Informacje

17.07.2016 10:57 Miasto Jest Nasze i lokatorzy

Surowe oceny białej księgi reprywatyzacji i zapowiedź czarnej

SERWISY:


Kpina z lokatorów, PR-owski zabieg, dokument chaotyczny, który nie rozwiewa nawet promila wątpliwości – pierwsze opinie środowiska lokatorów i aktywistów na temat białej księgi reprywatyzacji są surowe. Urzędnikom wypomina się m.in. bałagan informacyjny i dane niepokrywające się z rzeczywistością.

Opublikowana przez ratusz biała księga to dokument liczący kilkaset stron. Zawiera m.in. opis prawnych aspektów reprywatyzacji (ustawy, orzeczenia sądów) i dane o dotychczasowych decyzjach zwrotowych.

- Ważnym elementem jest opis działań podejmowanych przez władze Warszawy na rzecz lokatorów zwracanych budynków i zmian jakie proponujemy w przepisach, m.in. chodzi o małą ustawę reprywatyzacyjną – mówił w czwartek na konferencji prasowej wiceprezydent stolicy Jarosław Jóźwiak.

Na pierwsze opinie nie trzeba było długo czekać. Białą księgę oceniły m.in.: Komitet Obrony Lokatorów, Miasto Jest Nasze, Partia Razem i Komitet Obrony Praw Lokatorów. Wszyscy zgodnie przekonują, że dokument nie rozwiewa "nawet promila wątpliwości związanych z reprywatyzacją".

KOL: próba wybielenia autorów

- Jest jedynie próbą wybielenia się ich autorów ze skutków do jakich doprowadzili. Opublikowanie wielu wyroków i przepisów, którymi się zasłaniają absolutnie nie usprawiedliwia ich bierności przy weryfikacji dokumentów – przyznaje Bożena Jasińska z Komitetu Obrony Lokatorów.

Wypomina, że w księdze brakuje kilku podstawowych informacji, np. liczby nieruchomości przekazanych bezpośrednio spadkobiercom przedwojennych właścicieli i tych, które trafiły nie do spadkobierców, lecz do osób skupujących roszczenia.

Jasińska punktuje również brak informacji o numerach hipotecznych, o tym kto był przedwojennym właścicielem danych nieruchomości i na jakiej podstawie osoba występująca z roszczeniami nabyła do nich prawa.

- W obecnej formie dokument ten jest w naszym odczuciu zbędny. Nie jest niczym innym jak tylko zlepkiem informacji i dokumentów, które od dawna podane zostały do publicznej wiadomości – podsumowuje Jasińska w imieniu Komitetu Obrony Lokatorów.

MJN: odpowiemy czarną księgą

Bardzo krytycznie o białej księdze wypowiadają się też działacze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Ich zdaniem, dokument jest chaotyczny i nieprecyzyjny. – To zabieg czysto PR-owy. W księdze nie odnajdziemy nazwisk osób, na rzecz których dokonany został zwrot. Nie znamy więc skali udziału handlarzy roszczeniami w całym procederze – przekonują aktywiści.

- Przekazany nam informacyjny bałagan ma na celu fasadowe załatwienie dręczącej wielu warszawiaków od lat sprawy dzikiej reprywatyzacji. Nietrudno jednak odnieść wrażenie, że są to działania pozorowane i nierzetelne – dodają i punktują kilka nieprawidłowości.

- Lista roszczeń różni się od tej zamieszczonej w BIP Biura Gospodarowania Nieruchomościami. Dopatrzyliśmy się też błędów, np. kamienica pod adresem Nowogrodzka 6a została już kupiona przez firmę Feniks na podstawie decyzji z 2009 r. a mimo to wciąż widnieje na liście roszczeń – wskazują.

W rozmowie z tvnwarszawa.pl Jan Śpiewak zapowiedział też, że w stowarzyszenie przygotowuje czarną księgę dotyczącą reprywatyzacji.

KOPL: kpina z lokatorów

O błędach w dokumencie piszą też członkowie Komitetu Obrony Praw Lokatorów. "Po telefonach, które otrzymujemy od lokatorów wiemy, że zawarta w białej księdze lista nieruchomości objętych postępowaniami jest niekompletna i niewiarygodna. Brakuje na niej znanych adresów, które zostały zreprywatyzowane. Inne są zaznaczone jako będące w trakcie zwrotu, choć zwrot został już dawno dokonany" – czytamy w komunikacie prasowym.

Ich zdaniem w księdze brakuje informacji na temat tego, ile mieszkań komunalnych oraz socjalnych miasto straciło w wyniku reprywatyzacji i ile gospodarstw domowych  faktycznie na tym ucierpiało.

Lokatorzy bardzo krytycznie odnoszą się też do opisywanych przez ratusz form pomocy osobom dotkniętym reprywatyzacją. "Raport jako pomoc lokatorom traktuje eksmisję z pełnowartościowych lokali do lokali socjalnych! Jeśli ktoś poważnie myśli, że eksmitowanie ludzi do lokalu niespełniającego standardów lokalu mieszkalnego, bez gwarancji utrzymania się w nim na czas dłuższy niż 2 lata, jest "pomocą", to jest to bardzo ponury żart" – przyznają rozżaleni.

Krótką i również krytyczną ocenę wystawiła urzędnikom Partia Razem. "Publikację białej księgi, składającej się z trzynastu osobnych plików pdf, trudno uznać za czytelne odniesienie się do poważnych zarzutów stawianych urzędnikom" – przekonują.

Poza tym zwracają uwagę na dość skomplikowaną strukturę i nieprzystępny język dokumentu. - Czy przeciętny mieszkaniec zrozumie coś z tego zbioru kilkunastu plików wypełnionych prawniczym żargonem? Wątpię – twierdzi Justyna Drath z Zarządu Okręgu Warszawskiego Razem.

Jóźwiak: niech zgłaszają nieprawidłowości

Władze miasta przekonują, że biała księga nie jest katalogiem zamkniętym. Ma być na bieżąco uzupełniana. – Została wydana m.in. po to, aby wszyscy mieli tę samą wiedzę na temat reprywatyzacji – powiedział w czwartek wiceprezydent Jóźwiak.

Do aktywistów zaapelował: - Chcemy, aby wszyscy którzy szafują informacjami na temat różnego rodzaju nieprawidłowościach, natychmiast o tych sprawach zawiadomili. Zapewniam, że miasto będzie aktywne. Będziemy konsekwentnie pilnować i strzec interesu publicznego. To nasze podstawowe zadanie.

Przyczynkiem do wydania białej księgi była sprawa Chmielnej 70 (dziś to teren placu Defilad). Po głośnej sprawie związanej ze zwrotem cennej działki na placu Defilad na miejskich urzędników spłynęła fala krytyki.

Ich właścicielem był bowiem Duńczyk, a nieruchomość została została spłacona na mocy międzynarodowej umowy między Danią a Polską. Władze miasta twierdzą, że obowiązków nie dopełnili urzędnicy Ministerstwa Finansów, ale resort odrzuca zarzuty. Sprawę opisaliśmy szerzej na tvnwarszawa.pl.

kw/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • SMO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2016 13:07 ~SMO

    Moja kamienica też jest na postawie nowej księgi założonej przez m.st. Warszawa, mimo że istnieje stara :(

  • spekulanci

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2016 11:36 ~spekulanci

    Czy na liście jest Noakowskiego 16???

  • gosia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2016 09:08 ~gosia

    Witam! te projekty z budżetu partycypacyjnego to straszna lipa ludzie ogarnijcie się mieszkamy po części w mieście i nie można robić wiochy z miasta projekt typu: Frutti Per Tutti - sad przy pętli na Potockiej. to jakiś żart chyba jest mnóstwo innych wolnych terenów np. po środku jezdni na Mickiewicza właśnie przy tej zajezdni tramwajowej dlaczego tam nie chcą zrobić sadu tylko na tej pętli najpierw będą tu spadały owoce następnie zlecą się owady różnej maści meszki muszki komary muchy itp, następnie przywędrują myszy i szczury. To będzie istna plaga. A tu niespodzianka bo cytuję - W przyszłości, gdy drzewa osiągną docelową wysokość 3m, będzie możliwe postawienie stołu i ławek piknikowych - wspaniale na pewno całodobowo otwarte miejsce nie przyciągnie meneli pijaków itp którzy już teraz urzędują na potockiej przy tych obskurnych barakach a tu jeszcze ławki im postawią i krzaków nasadzą żeby ich widać nie było no po prostu pięknie i libacje całodobowo gotowe!!!

  • lex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2016 06:59 ~lex

    Niech każdy publikuje swoje księgi. Różnice pomogą szybciej znaleźć choćby część głęboko ukrytej prawdy. Działa układ a układy zawsze pozostają poznane tylko w maleńkiej części. Nie ma w Polsce ustawy reprywatyzacyjnej, bo zależało na tym kolejnym rządzącym. Sprawy reprywatyzacji, to zawsze sprawy tych, którzy akurat władzy nie mają. Nie lubią patrzeć jak inni obławiają się i grają im na nosie. Władza pisząca projekt to już apogeum chamstwa politycznego i pazerności. Projekt Waltzowej, który nosił nazwę O UREGULOWANIU PRAW DO NIEKTÓRYCH NIERUCHOMOŚCI NA TERENIE MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY tym właśnie był. W rozdziale 6 (FINANSOWANIE ŚWIADCZEŃ PRZEWIDZIANYCH W USTAWIE) mamy wypisane marzenia rządzących. Art.19 stanowi o powołaniu spółki, KTÓREJ CELEM BĘDZIE GOSPODAROWANIE NIERUCHOMOŚCIAMI... Co też ta spółka miałaby za prawa? Już widzę długą kolejkę kandydatów na prezesów. Najfajniejszy dla władzy był zapis, że NIE JEST WYMAGANA ZGODA RADY m.st.WARSZAWY( art.16 pkt 3). Mieli całkowita przewagę w Radzie. Czego zatem bali się wnosząc taki zapis? NIE CHCIELI GŁOŚNEGO PROCEDOWANIA. Sesje Rady są jawne. Radni opozycji pytają publicznie, mieszkańcy dopowiadają swoje, wiedza się roznosi. CHCIELI TAJNOŚCI PROCEDERU. Reprywatyzacja przez 25 lat przebiegała PO CICHU. ZASŁANIANO SIĘ TAJNOŚCIĄ I OCHRONĄ DANYCH OSOBOWYCH. Mieszkańcy Warszawy pozwalali na to!!!

  • Teodor R

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2016 16:47 ~Teodor R

    I znowu ten Jóźwiak. Czy nie ma innych prezydentów w Stolicy. Co za nachalny facet. Zawsze i wszędzie go pełno. Panie Jóźwiak, pana występy przed kamerami nie zatuszują, że jest pan z układu PO-SLD, który panuje od lat w Warszawie.

  • vbnvbnbv

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2016 13:41 ~vbnvbnbv

    Za coś takiego to oni już powinni dawno polecieć.
    "Władze miasta przekonują, że biała księga nie jest katalogiem zamkniętym. Ma być na bieżąco uzupełniana"
    To za co ze się zapytam oni biorą pieniądze od obywateli ?! I jeszcze mamy im ich błędy przesyłać to oni je łaskawie poprawią i będą mieli później księgę nie do podważenia ? Ci ludzie już całkiem rozum od władzy stracili! Może Pan Guział by zorganizował kolejne referendum w sprawie dalszej prezydentury HGW bo to co się tam dzieje to cyrk i prywatny folwark Pani HGW. Ostatnio wyciekł dokument ile zarabiają w ratuszu i jeszcze stowarzyszenia które za swój czas pracy nie biorą pieniędzy bo działają w dobrym interesie miasta mają im księge poprawiać ? Ludzie!!! Przecież przez to ludzie lądują na ulicy bo np. miasto sprzedało im mieszkanie komunalne które do nich nie należało!!! I gdzie są te pieniądze ?

  • Lapigrosz9012

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2016 12:14 Lapigrosz9012

    Krętacze co im pozostało.

  • tttttttttttttttttt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2016 11:26 ~tttttttttttttttttt

    Hahahahahaha :D Czyli wystąpienie można podsumować tak:
    "Przyślijcie nam informacje o złej reprywatyzacji, a miasto się tym zajmie, czyli zatrudni nowych urzędników, a wy dostaniecie numerek i będą was po "niezawisłych" sądach ciągać przez najbliższe 10 lat. A tak w ogóle, to róbcie za nas robotę."

    Precz z Bufetem Elit i Bufetową!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »