Informacje

18.07.2011 08:08 tak się jeździ po warszawie

Test stołecznych ścieżek, czyli
z kamerą przez miasto

SERWISY:

Kierując się raportem Zielonego Mazowsza postanowiliśmy sprawdzić, czy naprawdę jest tak źle. Z kamerą na rowerowym kasku próbowaliśmy dojechać do Śródmieścia z kilku różnych miejsc. Zobaczcie efekty.

Z Mokotowa do Śródmieścia

Ruszamy ze skrzyżowania ulicy Sobieskiego z Idzikowskiego. Na dobry początek omijamy słup sygnalizacji świetlnej na środku ścieżki rowerowej. Do skrzyżowania z ul. Hańczy jest całkiem nieźle, ale gdy tylko zaczynają się zabudowania, pojawiają się kłopoty: trzeba zachować wyjątkową ostrożność żeby nie zatrzymać się nagle na jednym z samochodów, które parkują na części ścieżki.

Piesi też nie zwracają uwagi na rowerzystów. Efekt? Ostrym slalomem dojeżdżamy do Belwederskiej. Tu znów piesi i samochody. Na skrzyżowaniu z Gagarina niespodzianka: rozkopane skrzyżowanie. O tym, by na czas remontu wyznaczyć objazd dla rowerzystów nikt nie myśli.

Co robić? Możemy włączyć się do ruchu lub pokonać trzy przejścia dla pieszych, żeby przejechać skrzyżowanie i wrócić na ścieżkę. Wybieramy to drugie rozwiązanie i tracimy kilka minut.

Wracamy na ścieżkę i ruszamy w dalszą drogę. Jest nieźle, ale tuż przed ulicą Klonową ścieżka się urywa. Czujnym wzrokiem przeczesujemy horyzont... jest! Pojawia się kilkanaście metrów dalej i to jaka! To jedna z najnowszych i najfajniejszych ścieżek w Warszawie. Asfaltowa, równa, niemal bezkolizyjna ścieżka wzdłuż al. Ujazdowskich. Uważać trzeba tylko na pl. Na Rozdrożu. Przy schodach prowadzących na przystanki przy trasie Łazienkowskiej droga wymalowane przejście dla pieszych. Ci jednak wchodzą na nie bezmyślnie, rzadko rozglądając się, czy ścieżką nie jedzie rowerzysta. Za placem znów wygodna ścieżka. W dodatku odseparowana od ulicy, więc nawet parkujące przy niej samochody zazwyczaj jej nie blokują.

Niestety, przy placu Trzech Krzyży ścieżka kończy się się tak nagle, jak się zaczęła.



Z Pragi do Śródmieścia



Zaczynamy na rondzie Starzyńskiego i od razu niespodzianka. W kierunku Żerania ścieżka urywa się w tym miejscu, więc próbujemy jechać w drugą stronę. Objeżdżamy rondo wokół. Przecinamy Jagiellońską i... lądujemy na krótkim, ukośnym fragmencie prowadzącym w stronę mostu Gdańskiego. Zwykle ciągną nim tłumy pieszych, którzy w ogóle nie dostrzegają, że nie powinno ich tu być.

Ścieżka prowadzi nas wprost na wiatę przystanku autobusowego i inne budy. Nie ma dnia, by rozpędzony rowerzysta nie wpadał tu na pasażerów oczekujących na autobus na środku ścieżki lub podpitych klientów budek z piwem.

Jedziemy w kierunku zoo. Ścieżka zmienia się w ciąg pieszo-rowerowy, a kawałek dalej ze średnio przyjemnej kostki zmienia się w dwie linie namalowane na wiekowym, krzywym chodniku. Dojeżdżamy do mostu Gdańskiego. Wtajemniczeni wiedzą, że tu zaczyna się rowerowy hit lata - przyrodnicza ścieżka nad Wisłą. Kto nie wie, nie znajdzie tu jednak żadnej informacji na ten temat.

Ścieżka na dolnym poziomie mostu Gdańskiego mogłaby by należeć do najfajniejszych w Warszawie. Roztacza się z niej wspaniały widok na Wisłę, Stare Miasto i wieżowce Śródmieścia. Co z tego, skoro rowerzysta musi lawirować między pieszymi? Ci za nic mają fakt, że nie powinno ich być po tej stronie mostu. Zresztą trudno im się dziwić - oni też mają prawo do podziwiania widoku. Efekt to ciągłe awantury. Zdarza się, że rowerzyści lądują na barierce lub konstrukcji mostu, chcąc uniknąć zderzenia z amatorem fotografii, który nagle robi krok w tył, by uchwycić kadr życia.

Na obu krańcach mostu ścieżka przechodzi przez przystanki tramwajowe. Słupki z rozkładem powieszone są na barierce - nie da się sprawdzić godziny przyjazdu tramwaju nie wchodząc pod koła rowerzystów. Podobna niespodzianka czeka tego, kto wbiegnie na przystanek prosto z zakręconych schodów.

Zjeżdżamy z mostu, ocieramy pot z czoła i szukamy drogi w kierunku centrum miasta. Do niedawna swój moment mieli tu fani downhillu - ziemny zjazd w kierunku Wisłostrady pozwalał sprawdzić hamulce, szczególnie że kończył się niemal na jezdni. Dziś jest zagrodzony - rowerzysta może zjechać na dół łagodnym "ślimakiem", który idzie wzdłuż nasypu i zawraca kilkadziesiąt metrów dalej.

Gorzej ma ten, kto chce jechać wzdłuż ulicy Słomińskiego, musi bowiem pokonać stare, sypiące się schody. Znajdzie się na chodniku, przejedzie przez przystanek autobusowy, minie dwa przejścia dla pieszych bez przejazdu dla rowerów i trafi na ewenement w miejskiej skali. To ulica Międzyparkowa i dwa... pasy rowerowe!

Rowerzyści korzystają z nich rzadko, bo nie łączą się z niczym. Ten prowadzący w stronę Muranowa urywa się na Bonifraterskiej, gdzie zresztą najczęściej zastawiony jest przez samochody podjeżdżające pod biurowiec i hotel.

Od tego momentu do ronda de Gaulle'a jedziemy już między samochodami, bo w samym centrum miasta brak ścieżki rowerowej.




Z ronda de Gaulle'a na ul. Kawalerii 5

Rowerem do pracy? Na to spróbujmy. Jedziemy z ronda de Gaulle'a do redkacji tvnwarszawa.pl na ulicy Kawalerii 5. Niedaleko, więc nie powinno być źle. Tylko jak zacząć? Ścieżki nie ma. Wybór pada więc na most Poniatowskiego. Idzie nieźle, dopóki nie wjedziemy na sam most: wąski chodnik uniemożliwia bezpieczne minięcie się z innym rowerzystą. Jezdnia? Tu kierowcy bardzo rzadko pamiętają o ograniczeniu do 50 km/h, więc to słaby pomysł. Tym bardziej, że krawężnik jest wysoki i "uciec" na chodnik może tylko bardzo sprawny rowerzysta na górskim rowerze. Miejskiego "holendra" nie podrzucimy przecież w biegu.

Na szczęście z mostu zjeżdżamy już na wysokości Wisłostrady, by dostać się na ścieżkę nad Wisłą. Zakręcone ślimaki drogowe nie mają żadnych pasów dla rowerów, więc możliwości są dwie: albo jedziemy razem z samochodami i wyskakujemy na środek Wisłostrady, albo... znosimy rower po schodach i labiryntem przejść oraz kładek próbujemy dostać się nad Wisłę. Tylko po to, by 200 metrów dalej odczekać na światłach dłuższą chwilę... wrócić na drugą stronę Wisłostrady.

Na szczęście od tego miejsca jest już tylko lepiej. Ścieżka prowadzi wprawdzie najpierw po nierównym chodniku, potem dość niezgrabnie i niebezpiecznie przecina ulicę, ale zaraz wpada do parku. Tu, drogą podzieloną nawet na pasy w dwóch kierunkach, wzdłuż klombów dojeżdżamy do ulic Rozbrat i parku Rydza-Śmigłego. Środkiem parku, po asfalcie jedziemy do wrotkowiska Jutrzenka. Dalej kawałek ścieżki przez podwórka przy Górnośląskiej. Tu na moment tracimy ścieżkę z oczu, by odleźć ją już Hoene-Wrońskiego. Przecinamy Myśliwiecką i jesteśmy w parku Agrykola. Możemy odbić w lewo, wzdłuż kanałku, znów przeciąć Myśliwiecką, skręcić pod kątem 90 stopni i już po chwili, miedzy ambasadami Hiszpanii i Wielkiej Brytanii dojeżdżamy do celu.

Możemy też jechać aż do Agrykoli. Tu jednak dwie przykre niespodzianki - zakaz wjazdu do Łazienek i ścieżka prowadząca tylko pod górę. Kto chce dojechać na Czerniaków, musi jechać ulicami lub pokonać Agrykolę. Nagrodą będzie zjazd Belwederską w dół, ale od kogoś, kto miałby tak codziennie jeździć z domu do pracy wymaga to już lepszej kondycji.

My natomiast możemy udać się do redakcji i zacząć spisywać nasze wrażenia...

Paweł Radziszewski//Roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • fakty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2011 16:45 ~fakty

    Większość dróg dla rowerzystów powstało na chodnikach dla pieszych często pozostawiając mniejszą część chodnika pieszym.W dodatku gdzieś tak od pół roku rowerzyści masowo okupują chodniki które od wielu lat były wyłącznie dla pieszych . Widać jak pędzą i lawirują między pieszymi nieraz całe hordy rowerzystów . Wg . dziennikarzy piesi obok drogi rowerowej powinni chodzić gęsiego a wyprzedzenie czy ominięcie osoby z wózkiem czy pary osób nie wchodzi w rachubę gdyż - kończy się z reguły wejściem na pas dla rowerzystów. Dziennikarze bronią i usprawiedliwiają rowerzystów bo podciągają ich pod święte krowy i wolą narzekać na pieszych czy zmotoryzowanych . Zresztą piesi nie mają lobby ani oficerów więc o interes ich i obronę nikt nie występuje. Rowerzyści uważają ,że skoro pieszy łamie przepisy to oni też mogą łamać przepisy . Tylko jest jedno ale - piesi po drogach rowerowych rzadziej wchodzą z roztargnienia czy bez musu a rowerzyści wg .nowych przepisów po chodnikach między pieszymi mogą jeździć jak kto woli i chce . Wejście na drogę dla rowerzystów jest prawie przestępstwem i kończy się często obdzwonieniem a nawet zruganiem czy wyzwaniem pieszego , natomiast pieszy na chodniku ma być rozumny, tolerancyjny i wyrozumiały .Tłumacząc się także ,że rower przecież nikogo nie zabije a gdy samochód potrąci bywa różnie .Wg. Ewy Wolak piesi powinni cieszyć się z obecności rowerzystów na chodniku a zmotoryzowani od zajeżdżania drogi ,spowalniania ruchu samochodowego i szachownicy czerwonych pasów . Czy ktoś robił obliczenia ile więcej zużywają paliwa i emitują więcej spalin samochody gdy są spowalniane przez rowerzystów i gęstą infrastrukturę rowerową ? Dlaczego w miastach są korki drogowe i co ciekawe zwiększa się ilość rowerzystów i samochodów też ? Spróbuj przejechać zbyt blisko rowerzysty to usłyszysz wyzwiska lub gesty pobudzonego osobnika . Natomiast gdy on przejeżdża zbyt blisko ciebie np. z prawej strony niemal ocierając się o lusterko samochodu - to

  • BiolHD

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.08.2011 09:04 ~BiolHD

    najlepsza ścieżka rowerowa jest między skrzyżowaniem "Racławicka - Żwirki Wigury" a polami Mokotowskimi po prostu mistrzostwo świata żeby tak atrakcyjny odcinek pominąć.

  • WI, ale z Białołęki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2011 09:28 ~WI, ale z…

    @Tymon: Sam jesteś tłuk. Ten przepis o nie przejeżdżaniu przez przejście jest bez sensu. Powinno się go zmienić na madrzejszy zapis - na przykład z ograniczeniem prędkości przed i na samym przejściu do prędkości pieszego. I traktować przejście w przypadku roweru tak samo, jak chodnik, czyli pieszy ma ZAWSZE pierwszeństwo przed rowerem.

  • piotrek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 23:28 ~piotrek

    Dodał bym do tego stojaki z torebkami na psie odchody, które stawiają nie po stronie chodnika tylko ścieżki rowerowej.
    Można się z tym spotkać na Grójeckiej między Korotyńskiego i Włodarzewską, jak i przy przejściu dla pieszych na przeciwko bazaru Banacha.

    W takiej sytuacji albo dostanę mandat za chodzenie po ścieżce rowerowej albo za nie posprzątanie po psie.

  • Kierowca/rowerzysta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 23:00 ~Kierowca/r…

    Szybciej i bezpieczniej jechać jezdnią. Zwróćta do cholery uwagę jakie w większości są wypadki z udziałem rowerzystów. Ponad połowa opisywanych tu wypadków ma miejsce na ścieżce. Pseudobezpieczne są i tyle

  • hurbledurble

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 20:13 ~hurbledurble

    Z de Gaulle'a bym raczej pojechał Nowym Światem przez pl. Trzech Krzyży do Wiejskiej i w dół Myśliwiecką i przez park. Mniej ścieżek ale też znacznie krótsza droga i o wiele przyjemniejsza niż wiaduktem przy Moście Poniatowskiego.

  • Wrak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 20:07 ~Wrak

    Fakt: Ścieżek nie ma, lub są na wybranych odcinkach, lub o kiepskiej nawierzchni. Ale skoro wytyka się pieszym używanie tych ścieżek wbrew prawu, tak samo wbrew prawu jest poruszanie się rowerem po chodniku, przejściu dla pieszych jadąc, itd.. Zgodnie z nowym KRD rowerzysta na filmie uzbierałby kwotę na niezły rower.. tzn. Marszałek Województwa był by w posiadaniu takich środków, w ramach postępowania mandatowego.. Pozdrawiam... PS> Zacznijmy od Siebie to może się coś poprawi...

  • Transcendbjdc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 19:51 Transcendbjdc

    Jeżdżę znaczną częścią trasy przedstawionej na filmie prawie codziennie. Przejechać Rondo Starzyńskiego bez konieczności hamowania lub wymijania pieszego graniczy z cudem: piesi albo idą na skróty od przejścia ścieżką rowerową w stronę przystanku autobusowego, albo na przeciwko budek STOJĄ na przejściach na pieszych, a jak wskazuje nazwa, służą one do PRZECHODZENIA. Na Moście Gdańskim jeszcze gorzej. Tutaj nawet jednoznacznego oznakowania nie ma. Najpierw jest znak droga dla rowerów i pieszych (pionowy znak c16/c13) oraz wyraźna linia ciągła wyznaczająca pas ruchu, a za chwilę już tylko poziomy p23, gdzie pas ruchu wyznacza ceglany kolor nawierzchni. Dobrze, że dłuższy czas temu przewieszono chociaż rozkład jazdy i ludzie nie muszą już wchodzić na drogę rowerową, by go przeczytać. Za mostem, jak widać na filmie, jest świeżo wyremontowana ścieżka pieszo-rowerowa. niestety "zawraca" on na "Wisłostradę" i brakuje przedłużenia do ulicy Bonifaterskiej, gdzie znajduje się wydzielony dla rowerów pas ruchu (na którym - widać na filmie - pomimo znaku zakazu - zatrzymują się samochody. I tak jest praktycznie w całej Stolicy.

  • Tymon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 19:46 ~Tymon

    Dlaczego te tłuki jeżdżą po PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH?? Tak się plują o nowe przywileje, to niech najpierw prawa przestrzegają.

  • niunia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2011 18:24 ~niunia

    Od tygodnia przy Al Rzeczpospolitej jest uszkodzony sygnalizator dla rowerzystów.Zero reakcji zarzadcy drogi. Reguła jest zwalanie materiałow budowlanych czy roslin na ściezke podczas przebudowy drogi i okolic. Nigdy jeszcze nie widziałam objazdu dla rowerzystów. Na Sikorskiego kazdy wyjazd z posesji czy stacji paliw to "przerwa" w ścieżce rowerowej.
    Relacje z kierowcami i pieszymi to odrebny rozdział. Najgorsze sa mamuśki które same chodza po chodniku a kilkulatka puszczaja na ściezke. W koncu zawsze mozna sobie "zrobić nowe". Dwie sytuacje z ostatniego tygodnia. Paniusia wyjeżdża z SGGW, oczywiście patrzy tylko w lewo po czym prawie wjeżdża na mnie na ściezce rowerowej. Przejazd ścieżką przy Realu na Ursynowie . Kierowcy nie dość,ze częściowo blokuja ścieżkę to gdy pojawia sie szansa przejechania ronda ruszaja przweracając rower.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »