Informacje

08.04.2019 18:30 zawieszony do wtorku

Taksówkarze skończyli protest. "Zawarto wstępne porozumienie"

SERWISY:


Taksówkarze zakończyli protest przed gmachem Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii na placu Trzech Krzyży. Wcześniej poinformowali, że "zawarto wstępne porozumienie" z rządem.
Manifestacja odbywała się pod hasłem "Stop Nielegalnym Przewozom", spowodowała znaczne utrudnienia w ruchu.

Około godziny 11 taksówkarze rozpoczęli przemarsz. Z parkingu przed Torwarem skierowali się w stronę Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przeszli Łazienkowską, Myśliwiecką i Górnośląską do Alej Ujazdowskich. Po serii przemówień ruszyli w kierunku siedziby Ministerstwa Sprawiedliwości, a stamtąd przed Ambasadę Stanów Zjednoczonych. Chwilę przed godziną 14 uczestnicy przeszli w kierunku placu Trzech Krzyży, zebrali się przed gmachem Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, gdzie odbyło się spotkanie z przedstawicielami rządu.

Minister wyszła do protestujących

Po godzinie 16 do protestujących taksówkarzy wyszli minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz oraz wiceminister infrastruktury Rafał Weber, którzy obiecali protestującym, że we wtorek, podadzą termin spotkania w Centrum Dialogu, gdzie zostanie omówione konkretne sprawy.

- W spotkaniu wezmą udział przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości, przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, Transportowego Dozoru Technicznego oraz my, jako Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii - mówiła protestującym Jadwiga Emilewicz.

Jednak taksówkarzy nie udało się przekonać. Stwierdzili, że na razie nie zamierzają ruszać się sprzed ministerstwa, choć początkowo zapewniali, że protest zakończy się o godzinie 17. - Po spotkaniu z minister kierowcy zorganizowali szybką naradę. Chwilę później powiedzieli, że wciąż są oszukiwani i zwodzeni, a wszystko trwa już od kilku lat - relacjonował Tomasz Zieliński, który jest był miejscu.

Przedstawiciel taksówkarzy wrócił więc na rozmowy z przedstawicielami rządu. - Po powrocie powiedział, że zawarto wstępne porozumienie - opisywał Zieliński.

Jak podkreślił z kolei, przewodniczący mazowieckiego NSZZ "Solidarność" Rafał Piotr Jurek  "strona rządowa zobowiązała się do przedstawienia na Radzie Ministrów 9 kwietnia wątpliwości i zastrzeżeń w funkcjonowaniu branży taksówkarskiej, jak również przyjrzeć się obowiązującym obecnie przepisom regulującym rynek przewozów i procedowanemu projektu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym".

Przedstawiciele protestujących mają zostać poinformowani o stanowisku rządu we wtorek do godz. 14, wtedy podejmą decyzję, czy znów wyjść na ulicę.

Rząd ma poruszyć kwestie: możliwości czasowego wyłączenia aplikacji służących do zamawiania przejazdów do momentu uregulowania ich funkcjonowania nową ustawą oraz utrzymania egzaminów z topografii i wprowadzenia licencji.

W związku z tym, po godzinie 18.15 kierowcy zakończyli protest. - Taksówkarze powoli rozchodzą się do domów - poinformował nasz reporter.

Plac Trzech Krzyży zamknięty

Przez kilka plac Trzech Krzyży był nieprzejezdny. - Taksówkarze zgromadzili się w centralnej części placu wokół kościoła. Cały plac jest wyłączony z ruchu, nie można przejechać go zarówno od strony Alej Ujazdowskich, jak i Nowego Światu, odcinek od Pięknej do Alej Jerozolimskich jest zamknięty. Nie da się też dojechać do niego Hożą, Książęcą czy Wiejską - opisywał reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński.

Jak podawał Wiktor Paul z Zarządu Transportu Miejskiego objazdami jeżdżą autobusy linii: 107, 108, 116, 180, 503, E-2, 118, 127, 159, 166, 171, 195, 222, 518. Przed godz. 18.50 wszystkie linie wróciły na podstawowe trasy.

Natomiast około 14 warszawskimi ulicami jeździło się zaskakująco płynnie. - Przejechałem bez jakichkolwiek utrudnień aleją Niepodległości i aleją Jana Pawła II. Korków nie było nawet tam, gdzie są zwykle o tej porze dnia - relacjonował nasz dziennikarz. Trudno spekulować, czy to wynik strajku nauczycieli czy obaw przed protestem taksówkarzy.

"Ostatni krzyk rozpaczy"

- To jest nasz ostatni krzyk rozpaczy. Chcielibyśmy, żeby wszyscy przestrzegali tych samych przepisów - powiedział Krzysztof Wypych, kierowca z trzydziestoletnim stażem jednej z korporacji taksówkarskich.

Przed kancelarią taksówkarze używali głośnych wuwuzeli, skandowali "Nic o nas bez nas" i trzymali transparenty, na których znalazły się hasła: "Rząd nas sprzedał za dolary", "Prawo powinno obowiązywać wszystkich" czy "Taksówkarze was rozliczą. Niedługo wybory".

Wśród postulatów uczestników protestu jest egzekwowanie prawa transportowego i "wyrzucenie do kosza" ustawy, która ma regulować działalność pośredników, takich jak Uber. Trzecim postulatem jest napisanie nowej ustawy.

- Siadamy do stołu i piszemy ustawę. Ale to nie wy, PiS-ie kochany, piszecie nam ustawę. To my wam piszemy ustawę, bo my wiemy, co dla nas jest potrzebne - podkreślił Dariusz Góralczyk z Komitet Obrony Taksówkarzy.

Podnosił także, że korporacje taksówkowe są innowacyjne, a jako przykład podał między innymi możliwość płacenia za usługi za pośrednictwem aplikacji. - Jesteśmy innowacyjni, ale jedno na pewno powiemy: nie jesteśmy złodziejami, tylko nas okradają każdego dnia i nocy. I na to zgody naszej na pewno nie będzie - mówił Góralczyk.

Protestujący odnieśli się też do planowanego spotkania ze stroną rządową. - Nie wyjdziemy stamtąd dopóki nasze sprawy nie będą załatwione. Nie będą załatwione? To będziemy protestować do skutku - zapowiedział przewodniczący mazowieckiego NSZZ "Solidarność" Rafał Piotr Jurek.

Korki od rana

Taksówkarze zaplanowali główną zbiórkę przed Torwarem na godzinę 10. Jednak skutki zapowiadanego przez nich protestu były widoczne już od wczesnych godzin porannych. Udział w proteście zapowiadali przedstawiciele tego zawodu z całej Polski, którzy przyjechali do Warszawy z różnych stron kraju.

Duży korek utworzył się na autostradzie A2. Utrudnienia czekały kierowców jadących w stronę stolicy. Zwolnić musieli jeszcze przed węzłem Grodzisk Mazowiecki. Zator rozluźniał się dopiero po kilkunastu kilometrach, przed węzłem Konotopa.

Taksówkarze zajmowali prawy pas ruchu, jadąc z prędkością około 40 km/h. Przemieszczali się w kierunku centrum miasta. Ruch innych samochodów odbywał się pozostałymi pasami.

Utrudnienia na S2 i S8

Zwolnić musieli też kierowcy na trasie S2, między węzłami Konotopa i Warszawa Południe. Taksówkarze poruszali się jezdnią w kierunku Puławskiej.

GDDKiA ostrzegała też przed utrudnieniami na trasie S8 między węzłami Zielonka i Łabiszyńska. Korek tworzył się na jezdni w kierunku Poznania.

Kolumna taksówkarzy poruszała się też drogą krajową numer 7. Utrudnienia zaczynały się w okolicy Łomianek, na jezdni w kierunku Warszawy. Stamtąd pojazdy w wolnym tempie zmierzały w stronę Torwaru, powodując korek na Wisłostradzie.

Kolizja w trakcie przejazdu kolumny

Podczas przejazdu kolumny taksówkarzy na Wisłostradzie doszło do kolizji. Dwa samochody zderzyły się na wysokości mostu Gdańskiego.

- Kobieta kierująca oplem wjechała w tył taksówki, lekko uszkadzając jej zderzak - relacjonował Mateusz Szmelter z tvnwarszawa.pl

I dodał, że nie spowodowało to większych utrudnień w ruchu, ponieważ oba auta zjechały zaraz na pobocze.

Około 900 pojazdów

Stołeczna policja poinformowała, że będzie podejmować zdecydowane działania, jeśli w trakcie strajku taksówkarzy dojdzie do łamania przepisów ruchu drogowego.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak powiedział, że "niestety należy spodziewać się utrudnień, biorąc pod uwagę liczbę taksówkarzy, którzy w tej chwili biorą udział w proteście w Warszawie". W rozmowie z tvnwarszawa.pl poinformował, że na protest przyjechało około 900 pojazdów.

- Z naszej strony będziemy prowadzić działania polegające na zapewnieniu bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom ruchu drogowego. Tam, gdzie będziemy mieć do czynienia z tamowaniem ruchu, podejmiemy stosowne, zdecydowane działania. Jeśli będą łamane przepisy ruchu drogowego, czyli dojdzie do wykroczeń, podejmiemy normalne interwencje - podkreślał przed godziną 10.

Marczak zaznaczył, że trzeba pamiętać o tym, że liczba pojazdów uczestniczących w strajku jest bardzo duża. Dodał, że jest kilka ważnych punktów i ulic na terenie Warszawy, gdzie pojawiają się większe grupy taksówkarzy.

Po godz. 12.30 Marczak przekazał w rozmowie z nami, że policja skieruje przeciwko taksówkarzom około 50 wniosków o ukaranie za sposób, w jaki przemieszczali się ulicami Warszawy. - Tamowanie ruchu to też wykroczenie i zagrożenie dla bezpieczeństwa - podkreślił rzecznik policji.

Zbiórka w czterech punktach

Około godziny 6 taksówkarze spotkali się w czterech wyznaczonych punktach: na parkingu CH Targówek przy Głębockiej, na Błoniach Centrum Olimpijskiego, w okolicy Macro przy Popularnej i przy CH Janki. Tam zapadły decyzje o dalszym planie działania. W kolumnach przemieszczali się oni w kierunku Torwaru. Tam zostawili auta i rozpoczęli przemarsz w kierunku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich.

>>> CZYTAJ WIĘCEJ O UTRUDNIENIACH W TRAKCIE PROTESTU <<<


Taksówkarze odgrażają się, że protesty będą trwać do skutku, nawet przez kilka dni, do odwołania.

O co chodzi taksówkarzom?

Chodzi przede wszystkim o egzekwowanie obowiązującego prawa transportowego, karnego i skarbowego w transporcie zarobkowym. Nie chodzi tylko o Ubera i podobnych przewoźników, ale również o firmy, które z nimi współpracują. - Są też tak zwani operatorzy, to w rzeczywistości stajnie Augiasza i tutaj służby mają co robić. Zaczynając od fikcyjnego zatrudniania przez te firmy, idąc przez brak szkoleń BHP i brak uregulowań w sprawie dyżurów pracy, na niewypłacanych pensjach kończąc - wyjaśniał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Rafał Piotr Jurek, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Region Mazowsze Taksówkarzy Zawodowych.

Dodał, że taksówkarze chcą, aby minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński wydał rozkaz służbom, żeby wzięły się za te "stajnie" i zmusiły je do funkcjonowania zgodnie z prawem.

Drugi postulat dotyczy zaprzestania prac nad ustawą, która - w ocenie taksówkarzy - zmierza do legalizacji szarej strefy w przewozie osób. - Chcemy bronić naszego zawodu, zarabiać na tyle godnie, żeby utrzymać rodzinę. Tyle. A jak państwo to zrealizuje, to już nie moja sprawa, bo ja nie jestem specjalistą od układania przepisów i prawa. Przez to wszystko, co się w Polsce dzieje, od trzech lat muszę zajmować się polityką i już mnie to drażni - podsumował przewodniczący Solidarności.

Zgodnie z przyjętym przez rząd projektem ustawy pośrednicy przewozów działający za pomocą aplikacji mobilnych będą mogli w Polsce działać legalnie, ale będą ograniczały je dodatkowe przepisy.

>>CZYTAJ WIĘCEJ O PROJEKCIE USTAWY NA TVN24BIS.PL<<

Według ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, proponowane przez rząd rozwiązania rzeczywiście dopuszczają do realizowania przewozów taksówkowych osoby i firmy, które korzystają z aplikacji mobilnych, ale z drugiej strony zapewniają uczciwą konkurencję na tym rynku i likwidują szarą strefę.

kk/PAP/pm/kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • v4tyn9

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2019 14:51 ~v4tyn9

    Jak taksiarze będą jeździli z aplikacjami takimi jak ma uber czy inne przewozy i będzie to podobnie kosztowało to będzie ok.

  • Jadwiga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 03:22 ~Jadwiga

    Mam nadzieję, że teraz policja oraz służby ITD na poważnie weźmie się za trzepanie kierowców tych rzekomo legalnych i licencjonowanych TAXI z kogutami. Ćpuny, złodzieje, pijaki na kacu, często bez prawa jazdy, a o łamaniu wszelkich możliwych przepisów i o oszukiwaniu pasażerów i o chamstwie to już nawet nie wspomnę. Taksówkarze to gorsza zaraza niż Putin

  • JarekK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 17:07 ~JarekK

    A po co komu taryfiarze? Przecież i bez Ubera nikt nie chciał z nimi jeździć mając alternatywy, a teraz alternatyw jest coraz więcej i będzie przybywać.

  • Stanley

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 15:39 ~Stanley

    Popieram protest taksówkarzy. A może tak razem będziemy demonstrować w Warszawie ?
    Nauczyciel z Wrocławia

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 13:12 ~toja

    Byłbym bardzo ostrożny z tym co obiecuje szczególnie ministerstwo infrastruktury. Były już wiceminister naobiecywał niedawno w Wesołej całkowitą rezygnację z budowy wschodniej obwodnicy na nasypie w centrum dzielnicy, obiecał tez stworzenie zespołów roboczych i serię spotkań, jego słowa potwierdził wojewoda... i co - no i absolutne nic, wybory samorządowe minęły i minister nigdy już więcej nie odezwał się. A Wy wierzycie, że ktoś uszanuje jakiekolwiek porozumienie?

  • Informator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 10:05 ~Informator


    Warszawa~Warszawa

    Duża liczba osób nawet nie wie jakie warunki musi spełnić taksówkarz i dla wszystkich co jeżdżą "przewozami" wsiadając do Ubera czy innego przewozu osób bo "niby" taniej nie wiesz kto siedzi za kierownicą, a taksówkarz musi być niekarany, przejść badania lekarskie psychologiczne. A obecnie na przewozach karani, poszukiwani, obcokrajowcy bez badań bez sprawdzenia niekaralności. A dlaczego są konkurencją, bo nie płacą ZUSu, podatków itp...
    Maniek~Maniek

    Dlaczego taksówkarze przejmują się teraz tak bardzo tym, z kim wsiadam do samochodu? To moja sprawa a nie ich. Doceniam troskę ale naprawdę niepotrzebnie!
    Zwyczajnie nie stać mnie na luksus aby jeździć taxi choć bardzo bym chciał.


    Ja też dziekuję za troskę o moje bezpieczeństwo, ale jestem dużym chłopcem i sobie poradzę sam.
    ~Warszawa: A pan chyba nie wie co mówi. Nie dalej jak rok temu była informacja w pracie o rutynowym zatrzymaniu taxi przez policje. Okazało się, że kierwcy cofnięto ( albo wygasła, już nie pamiętam) licencję, policja zabrałą prawo jazdy za punkty, a mimo to facet nadal prowadził taxi. Więc czym to się różni od ubera? Tylko ceną...

  • mlody

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 09:46 ~mlody

    Całkowicie zgadzam się z tym że trzeba respektować prawo. A że prawo jest stare to trzeba je zmienić. Dość zawodu i licencji taxi. Nikomu to niepotrzebne i powinno umrzeć jak i inne tego typu zawody na licencji (agent nieruchomości, zarządca budynku itp). Albo, jeśli mamy być równi to ja domagam się licencji w zwodzie IT - tylko dla ludzi po studiach albo którzy zdadzą egzamin bo za dużo jest ludzi którzy robią bo się przekwalifikowali z filozofii. Pracują, rozwijają się, ale ja chce licencji bo coś! A i jeszcze poprosze o specjalne traktowanie! Widać chyba jak to durnie brzmi. Do wykonywania tej pracy nie potrzeba żadnych kwalifikacji a ceny są sprzed 30 lat. Dlatego proszę zlikwidować ten zawód a rynek sam się unormuje.
    Do taxi: skoro nie umiecie wyeliminować raka we własnych szeregach to będziecie wszyscy nazywani złodziejami - takie jest życie.

  • Marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 08:19 ~Marta

    jahu~jahu

    Powierzacie często swoje losy przypadkowym obcokrajowcom, ludziom nikomu nieznanym, autom o nieznanym stanie technicznym, jeżdżącym w przykładowo ukraińskim lub hinduskim stylu... Można i tak, ja jednak wolę tych, których obowiązują normy, objęci są kontrolą, cokolwiek wiedzą więcej o transporcie ludzi i ruchu drogowym.

    Te taxi hieny z Okęcia pominę...


    A jak korzystasz z taxi to wcale nie jest tak, że trafiasz na przypadkowego Polaka? Co to za sugerowanie , że obcokrajowiec. Wow. Jak kierowca jedzie za szybko czy niebezpiecznie to od tego masz język, by mu zwrócić uwagę. I nieważne w tym momencie jakiej jest narodowości

  • Marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 08:12 ~Marta

    ewa~ewa

    ja jako kobieta, matka córki 11 letniej nie chcę polegać na uberze, ktory wywiezie dziecko ze szkoły, albo mnie do lasu i zamorduje. Wolę godną zaufania korporację. A o co chodzi w tym strajku? ktoś z władz ma firmę leasingową, ktora wypozycza samochody do ubera i dlatego nie zakazują tej firmy, ktorą już wiele krajów zachodnich wyrzuciło i zakazało np. Holandia. I dlatego popieram taksówkarzy.


    A co to za czarnowidztwo? Kobieto, obudź się, mamy XXI wiek

  • pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 08:06 ~pawel

    Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka[

    cytat_2994765]
    Wolę najkrótszą trasą jechać z pachnącym, miłym i inteligentnym UBERKIEM w normalnym ładnym samochodzie niż okrężną drogą zwiedzać miasto ze śmierdzącym, chamskim, niewykształconym i wiecznie narzekającym złodziejem TAXI w gruchocie oklejonym kolorowymi reklamami jak jakiś wiejski słup ogłoszeniowy. Kłamliwi oszuści z TAXI, Polacy już wybrali jak chcą być traktowani - nie chcemy mieć z wami nic wspólnego, więc zejdźcie wreszcie ze sceny - najlepiej wyemigrujcie!!! Zrozumcie to i przestańcie się kompromitować. Dziękuję za uwagę
    [/cytat_2994765]

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »