Informacje

25.01.2017 15:07 tragedia w serocku

Tajemnicza śmierć dwulatka. Odbyła się sekcja zwłok

SERWISY:


Legionowska prokuratura bada przyczynę śmierci dwuletniego chłopca. W środę odbyła się sekcja zwłok dziecka.

- Sekcja zwłok się odbyła. Prokuratura na razie nie informuje o wstępnych ustaleniach ze względu na dobro śledztwa - informuje Ewa Paluszkiewicz, reporterka TVN24.

I dodaje, że śledczy będą jeszcze przesłuchiwać świadków.

"Chłopca bolał brzuch"

Do tragedii doszło w ostatnią niedzielę.

- Rodzice przyjechali do Zakładu Opieki Zdrowotnej w Legionowie z dwulatkiem około godziny 2 w nocy. Chłopca bolał brzuch. Doświadczony lekarz pediatra nie stwierdził podstaw do hospitalizacji w związku z czym chłopczyk wrócił z rodzicami do domu - relacjonuje reporterka TVN24 Ewa Paluszkiewicz.

Dorota Glinicka, dyrektor ZOZ twierdzi, że do kierowanej przez nią placówki chłopiec trafił w stanie dobrym. - Lekarz dyżurujący, pediatra, zbadał dziecko, udzielił porady i dziecko z mamą wróciło do domu - wyjaśnia Dorota Glinicka.

Kilkanaście godzin później sytuacja się powtórzyła, dlatego rodzice wezwali karetkę do domu.

- Tam ratownicy udzielili pomocy, ale także stwierdzili, że nie ma podstaw do hospitalizacji dziecka. Jednak godzinę później chłopczyk zaczął tracić oddech. Ponownie została wezwana karetka, ale tym momencie okazało się, że na tę pomoc jest już za późno. Chłopca nie udało się uratować - dodaje Paluszkiewicz.

W czwartek Gabriel skończyłby dwa lata.

Ruszyły przesłuchania

O śmierci dziecka zawiadomiono policję. - W niedzielę 22 stycznia o godzinie 21.25 zostaliśmy powiadomieni przez pogotowie ratunkowe o zgonie w Serocku - potwierdza Emilia Kuligowska z legionowskiej komendy. Na miejsce wezwano policyjnych techników i prokuratora.

Jak poinformował Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, w sprawie prowadzone jest śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

- Trwają czynności procesowe, przesłuchiwani są świadkowie, zabezpieczona jest dokumentacja medyczna. O szczegółach na tym etapie śledztwa nie mogę mówić – wylicza Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga. - Matka dziecka została już przesłuchana – dodaje.

O ewentualnych przesłuchaniach kolejnych osób prokurator nie chciał się wypowiedzieć. Jednak jak ustaliła reporterka TVN24, śledczy mają przesłuchać nie tylko rodziców, ale też pediatrę, do którego w pierwszej kolejności dziecko trafiło. - Przesłuchani będą ratownicy medyczni, którzy dzieckiem się zajmowali. Także dyspozytor pogotowia. Zabezpieczone są nagrania między nim a załogą karetki - dodaje Paluszkiewicz.

Jak się dowiedziała reporterka TVN24, lekarz badający chłopca to doświadczony pediatra. - Jednak dyrekcja ZOZ zdecydowała, że do czasu wyjaśnienia sprawy nie będzie on wykonywał swoich obowiązków - mówi Paluszkiewicz.

skw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mikimi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2017 14:00 ~mikimi

    ja jestem matką, mam dwie córki i wiem jedno takie małe dziecko nie symuluje. badania powinno mieć zrobione bez wątpliwości, tyle że w naszym kraju od ręki robią badania tylko pijakom zgarniętym z ulicy bądź więźniom uskorrzającym się na ból czegokolwiek

  • makaron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2017 07:26 ~makaron


    makaron~makaron

    Ciekawe czy był "leczony" sprzętem WOŚP.
    Lukassuss~Lukassuss


    No sprzęt WOŚP jakoś widziałem na właśne oczy w wielu miejscach. Za to sprzętu, który powinien zapewniać NFZ za moje płacone regularnie składki jakoś często nie mogę zobaczyć i muszę się posiłkować prywatnymi przychodniami.


    To masz chyba okulary zaklejone serduszkami WOŚP, skoro nie widzisz. Z resztą to żadna sztuka nakleić na sprzęt NFZ serduszko WOŚP.

  • kkk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 14:29 ~kkk

    To, że dziecko bolał brzuch, nie znaczy, że musiała to być choroba brzucha. Małe dzieci tak prezentują większość chorób jak np. zapalenie gardła, zapalenie płuc, zapalenie ucha, ale też choroby jamy brzusznej. USG (o ile było dostępne), nie jest badaniem idealnym - jest mnóstwo czynników zakłócających i bardzo często nie wykazuje żadnych patologii. Poza tym dziecko zmarło po kilkunastu godzinach (od 2 do 21:30). To jest ogrom czasu na rozwinięcie się każdej choroby, więc bardzo prawdopodobne jest, że w momencie badania nie było nieprawidłowości wskazujących na poważny stan dziecka. Są choroby, które mają przebieg piorunujący i rozwijają się w kilka godzin od początku objawów. Nie znaczy to jednak, że wszystkie dzieci należy hospitalizować, bo po pierwsze nie ma do tego warunków, po drugie pobyt w szpitalu to dla dziecka stres i narażanie go na wewnątrzszpitalne drobnoustroje. Stała się ogromna tragedia, ale osądzanie lekarza, który badał dziecko prawie dobę wcześniej, przez osoby bez najmniejszej wiedzy medycznej (wyczytane w google farmazony dla mnie się do niej nie zaliczają) - użytkowników forum, jest co najmniej nie na miejscu. Jeśli opieka zdrowotna jest taka zła, to leczcie się sami pod wskazania Dr Googla.

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2017 20:21 ~Tomek

    Bardzo podobna sytuacje miałem w Legionowie ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze bo mimo zaleceń lekarza legionowskiego dziecku nic nie było ( to tylko zmęczenie ) dopiero po wizycie w szpitalu okazało się ze to nie zmęczenie tak jak zdiagnozował to legionowski lekarz a poważne zatrucie zagrażające życiu Dziecka
    Skończyło się na Centrum Zdrowia Dziecka i Respiratorem
    Tylko Leczyć się w LEGIONOWIE !!!

  • kacper

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2017 18:50 ~kacper

    Marcin~Marcin

    a może stacja TVN przyjedzie do Smogogrodu (dawniej: Legionowo) i sprawdzi: a) dlaczego do dziś w powiecie o 150.000 mieszkańców nie ma szpitala i b) do kogo należy działka na tyłach ZOZ, niezbędna do budowy szpitala. NIeźle się dziwicie a prezydent miasta przestanie spać.

    Idź się lecz chłopie na głowę... tu ludziom dziecko zmarło a ty z polityką wyjeżdżasz! Brak słów jak można być aż tak bez uczuć! Mam nadzieję, że nie masz własnych dzieci z taką empatią...bo jeśli tak współczuje rodzinie...

  • czytelnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2017 15:17 ~czytelnik

    "Nieumyślne spowodowanie śmierci ..." - No chyba UMYŚLNE !!! Jak ktoś nie wykonuje tego co powinien, nie zna się, albo mu się nie chce to jest to UMYŚLNE spowodowanie śmierci !!!

  • konował w kitlu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2017 14:49 ~konował w kitlu

    Bardzo duży odstęp czasowy z artykułu wynika ,że dziecko było ok. godz.2 w nocy a zmarło około 21.30. W takim czasie może zdarzyć się wszystko, czy rodziców nic nie niepokoiło do czasu wieczornego wezwania tzw. pogotowia. To bardzo dużo czasu, szczególnie w przypadku dziecka.

  • Kasia1703

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2017 14:09 ~Kasia1703

    pewnie sepsa:(

  • mmmmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2017 11:46 ~mmmmm

    @Aga
    Ja sama w ostrym przypadku usłyszała że lekarz na nocnym dyżurze musi się wyspać?!

    Wg mnie jeżeli lekarz nie był pewny diagnozy , zwłaszcza przy tak małym organiźmie to powinien dziecko na obserwacji zatrzymać, tym pardziej pogotowie jeżeli wiedzieli że dziecko było w szpitalu i ból nie ustał.

  • bolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2017 11:29 ~bolek

    Niewyleczony~Niewyleczony

    Dopóki nie zmieni się system leczenia niestety będziemy borykali się z takimi przeszkodami. Jak lekarz ma zlecić dodatkowe badania skoro NFZ za to nie zapłaci bo badanie okaże się zbędne, koszty się liczą i tyle. Zobaczcie sami ile lepszych placówek ma problemy z finansami...




    nie znam ani jednego lekarza, który w chwili zagrożenia zdrowia lub życia nie zleci badań, bo NFZ nie płaci. Lekarz ma świadomość, że jak czegoś nie dopełni i pacjent mu zejdzie to będą problemy..a nie znam nikogo, kto celowo chciałby je mieć.takie przypadki są bardzo przykre i nie życzę ich nikomu ale tak jak zdarzają się dziwne ozdrowienia, tak zdarzać się mogą dziwne zgony.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »