BYLO DO NIEMIEC DZIECKO WIESC

    Jechałeś do Niemiec? Nie przekraczałeś żadnej granicy. Przekroczysz ją dopiero, gdy będziesz chciał wjechać, np. na Białoruś.

  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 12:01 ~minipudzianek

    zływaz~zływaz

    Ostatnio leciałem z Modlina do Włoch i z powrotem i NIKT nie sprawdzał dowodu tożsamości. W żadną stronę. Sprawdzane były karty pokładowe - po trzy razy na lot - ale dowód ani razu. Leciałem z trójką dzieci - bez problemu mógłbym przemycić jedno nie moje, pod warunkiem, że kupiłbym bilet.

    Lecąc do Włoch nie przekraczasz granicy, po co więc zweryfikować dokumenty inne niż uprawniające przejazd? Kontrola kart pokładowych to jak zwykła kontrola biletu w autobusie miejskim.

  • robson82

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 12:00 ~robson82

    w taki sposob jak prokuratura dziala w polsce to wszystko jest mozliwe..... jestem bezlistosny dla prokuratury bo olewa mnie juz od roku i nie chce znalesc jednej laski przez ktora mam finansowe problemy.... , pomimo korzystnych dla mnie orzeczen sadu okregowego prokuratura nie wykonuje tych zalecen....

  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 11:58 ~minipudzianek

    smerf_maruda~smerf_maruda

    Ale przeciez w ramach UE nie ma granic, tylko dowod wystarczy, a w tym przypadku nie bylo watpliwosci, ze chodzi o ojca i syna.

    Tak jest, dlatego mówiąc "przekroczył granicę" ma na myśli przekroczenie granicy zewnętrznej.

  • smerf_maruda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 11:28 ~smerf_maruda

    Ale przeciez w ramach UE nie ma granic, tylko dowod wystarczy, a w tym przypadku nie bylo watpliwosci, ze chodzi o ojca i syna.

  • podatnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 11:28 ~podatnik

    Nie jeden już wykiwał tych mundurowych przemądrzałków. Trochę więcej pokory, rozsądku i rozumu. Nie można upierać się przy kilku tylko wersjach, bo może być ich znacznie więcej. Minutowy czas niby sprawdzony jazdy samochodu ojca wcale nie oznacza, że tym samochodem jechał ojciec. Cała sprawa mogła być przygotowana dużo wcześniej. Trzeba brać pod uwagę różne aspekty. A co do skuteczności policji to jest to osobny temat. Nie zawsze im się chce pomyśleć i zrobić.

  • anita

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 11:21 ~anita

    Nie wprowadzono child alertu, więc nie było szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej. Porado nie ma żadnego problemu, bo nie ma kontroli w przemieszczaniu się w ramach krajów UE, więc niech SG nie utwierdza się w swoich przekonaniach, że granicy nie przekroczył.

  • wiemcomówię

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 11:17 ~wiemcomówię


    bep~bep

    Lot na Księżyc tez był kiedyś wydawało się niemożliwy... Do Kaliningradu przez tzw. mały ruch graniczny może przejść każdy w jedną i w drugą stronę. Celnicy nawet nie patrzą dokładnie kto przechodzi. To, co opowiada ta pani, to jakas kpina.
    galop~galop


    Dokładnie, jeśli go ktoś w ten sposób przeprowadził to nasi "dzielni" celnicy nawet tego nie wiedzą a oczywiście "są pewni".
    Druga możliwość o które "ta pani celnik" zapomina to to, że mógł ktoś z chłopcem przekroczyć granicę Polski w ramach Schengen i wyjechać ze strefy w innym kraju. Tego też nasze orły by już nie wiedziały.
    Generalnie żenada. Piszę o tym już któryś raz. Chłopiec zapewne miał dwa paszporty! Czy oba sprawdzono i zabezpieczono zaraz po zaginięciu? W czyim były posiadaniu? Przecież dziecko mogło być przewiezione poza Schengen w innym kraju UE a paszport potem odesłany? Jeśli matka miała te paszporty i jednego teraz brakuje albo okazała je po czasie to rzuca zupełnie inne światło na sprawę!

    Po pierwsze - to nie celnicy tylko Straż Graniczna. Po drugie - gdzie jest napisane, że dzieciak miał dwa paszporty, nawet jak miał podwójne obywatelstwo. Po trzecie - jak wymyślają niektórzy zwolennicy teorii spiskowych, jakie służby angażowały by się w uprowadzenie dziecka jakiegoś hazardzisty I drobnego ćpunka. Ale Janusze eksperci wiedzą lepiej.

  • wiemcomówię

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 11:13 ~wiemcomówię


    bep~bep

    Lot na Księżyc tez był kiedyś wydawało się niemożliwy... Do Kaliningradu przez tzw. mały ruch graniczny może przejść każdy w jedną i w drugą stronę. Celnicy nawet nie patrzą dokładnie kto przechodzi. To, co opowiada ta pani, to jakas kpina.
    galop~galop


    Dokładnie, jeśli go ktoś w ten sposób przeprowadził to nasi "dzielni" celnicy nawet tego nie wiedzą a oczywiście "są pewni".
    Druga możliwość o które "ta pani celnik" zapomina to to, że mógł ktoś z chłopcem przekroczyć granicę Polski w ramach Schengen i wyjechać ze strefy w innym kraju. Tego też nasze orły by już nie wiedziały.
    Generalnie żenada. Piszę o tym już któryś raz. Chłopiec zapewne miał dwa paszporty! Czy oba sprawdzono i zabezpieczono zaraz po zaginięciu? W czyim były posiadaniu? Przecież dziecko mogło być przewiezione poza Schengen w innym kraju UE a paszport potem odesłany? Jeśli matka miała te paszporty i jednego teraz brakuje albo okazała je po czasie to rzuca zupełnie inne światło na sprawę!

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 10:44 ~nemesis

    xaxaxaxa~xaxaxaxa

    sms ojciec wyslal o 17, matka zawiadomila policje o 24, serio przez ten czas nie mozna bylo dzieciaka wywiezc z kraju?

    spróbuj taki numer zrobić i powiedz jak było

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »