Informacje

28.09.2013 09:40 Matthew Tyrmand w TVN24

Syn odkrywa miasto ojca.
Warszawa Tyrmanda na smartfonie?

SERWISY:


Wychował się na Brooklynie, pracował na Wall Street, dziś uczy się polskiego i poszukuje śladów ojca. Do Warszawy przyjechał promować swoją książkę. Matthew Tyrmand, syn Leopolda, był gościem TVN24.

- Pierwszą książką ojca, którą przeczytałem, był "Dziennik dyletanta", czyli eseje, które napisał dla "New Yorkera". Tak naprawdę był to zbiór obserwacji życia kulturalnego w Stanach Zjednoczonych, w latach 60. – wspomina w wywiadzie udzielonym TVN 24 Matthew Tyrmand.

Warszawa na smartfona?

Potem przyszedł czas na bardziej znane książki. "Złego" przeczytał po angielsku, bo jego polski był zbyt słaby.

- Przedstawiona tam historia Warszawy w latach 50. jest absolutnie wyjątkowa i unikalna. W tamtym czasie to mogło zostać napisane tylko w stolicy Polski. Dzięki tej książce możemy otrzymać ogromną wiedzę o społeczeństwie polskim tamtego okresu – mówi Matthew Tyrmand i dodaje, że książki ojca mogą być także doskonałym przewodnikiem po mieście.

– Dzięki "Dziennikowi 1954" mogłem przechadzać się tymi samymi ścieżkami, którymi lata wcześniej poruszał się mój ojciec, m.in. plac Trzech Krzyży, Aleje Jerozolimskie, Nowy Świat – tłumaczy syn Leopolda Tyrmanda. - Ostatnio rozmawiałem ze znajomymi o stworzeniu specjalnej aplikacji na smartfony, która umożliwiałaby spacer szlakami miejsc związanych z moim ojcem, czy też uwiecznionych w jego książkach – dodaje.

Z Brooklynu na Wall Street

Leopold zmarł, gdy Matthew miał raptem 4 lata, dlatego historię ojca zaczął poznawać stosunkowo późno. Pomógł internet. Gdy założył konto na popularnym portalu społecznościowym zaczęli pisać do niego Polacy, zafascynowani książkami jego ojca. Dopytywali, czy na pewno jest synem "tego Tyrmanda". Uzmysłowił sobie, jak ważną postacią był dla wielu ludzi jego tata.

- Cieszy mnie komercyjny sukces, zainteresowanie jego książkami, ale także biografią mojej matki, która pisze o swojej osobistej, emocjonalnej więzi z ojcem. Dla mnie to, że mogłem poznawać go przez jego pisanie, jest bardzo ważne – zdradza.

Swoje zawodowe życie związał z biznesem. Krótko po studiach zaczął pracę na Wall Street. Do Polski przyjechał promować książkę "Jestem Tyrmand, syn Leopolda", której jest współautorem.

b/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Merynosik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.03.2014 21:16 ~Merynosik

    Zły Leopolda Tyrmanda to najbardziej magiczna powieść na świecie! Cieszy mnie, że polskiego autora.

  • JaSieTuUrodzilemNiePrzyjechalem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2013 10:14 ~JaSieTuUro…

    ~Jarosław IGNORANCIE

    "(...) To jest warszawska sprawa, jak sądzę: tu należy szukać wyjaśnień w problemach i tradycjach naszego miasta, w jego nastrojach i kolorycie. Stara, klasyczna, detektywna szkoła zawodzi w takich wypadkach, gubi się w jaskrawościach warszawskich sytuacji i warszawskich temperamentów."

  • Nul

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2013 07:28 ~Nul



    Miro~Miro

    Książkę ZŁY ojca "wchłonęłem" w jeden wieczór i noc jakieś 40 lat temu. Trudno ją było dostać, krążyła z rak do rąk.

    Badzo zły~Badzo zły

    Ja pamiętam, że zabrałem tę książkę na wakacje w bardzo ładnej okolicy. Ani razy nie poszedłem na spacer do lasu, bo musiałem czytać " Złego ".
    jaro~jaro


    To jest twoja nieobiektywna i tendencyjna ocena. Jak wiadomo, o gustach się nie dyskutuje, więc nam się tu arbitralnie nie wypowiadaj.
    Ludzie! Kim wy jesteście, że wypisujecie takie brednie. Ta książka to odpad. Nic. Nul.Zero. Tak samo jak jej autor: NIC.

  • jaro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 20:52 ~jaro


    Miro~Miro

    Książkę ZŁY ojca "wchłonęłem" w jeden wieczór i noc jakieś 40 lat temu. Trudno ją było dostać, krążyła z rak do rąk.

    Badzo zły~Badzo zły

    Ja pamiętam, że zabrałem tę książkę na wakacje w bardzo ładnej okolicy. Ani razy nie poszedłem na spacer do lasu, bo musiałem czytać " Złego ".



    Ludzie! Kim wy jesteście, że wypisujecie takie brednie. Ta książka to odpad. Nic. Nul.Zero. Tak samo jak jej autor: NIC.

  • markeboy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 20:48 ~markeboy

    polska mafia lat 50 ,ale kto dziś wie gdzie był cedergen

  • Badzo zły

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 20:17 ~Badzo zły

    Miro~Miro

    Książkę ZŁY ojca "wchłonęłem" w jeden wieczór i noc jakieś 40 lat temu. Trudno ją było dostać, krążyła z rak do rąk.


    Ja pamiętam, że zabrałem tę książkę na wakacje w bardzo ładnej okolicy. Ani razy nie poszedłem na spacer do lasu, bo musiałem czytać " Złego ".

  • Miro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2013 19:46 ~Miro

    Książkę ZŁY ojca "wchłonęłem" w jeden wieczór i noc jakieś 40 lat temu. Trudno ją było dostać, krążyła z rak do rąk.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »