Informacje

12.06.2018 08:43 wypadek na zakopiance

"To cud, że nikt nie zginął"

SERWISY:


- Był wielki huk, wybuch, jak bomba. A potem ogromny krzyk, pisk niesamowity. Dobiegliśmy i nie wiadomo, za co się zabrać, kogo pierwszego ratować, co robić – mówi Zbigniew, świadek wypadku.

Do wypadku doszło w piątek przed południem w miejscowości Tenczyn, na trasie z Krakowa do Zakopanego. W wypadku uczestniczyły trzy pojazdy - autokar, którym podróżowali uczniowie z warszawskiej szkoły podstawowej, samochód ciężarowy oraz osobowy.

"Krzyk i pisk"

- Był wielki huk, wybuch, jak bomba. A potem ogromny krzyk, pisk niesamowity. Dobiegliśmy i nie wiadomo, za co się zabrać, kogo pierwszego ratować, co robić – mówi Zbigniew, świadek wypadku.

Policja i prokuratura sprawdzają, jaki dokładnie był przebieg zdarzenia.

- Z Zakopanego w kierunku Krakowa jechał samochód osobowy, zanim jechał autokar z dziećmi. Z naprzeciwka nadjechał samochód ciężarowy. Doszło do zderzenia bocznego samochodu z naczepą ciężarówki. W wyniku tego zderzenia, samochód ciężarowy zjechał na przeciwny pas ruchu zderzając się czołowo z autobusem. W najcięższym stanie było cztery osoby, w tym dziecko i opiekun wycieczki – mówi mł. insp. Sebastian Gleń z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

W wyniku wypadku rannych zostało prawie pięćdziesiąt osób. Większość to wracający z zielonej szkoły uczniowie siódmej klasy jednej ze stołecznych szkół.

- Odebrałam telefon od mojej córki. Bardzo płakała, nie mogłam jej zrozumieć. Słyszałam w słuchawce ten płacz dzieci i ich przeraźliwy krzyk. Córka powiedziała mi, że mieli wypadek, czołowo zderzyli się z tirem. To była najgorsza chwila – mówi Agnieszka Borycka, matka jednej z poszkodowanych uczennic.

Zorganizowana akcja ratunkowa

Na miejscu przez długie godziny pracowało osiemnaście zastępów straży pożarnej, jednostki policyjne z całego województwa, osiem zespołów ratownictwa medycznego, cztery śmigłowce lotniczego pogotowia ratunkowego oraz helikopter wojskowy.

- Cudem nikt nie zginął w tym wypadku. Dzieci pomagały sobie nawzajem, budzili się, mówili do siebie, tak jak instruowali ich lekarze – mówi Magdalena Janowska, wychowawczyni, która wraz z grupą młodszych dzieci jechała busem za autokarem.

Najwięcej obrażeń odniósł kierowca ciężarówki, który w stanie ciężkim przebywa na oddziale ortopedii w szpitalu w Nowym Targu. Ma wstrząśnienie mózgu. Żyje dzięki szybkiej pomocy mieszkańców Tenczyna, którzy jeszcze przed przybyciem pierwszych służb odcięli duszący go pas.

- Usłyszałam z domu, jak wielu ludzi krzyczy, wzywa pomocy. Najbardziej dramatyczny był widok kierowcy autokaru, który był przygnieciony do kierownic. Jego najtrudniej było wyciągnąć – mówi Jadwiga, świadek wypadku.

- Pas bezpieczeństwa ścisnął mu się pod szyją. Już praktycznie nie oddychał. Mówił, że brak mu tlenu – dodaje inny ze świadków.

Dzieci pod opieką psychologów

Uczniowie, którzy nie odnieśli większych obrażeń zostali przewiezieni do pobliskiej szkoły. Tu od razu otoczono ich opieką psychologiczną. Po kilkoro z nich przyjechali z Warszawy rodzice. Część poszkodowanych dzieci była w takim szoku, że nie czuła obrażeń. Dopiero po chwili zaczęły się uskarżać na ból. Do szpitali w Krakowie, Nowym Targu, Limanowej, Suchej Beskidzkiej trafiło ponad trzydzieści osób.

- Spytałam córki, czy coś jej się stało. Powiedziała, że uderzyła się w głowę i bardzo ją ta głowa boli, ale że obok są dzieci, które mają połamane ręce i nogi. To był straszny moment, dlatego że ona była daleko ode mnie, a ja nie mogłam się tam szybko zjawić i jej pomóc – mówi Agnieszka Borycka.

Poszkodowani cały czas są pod opieką psychologów. Mimo, że z Warszawy przyjechał autokar, by zabrać ich do domu, dzieci tak bardzo bały się nim jechać, że wybrano podróż pociągiem. Po powrocie wszystkie rodziny mają stały dostęp do terapeutów.

- Część z tych dzieci ma takie symptomatyczne zachowania, które świadczą o dużej traumie. Część z nich bardzo się zamknęła, nie chce w ogóle rozmawiać o wypadku. My staramy się mówić tym dzieciom i ich rodzicom, co mogą zrobić, by przeżyć to. Czasem te rany psychiczne są poważniejsze od tych fizycznych – mówi Ewa Maksymowska, terapeutka.

Słowa psychologa potwierdza matka poszkodowanej w wypadku Julki.

- Jak jechaliśmy do Warszawy, córka była bardzo niespokojna. W nocy krzyczała: trzymajcie się, bo spadamy. Widać, że ma koszmary – mówi Agnieszka Borycka.

ZOBACZ CAŁY MATERIAŁ NA STRONIE "UWAGA!" TVN

ran/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • green_is_bad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 20:10 ~green_is_bad


    Dark~Dark

    Nie lubię tirów, ale jeszcze bardziej drażnią mnie 80+ za kierownicą. Sobota 13:00 korki w Warszawie większe, niż w dni powszednie - siwogłowi w czerwonych jarisach, polach i klijach zdobywają świat.
    iza~iza

    odezwał się młody z bmw, prawie nówki zza Odry

    Gorsi są kapelusznicy i tacy co nie mają prawa jazdy i ich nie stać na samochód jak iza

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 14:59 ~iza

    Dark~Dark

    Nie lubię tirów, ale jeszcze bardziej drażnią mnie 80+ za kierownicą. Sobota 13:00 korki w Warszawie większe, niż w dni powszednie - siwogłowi w czerwonych jarisach, polach i klijach zdobywają świat.

    odezwał się młody z bmw, prawie nówki zza Odry

  • WB1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 13:30 ~WB1

    Młodzież w autokarze pasy miała pozapinane?

  • Dark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 12:31 ~Dark

    Nie lubię tirów, ale jeszcze bardziej drażnią mnie 80+ za kierownicą. Sobota 13:00 korki w Warszawie większe, niż w dni powszednie - siwogłowi w czerwonych jarisach, polach i klijach zdobywają świat.

  • fggg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 12:21 ~fggg

    biedni

  • hmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 12:13 ~hmm

    coś mi tu śmierdzi... jak to możliwe, że wszyscy kierowcy przeżyli i do tej pory nie wiadomo w 100% kto zawinił???

  • hmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 12:12 ~hmm

    coś mi tu śmierdzi z winowajcą.. jak to możliwe, że wszyscy kierujący przeżyli i nikt nie wie w 100% kto jest winny!!

  • Maniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 11:53 ~Maniek

    Nie róbcie sobie jaj z ludzi. Samochód ciężarowy nie zjeżdża na przeciwległy pas z powodu, że obetrze się o jego naczepę samochód osobowy.

  • Zdziwiony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 11:47 ~Zdziwiony

    Już nie w tej szkole~Już nie w tej szkole

    Najwieksza trauma dla dyrekcji. Nie da się tego wyciszyć i pozamiatać.


    A co ma do tego Dyrekcja i niby co ma wyciszać?

  • o007

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2018 11:19 ~o007

    Już nie w tej szkole~Już nie w tej szkole

    Najwieksza trauma dla dyrekcji. Nie da się tego wyciszyć i pozamiatać.


    a co ma do tego dyrekcja szkoły? Ciągnęli ten autobus czy to oni go zepchnęli na ciężarówkę?
    Głupota niektórych ludzi mnie poraża

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »