Informacje

10.02.2013 17:10 "To ostatni etap odbudowy, uwieńczenie Zamku"

Tak ma wyglądać ogród Zamku Królewskiego

SERWISY:


Zbiornik wodny otoczony różanymi rabatami, ławkami i cisowym żywopłotem ma być centrum dolnej części ogrodu przy Zamku Królewskim. Projekt modernizacji zielonych jest już gotowy. Brakuje tylko pieniędzy.

W ubiegłym roku zamknięto projekt przyszłego ogrodu i uzyskano pozwolenia budowlane.

- Do rozpoczęcia realizacji potrzebne są już tylko fundusze. W myśl koncepcji na dole, w miejscu obecnego trawnika zaplanowano wielki zbiornik wodny, otoczony ławkami, rabatami kwiatowymi i strzyżonym cisowym żywopłotem. Planujemy różano-lawendową pergolę z różami - albo dawnych odmian albo imitujących kształtem stare, lecz kwitnących kilka razy w roku i odpornych na choroby - powiedziała PAP zajmująca się ogrodem zamkowym Małgorzata Szafrańska.

- To będzie ogród regularny, symetryczny, zalany światłem, jednak także z cienistymi zakątkami i swobodną przestrzenią parkową. Planujemy również zaprezentować zbiór głazów narzutowych uznawany za najcenniejszy na terenie Warszawy - dodała.

Ostatni etap odbudowy Zamku

Skarpa ma być zupełnie pozbawiona drzew jak w XVIII w. Będzie to teren odkryty, z ławkami na obszarze Arkad i przed nimi. Wzdłuż Arkad ma powstać kwietna rabata.

- Może uda się też stworzyć namiastkę doniczkowych drzewek pomarańczowych ze specjalnej odmiany o kulistych główkach. Z daleka wyglądają jak pomarańczowe i są odporne na nasz klimat. W zakątku koło biblioteki będzie ogród wazowski, próbka starego stylu barokowego, gdzie znajdą się wzory z bukszpanów z tłem z barwnego żwiru i lawendową rabatą przy ścianie Zamku - tłumaczyła Szafrańska.

Wśród roślin rabatowych zaplanowano także m.in. niebieskie i różowe niezapominajki, połączone z białymi i różowymi tulipanami narcyzy i zawilce maki, peonie, lilie, hortensje, azalie i fuksje w kamiennych wazach, tworzące różnobarwne plamy kolorystyczne. - Ogród to ostatni etap odbudowy, swoiste uwieńczenie Zamku. Mamy nadzieję na jak najszybsze jego odtworzenie - stwierdziła Szafrańska.

Kiedyś ogród był dalej

Ogród towarzyszył Zamkowi Królewskiemu w Warszawie właściwie od początku jego istnienia. W okresie średniowiecza, kiedy Zamek należał do książąt mazowieckich, ogrody były ważną scenerią kultury dworskiej, jako miejsce wypoczynku i zabaw. Najstarszy dokument mówiący o zamkowym ogrodzie pochodzi jednak dopiero z początku XV w.

- Nie znaczy to, że nie istniał wcześniej, chociaż nie możemy precyzyjnie określić gdzie. Prawdopodobnie był ogród u stóp skarpy zamkowej, na brzegu Wisły. Wówczas znajdował się nieco dalej od bryły Zamku, jednak wtedy ogrody często umieszczano poza obrębem murów z uwagi na szczupłość miejsca, a dworskie towarzystwo udawało się tam jak na piknik, zabierając prowiant, kobierce i namioty - powiedziała Małgorzata Szafrańska.

- Swój rozkwit w dobie Renesansu ogród zawdzięcza późniejszej królowej Annie Jagiellonce, która spędzała na Zamku dużo czasu. Matka królowa Bona wpoiła jej zamiłowanie dla włoskiej sztuki ogrodowej nowego typu, preferującej ogrody geometryczne, strzyżone dostosowane do kompozycji architektury. Przekazała jej również miłość do roślin i dzięki królowej Annie u stóp skarpy powstały sady owocowe. Na skarpie utworzono zaś ogród w stylu włoskim, który można podziwiać na pierwszej panoramie miasta - relacjonowała Szafrańska.

Zniszczony podczas przebudowy

Kiedy Warszawa po unii lubelskiej została wybrana miastem sejmowym, wydano pierwsze ustawy ozdobione widokiem miasta, w którym je uchwalono.

Na opublikowanej w latach 80. XVI w. drzeworytniczej panoramie Warszawy możemy podziwiać ogromny ogród na skarpie, schodzący ku brzegowi Wisły ogród wieńczyła brama, przez którą udawano się być może na przejażdżki łodziami po rzece.

- Niestety ogród został zniszczony w okresie przebudowy Zamku przez Zygmunta III Wazę, kiedy powstał główny pięciobok gmachu. Król nie był jednak przeciwnikiem ogrodu, ponieważ natychmiast założył go w innym miejscu, na skarpie, koło obecnej Biblioteki Królewskiej. Ogród ten opisał w 1543 r. w słynnym wierszowanym opisie Warszawy Gociniec Adam Jarzębski. Dokument jest niezwykły dla opisu miasta, o zamkowym ogrodzie jest tylko wzmianka, która jednak zachęciła nas do odtworzenia tego ogrodu- powiedziała Szafrańska.

Sasi uporzadkowali skarpę

- Kiedy na Zamku pojawili się Sasi, brak ogrodu stał się problemem, ponieważ obaj byli wielbicielami Wersalu funkcjonującego między dziedzińcem a ogrodem. Stąd koncepcja Pałacu Saskiego z wielkim ogrodem jako głównej rezydencji. Zamek doczekał się tylko uporządkowania i zazielenienia skarpy. Póniej Stanisław August Poniatowski resztki ogrodu zamienił w ujeżdżalnię. Pozostały jedynie drzewka pomarańczowe w barwnych donicach, przywożone z oranżerii w Łazienkach na lato i umieszczane wzdłuż skarpy. Na dole powstała oficyna dla urzędników dworskich, którzy zakładali przydomowe ogródki. Król myślał o stworzeniu ogrodu na zasypanym starorzeczu, jednak jego abdykacja pozostawiła to w sferze projektów - mówiła pracownica Zamku.

Podczas zaborów powstały projekty przebudowy Zamku, zorganizowano także rodzaj konkursu na ogród. Trudnością była jednak ruchliwa ulica obsługująca nadbrzeże, oddzielająca części planowanego założenia. Problem rozwiązał dopiero Jakub Kubicki projektując tunel nad ulicę, pierwotną formę Arkad. Spacerujący po górnym ogrodzie mogli schodzić wielkimi schodami na dolną część. Niestety całość funkcjonowała krótko, bo po powstaniu listopadowym Arkady przekształcono w stajnie, a w ogrodzie powstały koszary dla Kozaków. Ok. 1900 r. ogród dolny zniknął praktycznie zupełnie. Natomiast na skarpie nasadzano drzewa i krzewy, które po pewnym czasie niemal zakryły Zamek, zgodnie z ówczesną modą. Na zboczu skarpy powstały także kompozycje z kwiatów sezonowych.

Przetrwał wojnę, ale nie budowę trasy

- Po odzyskaniu niepodległości mieliśmy skarpę zarośniętą tak, że Zamku niemal nie było widać, natomiast na dole - baraki po Kozakach. Zamek wyremontowano i zamieszkał w nim prezydent. Tradycyjną funkcję ogrodu przejął ozdabiany drzewkami w donicach taras biblioteki, gdzie w specjalnych namiotach odbywały się przyjęcia. Niżej był w zasadzie głównie teren spacerowy. Baraki rozebrano, w Arkadach powstał garaż dla prezydenckich aut. O ogrodzie zapomniano. Dopiero kampania prasowa z lat 30. zwróciła na to uwagę i stworzono go, niestety tuż przed wybuchem wojny. By wydobyć monumentalność Zamku od strony Wisły wybrano ogród neobarokowy, symetryczny w stylu francuskim - z wielkim trawnikiem, kwietnikami i szpalerami tzw. boskietów - zwartego masywu drzew, ciętego na proste ściany - po bokach - opowiadała Szafrańska.

Ogród przetrwał wojnę nienaruszony. Zniszczyli go dopiero budowniczy trasy W-Z i wjazdu na nią, który odciął część ogrodu od południa.

Kiedy po wojnie zdecydowano, że Zamek nie zostanie odbudowany, uporządkowano teren na górze i skarpę, na Arkadach ustawiono wysokie latarnie typu ulicznego i powierzono architektowi krajobrazu prof. Longinowi Majdeckiemu zaprojektowanie otwartego małego parku na terenie dolnego ogrodu. Z kolei w okresie odbudowy Zamku teren zajęły budynki Pracowni Konserwacji Zabytków (PKZ).

Zostały tylko graby

- Zaczęły tam wkraczać samosiewy. Z ogrodu przedwojennego ocalało jedynie 80 grabów, starannie przycinanych dziś przez zamkowego ogrodnika. Dzięki kolejnym drzewom otrzymywanym w darze udało się już prawie uformować dwa boki czworokąta boskietowego. Po odbudowie teren przestał być zapleczem gospodarczym i zaczął się powoli stawać miejscem przyszłego ogrodu. Rozebraliśmy budynki po PKZ-tach. Potem przez lata powstawał projekt zieleni. Reszta stała się uporządkowanym trawnikiem wykorzystywanym na imprezy plenerowe i przez wypoczywających mieszkańców - mówiła Szafrańska.

PAP//b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2013 10:18 ~xxx

    Gdyby pani dyrektor inwestowała w takie rzeczy a nie oszczędzała to było git.

  • RoGer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2013 11:38 ~RoGer

    Dziękuję za bardzo ciekawy artykuł.Z całego serca życzę zrealizowania przedstawionych zamierzeń urządzenia ogrodu zamkowego.Bardzo mi się podobają te zamiary.Pozdrawiam

  • moa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2013 15:18 ~moa

    Z tym ogrodem, a przynajmniej tak wynika z tej wizualizacji, oraz kiedyś już się o tym mówiło, że będzie trzeba zlikwidować przynajmniej wjazd na trasę WZ, a może i nawet zjazd z niej. Dla mnie spoko, bo Zamek Królewski zasługuje na porządny ogród, może nawet w przyszłości się powiększy jak schowają wisłostradę w tunel na odcinku starego miasta.

  • Jaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2013 13:52 ~Jaaa

    Dla mnie spoko, tylko komentarz: "Do rozpoczęcia realizacji potrzebne są już tylko fundusze" jest trochę zabawny.

    BTW - w sumie temat trochę bzdurka, ale artykuł mega długi a jak są poważne sprawy, to dwa zdania i cenzura komentarzy...

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2013 12:24 ~gość

    A gdzie w tej chwili w ogrodzie zamkowym są drzewa w któych cieniu można poczytać książkę albo ławeczki na których można posiedzieć...?. Jest tylko żywopłot i pusta przestrzeń z trawą a do tego do Arkad Kubickiego nie porawdzi wygidby chodnik tylko coś w rodzaju tzn. kocich łbów... więc wątpie żeby 80letniej mamie z laską wygodnie się tam chodziło...Park a ogród należący do Zamku to co innego. Może zanim się coś skomentuje to warto coś wiedzieć na ten temat. A co pieniędzy to czemu nie, Polak nie umie szanować dobra wspólnego, zaraz zaśmieci ,urwie ,zrwkie skopie itp. więc na pewno utrzymanie ładnego ogrodu będzie kosztować. A poza tym może jak ktoś zapłaci to bardziej uszanuje, bo wydał jakieś pieniądze na to.

  • Kinia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2013 10:58 ~Kinia



    ewa~ewa

    rozumiem, ze wstęp bedzie kosztował 10 zł i ze juz nie będę mogla posiedziec z książką w cieniu drzewa na ławce, pojechać rowerem czy wóżkiem z dzieckiem, dziecko nie bedzie moglo pocwiczyć na rowerku uczyc sie jedzdzic, a moja mama 80 letnia nie będzie mogla pojsc z laską, bo nie jest w stanie chodzić po zwirze. Robicie z tego ogród do robienia zdjec, a nie park publiczny dla mieszkanców.
    Zamkowy~Zamkowy

    W takim miejscu niekoniecznie musi być park publiczny dla mieszkańców. Jest ich w Warszawie kilka, kolejny nie musi powstawać akurat w historycznym sercu miasta. A Twoja mama będzie musiała przechadzać się gdzie indziej, gdzie nie ma żwiru.
    ewa~ewa

    szkoda tylko, ze moja mama mieszka tam w okolicy i trudno, zeby sie przechadzać - będzie musiala pojechać tam autobusem, albo najlepiej metrem. Najlepiej, zeby weszła na most i tam sie gdzies udała, albo doczłapała sie do metra Powisle. Chamska ta twoja wypowiedz. Powiedz swojej matce na wsi, zeby poszła na zakupy do miasta, to przeciez zaden problem dojsc 3 km do stacji, 3 przesiadki i moze przydzwigać na wieś zakupy moherowozem.

    Zamkowy ma rację, to jest miejsce reprezentacyjne, które ma przyciągać turystów, mieszkańcy mogą pójść dwa kroki dalej, bliżej ulicy Wodnej, i tam posiedzieć na skarpie. Ogrody mają być tylko na szerokość zamku, a terenów zielonych jest w okolicy dostatek.

  • ewa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2013 09:41 ~ewa


    ewa~ewa

    rozumiem, ze wstęp bedzie kosztował 10 zł i ze juz nie będę mogla posiedziec z książką w cieniu drzewa na ławce, pojechać rowerem czy wóżkiem z dzieckiem, dziecko nie bedzie moglo pocwiczyć na rowerku uczyc sie jedzdzic, a moja mama 80 letnia nie będzie mogla pojsc z laską, bo nie jest w stanie chodzić po zwirze. Robicie z tego ogród do robienia zdjec, a nie park publiczny dla mieszkanców.
    Zamkowy~Zamkowy

    W takim miejscu niekoniecznie musi być park publiczny dla mieszkańców. Jest ich w Warszawie kilka, kolejny nie musi powstawać akurat w historycznym sercu miasta. A Twoja mama będzie musiała przechadzać się gdzie indziej, gdzie nie ma żwiru.

    szkoda tylko, ze moja mama mieszka tam w okolicy i trudno, zeby sie przechadzać - będzie musiala pojechać tam autobusem, albo najlepiej metrem. Najlepiej, zeby weszła na most i tam sie gdzies udała, albo doczłapała sie do metra Powisle. Chamska ta twoja wypowiedz. Powiedz swojej matce na wsi, zeby poszła na zakupy do miasta, to przeciez zaden problem dojsc 3 km do stacji, 3 przesiadki i moze przydzwigać na wieś zakupy moherowozem.

  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2013 03:17 ~Adam

    Bardzo sie ciesze, ze wreszcie sie za to zabieraja. Juz najwyzszy czas! Powodzenia i z niecierpliwoscia czekam na efekty.

    Przydaloby sie kilka fontann w miescie jeszcze. Kiedys bylo ich w Warszawie bardzo duzo.

  • zelek_akuku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2013 23:30 ~zelek_akuku

    Tak szczegolnie bliskosc wislostrady wskazuje na budowe parku typu francuskiego. Unia da

  • oszukiwany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2013 22:40 ~oszukiwany

    ~okradany z… jak to co? Podziemne parkingi!!! Pod Teatrem Wielkim Brabander - tj. stołeczny konserwator zabytkow już podpisał wytyczne i decyzje konserwatorskie a potem jako przewodniczacy komisji przetargowej osobiście wybierał tych, co mają mu wykonywać badania archeologiczne pod te decyzje co wydał, w d... mając KPA, że niby nie może, że to niby konflikt interesów? A tym czasem nie wiadomo, gdzie te parkinki maja powstać - to ciekawostka przyrodnicza. Do wyborów czasu coraz mniej, kasa robi się gorąca, trzeba ją jakość wydać. Nie ma szns jednak, aby jakiś tam TVN czy wyborcza się zainteresowała takimi machlojami. Cód by sie chyba jakiś wydażył...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »