Informacje

13.11.2018 09:18 uroczystość pod Otwockiem

"Święto narodowe, to dla mnie dzień żałoby". 20 lat od katastrofy Iskry

SERWISY:

Dwadzieścia lat temu wojskowy samolot TS-11 Iskra z dwoma pilotami na pokładzie rozbił się w lesie pod Otwockiem. Piloci sprawdzali warunki pogodowe przed pokazem na defiladzie z okazji święta niepodległości.

Wczesnym przedpołudniem 11 listopada 1998 roku na lotnisku 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim trwały przygotowania do defilady. 14 samolotów miało przelecieć nad placem Piłsudskiego w trakcie państwowych obchodów święta niepodległości.

Ostatni lot

Dwóch pilotów kapitan Mariusz Oliwa i kapitan Tomasz Pajórek wystartowało około 11.15. Ich samolot należał do zespołu akrobacyjnego wojsk lotniczych Iskry. Obaj piloci byli bardzo doświadczonymi lotnikami, na kontach mieli po 2000 godzin lotów. Ich Iskra miała dokonać zwiadu pogody. Ten lot przebiegał całkowicie w chmurach, przy bardzo złych warunkach atmosferycznych, na małej wysokości.

Niedługo po starcie maszyna rozbiła się w okolicy Otwocka. Spadła kilkadziesiąt metrów od zabudowań mieszkalnych. - Usłyszałam, że silnik dziwnie pracuje, wydawał bardzo wysoki ton i samolot przechylił się na skrzydło, które - dokładnie nie wiem, ponieważ nie było widać i zderzył się z ziemią - opisywała jedna ze świadków katastrofy. - Później się zrobił błysk i dym i huk. Taka była sytuacja - mówił inny świadek.

"Wracają wspomnienia"

W czasie, gdy w Warszawie trwały obchody stulecia odzyskania niepodległości rodziny i przyjaciele zmarłych pilotów upamiętnili 20. rocznicę ich śmierci.

- Te dwadzieścia lat, to tak jakby był tydzień, dwa tygodnie po wypadku. Za każdym razem, kiedy tu jesteśmy, wracają wspomnienia - przyznała Agnieszka Pajórek, wdowa po pilocie.

W rocznicę tragedii, co roku spotykają się w lesie pod Otwockiem. Wokół upamiętniającego pilotów głazu pojawiają się znicze i kwiaty, nie brakuje pośród nich barw narodowych. W tym roku obok stał też biało-czerwony model Iskry, z dwoma pilotami w kabinie.

Na uroczystości obecni byli żołnierze i piloci. Po mszy świętej odbył się apel pamięci. Kompania reprezentacyjna oddała też salwę honorową.

- To jest dla mnie bardzo smutny dzień, każdego roku. To święto narodowe, a dla mnie dzień żałoby. Uśmiechnąć się oczywiście można, ale zapomnieć się nie da. I chyba nie chcę - mówiła Hanna Oliwa, wdowa po pilocie.

kk/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Waldek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2018 09:36 ~Waldek

    ppp~ppp

    Ofiary bezsensownej pychy władców i usłuznych generałów. Pogoda była tragiczna (niskie chmury i mgła). Mieszkałem wtedy na zielonym Ursynowie i pamietam jak za oknem leciały wojskowe samoloty (poniżej podstawy chmur) na ta nieszczęsna defiladę niziutko nad Puławską, chyba trzymając się między latarniami aby trafić do nad Plac Płsudskiego. Zdaje sie że z wielu wysłanych tylko dwa trafiły nad Plac.
    To taka sama pycha która póżniej doprowadziła do nieszczęścia w Smoleńsku, chociaż prezydentem wtedy był ktoś inny.

    A jaka to niby pycha doprowadziła do wypadku w Smoleńsku? Śledztwo przeprowadziła strona Rosyjska, w ustalenia której nie wierzę. Już nigdy nie poznamy prawdy jak było naprawdę, bo Państwo Polskie zwyczajnie zrezygnowało ze śledztwa. Po tym jak pozamieniano ciała w trumnach jestem pewien pewien, że śledztwo przeprowadzono niedbale, pod z góry ustalone tezy.

  • memo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.11.2018 12:26 ~memo

    Nie dla każdego to dzień radości. Ludzie mają swoje tragedie, które odżywają tego dnia. Ten dzień też jest dla mnie przykrym wspomnieniem śmierci bliskiej mi osoby.

  • Waldek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.11.2018 11:02 ~Waldek

    Debilizm ówczesnego dowództwa Wojska Polskiego, a w szczególności lotnictwa doprowadził do tragedii. Generalicja tak bardzo chciała podlizać się politykom, że kazali pilotom lecieć... po śmierć... Tego dnia planowana była mała defilada lotnicza, planowany był przelot kilkunastu samolotów. Pogoda jednak nie dopisała. Pogoda wykluczała loty, jednak tym pilotom kazano polecieć i zrobić rozpoznanie pogody, bo może jednak da się polecieć, może uda się zrobić defiladę... Niestety nie dało się....

  • ppp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.11.2018 10:48 ~ppp

    Ofiary bezsensownej pychy władców i usłuznych generałów. Pogoda była tragiczna (niskie chmury i mgła). Mieszkałem wtedy na zielonym Ursynowie i pamietam jak za oknem leciały wojskowe samoloty (poniżej podstawy chmur) na ta nieszczęsna defiladę niziutko nad Puławską, chyba trzymając się między latarniami aby trafić do nad Plac Płsudskiego. Zdaje sie że z wielu wysłanych tylko dwa trafiły nad Plac.
    To taka sama pycha która póżniej doprowadziła do nieszczęścia w Smoleńsku, chociaż prezydentem wtedy był ktoś inny.

  • ddds

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.11.2018 10:35 ~ddds

    Lubię takich świadków: "przechylił się na skrzydło, które - dokładnie nie wiem, ponieważ nie było widać i zderzył się z ziemią"

    Trochę widziałam, ale nie było widać.

  • Polak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.11.2018 10:20 ~Polak

    Cześć i Chwała!!!
    A Rodzinom ukojenia w smutku...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »