Informacje

28.06.2019 21:03 Warsaw Summer Jazz Days 2019

Ten tydzień będzie pulsować muzyczną improwizacją

SERWISY:

Aż 21 koncertów tworzy program tegorocznego festiwalu Warsaw Summer Jazz Days. Przyjadą uznane amerykańskie gwiazdy, jak Kenny Garret, Stanley Clarke i Scott Henderson, ale nie zabraknie też przedstawicieli młodszego pokolenia, które coraz śmielej rozpycha się na światowej scenie - to James Brandon Lewis, Snarky Puppy, Maisha. Z kolei Jazzmeia Horn, Nubya Garcia i Kaya Meller udowodnią, że kobiety coraz więcej znaczą w tym gatunku. Pierwsze koncerty już w ten weekend.

Zasadnicza cześć Warsaw Summer Jazz Days odbędzie się od czwartku do niedzieli (4-7 lipca) w klubie Stodoła. Ale tegorocznej edycji towarzyszą także darmowe koncerty w Koneserze (30 czerwca i 7 lipca) oraz w bemowskim amfiteatrze. I to właśnie na Bemowie już w sobotę popłyną pierwsze nuty pod szyldem najważniejszego ze stołecznych festiwali jazzowych.

Polish jazz? Yes

Największą atrakcją weekendu będzie zapewne Maisha, zespół będący jednym z głośniejszych efektów fermentu na brytyjskiej scenie jazzowej, którego jesteśmy świadkami od kilku lat. Ich muzyka to niezwykły koktajl afrobeatu, hip-hopu, soulu i wracającego do łask spiritual jazzu. - Jest wysyp angielskich zespołów na festiwalach. Zwykle stanowią stylistyczną i etniczną mieszankę, bo taka też jest Anglia. Innym wspólnym mianownikiem, który widzę w tych grupach, jest dużo zabawy. Ci muzycy dobrze bawią się na scenie, ich muzyka jest łatwiejsza w odbiorze, ludziom się to po prostu podoba - mówi tvnwarszawa.pl Mariusz Adamiak, szef Warsaw Summer Jazz Days.

W amfiteatrze usłyszymy także Tricphonix, założony 10 lat temu, ale w ostatnich latach wygaszony projekt Macieja Trifonidisa Bielawskiego oraz Lounge Ryszards, którego humor i muzyka może kojarzyć się yassem. - Nazwali swoją płytę "Polish Jazz vol. 420". Mimo że był to nieszkodzący nikomu żart, od razu właściciel praw do tej serii, zakazał im tego. Podciął młodym ludziom skrzydła, pomyślałem, że na przekór temu, pomogę im - opowiada o motywacji do zaproszenia Ryszardów Adamiak.

Dzień później festiwal przeniesie się na plac Konesera na Pradze, a zagrają: Aga Yano Trio, Zgniłość z Marcinem Świetlickim na wokalu oraz Sundial III, czyli Wojciech Jachna, Grzegorz Tarwid, Albert Karch z gościnnym udziałem Irka Wojtczaka na saksofonie. W tym samym miejscu tydzień później swoje możliwości pokażą młode, ale już rozpoznawalne zespoły z Polski: Quantum Trio, Algorhythm i Kaya Meller Quartet. Zresztą młodzież pojawi się także na głównej na scenie w Stodole. Chodzi o laureatów konkursu Instytutu Muzyki i Tańca na Jazzowy Debiut Fonograficzny: Kamila Drabek Tercet i Andrzej Kowalski Quartet. Ale przejdźmy do głównych bohaterów.

Tuzy nie składają broni

Stanley Clarke to jeden z tych muzyków, których warsztat i talent sprawiły, że gitara basowa nie jest dziś postrzegana tylko jako nadający rytm instrument tła. Największą sławę przyniosły mu występy w grupie fusion-jazzowej Return to Forever. - To postać monumentalna, długo zabiegałem, żeby ten koncert doszedł do skutku. Gdy grali z Return to Forever w Sali Kongresowej, po jego solówce publiczność wstała i biła brawo na stojąco. Jedyny taki przypadek standing ovation po solówce jaki pamiętam. Do Warszawy Clarke przyjeżdża między innymi z klawiszowcem Cameronem Gravesem, ale nie mam wątpliwości, że to będzie przede wszystkim popis wirtuozerii Clarke’a - ekscytuje się Adamiak.

Ciekawie zapowiada się także występ dawno niewidzianego w Polsce Scotta Hendersona, jednego z najbardziej oryginalnych gitarzystów w historii jazzu. Henderson pełnymi garściami czerpał z bluesa i rocka, co pozwoliło mu wypracować charakterystyczny styl. Nasz rozmówca zdradza, że wielokrotnie próbował go zaprosić, ale "nie zgrywały się terminy ", bo czasie warszawskiego festiwalu grywał w Europie ze swoim bluesowym bandem. Teraz dotrze wreszcie z jazzowym trio.

Kolejnym wielkim nazwiskiem, które widnieje na festiwalowym plakacie jest Kenny Garrett. Ten amerykański saksofonista ma na półce sześć nagród Grammy, a w dossier pięcioletnią współpracę z Milesem Davisem w jego elektrycznym okresie. W Warszawie zagra w akustycznym kwartecie. - Wydał nową płytę, jest niezmiennie w bardzo dobrej formie. To będzie klasyczny współczesny jazz. Cieszę się, że Garret wpadł nam w sidła - zapowiada dyrektor Warsaw Summer Jazz Days.

Cienia przesady nie będzie w stwierdzeniu, że inny bohater WSJD - Benny Golson - to żywa legenda jazzu. Saksofonista świętował w tym roku 90. urodziny i to one stały się pretekstem do zagrania trasy. "Przeżył najlepsze lata dla muzyki jazzowej, odcisnął piętno na historii jazzu, skomponował dziesiątki standardów grywanych przez kolejne pokolenia muzyków: "Killer Joe", "I Remember Clifford", "Are You Real?" czy "Steablemates". Współpracował z największymi nazwiskami ze świata muzyki jazzowej ostatniego stulecia: Artem Blakey, Artem Farmerem, Dizziem Gilesspie, Ronem Carterem, czy Lionelem Hamptonem" - przedstawiają Golsona organizatorzy.

Młodzi idą po swoje

Gdzieś na backstage’u Stodoły wiekowy muzyk może spotkać jedną ze swoich następczyń, młodszą o ponad sześć dekad saksofonistkę. Nubya Garcia to jedna z czołowych postaci nowej fali brytyjskiego jazzu, byłą członkinią wywołanego na początku tekstu zespołu Maisha. - Kobiety coraz śmielej wchodzą w ten świat, nie tylko jako wokalistki i pianistki. Graja także na instrumentach takich, jak trąbka czy saksofon, kojarzonymi wcześniej tylko z mężczyznami. Dziewczyny niekoniecznie muszą iść w stronę siłowego grania, będą szukać innych form wyrazu - zauważa Adamiak. I dodaje, że także w kwintecie Jamesa Brandona Lewisa istotną rolę ogrywa trębaczka. - Jaimie Branch będzie za chwilę wielką gwiazdą. Pracuje już dla dużej agencji, ale rzutem na taśmę zagra u nas z tym zespołem - opowiada.

Sam Brandom Lewis to głośny (dosłownie i w przenośni) symbol zmiany warty, która dokonuje się w jazzie. Siła dźwięku jaką osiąga, charakterystyczne frazowanie porównywane z rapowym freestyle’m czynią go jednym z najciekawszych saksofonistów tenorowych pokolenia. Znakomicie przyjęty koncert jego trio podczas ostatniego Jazz Jamboree sprawił, że jeszcze raz stanie na scenie klubu Stodoła. Tym razem szerszym, pięcioosobowym składzie.

Hitowo zapowiada się też występ teksańskiego kolektywu Snarky Puppy. Jego założyciel basista Michael League powiedział kiedyś o swojej grupie: "popowy zespół, który lubi dużo improwizować". To oczywiście kokieteria i przesada, ale faktem jest, że Snarky Puppy swoją komunikatywną propozycją wykraczają szeroko poza krąg fanów jazzu. Ale z drugiej strony, widząc żywiołowe reakcje tańczącej publiczności, można by pomyśleć, że to powrót do źródeł, złotej ery big bandów, kiedy do jazzu się tańczyło.

Według Mariusza Adamiaka taki zabawowy potencjał ma także Delvon Lamarr Organ Trio, zespół który dopiero zaczyna walczyć o uznanie europejskiej publiki. - Amerykańskie jazzowo-soulowe granie, które moim zdaniem będzie hitem tegorocznych festiwali. To projekt do tańca - twierdzi nasz rozmówca. A sami artyści definiują się tak: "zaraźliwe połączenie soulu, jazzu i rhythm bluesa rodem z lat 60. i 70."

Z jazzem w imieniu

Na szanującym się festiwalu nie może zabraknąć oczywiście klasycznej wokalistyki. Na Warsaw Summer Jazz Days będzie ją reprezentować efektowna Jazzmeia Horn. - To trochę prywata - przyznaje Adamiak. - Moją faworytą zawsze była Betty Carter. Udało mi się zorganizować jej koncerty w Akwarium i na festiwalu. Jazzmeia Horn ma podobną manierę wokalną, a nawet wygląda podobnie, bo występuje w kolorowym turbanie - opisuje.

Wisienką na tym amerykańsko-angielsko torcie z polską polewą, będzie duński projekt All Too Human z udziałem znanego gitarzysty Marca Ducreta. Spodziewać należy się muzyki nieco trudniejszej, mocniejszej, elektrycznej, zdecydowanie bardziej do kontemplacji niż tańczenia.

Program Warsaw Summer Jazz Days 2019

29 czerwca, 18.00, Amfiteatr Bemowo, ul.Raginisa 1:

Lounge Ryszards
Tricphonix
Maisha

30 czerwca, 14.00, Centrum Praskie Koneser, pl.Konesera:

Aga Yano Trio 
Zgniłość
Sundial III feat. Irek Wojtczak

4 lipca, 19.00, Stodoła, ul.Batorego 10:

Kamila Drabek Tercet
Jazzmeia Horn
Stanley Clarke Band

5 lipca, 19.00, Stodoła, ul.Batorego 10:

Andrzej Kowalski Quartet
All Too Human feat.Marc Ducret
Snarky Puppy

6 lipca 19.00, Stodoła, ul.Batorego 10:

Delvon Lamarr Organ Trio
Scott Henderson Trio
James Brandon Lewis UnRuly Quintet

7 lipca, 14.00, Centrum Praskie Koneser, pl.Konesera:

Quantum Trio
Algorhythm 
Kaya Meller Quartet

7 lipca, 19.00, Stodoła, ul.Batorego 10:

Nubya Garcia
Kenny Garret Quintet
Benny Golson 90. Anniversary Tour


Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Zepp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2019 11:48 ~Zepp

    Świetnie. Ale nie zmienia to faktu, że Warszawa stała się koncertową pustynią. Dziś na dobry koncert trzeba jeździć np. do Wrocławia. Żadnej porządnej sali koncertowej takiej jak wrocławskie Forum czy katowicki NOSPR. Dlatego trudno się dziwić, że w piątki pociągi wyjeżdżające z Warszawy są pełne.

  • beta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2019 07:06 ~beta

    pewnie te wszystkie wyjątkowe imprezy muzyczne zawdzięczamy glińskiemu jedynemu w swoim rodzaju ministrze kultury

  • gaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2019 01:45 ~gaga

    a darmowy jazz na starówce???

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »