Informacje

16.02.2015 19:20 Buchający ogien i kłęby dymu

Tak strażacy walczyli z pożarem mostu. Dramatyczne zdjęcia z akcji

Buchający ogien i kłęby dymu. Stołeczna straż pożarna pokazała zdjęcia z samego serca akcji gaszenia mostu Łazienkowskiego. Fotografie przedstawiają w jak trudnych warunkach przebiegało niemal 12- godzinne gaszenie przeprawy.

Na niezwykłych zdjęciach, jakie pokazali strażacy, widać ogrom pożaru. W akcji w sumie wzięło udział 144 ratowników. Samo gaszenie trwało 12 godzin.

Na fotografiach widzimy buchające języki ognia, kłęby dymu, palące się deski i strażaków w samym sercu akcji. Zdjęcia pokazują też szkody jakie ogień wyrządził pod mostem.

Bardzo trudny pożar

Jak informował kpt. Michał Konopka ze stołecznej straży pożarnej, był to bardzo trudny rodzaj pożaru, bo gdy strażacy ugaszali go w jednym miejscu, nowe zarzewia ognia pojawiały się w kolejnych fragmentach.

Gaszenia konstrukcji mostu nie da się przeprowadzić od góry, środki gaśnicze podawane były od dołu, m.in. w akcji gaśniczej uczestniczyło sześć łódek i barka.

Na miejscu pracowała też specjalna grupa ratownictwa wysokościowego strażaków, którzy od strony Czerniakowa, schładzali konstrukcję mostu, podając wodę na fragmenty mostu nie zajęte przez pożar po to, by się on nie rozprzestrzenił.

Strażacy mieli utrudniony dostęp do części mostu znajdującej się nad taflą wody.

Przeprawa zamknięta

Po pożarze most Łazienkowski został zamknięty dla ruchu do odwołania. Autobusy i samochody skierowano na objazdy. W poniedziałek okazało się, że most będzie zamknięty dłużej niż przypuszczano. Być może potrzebny będzie generalny remont przeprawy.

Nadal nie wiadomo jak doszło do pożaru. Sprawą zajmuje się prokuratura. Najwcześniej pod koniec tygodnia będą znane pierwsze, wiarygodne przyczyny  pożaru mostu Łazienkowskiego. Śledczy obecnie twierdzą jedno – warunki pogodowe w dniu pożaru wykluczają samozapłon.

jb/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • z bielan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 15:20 ~z bielan

    Pewnie jeszcze rok temu skomentowałabym Pana wypowiedź, łatwo krytykować trudno gasić. Ale właśnie rok temu widziałam akcję gaszenia domu w Warszawie. Nawet przy małym obiekcie było widać problemy z koordynacją i poważne braki sprzętowe. W efekcie mimo wczesnego rozpoczęcia gaszenia i zaangażowania strażaków spłonął cały dom. Radzę zaopatrzyć się w gaśnice domowe.

  • z bielan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 14:59 ~z bielan


    z Pragi~z Pragi

    "16.02.2015 22:09 ~crs
    dlaczego czepiacie się Strażaków a nie zarządcy mostu ? dlaczego w XXI wieku nikt nie zadbał o należyty stan infrastruktury? przecież wystarczyło zabrać się za kompleksowy remont kilkanaście lat temu, przecież nie od dziś wiadomo i nie trzeba być ekspertem aby stwierdzić że stan techniczny tej przeprawy pozostawiał wiele do życzenia... i nie chodzi tu tylko o "deski"
    Strażacy zostawili tam dużo siły, potu i zdrowia wykonując to co do ich służby należy.
    Jeżeli ktoś uważa inaczej zapraszam do palącego się budynku gdzie jest dobry dostęp i pewnie wystarczą grabie i wąż ogrodowy !!!
    pozdrawiam"


    Zapewne nikt nie zadbał, ponieważ w Warszawie nie ma od lat gospodarza z prawdziwego zdarzenia. Zajmowanie stanowisk przez partyjnych urzędasów nie ma nic wspólnego z dobrym zarządzaniem miastem. Kto o zdrowych zmysłach zostawia pod mostem którego część jest wykonana z drewna całą stertę desek??? Już były przypadki że w czyimś chorym umyśle zrealizował się plan podpalenia tęczy na pl.Zbawiciela, więc nie trudno sobie wyobrazić że w tak dużym mieście znajdzie się jakiś idiota któremu przyjdzie do głowy podpalić deski pod mostem. Niestety ale czasy kiedy w Warszawie mieszkali w większości Warszawiacy związani z tym miastem od pokoleń minęły. Obecnie to głównie ludność napływowa z okolic bliższych lub dalszych, która nie ma nic wspólnego z tym miastem no może poza pracą którą tutaj wykonuje.
    hhh~hhh

    Tak się składa, że także w kompetencjach straży jest prewencja i ochrona p.poż (lub jej egzekwowanie :) ).

  • nexo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 12:19 ~nexo

    @moro
    Owszem znawca, sprawami bezpieczeństwa (w szczególności infrastruktury przemysłowej) z powodzeniem zajmuję się zawodowo.
    Dysponowanie odległych zastępów to ostateczność, ale i w tym wypadku konieczność. Oczywiście akcję należy na bieżąco prowadzić lokalnymi środkami, ale przy kierowaniu nią powinno się przewidzieć użycie lepiej wyposażonych jednostek, które w relatywnie krótkim czasie mogą być ściągnięte do miasta. To nie jest gaszenie mieszkania czy samochodu, gdzie liczy się każda minuta. Przy wielogodzinnej akcji i trudności w dotarciu do źródła pożaru za pomocą konwencjonalnych środków (np. działka Total), należy przewidzieć użycie specjalistycznych jednostek będących w odwodzie.

    Żeby była jasność, nie krytykuję poszczególnych ratowników biorących udział w akcji, ci robili co im kazano. W dobrej wierze punktuję za to braki w wyposażeniu warszawskiej PSP, jak i kierujących akcją, którzy nie przewidują rozwoju zdarzeń i nie dysponują na miejsce jednostek, które mogłyby wydatnie ograniczyć szkody. Oceniając stopień zniszczeń - to nie jest akcja z której można być dumnym.

    Na tym przykładzie dotkliwie widać brak wysokowydajnych pomp i działek. Za pomocą jednej pompy i jednego działka 9000 l/min nie ugasi się rozległych pożarów. Nie mówiąc już o działkach Total 2400 l/min, bo to sprzęt pamiętający jeszcze pożar mostu w 1975 roku.
    Kolejną sprawą jest wspomniana likwidacja samochodów proszkowych, w wyniku której Warszawa jest bezbronna w obliczu dużych pożarów chemicznych.
    Dla warszawskiej PSP kupowane jest wyposażenie do pożarów mieszkań (nawet nie biurowców, do ostatni wysoki podnośnik kona w JRG 7) i ratownictwa drogowego, zapominając o poważnych pożarach infrastruktury, obiektów przemysłowych i komercyjnych. Szczytem absurdu był zakup jeżdżącego szpitala dla JRG 8.

    Życzę mniej nerwów i lepszego sprzętu! :)

  • hhh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 12:07 ~hhh

    z Pragi~z Pragi

    "16.02.2015 22:09 ~crs
    dlaczego czepiacie się Strażaków a nie zarządcy mostu ? dlaczego w XXI wieku nikt nie zadbał o należyty stan infrastruktury? przecież wystarczyło zabrać się za kompleksowy remont kilkanaście lat temu, przecież nie od dziś wiadomo i nie trzeba być ekspertem aby stwierdzić że stan techniczny tej przeprawy pozostawiał wiele do życzenia... i nie chodzi tu tylko o "deski"
    Strażacy zostawili tam dużo siły, potu i zdrowia wykonując to co do ich służby należy.
    Jeżeli ktoś uważa inaczej zapraszam do palącego się budynku gdzie jest dobry dostęp i pewnie wystarczą grabie i wąż ogrodowy !!!
    pozdrawiam"


    Zapewne nikt nie zadbał, ponieważ w Warszawie nie ma od lat gospodarza z prawdziwego zdarzenia. Zajmowanie stanowisk przez partyjnych urzędasów nie ma nic wspólnego z dobrym zarządzaniem miastem. Kto o zdrowych zmysłach zostawia pod mostem którego część jest wykonana z drewna całą stertę desek??? Już były przypadki że w czyimś chorym umyśle zrealizował się plan podpalenia tęczy na pl.Zbawiciela, więc nie trudno sobie wyobrazić że w tak dużym mieście znajdzie się jakiś idiota któremu przyjdzie do głowy podpalić deski pod mostem. Niestety ale czasy kiedy w Warszawie mieszkali w większości Warszawiacy związani z tym miastem od pokoleń minęły. Obecnie to głównie ludność napływowa z okolic bliższych lub dalszych, która nie ma nic wspólnego z tym miastem no może poza pracą którą tutaj wykonuje.

    Tak się składa, że także w kompetencjach straży jest prewencja i ochrona p.poż (lub jej egzekwowanie :) ).

  • hhh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 12:05 ~hhh

    nexo~nexo

    Dziwne że w 1975 się dało od góry...

    Pożar ten pokazał ewidentne braki sprzętowe Straży, brak wysokowydajnych pomp i działek. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce do prowadzenia akcji, wody jest pod dostatkiem, tylko trzeba mieć ją czym wtłoczyć na górę.
    Błędem kierujących akcją jest brak zadysponowania sił i środków Zakładowych Straży Pożarnych z Orlenu i PERNu. Tam jest odpowiedni sprzęt, który w ok. 2 godziny mógłby być w Warszawie. Wówczas zakres szkód byłby znacznie ograniczony.

    Oby skutek był taki, że w końcu przestanie się oszczędzać na wyposażeniu Straży. Brak wydajnych pomp to zaledwie wieszchołek góry lodowej. Jeszcze niedawno w Warszawie były dwa samochody proszkowe po 3000 kg proszku gaśniczego każdy. Aktualnie jest jeden z maleńkim agregacikiem 750 kg proszku. Większa awaria chemiczna i będzie kiepsko.

    ba, sprzęt z Okęcia byłby w godzinę i przy dwóch Barracudach czy Eagle'ach byłoby po temacie. ale lepiej teraz płakać, że kutrów nie było.

  • moro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 11:18 ~moro

    W odpowiedzi na nexo!Znawca sie znalazł od pomp jak by się czekało 2 godz.z Płocaka czy Adamowa na straż!!!Ty internałto chyba sam nie wiesz co piszerz i myślisz (bez komentarza dalsza wypowiedz na twój opis zdarzeń)

  • moro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 11:02 ~moro


    moro~moro

    Same cymbały co opisują brednie o akcjach strazy pozarnej związane z pożarem mostu łażienkowskiego.Jak są tacy mądrale kapuściane łby to czemu nie pokażą tego w praktyce moze to gapie-pisarze powinni pokazać jak to powinno sie ratować i gasić.Pręndzej by siusiu w nachy porobili i zostawili aż się wypali.Także pisarze internetowi i inni zapszestańcie wypisywać brednie na portalach o akcjach ratowniczych tylko niech wasze muzgi zaczną pisać coś na temat konkretnie i roząndnie.Pozdrawiam strażak!
    nexo~nexo

    Sprawdź Strażaku, co daje wsokowydajna pompa (np. Williams 25000 l/min) i działko (np. 22700 l/min) i porównaj to z zabytkowymi Totalami 2400 l/min. Najlepsze czym dysponuje warszawska PSP to jedna pompa 9000 l/min i jedno działko do niej, a to trochę mało.
    Odpowiedni sprzęt był, ale należało go zadysponować z Płocka czy Adamowa z tamtejszych ZSP. W dwie godziny siły i środki byłby na miejscu, a szkody byłby mniejsze.

  • anka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 10:37 ~anka

    sdolf~sdolf

    Pewnie zabrakło im wody! musieli szukać hydrantów, ot takie to kocie łby z tych dzielnych strażaków.

    ty sie nawet do sprzatania w remizie nie nadajesz to po co sie wogóle wypowiadasz?

  • paulina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 10:35 ~paulina

    Jesteście zbyt durni żeby zrozumieć pracę strażaka a na obecną chwilę ferie w mazowieckim sie skończyły więc czas wracac do szkoły i swoje opowieści dziwnej treści opowiadac pani od biologii.

  • nexo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2015 10:08 ~nexo

    moro~moro

    Same cymbały co opisują brednie o akcjach strazy pozarnej związane z pożarem mostu łażienkowskiego.Jak są tacy mądrale kapuściane łby to czemu nie pokażą tego w praktyce moze to gapie-pisarze powinni pokazać jak to powinno sie ratować i gasić.Pręndzej by siusiu w nachy porobili i zostawili aż się wypali.Także pisarze internetowi i inni zapszestańcie wypisywać brednie na portalach o akcjach ratowniczych tylko niech wasze muzgi zaczną pisać coś na temat konkretnie i roząndnie.Pozdrawiam strażak!

    Sprawdź Strażaku, co daje wsokowydajna pompa (np. Williams 25000 l/min) i działko (np. 22700 l/min) i porównaj to z zabytkowymi Totalami 2400 l/min. Najlepsze czym dysponuje warszawska PSP to jedna pompa 9000 l/min i jedno działko do niej, a to trochę mało.
    Odpowiedni sprzęt był, ale należało go zadysponować z Płocka czy Adamowa z tamtejszych ZSP. W dwie godziny siły i środki byłby na miejscu, a szkody byłby mniejsze.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »