Informacje

03.08.2019 19:34 inscenizacja i obchody

"Szturm na Nordwache okazał się tryumfem"

SERWISY:


Nordwache - zdobyta 3 sierpnia 1944 r. przez powstańców warszawskich - była umocnioną pozycją niemieckiej żandarmerii w okupowanej stolicy Polski. W sobotę, po 75 latach od walk o ten posterunek, upamiętniono jego zdobywców z Batalionu AK "Chrobry I".

W uroczystości, która rozpoczęła się od odegrania "Mazurka Dąbrowskiego", wzięli udział powstańcy warszawscy oraz weterani drugiej wojny światowej z innych polskich formacji zbrojnych. Obecni byli również przedstawiciele prezydenta Polski, rządu, parlamentu i władz lokalnych oraz liczni mieszkańcy Warszawy, którzy przybyli także po to, by obejrzeć inscenizację historyczną na temat zdobycia Nordwache i posłuchać koncertu powstańczych piosenek.

Szturm na posterunek

Upamiętnienie zdobycia Nordwache zakończyły Apel Poległych, salwa honorowa i złożenie wieńców przed tablicą upamiętniającą triumf żołnierzy AK z batalionu "Chrobry I", którzy walczyli pod dowództwem kpt. Gustawa Billewicza.

Nordwache u zbiegu ulic Chłodnej i Żelaznej była umocnionym posterunkiem niemieckiej żandarmerii, który skutecznie ryglował ogniem ulice Żelazną i Chłodną. Trzeciego dnia Powstania Warszawskiego - jak podał Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych - oddziały batalionu "Chrobry I" pod dowództwem kpt. Gustawa Billewicza"Sosny" przypuściły szturm na posterunek. Powstańcom udało się przełamać opór Niemców skrytych w żelbetowym bunkrze. Po zajęciu Nordwache polscy żołnierze uwolnili zakładników przetrzymywanych w podziemiach budynku. Do niewoli trafiło ponad czterdziestu żandarmów. Zdobyto dużo broni.

"Szturm na Nordwache okazał się tryumfem"

- Tu w tym miejscu, dokładnie przed 75 laty, powstańcy warszawscy odnieśli jedno z pierwszych zwycięstw. Szturm na Nordwache okazał się tryumfem. Tryumfem, o którym tak marzyli chwytający za broń mieszkańcy Warszawy. Dodał on sił, wzmocnił ducha narodowej walki - powiedziała podczas uroczystości wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska. Dodała też, że przez wiele lat o zwycięskim szturmie na Nordwache pamiętali jedynie powstańcy i ich bliscy.

- A jest to jedno z tych wydarzeń, które powinno głęboko zapaść w pamięci narodu, powinno być czczone z należnym szacunkiem, powinno kształtować postawy młodego pokolenia. Małe zwycięstwa dawały wielką nadzieję, krzepiły duszę Polaków - wówczas i dziś - podkreśliła Gosiewska.

Podczas uroczystości, na której obecna była również wiceminister kultury Magdalena Gawin, odczytano listy okolicznościowe od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera, szefa MKiDN Piotra Glińskiego, a także od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - Dziś, po 75 latach, przypominamy wszystkie epizody powstania, bo chcemy zachować pamięć o ludziach, którzy bez wahania położyli swoją przyszłość na szali wolności ojczyzny - napisał Morawiecki, którego list odczytał szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski.

Tak w tym roku wyglądały obchody godziny "W":



PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Sommer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2019 20:14 ~Sommer

    Rozmieszczeni po przeciwnej stronie ulicy Chłodnej żołnierze z plutonu „Klima” ostrzeliwali pozycje Niemców na balkonach i w oknach budynku żandarmerii. W tym czasie grupa uderzeniowa podporucznika „Jeża” prowadziła walkę w środku gmachu wypierając Niemców z całego skrzydła.

  • żołnierz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2019 18:35 ~żołnierz

    Zdobycie Nordwache atakiem frontalnym było niemożliwe z uwagi na niemieckie umocnienia i siłę ognia. Sosna opracował więc plan zaatakowania żandarmerii przez wyłom w ścianie domu przylegającego do Nordwache od strony ul. Żelaznej. Do tego zadania przystąpiło kilkunastu Powstańców, którzy przy użyciu młotów kruszyli ściany dzielące budynki na pierwszym piętrze.

  • koszykarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2019 14:44 ~koszykarz

    Komisariat Spraw Zagranicznych oświadczył, że rząd radziecki nie zgadza się, aby samoloty lecące z dostawami dla powstańców lądowały na radzieckich lotniskach. Moskwa zagroziła nawet internowaniem alianckich lotników, którzy zdecydowaliby się wylądować na terytorium kontrolowanym przez Armię Czerwoną.

  • lud stolicy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2019 13:12 ~lud stolicy

    list od Kuchcińskiego przeczytali !!!!!!!!!!!! SUKCES.

  • stryj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2019 08:36 ~stryj

    Niemcy dobudowali do budynku żelbetonowy bunkier z gniazdem karabinów maszynowych od strony ulicy Żelaznej, a od ulicy Chłodnej wykonali na balkonach stanowiska strzeleckie. Budynek został też otoczony zasiekami z drutu kolczastego. Załogę Nordwache, stanowili żandarmi i żołnierze SS.

  • Gursztyn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.08.2019 22:54 ~Gursztyn

    Nie jest znany ani jeden przypadek protestu dowództwa 9 Armii Wehrmachtu, przeciw zbrodniom popełnianym w czasie tłumienia powstania warszawskiego.

  • Alfred

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.08.2019 20:27 ~Alfred

    Niemiecka prokuratura przesłuchała w latach 1962 – 1964 blisko tysiąc niemieckich oficerów i żołnierzy walczących na Woli. Mimo iż wielu z nich można było zarzucić co najmniej współudział w dokonywanych wówczas zbrodniach, żaden nie został postawiony przed sądem. W dodatku wielu członków grupy policyjnej zajęło po wojnie odpowiedzialne stanowiska w aparacie państwowym RFN. Dowódca pododdziału policji w grupie Reinefartha, pełnił funkcję szefa policji. Fritz Werner, dowódca kompanii w batalionie podchorążych z V oficerskiej szkoły piechoty, pracował po wojnie jako sędzia.

  • Oskar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.08.2019 19:48 ~Oskar

    Heinz Reinefarth nie został ekstradowany do Polski, gdyż nie wyraziły na to zgody władze amerykańskie. W 1951 został wybrany burmistrzem miasta, a następnie zasiadał w landtagu Szlezwik-Holsztyn. Po zakończeniu kariery politycznej rozpoczął pracę jako prawnik, pobierając jednocześnie generalską rentę. Władze amerykańskie nie wyraziły również zgody na ekstradycję do Polski Guderiana. Major Kurt Fisher, który dowodził oddziałami SS mordującymi obrońców Czerniakowa był po wojnie szefem policji w Kassel.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »