Informacje

19.10.2017 07:22 Samotnie wychowuje syna

Straciła wzrok i pracę. "Miałam nadzieję,
że ZUS się zachowa inaczej"

Samotne macierzyństwo, utrata wzroku i w konsekwencji - pracy. W takiej sytuacji znalazła się pani Katarzyna, która przez osiem lat pracowała w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie. - Miałam nadzieję, że ZUS się zachowa inaczej - mówi rozgoryczona. Materiał programu "Uwaga!" TVN.

42-letnia Katarzyna Kowalczyk od urodzenia ma zdeformowaną twarz. Choroba genetyczna odcisnęła piętno także na jej wzroku, który znacznie się pogorszył po urodzeniu dziecka. Po wielu operacjach cztery lata temu straciła go całkowicie. Teraz cierpi podwójnie - nie dość, że musi zmagać się ze swoją niepełnosprawnością, to jeszcze przyszło jej walczyć z urzędniczą bezdusznością.

"Obawiali się, że mogę stracić wzrok"

Informacja o tym, że nie będzie już widzieć, przytłoczyła panią Katarzynę. - Lekarze powiedzieli, że nic się z tym nie da zrobić, prawdopodobnie trzeba będzie usunąć oko - wspomina pani Katarzyna. I chociaż chwile po utracie wzroku były dla niej bardzo trudne, kobieta postanowiła dla swojego syna zmobilizować się do walki o normalne życie.

- Seweryn, jak był mały i obudził się w nocy, to ciężko mi było go znaleźć w łóżeczku - wspomina Katarzyna Kowalczyk. Jak mówi, od początku starała się wszystkie czynności przy synku wykonywać samodzielnie.

Pani Katarzyna dość szybko opanowała poruszanie się z laską, obsługę komórki i komputera. Ukończyła kilka kursów. Samotnie wychowuje syna i próbuje wrócić do normalności. To jednak proste nie jest.
Ze znalezieniem pracy pani Katarzyna problem miała nawet wtedy, gdy jeszcze widziała. Jak twierdzi, mogło to być spowodowane jej wyglądem zewnętrznym.

- A jeżeli ktoś się dowiadywał, że mam problemy ze wzrokiem, to już... Nie wiem, może pracodawcy się obawiali, że mogę stracić wzrok - mówi ze łzami w oczach.

Wypowiedzenie

Pani Katarzyna pracę znalazła - w 2008 roku została zatrudniona w wydziale zasiłków Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

- Podobała mi się ta praca, ponieważ była różnorodność spraw, miałam szansę rozwoju. Szybko się uczyłam, byłam zadowolona - wspomina pani Katarzyna. Dodaje, że zadowolony był także jej pracodawca. - Byłam doceniana, dostawałam nagrody - mówi kobieta.

Gdy jednak po urodzeniu dziecka i utracie wzroku miała wrócić do pracy, usłyszała, że stanowisko nie jest przystosowane do jej niepełnosprawności. Niedługo potem otrzymała wypowiedzenie.

- Wystąpiłam do ZUS-u rok przed zakończeniem urlopu wychowawczego z pismem o dostosowanie stanowiska do mojej niepełnosprawności. Po sześciu miesiącach załatwiania sprawy w moim oddziale otrzymałam pismo, że aplikacje ZUS-owskie nie są dostosowane i oni nie mają możliwości stworzyć mi takiego stanowiska - opowiada pani Katarzyna.

Dodaje, że przez cztery tygodnie po powrocie do pracy przychodziła tylko po to, by podpisać listę. Pracować nie była w stanie. - Dostałam do podpisania zakres obowiązków, jakie wykonywałam, kiedy byłam osobą widzącą. Ja tego zakresu obowiązków nie podpisałam, ponieważ nie byłam w stanie tej pracy wykonywać - opowiada. - Przykro mi było, że dostałam to wypowiedzenie. Miałam nadzieję, że ZUS się zachowa inaczej - mówi.

"Ubolewamy"

- Ubolewamy, że doszło do wypowiedzenia umowy o pracę, jednak niestety pani, o której rozmawiamy, jest osobą niezdolną do wykonywania obowiązków służbowych - utrzymuje rzecznik ZUS-u Wojciech Andrusiewicz.

Zaznacza, że praca pani Katarzyny to "praca w systemie informatycznym, a praca w tym systemie to praca na aplikacjach". - Z uwagi na fakt, że pani musi w tych aplikacjach na tym stanowisku pracować, koszt dostosowania to jest 14,5 miliona złotych - podsumowuje Wojciech Andrusiewicz.

- Nie wyobrażam sobie, kim miałaby być ta pani, że trzeba by cały ZUS reformować informatycznie za 14 milionów - mówi Anna Woźniak-Szymańska, prezes Polskiego Związku Niewidomych.

Według niej w ZUS-ie jest tak dużo różnych stanowisk związanych z pracą biurową, że bez problemu znalazłaby się praca dla pani Katarzyny. - Z całą pewnością w tak dużym urzędzie są takie prace biurowe, które spokojnie, z oprogramowaniem komputera dla osoby niewidomej, można wykonywać. Myślę, że nie jedna osoba, tylko dużo, dużo więcej - uważa Anna Woźniak-Szymańska.

Była propozycja czy nie?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w czerwcu 2017 wypowiedział pani Katarzynie pracę z winy pracodawcy, tymczasem miesiąc wcześniej prezes ZUS podpisała z Państwowym Funduszem Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych porozumienie o… zwiększeniu zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Dlaczego więc zabrakło miejsca pracy dla pani Katarzyny?

- Mamy miejsce pracy, pani z tego miejsca pracy nie skorzystała. To była propozycja przejścia do centrum obsługi telefonicznej - mówi Wojciech Andrusiewicz, a potem jeszcze dodaje: - Poprosiliśmy też panią o to, czy może się nauczyć języka Braille'a, być może wtedy się uda znaleźć takie miejsce. Pani odmówiła - twierdzi rzecznik ZUS.

Pani Katarzyna język Braille'a zna, a największym zaskoczeniem była dla niej informacja o propozycji zmiany stanowiska, której nigdzie w dokumentach nie można znaleźć. O jej istnieniu usłyszała od nas.

Sprawę próbujemy wyjaśnić na spotkaniu, w którym uczestniczą zarówno przedstawiciele ZUS-u, jak i pani Katarzyna. - Była to oferta ustna, pani mogła ją w sposób ustny przyjąć bądź nie. Pani jej nie przyjęła - powtarza jeszcze raz rzecznik ZUS.

- Ja nie otrzymałam żadnej propozycji, nawet ustnej - odpowiada pani Katarzyna i dodaje, że gdyby taka propozycja była, to przyjęłaby ją.

- Pozostaje mi tylko żałować, że pani Katarzyna mówi to dopiero teraz - mówi Wojciech Andrusiewicz.
Potem jeszcze pracownicy ZUS-u przez ponad godzinę przekonują, że nie ma możliwości ani pieniędzy wyliczonych przez nich na dostosowanie dotychczasowego stanowiska pracy pani Katarzyny.

"Ja też chcę mieć swoje życie"

Co w takim razie z porozumieniem, które takie przystosowywanie miejsc pracy do potrzeb niepełnosprawnych miało ułatwiać? Według rzecznika ZUS porozumienie to "niekoniecznie" dotyczy stanowisk dla osób niewidomych. - Ta współpraca jest na bieżąco realizowana - utrzymuje.

Sprawdziliśmy. Okazuje się, że chociaż od podpisania porozumienia minęło prawie półtora roku, ZUS nie wystąpił do PFRON-u o dofinansowanie działań aktywizacyjnych.

- Zebraliśmy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zapotrzebowanie na pracowników, zebraliśmy zapotrzebowanie m.in. w regionach z fundacji zajmujących się osobami niepełnosprawnymi, czy są osoby, które chcą podjąć pracę w ZUS. Będziemy występować z wnioskami o zatrudnienie takich osób - zapowiada Wojciech Andrusiewicz.

Tymczasem swoją pomoc w znalezieniu zatrudnienia w ZUS dla pani Katarzyny oferuje prezes PZN.
- Jeśli rzeczywiście w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zupełnie nie będzie pomysłu, to zapraszam do Polskiego Związku Niewidomych. Na pewno coś wymyślimy. To oburzające, że w tak dużej instytucji nie można było znaleźć miejsca pracy dla jednej osoby - mówi Anna Woźniak-Szymańska.

Pani Katarzyna skierowała sprawę do sądu pracy. - Gdyby nie Seweryn, to pewnie bym tak nie walczyła o tę pracę, tylko siedziałabym w domu i nie chciałoby mi się nigdzie wyjść. Ja chcę być osobą aktywną. Seweryn dorośnie, będzie miał swoje życie, ja też chcę mieć swoje - komentuje pani Katarzyna.

>> ZOBACZ CAŁY MATERIAŁ UWAGI <<

Edyta Krześniak, Uwaga! TVN

kz/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • dropf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2017 15:51 ~dropf

    niewidomy ten trafil na trop policjantki na trop policjantki stara o terz sie w iej kochalem mialem rodzine gdzies na marsie jowiszsu niewiadoma niewidzialnosci nie bierze sie ztad ze oko slepnie i widzi czy niewibdzi ono jestzasloniete trzeba jeodaslonic to tak jak z umieralnoscia ile umrzesz tyle nierzyjesz a zyles sto lat to umarles na zawsze jak zycie rzyles od zawsze na zawsze to trafiles na spopieline to tak troche inaczej jest zagadki zeswiata wiedzy muwia otym ale tak jest inqaczxejszybciej kiedys znalemtakiego slepca doroslym czlowiekiem byl i bwszystko pomagal ludziom zawsze gocos drenczylo chociazwiedzialco radzilsobie ze wdszystkim co postanowi tozrobil czlow2iek bez problemu wogule jest abyl wygral wszystko na zawsze odgadl ta zagadke nazawszesieztym uporal ale onwiekszy byl slepota nic strasznego sorry slabo muwie po polsku

  • qqruzNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 09:08 ~qqruzNIK

    "Przyszło jej walczyć z urzędniczą bezdusznością." A czy sama była urzędnikiem z duszą?
    Chyba nie od dziś wiadomo jak ta instytucja traktuje ludzi.
    Póki była po drugiej stronie barykady, to wszystko było ok.

  • Partiro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 23:18 ~Partiro

    cudownieuzdrowionyprzezZUS~cudownieuzdrowionyprzezZUS

    Współczuję....
    Dla ZUS-u może ta Pani jest nie przydatna w pracy,
    gdyby złożyła papiery o rentę to mogłoby się okazać że jest całkowicie zdrowa . . .
    Jak wiele osób w cudowny sposób uzdrowił ZUS . . .

    Niewidomy śpiewak Andrea Bocelli jest pod tym względem całkowicie samowystarczalny. Ma własne studio nagraniowe i wszystkie przyrządy pomagające mu w pracy, takie jak komputer z alfabetem Braille' podobny z nutami i oczywiście odpowiednią aparaturę nagłośniającą. Ale jago na to STAĆ.

  • Uzdrowiciele

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 23:12 ~Uzdrowiciele

    cudownieuzdrowionyprzezZUS~cudownieuzdrowionyprzezZUS

    Współczuję....
    Dla ZUS-u może ta Pani jest nie przydatna w pracy,
    gdyby złożyła papiery o rentę to mogłoby się okazać że jest całkowicie zdrowa . . .
    Jak wiele osób w cudowny sposób uzdrowił ZUS . . .

    Zdaje się, że orzecznicy ZUS mają prowizję od ilości odrzuconych wniosków.

  • cudownieuzdrowionyprzezZUS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 18:38 ~cudownieuz…

    Współczuję....
    Dla ZUS-u może ta Pani jest nie przydatna w pracy,
    gdyby złożyła papiery o rentę to mogłoby się okazać że jest całkowicie zdrowa . . .
    Jak wiele osób w cudowny sposób uzdrowił ZUS . . .

  • xavier

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 15:06 ~xavier


    MichałezjkMichałezjk

    wszystkie programy ZUS fabrycznie powinny być dostosowane dla osób niepełnosprawnych bo ZUS powinien świecić przykładem i udowadniać, że każdy może pracować przecież odmawiają rent 100% kalekom argumentując, że zawsze mogą znaleźć jakąś pracę.
    nemesis~nemesis

    Masz rację.

    bardzo przykra sprawa

    Czyli polskie klapki na oczach (tych widzących)
    powtórzę:

    Przez 20 lat pracowałem w dziale informatycznym w dużej brytyjskiej korporacji. w korporacji pracowało kilkunastu niewidomych na przeróżnych stanowiskach. Jedyne czego potrzebowali to kilka specjalistycznych programów umożliwiających pracę na wszystkich aplikacjach korporacyjnych. Owszem kosztowało to trochę ale były to sumy rzędu kilku tysięcy funtów a nie jakieś tam miliony. Przystosowanie miejsca pracy polagało na tym że niewidomi mieli swoje biurko i byli wyłączenie z hot deskingu, i było to zwylke nieco większe biurko aby pomiściło kilka sprzęów takich jak drukarka braile a jednocześnie pies miał gdzie się położyć. Dodam tylko że wszyscy ci niewidomi dużo sprawniej i szybciej posługiwali się wszystkima aplikacjami niż ich widzący koledzy!
    A tym którzy twierdzą że niewidomy się do jakiejś tam pracy nie nadaje polecam wpisać w youtuba "Gary O'donoghue" - i sobie obejżeć. Można być nawet korespondentem w telewizji.

  • Zibi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 14:59 ~Zibi

    Przykra sprawa ale Pani zobaczyła jak to jest po drugiej stronie. Mało to mamy absurdalnych orzeczeń i działań ze strony ZUS? Dziwie się, że pracownicy ZUS mają jakieś wątpliwości co do działania tej chorej machiny urzędniczyj.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 14:52 ~nick

    Kasia~Kasia

    Czy ta Pani nie ma renty?

    Zapewne ma, i co z tego? Chce być aktywna, pracować, prowadzić normalne życie. Szacunek dla niej.

  • uncja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 14:15 ~uncja

    Współczuję tej pani ciężkiej sytuacji, ale też bądźmy realistami - tu nie chodzi o nie przyznaną rentę inwalidzką, ale o dostosowanie stanowiska pracy biurowej. Co i jak ta pani mogłaby robić nie widząc?

    Nie wyobrażam sobie, żeby instytucja państwowa miała dostosowywać istniejące systemy i oprogramowanie na potrzeby jednej osoby. To nie jest jeden program, a wiele i naprawdę kosztuje to ogromne kwoty, bo aplikacje nie mają takich funkcjonalności "z pudełka", trzeba je pisać od podstaw. Gdyby to zrobili - padłyby zarzuty o niegospodarność - i słusznie.

    Wątpię czy znajdzie się wielu przedsiębiorców, którzy zatrudnią niewidomych pracowników biurowych z zadaniami wymagającymi obsługi komputera i kilku zaawansowanych programów.

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.10.2017 14:14 ~nemesis

    MichałezjkMichałezjk

    wszystkie programy ZUS fabrycznie powinny być dostosowane dla osób niepełnosprawnych bo ZUS powinien świecić przykładem i udowadniać, że każdy może pracować przecież odmawiają rent 100% kalekom argumentując, że zawsze mogą znaleźć jakąś pracę.

    Masz rację.

    bardzo przykra sprawa

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »