Informacje

27.05.2016 18:16 pielęgniarki czują się zastraszane

Strajk w Centrum Zdrowia Dziecka. W sobotę negocjacje z dyrekcją

SERWISY:

W sobotę strajkujące w CZD pielęgniarki i dyrekcja powrócą do rozmów - z propozycją, by tego dnia wznowić negocjacje, zwróciły się pielęgniarki. Rzeczniczka Centrum Katarzyna Gardzińska powiedziała, że rozmowy zostaną podjęte.

Pielęgniarki w piątek po południu poinformowały, że wysłały pismo do dyrekcji stołecznego Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka", żeby rozpocząć rozmowy w sobotę o godz. 9.

Wcześniej dyrekcja deklarowała, że jest gotowa do wznowienia rozmów. Rzecznika CZD powiedziała  że rozmowy zostaną podjęte w sobotę; zaznaczyła jednak, że godzina 9 nie została jeszcze potwierdzona. Wieczorem w piątek okazało się, że rozmowy zaczną się godzinę później.

Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w resorcie zdrowia, zapowiedział w rozmowie z RMF FM, że ministerstwo będzie wspierać dyrekcję Centrum Zdrowia Dziecka. -To wsparcie może polegać na tym, że możemy pomyśleć o rozwiązaniach systemowych; będziemy mieli jasne zasady wynagradzania wszystkich pracowników systemu opieki zdrowotnej - powiedział radiu Pinkas i dodał, że jest szansa spełnienia postulatu strajkujących, dotyczącego zwiększenia liczby zatrudnionych tam pielęgniarek.

Postępowanie ws. CZD

Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Paweł Łapczyński wcześniej w piątek powiedział, że śledczy prowadzą postępowanie sprawdzające w sprawie sytuacji w CZD. - Gromadzimy dokumentację, aby podjąć decyzję, czy zachodzi prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, co by powodowało konieczność wszczęcia śledztwa - poinformował. Jak dodał, trudno obecnie przesądzić, kiedy będzie można podjąć merytoryczną decyzję o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania.

"Zostajemy zastraszane"

Tymczasem w centrum trwa strajk i konflikt między dyrekcją a pielęgniarkami.

- Zostajemy zastraszane. Krążą informacje po Centrum Zdrowia Dziecka, że we wtorek będzie zamknięte, zlikwidowane – powiedziała w piątek po godz. 12 Magdalena Nasiłowska, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położonych przy CZD. - Nie ma chęci dogadania się, porozumienia się i stworzenia rozwiązania sytuacji, tylko chęć zastraszenia, rodziców i personelu – dodała. 



I stwierdziła, że za tym informacjami stoi dyrekcja CZD. - Na początku produkowano tylko wypowiedzenia zmieniające umowy, które miały obniżyć nasze płace. W tej chwili są tworzone wypowiedzenia całkowite. Ja rozumiem, że dyrekcja CZD przygotowała zbiorowe wypowiedzenie wszystkim pracownikom i ma naszykowane wypowiedzenie trzymiesięczne odprawy – powiedziała.

Nasiłowska stwierdziła również, że pielęgniarki dostają sms-y. - Że we wtorek będzie zlikwidowane Centrum Zdrowia Dziecka. To sms-y od kierowników danych klinik, którzy piszą, żeby nacisnąć na dziewczyny – wyjaśniła. Nasiłowska przekonywała również, że dyrekcja się z nią nie kontaktuje, chociaż znają jej numer telefonu i wiedzą, gdzie jest.

Dyrekcja zaprzeczyła informacjom o wypowiedzeniach.

- Nie są przygotowywane żadne wypowiedzenia, ani z pracy, ani warunków pracy dla żadnych pracowników instytutu, o czym zresztą poinformowałam strajkujące panie pielęgniarki w środę – odpowiedziała Małgorzata Syczewska. - Trzy panie podniosły swoje kwalifikacje i oczekiwały z tym związanej podwyżki. Kwalifikacje te zdobyły nie pytając jednak pracodawcy o zgodę. W związku z tym podwyżki nie dostały – dodała.

Syczewska przyznała, że prawnie jest możliwość zakończenia działalności instytutu w takiej formie, jaką znamy aktualnie.

Poinformowała również, że została wezwana do prokuratury na przesłuchanie w związku z wydarzeniami w centrum. - To nie znaczy, że nie ma żadnej możliwości rozmowy. To ja czekam na zgłoszenie propozycji związków zawodowych, ponieważ z mojej strony padła propozycja o godz. 6 rano wczoraj. Drzwi do rozmów są otwarte – zapowiedziała.


Są próby kontaktu?

Wcześniej rzeczniczka centrum zapewniała z kolei, że nie ma jak skontaktować się z przewodnicząca związku. - Nieprawdą jest, że spór dotyczy innych kwestii niż finansowych. Żądania pań pielęgniarek dotyczyły tylko i wyłącznie podwyżek 35 procent do swoich zarobków. Nieprawdą jest też, że została złożona inna propozycja niż ta przedstawiona rano – powiedziała w piątek po godz. 11 Katarzyna Gardzińska, rzeczniczka prasowa CZD. - Dostały je na piśmie. Dokładnie 26 maja o godz. 6 rano, jak skończyły się negocjacje – dodała.

I odniosła się do sprawy zatrudnienia w centrum. - Pracuje tutaj około 600 pielęgniarek i trudno jest przewidzieć zwolnienia, chorobowe i inne czynniki zewnętrzne – zaznaczyła.

Wymiana zdań przed kamerami

W piątek wymiana zdań pomiędzy stronami trwała głównie przed kamerami telewizyjnymi.

- Nie udało się osiągnąć porozumienia i nie podjęto jeszcze dziś rozmów. W zdecydowanej większości przychody instytutu są związane z przychodami z NFZ, które nieznacznie się zmieniają, dlatego dyrekcja instytutu nie zgadza się na wszystkie postulaty strajkujących pielęgniarek - poinformowała w piątek rano Małgorzata Syczewska, dyrektor CZD.

Dyrekcja instytutu rozpisała 26 maja porozumienie i zgodnie z zapisami tego dokumentu protest miał zakończyć się w piątek o godzinie 7.00. Jak mówiła dyrektor Syczewska: - Do chwili obecnej organizacja związkowa nie ustosunkowała się do naszych propozycji.

Jak wyjaśniła, przewidywało ono m.in. podwyżki, zwłaszcza dla najmniej zarabiających pielęgniarek. W zaproponowanym porozumieniu zapisano, że kwota, która może zostać przeznaczona na podwyżki dla pielęgniarek i położnych w to "iloczyn 90 zł brutto i liczby etatów przeliczeniowych pielęgniarek i położnych zatrudnionych w Instytucie na umowę o pracę". W porozumieniu dyrekcja zobowiązała się też do wypłacenia w pełnej wysokości wynagrodzeń wszystkich pielęgniarek za okres strajku.

- Nigdy w historii instytutu, gdzie zdarzały się różnego rodzaju protesty pracownicze i strajki, zdrowie i życie pacjentów nie zostało narażone. Dlatego, że mimo tych protestów i niezadowolenia pracowników leczenie pacjentów odbywało się w sposób normalny - dodawała dyrektor. Zaznaczyła, że teraz na 23 oddziały tylko 3 działają sprawnie - dwa oddziały intensywnej terapii oraz klinika neonatologii, patologii i intensywnej terapii noworodka.

"Pieniążki nie mają znaczenia"

Do słów dyrektor instytutu odniosła się Magdalena Nasiłowska.

- Propozycje, które składała pani dyrektor przed kamerami nie były propozycjami, które słyszeliśmy w sali konferencyjnej. Te propozycje były zupełnie inne - dużo gorsze i dużo mniej korzystne dla pielęgniarek pracujących w Centrum Zdrowia Dziecka – powiedziała w piątek rano Nasiłowska.

- Pieniążki nie mają w tej chwili największego znaczenia. Chodzi o to, żeby ktoś zauważył problem, że w Centrum Zdrowia Dziecka brakuje pielęgniarek. Próbuje się je zastąpić opiekunkami. Chcemy, żeby dyrekcja zobowiązała się w najkrótszym czasie jak to możliwe przyjmie około 70 pielęgniarek. – dodała.

Nasiłowska przekonuje, że pielęgniarki są gotowe do konstruktywnych rozmów. Odniosła się też do sytuacji w CZD podczas strajku. - Wszystkie badanie, które były zaplanowane do realizacji, w większym stopniu zostały zrobione. Gdyby nasza dyrekcja nie ignorowała tego, co mówimy, to nie doszłoby do strajku, ale nasza dyrekcja nie brała tego na poważnie, myślałam, że żartujemy – stwierdziła.

Zdjęcie na stronie głównej: Marcin Obara / PAP

PAP/ms/ran/sk//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • szczery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2016 13:45 ~szczery

    I tak jest dobrze że tylko sektor publiczny strajkuje
    Popatrzcie na francję i Niemcy i przewoźników lotniczych którzy paraliżują niebo europy.
    Związki zawodowe to terroryzm gospodarczy

  • maria

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.06.2016 21:50 ~maria

    Tak dla informacji dla tych wszystkich pielęgniarek, które obserwuje w Polsce od lat. Kolejność jest zawsze taka sama najpierw strajkują górnicy, potem pielęgniarki, a potem nauczyciele. I tak na okrągło od roku 1989 tzw.wolnej Polski.
    My którzy pracujemy w pojedynczych zawodach nie możemy strajkować, bo nikt tego nawet nie zauważy. Wasza siła jest w ilości, a nie w tym , że jesteście takimi dobrymi i doświadczonymi pracownikami. Wiele osób w tym ja ciężko pracuje a wynagrodzenia ma niskie. Jestem zaszokowana jak słyszę, że pielęgniarka zarabia od 3 do 6 tysięcy zł. a średnio 4,900 zł. A swoimi umiejętnościami i wiedzą do pięt mi nie sięga. Mamy tego dość, jak wam się nie podoba to zmiecie pracę. Może zobaczycie jak inni ciężko pracuję i za ile. Uważam, że dyrektor powinien zwolnić wszystkie pielęgniarki i zatrudnić inne chętne młode dziewczyny z terenu całej Polski, a Warszawianki mogą jechać na ich miejsca pracować za 1500 zł. Zdarzyło mi się leżeć w szpitalu, ale nigdy nie widziałam, żeby pielęgniarki się przepracowywały ani żeby przestrzegały wymaganych standardów.
    Minister zdrowia, dyrekcja szpitala powinni podjąć zdecydowane decyzje, a nie zezwalać na ciągłe wymuszenia, to koło nigdy się nie skończy.

  • janka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2016 17:07 ~janka

    Jesteście za zwolnieniem pielęgniarek? I pójdziecie chorować w szpitalu w którym pielęgniarek nie ma? Skoro w waszym mniemaniu pielęgniarka to zbędny element narażający szpital na kosmicznej wysokości koszty to ja to tak pojmuję.
    Uważam, że błędem jest organizacja strajku w którym tak naprawdę wszystko działa. Uważam, że najlepszym wyjściem jest grupowe zwolnienie. Ciekawe co w takiej sytuacji zrobiłaby dyrekcja.
    Pielęgniarki wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę, często w niezwykle trudnych warunkach. W dyrekcji za większe pieniądze pracują osoby, których zadaniem jest znalezienie sposobu na to żeby na oddziale mogła pracować nie jedna pielęgniarka, ale mniej.
    Mieszkam i pracuję poza granicami Polski i widzę jak tutaj funkcjonuje służba zdrowia. Jedna pielęgniarka ma pod swoją opieką 5 chorych, dużo lepsze wyposażenie i personel pomocniczy. Nie wyręcza lekarzy. Nie jest do pomyślenia sytuacja, że nie widuję leczącego mnie lekarza, a przemęczona i zawalona obowiązkami pielęgniarka jest jedyną osobą z którą mam kontakt.
    Smuci mnie fakt, że Polacy nie są przygotowani na pozytywne zmiany. Sączą jad nienawiści i goryczy. Co jest z wami ludzie? Boicie się żyć w kraju w którym ludzie pracują w godnych warunkach za godne wynagrodzenie? Ktoś powiedział, że pielęgniarki są złe i działają na szkodę dzieci. Powtarzacie to. Czujecie się lepsi? Bo zarabiacie więcej? Bo zarabiacie mniej? Wstyd mi za was. Osobiście szanuję i cenię pracę i profesjonalizm polskich pielęgniarek, one są wszechstronne i zaradne. W szpitalu w moim mieście pracuje taka grupa i często piszą o nich w gazetach. Rzecz niemożliwa w Polsce.

  • luna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2016 14:49 ~luna

    do Ali - Pielęgniarki też mają magistra a pomimo to muszą myć tyłki bo nie mają nikogo do pomocy a płaca jest właśnie 1600 - 2000 tysiące - dobrze ,że jeszcze są pielęgniarki te tuż przed emeryturą - jeżeli one odejdą to nie jeden oddział zostanie tylko z lekarzami i dyrekcją .Na tak zwanym ZOLU/ zakład opiekuńczo leczniczy/ gdzie zbiera się ludzi leżących , do opieki na 40 chorych jest po 3 a nawet 2 pielęgniarki i wszyscy o tym w dyrekcji wiedzą - to powinno być karalne , gdy tak wykorzystuje się ludzi tylko dlatego , że kiedyś wybrały taki zawód , gdzie odpowiada się za najwyższy skarb jaki ma człowiek-ŻYCIE.rusz troszkę swoim rozumkiem i odpowiedz sobie czy pielęgniarki mają jakąś karę ,że wybrały ten zawód i miejsce pracy -szpital/ chyba nie-pomagają chorym i wyręczają tylko rodziny w opiece nad bliskimi- gdy odejdą to nie jeden szpital zlikwidują - jak widać- a może zrobisz dyplom i je zastąpisz???

  • lkjbwiwowoijp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2016 14:25 ~lkjbwiwowoijp

    Byłam w czd kilka razy a okulistyce też a ta pani która tak pyskuje przed kamera powinna przypomnieć sobie jak ona zachowuje sie na oddziale jak wyjdzie lekarz, ponieważ nie ma tam lekarza po m16 tej. Wiem co musiałam robić przy dziecku a jak chciałam wyść do sklepu lub na kawę i prosiłam o zajrzenie do dziecka to panie z pokoju które pilnowały swoje dzieci powiedziały że przez 30 min nikt nie zajrzał pielęgniarki olały moją prośbę ale tak jest i na innych odziałach skoro ich strajk zagraża życiu oi zdrowiu dzieci po coje tam trzymać zwolnić i inną drodą załatwić to co wykrzykują to rodzice cierpią i i ch dzieci a one tylko o kasie niech wspom ną gdzie jeszcze mają etaty oi na czym zarabiają>>>???!!!

  • MONO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2016 12:25 ~MONO

    DO ALA!!! NIESTETY NAS NIE ZASTĄPISZ ŻEBY BYĆ GŁUPIĄ PIELEGNIARKĄ PO STUDIACH TRZEBA SKONCZYĆ STUDIA PIELEGNIARSKIE POTEM KURSY,SZKOLENIA,SPECJALIZACJE A DO TEGO JESZCZE TRZEBA MIEĆ PRAWO WYKONYWANIA ZAWODU. TY GO NIE MASZ I NIE BEDZIESZ MIAŁA...A JA NA KASE MOGE IŚĆ TAKA JEST RÓZNICA.W NOCY ŚPISZ A JA W PRACY SIEDZE. PO NOCCE ZAJMUJE SIE DZIEĆMI A POTEM ZNOWU DO PRACY. JAK NIE PRACUJESZ SZPITALU TO NIEWIESZ JAK WYGLĄDA PRACA PIELEGNIAREK. PIJEMY KAWKE I JEMY CIASTA A JAK STRAJKUJEMY TO OKAZUJE SIĘ,ŻE SZPITAL CHCĄ ZAMKNĄĆ...TAKIE JESTEŚMY NIE POTRZEBMNE.

  • MONO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2016 12:15 ~MONO

    TERAZ WSZYSCY MNIE ZJEDZĄ...JAKBYM ZARABIAŁA CHOCIAŻ POŁOWE TEGO CO LEKARZ TO PACJENTÓW TRZYMAŁABYM ZA REKĘ I GŁASKAŁA...TAKA JEST PRAWDA PŁACA JEST NAPRAWDE MOBILIZUJĄCA DO PRACY A JAK JEJ NIE MA TO RODZĄ SIĘ FLUSTRACJE I WIELE INNYCH PROBLEMÓW TYPU WYPALENIE ZAWODOWE ITP.DZIWECZYNY NIE UGINAJCIE SIE BO NIE MA KTO PRACOWAĆ JUŻ ZACZYNA NAS BRAKOWAĆ.

  • Ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2016 11:47 ~Ala

    Zwolnić strajkujące pielęgniarki! Niech popracują za 1300 - 1600zł jak wiele osób z wykształceniem wyższym w Polsce to docenią zarobki, które otrzymują.

  • Luna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2016 08:40 ~Luna

    Aby ocenić ich pracę trzeba być na ich miejscu - zajmować się ciężko chorymi , patrzeć na ich cierpienie , brać udział w ich opiece - gdy w tym samym czasie pozbywa się swoich bliskich , dając ich do domów opieki - dlaczego pielęgniarki mają pracować do 68 lat , czym różnią się od np. nauczyciela , który ma bardzo 'stresującą'??? pracę - no chyba tym ,że nazywano je służbą zdrowia i tak też traktuje się pielęgniarki .Może pora wreszcie zauważyć ,że to także człowiek , który ma swoje życie i ograniczone możliwości fizyczne i psychiczne .Jeżeli nie ma pieniędzy na podwyżki dla pielęgniarek - doprowadzono ich do ostateczności /RÓŻNE BIAŁE MIASTECZKA JUŻ BYŁY I CO ? , to co robi tam DYREKTOR do spraw pielęgniarstwa ??? ze swoją wypłatą . - a takich kierowniczych stanowisk jest dużo więcej.

  • Podwyżka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2016 07:55 ~Podwyżka

    pielegniarka~pielegniarka

    moja pensja jako pielęgniarki to 2300 zł brutto czyli netto 1.869,92 PLN czyli tylko 450zł więcej niż najniższa pensja krajowa. Do tego dochodzi dodatek 60% za stawkę godzinową od 22 do 6 (tzw noc) i 45% za niedziele i święto . Reasumując gdy większość obywateli smacznie chrapie albo leży do góry dupą w domu i pierdzi w stołek ja jestem w pracy bo za 1869, 92 zł ciężko jest wyżyć. A lekarze ( nie stażyści) maja 8 tys zł plus za dyżur moją pensje albo i więcej. I teraz jesteś w 2 pielęgniarki na oddziale w nocy masz 30 pacjentów z czego 10 leżących i idz ich wszystkich umyj daj leki zrób pomiary wypełnij dokumentacje itd

    Uroczo i bardzo kulturalnie formułujesz swoje pretensje. Za " Leżenie dupą do góry i pierdzenie w stołek " zdecydowanie należy ci się podwyżka. Gdybym był dyrektorem CZD, osobiście przyniósłbym ci ją w zębach.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »