Informacje

17.01.2017 06:52 za wypadek na Targowej

Tajny proces i wyrok po jednej rozprawie. Chcą 6 lat więzienia

SERWISY:

Północnopraski sąd ogłosi we wtorek wyrok w sprawie 26-letniego Kamila G., który w lipcu zeszłego roku, pędząc czerwoną hondą śmiertelnie potrącił 14-letnią Klaudię.

Proces był błyskawiczny. Do jego zakończenia wystarczyła zaledwie jedna rozprawa. W ubiegły poniedziałek sąd przesłuchał oskarżonego, świadków i biegłych od rekonstrukcji wypadków drogowych.

Nie wiadomo co powiedzieli, bo sędzia Dariusz Leszczyński utajnił na wniosek obrony przebieg rozprawy. Adwokat oskarżonego swój wniosek tłumaczył m.in. „falą hejtu”, z którą po zdarzeniu zetknął się jego klient i jego bliscy.

Obrona chce uniewinnienia

Nieoficjalnie wiemy jednak, że za spowodowanie wypadku prokuratura wniosła o wymierzenie Kamilowi G. kary sześciu lat więzienia (maksymalnie za to przestępstwo grozi mu do ośmiu lat więzienia), a także dziesięcioletniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz 30 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców zmarłej dziewczynki.

Ich pełnomocnik wniósł o takie same kary, ale zażądał wyższego zadośćuczynienia – 100 tys. zł.

Z kolei obrońcy zwrócili się do sądu o uniewinnienie Kamila G. A w razie gdyby sąd jednak uznał winę ich klienta, to poprosili o możliwie najłagodniejszą karę.

Sąd ogłosi wyrok dziś w południe. Na pewno będzie on jawny, bo każdy wyrok musi być ogłaszany przy otwartych drzwiach. Nie ma jednak pewności, czy jawne będzie jego ustne uzasadnienie. Skoro bowiem cały proces utajniono, to podobnie może być z uzasadnieniem.

By temu zapobiec, prokuratura wystąpiła w ubiegłym tygodniu ze sprzeciwem na wniosek obrońców Kamila G. o utajnienie procesu. Sprzeciw został złożony po interwencji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, bo w trakcie rozprawy obecna na sali prokurator nie oponowała przeciwko usunięciu z sali publiczności.

- Prokurator Okręgowy uznał, że nie zaistniały przesłanki pozwalające na wyłączenie jawności procesu i takie stanowisko na rozprawie powinien był zająć prokurator, zgłaszając sprzeciw – mówił wówczas w ostatnią środę prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Zdaniem prokuratury obawy obrońców, że prowadzenie rozprawy jawnie mogło być przyczyną zakłócenia spokoju społecznego są "niepotwierdzone i nieznajdujące uzasadnienia”. - Interes publiczny przemawiał za jawnym rozpatrzeniem tej sprawy, biorąc pod uwagę zainteresowanie opinii publicznej, oburzenie czynem oraz potrzebę uświadamiania społeczeństwu skutków niebezpiecznych zachowań na drogach – podkreślał prokurator.

O tym, czy prokuratorski sprzeciw zostanie uwzględniony, sąd zdecyduje przed ogłoszeniem wyroku.

Nawet 106 km/h

Kamil G. jest oskarżony o to, że 1 lipca na ul. Targowej śmiertelnie potrącił 14-letnią Klaudię.
Wcześniej, co zarejestrował m.in. Reporter24 Raz, kierowca czerwonej, sportowej hondy jechał bardzo agresywnie. Na nagraniu, które trafiło na Kontakt 24 widać, jak honda z dużą prędkością rusza ze świateł na skrzyżowaniu al. Solidarności ze Szwedzką i po chwili znika z pola widzenia. Następnie autor nagrania dojeżdża do skrzyżowania al. Solidarności z Targową – tam na światłach znów stoi honda. Gdy zmienia się na zielone, kierowca czerwonego auta bardzo szybko rusza, ostro wchodzi w zakręt i momentalnie znów znika z pola widzenia.

Chwilę później widać jeszcze, jak gwałtownie zmienia pasy między innymi samochodami. Nie widać samego momentu wypadku, natomiast na samym końcu nagrania można dostrzec stojące na skrzyżowaniu Targowej z Kijowską auto i podbiegających do potrąconej dziewczynki ludzi.
Biegły powołany w trakcie śledztwa przez prokuraturę ocenił, że w momencie wypadku Kamil G. jechał z prędkością między 97 a 106 km/h.

- Pewne jest, że kiedy oskarżony zbliżał się do przejścia dla pieszych, włączyło się żółte światło - mówił jesienią prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Jak dodawał, z relacji przesłuchanych świadków wynika, że śmiertelnie potrącona nastolatka weszła na przejście dla pieszych za piłką. - Kamil G. miał ją potrącić, kiedy właśnie schodziła z przejścia - informował rzecznik.

Świetnie znany policji

Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, oskarżony jest świetnie znany stołecznym policjantom.

W lutym 2015 roku mężczyzna stracił prawo jazdy. Po tym fakcie był co najmniej trzykrotnie zatrzymywany za jazdę bez uprawnień i trzykrotnie za to skazany. Mimo to rok później odzyskał prawo jazdy.

Żaden z sądów, które skazywały go za jazdę bez uprawnień, nie wiedział o tym, że to nie jedyny przypadek, kiedy Kamil G. łamał prawo drogowe.

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • dramat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:39 ~dramat


    kierowca~kierowca

    Dla mnie zasadniczą kwestią jest, kto wjechał/wszedł na czerwonym świetle. Jeżeli kierowca, to 25 lat więzienia byłoby adekwatne, jeżeli ta dziewczynka, to ja nie widzę winy kierowcy.
    rozsądnie myślący~rozsądnie myślący


    Zgadzam się w 100%. Jakie 25 lat? Ludzie o czym wy mówicie? Sama wbiegła mu pod koła na czerwonym i on ma ponosić tego konsekwencje?


    On ją skazał na śmierć swoją jazdą i jakoś nie widział w tym problemu, a teraz domaga się oczyszczenia z winy.

  • jak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:37 ~jak



    SEBBAXSEBBAX

    to jest śmieszne w Naszym prawie - zabijesz człowieka nożem - możesz dostać 25 lat lub dożywocie, zabijesz człowieka samochodem - max 8 lat... powinna nastąpić zmiana prawa. kierowca który zabił człowieka poprzez rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego powinien odpowiadać jak za morderstwo z premedytacją.
    w tym przypadku już sama prędkość powinna spowodować, że nie powinien ujrzeć światła dziennego....
    zadość uczynienie za śmierć dziecka - powinno przynajmniej zwrócić koszty jakie ponieśli rodzice na wychowanie i utrzymanie tego dziecka - nie mówiąc o krzywdzie jaką doznali - 30 000 złotych to śmiech na sali. nie powinno być to mniej jak 200 000 złotych - choć to i tak niewiele. skoro za smierć bliskich w wypadku komunikacyjnym rodziny dostawały na dzień dobry po 250 000 złotych zadośćuczynienia - dlaczego tu jest tak niska kwota ??? bo rodzice dziewczyny to zwykli ludzie ???
    Marek~Marek

    Myślisz, że on wsiadł za kółko z zamiarem zabicia kogoś ? Pomyśl, jakbyś zabił kogoś na ulicy jadąc 72 km/h gdzie jest dozwolone 50 km/h . Sprawdź jak jeździsz po mieście włączając nawigacje i po miesiącu napisz jeszcze raz ..

    todo~todo

    Myślisz, że wsiadł za kółko nie wiedząc, że nie ma prawa jazdy? Myślisz, że trzy wyroki to mało? W tym przypadku to nie jest zwykły wypadek, jest to konsekwencja tego, że koleś to zwykły cwaniak niepotrafiący dostosowac się do reguł zycia w społeczeństwie. Dlatego trzeba go z tego społeczeństwa wyaliminowac do czasu, aż zrozumie, że nie jest sam.

    Wtedy akurat miał prawo jazdy. Dopiero co je odzyskał. Ale to nie ma znaczenia, bo jak widać na filmie, nie wyciągnął z tych strat prawka żadnej nauki, na dodatek wcześniej jeździł bez.
    A wszyscy, którzy o tym wiedzieli, w tym zapewne jego rodzina, też są odpowiedzialni za śmierć tej dziewczynki.

  • dramat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:35 ~dramat


    Firma, rodzina? A co kogo obchodzi jego firma czy rodzina? To jets jakiś cyrk, żeby sąd kierował dobrem skazanego i jakimiś tam jego problemami z firmą czy rodziną. Trzeba było ostrożnie jechać, a nie jak na prywatnym torze wyścigowym!


    mietek~mietek

    jakiś żart, za zabicie człowieka max. 8 lat?
    ciekawe ile dostanie, coś czuję że jakieś 2 latka w zawiasach.
    sąd będzie łaskawy, bo firma, bo dzieci, bo hejt itp. a i nawiązkę dla ofiary pewnie zmniejszy.
    Papug~Papug

    Znam wyroki w innych sprawach. Jeśli ktoś kogoś zabił na np. pasach. Miał konto zerowe, był trzeźwy, przyznał się itp wyraził skruchę to często były w zawieszeniu 2 na 5 lat + odszkodowanie dla rodziny. Jeśli ktoś już coś miał za uszami (np duża ilość punktów, zabranie prawa jazdy itp) to przy podobnych sytuacjach były to wyroki 3-4 lat, po odwołaniu nawet spadały do 3...
    Tutaj jeśli maksymalnie grozi 8 to prokurator mimo okoliczności, nie ma za bardzo pola do popisu i musi "krzyczeć" 6. Sąd albo to utrzyma, albo da 5...Po 2,5 roku do domu (zacznie chorować, dobrze się zachowywać, firma, rodzina itp).
    Takie jest prawo....Co innego jeśli ktoś był pod wpływem alkoholu, narkotyków, nie udzielił pomocy, ukrywał się itp.

    zenek~zenek



    Szczególnie że sam pirat miał gdzieś swoją rodzinę, skoro jeździł tak jak jeździł. A teraz sąd ma myśleć za niego. No komedia. Wszyscy sędziowie, którzy go poprzednio wypuszczali powinni dostać po pensji za przyczynienie się do śmierci tej dziewczynki i mieć zakaz wykonywania zawodu do końca życia.

  • traitor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:31 ~traitor

    Obserwator~Obserwator

    Z tego wynika, że dziecko nie zostało dopilnowane i wbiegło za piłką na czerwonym świetle. Czemu to jest akceptowalne i czemu w ogóle on ma ponieść za to karę?
    Nie raz miałem sytuację, że pieszy wszedł na przejście na czerwonym, a ja jechałem na zielonym. Na szczęście nigdy nikogo nie potrąciłem, ale jak to widzę, to byłbym winny wszystkiego. Pewnie by sprawdzili moje mandaty sprzed 30 lat ...co to w ogóle ma do sprawy? Dzieci należy uczyć zachowań, a na pewno nie należy się bawić przy tak bardzo ruchliwej drodze. Sam jakoś grałem w piłkę, ale nawet jak miałem 5 lat, to nigdy na drogę nie wybiegłem bez upewnienia się, że mogę. Jakaś masakra jest z obecnym wychowaniem.

    Nie rozumiem, jak pieszy zostanie potrącony na swoim zielonym, to wszyscy się domagają, żeby patrzył na lewo prawo i znowu lewo. jak kierowca ma zielone, to na nic patrzeć nie musi. Otóż nie wolno ci wjeżdżać na pasy czy skrzyżowanie, jeśli nie możesz przez nie bezpiecznie przejechać, nawet jak masz zielone. Sygnalizacja może być na przykład uszkodzona, nie bierzesz tego pod uwagę czy po prostu brak ci wyobraźni? Zasada ograniczonego zaufania coś ci mówi? Jak można w ogóle twierdzić, że masz prawo przejechać po pieszym albo spowodować kolizję, bo miałeś zielone.

  • dramat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:27 ~dramat


    SEBBAXSEBBAX

    to jest śmieszne w Naszym prawie - zabijesz człowieka nożem - możesz dostać 25 lat lub dożywocie, zabijesz człowieka samochodem - max 8 lat... powinna nastąpić zmiana prawa. kierowca który zabił człowieka poprzez rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego powinien odpowiadać jak za morderstwo z premedytacją.
    w tym przypadku już sama prędkość powinna spowodować, że nie powinien ujrzeć światła dziennego....
    zadość uczynienie za śmierć dziecka - powinno przynajmniej zwrócić koszty jakie ponieśli rodzice na wychowanie i utrzymanie tego dziecka - nie mówiąc o krzywdzie jaką doznali - 30 000 złotych to śmiech na sali. nie powinno być to mniej jak 200 000 złotych - choć to i tak niewiele. skoro za smierć bliskich w wypadku komunikacyjnym rodziny dostawały na dzień dobry po 250 000 złotych zadośćuczynienia - dlaczego tu jest tak niska kwota ??? bo rodzice dziewczyny to zwykli ludzie ???
    Marek~Marek

    Myślisz, że on wsiadł za kółko z zamiarem zabicia kogoś ? Pomyśl, jakbyś zabił kogoś na ulicy jadąc 72 km/h gdzie jest dozwolone 50 km/h . Sprawdź jak jeździsz po mieście włączając nawigacje i po miesiącu napisz jeszcze raz ..


    on nie jechał 72, tylko dwa razy więcej niż limit. notorycznie łamał przepisy i miał za to odbierane prawo jazdy. dał się uwiecznić na filmiku bezpośrednio przed zajściem. w takim przypadku można mówić o premedytacji. ew. skrajnej głupocie. żadne z określeń nie jest specjalnie pochlebne dla tego gościa. dlatego powinien odpowiednio mocniej beknąć. to nie jest "każdy z nas" jak próbujecie udowadniać.

  • dramat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:23 ~dramat

    SEBBAXSEBBAX

    to jest śmieszne w Naszym prawie - zabijesz człowieka nożem - możesz dostać 25 lat lub dożywocie, zabijesz człowieka samochodem - max 8 lat... powinna nastąpić zmiana prawa. kierowca który zabił człowieka poprzez rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego powinien odpowiadać jak za morderstwo z premedytacją.
    w tym przypadku już sama prędkość powinna spowodować, że nie powinien ujrzeć światła dziennego....
    zadość uczynienie za śmierć dziecka - powinno przynajmniej zwrócić koszty jakie ponieśli rodzice na wychowanie i utrzymanie tego dziecka - nie mówiąc o krzywdzie jaką doznali - 30 000 złotych to śmiech na sali. nie powinno być to mniej jak 200 000 złotych - choć to i tak niewiele. skoro za smierć bliskich w wypadku komunikacyjnym rodziny dostawały na dzień dobry po 250 000 złotych zadośćuczynienia - dlaczego tu jest tak niska kwota ??? bo rodzice dziewczyny to zwykli ludzie ???

    Do wszystkich, którzy bez sensu porównują karę za zabójstwo do kary za śmierć w wypadku. No sorry, ale w przypadku zabójstwa nie ma czegoś takiego jak nieszczęśliwe zrządzenie losu. Kierowca natomiast generalnie nie ma zamiaru zabić kogokolwiek. Jeśli spowoduje śmierć, to wynika to z nieszczęśliwego zbiegu okoliczności lub z przekroczenia przepisów, za drastyczne przekroczenie, w tym za recydywę kary powinny być ostrzejsze, ale nie domagajmy się by były takie same jak za zabójstwo czy morderstwo. Bez przesady.

  • morbid

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:15 ~morbid

    mniam~mniam

    Ja wszystko rozumiem, jechał za szybko, potrącił, zmarła.
    Jednak to ten dzieciak wbiegł na jezdnię.
    Rozumiem, można sądzić, ale czemu aż tak ostro z tekstami.
    Jaki morderca, nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
    Miałem nieprzyjemność być w waszafce ostatnio. Jazda zgodnie z przepisami jest w tym miasteczku nie możliwa bo od razu mruganie i trąbienie. Zmiana pasa graniczy z cudem.
    Takich "morderców" jak ten Pan są setki. Pan miał pecha bo trafił na dzieciaka, który nie był pilnowany. Dzieciak miał pecha bo trafił na jednego z wielu warszafskich kierowców.

    Kpisz czy o drogę pytasz? Jaki normalny kierowca urządza sobie rajdy na ulicach i ma odbierane prawo jazdy oraz jeździ sobie dalej bez tego prawa jazdy?

  • morbid

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:15 ~morbid

    mniam~mniam

    Ja wszystko rozumiem, jechał za szybko, potrącił, zmarła.
    Jednak to ten dzieciak wbiegł na jezdnię.
    Rozumiem, można sądzić, ale czemu aż tak ostro z tekstami.
    Jaki morderca, nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
    Miałem nieprzyjemność być w waszafce ostatnio. Jazda zgodnie z przepisami jest w tym miasteczku nie możliwa bo od razu mruganie i trąbienie. Zmiana pasa graniczy z cudem.
    Takich "morderców" jak ten Pan są setki. Pan miał pecha bo trafił na dzieciaka, który nie był pilnowany. Dzieciak miał pecha bo trafił na jednego z wielu warszafskich kierowców.

    Kpisz czy o drogę pytasz? Jaki normalny kierowca urządza sobie rajdy na ulicach i ma odbierane prawo jazdy oraz jeździ sobie dalej bez tego prawa jazdy?

  • rolling

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:07 ~rolling

    cóż, sędziowie to niestety rak tego kraju. wyroki dla znajomych i rodziny nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością. jedna wielka mafia.

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 07:33 ~kierowca

    ten wyrok to żart, tak jak pomroczność jasna

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »