Informacje

01.02.2018 06:37 CZY NASTĄPI POROZUMIENIE?

"Takich pieniędzy mieć nie będziemy". Trwa spór kierowców z MZA

SERWISY:

Przedstawiciele związków zakładowych w Miejskich Zakładach Autobusowych połączyli się i powołali wspólną organizację, która ma ich reprezentować przed zarządem spółki. Pierwszą decyzją nowej formacji było złożenie oficjalnego żądania podwyżek dla kierowców. Jeśli pracodawca ich nie spełni, rozpocznie się spór zbiorowy, który umożliwi przeprowadzenie strajku.

- Powołaliśmy wspólną reprezentację i mamy zamiar prowadzić negocjacje w trybie ustawy o rozwiązaniu sporów zbiorowych z pracodawcą - poinformował Leszek Grzechnik, przewodniczący związku zawodowego "Solidarność" w Miejskich Zakładach Autobusowych i Tramwajach Warszawskich.

- W MZA jest osiem związków zawodowych. Wszystkie dostały pełnomocnictwo od swoich członków do przystąpienia do sporu zbiorowego. Dziś wysłaliśmy pismo do pracodawcy. Daliśmy mu siedem dni na odniesienie się do naszych żądań - dodał.

Chcą 4,5 tysiąca

Związkowcy żądają, aby najniższa pensja kierowcy wynosiła 4,5 tysiąca złotych brutto, a pozostałych pracowników zajezdni 4 tysiące brutto. Dodatkowo chcą rekompensaty za przedłużające się rozmowy o wzroście wynagrodzeń. W piśmie skierowanym do MZA czytamy, że domagają się za to 2 tysiące złotych (dla kierowców) i 1,5 tysiąca złotych (dla pozostałych pracowników).

W przypadku nie spełnienia żądań lub braku odpowiedzi na skierowane pismo, obie strony wejdą w tzw. spór zbiorowy. Oznacza to, że konieczne będzie powołanie zewnętrznego mediatora, który pomoże osiągnąć kompromis. Jeśli rozmowy nie doprowadzą do porozumienia, przeprowadzone zostanie referendum strajkowe, a w ostateczności dojdzie do strajku.

MZA puka do ZTM

Zarząd MZA stanowczo twierdzi, że nie stać go na tak wysokie podwyżki. Spółka podkreśla, że kosztowałyby one rocznie około 70 milionów złotych. Z danych uzyskanych od miejskiego przewoźnika wynika, że na wynagrodzenia dla pracowników przeznaczone jest około 45 procent całkowitego budżetu spółki - czyli ponad 400 milionów złotych.

Aby jednak zaspokoić żądania kierowców, MZA wystąpiły do Zarządu Transportu Miejskiego, o zwiększenie stawki za wozokilometr, co powiększyłoby dochody spółki.

- W tej chwili rozmawiamy na dwóch płaszczyznach, są to rozmowy robocze. Czekamy na dokumenty, o które zawnioskowaliśmy do zarządu, po to abyśmy mogli to przekalkulować. Spółka ma nam dać informacje, jakie wartości będą mogli zabezpieczyć ze swojego budżetu, a ile ewentualnie potrzebowaliby, żebyśmy dołożyli do stawki za wozokilometr - wyjaśnia Katarzyna Strzegowska, dyrektor pionu finansowego w Zarządzie Transportu Miejskiego.

Strzegowska podkreśla jednak, że budżet ZTM "nie jest z gumy" - Jeśli krążą kwoty na poziomie podwyżki 700 złotych dla każdego pracownika, podejrzewam, że ani w naszych środkach ani w budżecie MZA takich pieniędzy mieć nie będziemy. Pytanie jest podstawowe: czy taka podwyżka, na tym poziomie jest konieczna? - dodaje Strzegowska.

Poparcie

W Miejskich Zakładów Autobusowych pracuje 3660 kierowców, a najmniejsze wynagrodzenie zasadnicze wynosi 3700 złotych brutto.

Aby zyskać poparcie załogi, związkowcy 24 i 25 stycznia przeprowadzili ankietę o dość specyficznej formule. Do kierowców wystosowano prośbę: "Jeśli jesteś za podwyżkami wynagrodzenia dla pracowników spółki i popierasz związki zawodowe w dążeniu do wzrostu wynagrodzenia wrzuć ulotkę do urny". Ulotki pobrało i wrzuciło 2771 osób.

Kaznowska: Liczę, że znajdzie się dobra wola

Sytuacji w Miejskich Zakładach Autobusowych bacznie przygląda się stołeczny ratusz, który na razie nie spodziewa się strajku kierowców. Mimo to, przygotowywane są różne rozwiązania na wypadek "czarnego scenariusza".

- W tym roku sytuacja nam się rozbiega o tyle, że kwoty zaplanowane i zaproponowane przez zarząd spółki odbiegają od oczekiwań związków zawodowych. Są to bardzo wygórowane oczekiwania i oczywiście po to są rozmowy, żeby znaleźć konsensus. Ja liczę na to, i oczekuję od obu stron, że zostanie on wypracowany i nie ucierpią na tym mieszkańcy. Jestem absolutnie przekonana, ze jeśli znajdzie się dobra wola, to znajdą się rozwiązania - uspokaja Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy.

Mateusz Dolak (m.dolak@tvn.pl)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.02.2018 11:54 ~pawel

    Obecny Zarząd już pokazał co potrafi, kiedy to próbowali zwalniać ludzi, którzy chodzili na zwolnienia lekarskie. Jak można w ogóle tak potraktować swojego pracownika?! Ok, chodzi co miesiąc na zwolnienie no to wiadomo o co chodzi. Takiego pracownika nikt by nie chciał, ale próbowali zwalniać ludzi naprawdę chorych. Teraz znowu dali "podwyżkę dla najlepszych", którą może dostać osoba która (przez okres 2 lat) m.in. nie chorowała, nie miała kolizji itp... Ok, można to podpiąć pod premię, ale nie pod podwyżkę. Jak można komuś powiedzieć, że jest gorszy skoro zachorował. W tym momencie to Zarząd tej spółki nie wykazał się inteligencją, o której mówił Pan Prezes, że rzekomo nie wymaga się inteligencji od kierowców. Jak można nie wymagać takich rzeczy od kierowców prowadzących pojazd z blisko 200 osobami na pokładzie i to w takim natężeniu ruchu?! Widać "gołym okiem" niekompetencje rządzących tą firmą. Związki Zawodowe nie ustawajcie w tej walce!!!

  • jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.02.2018 11:18 ~jacek

    Zarabiaja naprawde dobrze. Niech ida do biedronki albo do biura na asystenta lub inneg oklepacza tabelek w excel to zobacza jak sie zapieprza za grosze po 12h

  • Zelus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.02.2018 09:41 ~Zelus


    pasażer~pasażer

    Nie ma ludzi niezastąpionych.
    Poprzewracało się Wam we łbach.
    Groźny~Groźny

    Nie ma ludzi niezastąpionych? Błąd. Lekarze już pokazali, jak trudno ich zastąpić. A oni tylko odmówili pracy w nadgodzinach!

    Możliwe, że niedługo równie boleśnie przekonasz się jak trudno zastąpić kierowcę komunikacji miejskiej.

    W tramwajach już zatrudniają kasjerów z supermarketów, którzy testy z psychotechniki zdają dzięki gotowcom, jak na klasówce w gimnazjum. Jak potem tacy "gimnazjaliści" poradzą sobie w trudnych warunkach na mieście, za sterami pełnego ludzi tramwaju?

    Niewielu bezrobotnych spełnia wysokie wymagania na stanowisko kierowcy autobusu. A dla ludzi spełniających te wymogi, warunki pracy w warszawskiej komunikacji miejskiej rzadko są atrakcyjne. Zauważ, że wszyscy przewoźnicy prowadzą nieustanny nabór, bo nieustannie brakuje im rąk do pracy.

    Jeśli komuś poprzewracało się w głowach, to na pewno nie kierowcom MZA.
    To raczej tobie dziewiętnastowieczny kapitalizm uderzył do głowy.


    Zlikwidować prawo jazdy. Problemy same się rozwiążą. Każdy zatrudni kogo będzie chciał.

  • Wasylij z Warszawu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.02.2018 08:17 ~Wasylij z Warszawu


    Wasylij z Warszawu~Wasylij z Warszawu

    my z Ukrainu chetnie pojezdzim za takie pieniadze w Warszawiu
    szalonywasyl~szalonywasyl


    Wy tam na Ukrainie, tak samo jak w Rosji przecież nie umiecie prowadzić samochodów... Maszyn to wy się lepiej nie dotykajcie tylko zbierajcie jabłka w sadzie.


    Bo ja emigrowau z Warszawu do Ukrainu i chaczu wiernutsu do ojczyznu

  • Groźny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.02.2018 06:39 ~Groźny

    pasażer~pasażer

    Nie ma ludzi niezastąpionych.
    Poprzewracało się Wam we łbach.

    Nie ma ludzi niezastąpionych? Błąd. Lekarze już pokazali, jak trudno ich zastąpić. A oni tylko odmówili pracy w nadgodzinach!

    Możliwe, że niedługo równie boleśnie przekonasz się jak trudno zastąpić kierowcę komunikacji miejskiej.

    W tramwajach już zatrudniają kasjerów z supermarketów, którzy testy z psychotechniki zdają dzięki gotowcom, jak na klasówce w gimnazjum. Jak potem tacy "gimnazjaliści" poradzą sobie w trudnych warunkach na mieście, za sterami pełnego ludzi tramwaju?

    Niewielu bezrobotnych spełnia wysokie wymagania na stanowisko kierowcy autobusu. A dla ludzi spełniających te wymogi, warunki pracy w warszawskiej komunikacji miejskiej rzadko są atrakcyjne. Zauważ, że wszyscy przewoźnicy prowadzą nieustanny nabór, bo nieustannie brakuje im rąk do pracy.

    Jeśli komuś poprzewracało się w głowach, to na pewno nie kierowcom MZA.
    To raczej tobie dziewiętnastowieczny kapitalizm uderzył do głowy.

  • Balon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.02.2018 05:45 ~Balon

    W głowach im się poprzewracało

  • jarn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2018 19:39 ~jarn

    realista~realista

    Szanowni kierowcy MZA
    Jak Wam tak źle, spróbujcie w Mobilisie ... szybciutko zmienicie zdanie.




    Za mało w Mobilisie ? Zasilcie szeregi MZA. No tak, ale w MZA są wysokie wymagania jeśli chodzi o kierowców. Pomijając kwestię zdrowotne, trzeba też mieć czysta kartotekę.
    Przychodźcie wolne etaty czekają już od dłuższego czasu.

  • polak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2018 18:32 ~polak

    Były pielęgniarki, lekarze, teraz MZA a kiedy nastepni sie upomną co zarabiają 2000 albo mniej. Mieliśmy mieć unię europejską a jak mieliśmy, mamy nadal komune z płacą wystarczającą do 15-go a później jak sie uda.

  • pasażer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2018 18:21 ~pasażer

    Nie ma ludzi niezastąpionych.
    Poprzewracało się Wam we łbach.

  • realista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2018 18:16 ~realista

    Szanowni kierowcy MZA
    Jak Wam tak źle, spróbujcie w Mobilisie ... szybciutko zmienicie zdanie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »