Informacje

26.09.2017 07:00 pochówek ossolińskich

Tajemnice białołęckiej krypty

SERWISY:

- Wśród bloków na Białołęce tak wielkie odkrycie! - cieszy się konserwator, który w kościele świętego Jakuba odnalazł pochówek należący prawdopodobnie do Ignacego Ossolińskiego. Ale nagrobek kryje jeszcze jedną tajemnicę: składa się z tablicy trumiennej z 1755 roku i krzyża z lat 70. XX wieku. Kamera tvnwarszawa.pl udała się na miejsce, by poszukać rozwiązania tej zagadki.

Do kościółka przy Mehoffera wchodzimy od tyłu - zejściem, które prowadzi do krypty znajdującej się pod ołtarzem. To właśnie w tych podziemiach trwają prace konserwatorskie, podczas których znaleziono pochówek.

"Odkrycie było zaskoczeniem"

Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl w piątek, to prawdopodobnie miejsce, gdzie są szczątki Ignacego Ossolińskiego, który zmarł w wieku pięciu lat.

Teraz przyglądamy się pochówkowi z bliska. Znajduje się za częściowo rozebraną ścianą, w pomieszczeniu ze schodami, które kiedyś prowadziły na górę, do wnętrza świątyni. Teraz kończą się jednak ślepo. Dwa lub trzy pierwsze stopnie zostały dodatkowo pokryte betonem. Na tak powstałym "grobie" znajduje się krzyż z białej cegły, a na nim tablica nagrobna.

- Odkrycie było zaskoczeniem. Generalnie wiedzieliśmy, że możemy napotkać na ten pochówek, bo jest o nim głośno w literaturze i historii tego kościoła, ale nie spodziewaliśmy się, że tak szybko odsłonimy kawałek muru, za którym będą te elementy - relacjonuje nam moment odkrycia Piotr Gałecki, konserwator, który prowadzi prace w kościele na Tarchominie.

Patynowana, zielonkawa tablica z inskrypcją po łacinie od razu przykuwa uwagę. Jest zdobiona i stanowi kontrast dla krzyża, który jest pod nią. Ten jest złożony z białej cegły cementowej. Jak tłumaczy nasz przewodnik, tablica pochodzi z końca XVIII wieku, gdy zmarł Ignacy. Za to krzyż z lat 70. XX wieku.

"Powody mogą być różne"

Żeby dowiedzieć się skąd to połączenie, trzeba cofnąć się w czasie właśnie o około 40 lat. Wtedy wykonano remont podziemi - stworzono wejście, którym weszliśmy do krypty i zaślepiono te prowadzące do środka kościoła.

- W tym czasie prawdopodobnie przeniesiono szczątki z samej krypty do przejścia, o czym nie poinformowano nikogo i o niczym nie wiedzieliśmy - wyjaśnia Gałecki.

I tutaj pojawia się kolejne pytanie, dlaczego wówczas zmieniono miejsce pochówku, nie informując o tym? - Powody mogą być różne, nawet natury politycznej, to czasy Polski Ludowej. Ale może też chodziło o to, żeby nie robić rozgłosu temu wydarzeniu, a zagospodarować dodatkowe pomieszczenie pod kościołem na cele gospodarcze? - zastanawia się Gałecki.

Na razie stołeczny konserwator zabytków wykona dodatkowe badania, by ustalić, czy to na pewno pochówek Ignacego Ossolińskiego - członka rodu, który na początku XVIII wieku kupił Tarchomin.

A sama krypta może zamienić się w muzeum kościoła. Gałecki wpatrując się z w odkryty pochówek już snuje wizję, że znalezisko można by zakryć szybą i specjalnie wyeksponować dla zwiedzających. - To naprawdę niesamowite odkrycie. I to na rok przed obchodami rocznicy powstania kościoła świętego Jakuba - przekonuje konserwator.

Andrzej Rejnson

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Waldek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 15:51 ~Waldek

    emka~emka

    Kiedyś przy tej parafii było przedszkole prowadzone przez zakonnice. Dawno, dawno temu, było to przyjazne przedszkole, a przy parafii piękne ogrody, z których korzystały dzieci przedszkolne.
    Ostatni raz byłam tam w 1989 r., ponieważ Tata życzył sobie, by tam była jego msza pogrzebowa...
    Wróciły wspomnienia...

    Przedszkole wciąż istniej, wciąż prowadzą je zakonnice, a do ogrodów przy parafii też można wejść.

  • popzdrtps

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.10.2017 18:15 ~popzdrtps

    Piękny i ciekawy to kosciół. Zwracam przy okazji uwagę na potrzebę uratowania kilku trochę młodszych, ale też starych obiektów na Białołęce, murowanych, ale i drewnianych, z których zostało ledwie kilka, np. zaniedbywana niedopuszczalnie od lat willa przy Fletniowej na Białołęce, albo choćby willa pod akacjami w Wołominie. Podobny problem dotyczy opuszczonych niestety willi na Bielanach, często przedwojennych, które niszczeją! To samo kamienice i pałace srodmiejskie (nawet przy Miodowej), wolskie i praskie. Wiele jest zaniedbań z kilku dekad, ale najgorsze straty w architekturze spowodowało nieracjonalne Powstanie Warszawskie.

  • dbrzn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2017 11:43 ~dbrzn

    Tarchomin Wieś - 178

  • ameryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2017 11:37 ~ameryk

    Może jestem gapa, ale gdzie u licha był ten rzekomo rozebrany kawałem muru???
    Wejście do krypty osłaniają solidne drzwi z pewnością z czasów współczesnych.
    "Miejsce pochówku" też nie jest jakoś specjalnie ukryte - widać tutaj zdecydowanie bardziej świeżą (i niechlujnie położoną) warstwę cegieł bardzo odróżniającą się od reszty pomieszczenia...
    Gdzie to odkrycie??? WTF

  • emka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2017 11:23 ~emka

    Kiedyś przy tej parafii było przedszkole prowadzone przez zakonnice. Dawno, dawno temu, było to przyjazne przedszkole, a przy parafii piękne ogrody, z których korzystały dzieci przedszkolne.
    Ostatni raz byłam tam w 1989 r., ponieważ Tata życzył sobie, by tam była jego msza pogrzebowa...
    Wróciły wspomnienia...

  • Kamil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2017 10:05 ~Kamil

    "I to na rok przed obchodami rocznicy powstania kościoła świętego Jakuba - przekonuje konserwator."
    No no... na rok przed rocznicą... czyli właśnie go wybudowano? Brawo konserwator - mądra głowa.

  • bib

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2017 09:56 ~bib

    czytanie nie boli. Tak, miał 5 lat. Kliknijcie na niebieskie literki.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2017 08:53 ~gość

    Jak czytam, "szczątki Ignacego Ossolińskiego, który zmarł w wieku pięciu lat" To jaką wartość ma dalsza część artykuliku? Żadną. a fe!

  • Klaudia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2017 08:17 ~Klaudia

    Ignacy Franciszek Ossoliński herbu Topór (ur. 1730 – zm. 7 sierpnia 1784 w Lublinie) – biskup kijowski od 1774, biskup koadiutor bakowski. czy to nie ten osoliński? bo piszecie ze miał 5 lat ?

  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2017 08:04 ~Ola

    Jest tabliczka ale gdzie u licha podziała sie trumna i szczątki dzieciaka? Wydaje się że ktoś zrobił bałagan i zniszczył te elementy. Pozostała tylko tabliczka z którą nie wiadomo było co zrobić więc zorganizowano prowizoryczny grób który zamurowano w latach 70.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

Motto, które umieścił na swoim aucie kierowca tego auta wyraźnie nie przyświeca jemu samemu. Samochód postawił na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej - na... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »