Informacje

03.04.2016 08:16 śladami przedwojennego cudu techniki

Stopy, czuwajki i cewki nadawcze.
Zagadkowe pozostałości w lesie

SERWISY:


W lesie na północnym krańcu Warszawy można natknąć się na zagadkowe betonowe pozostałości. To fragmenty zbudowanej blisko sto lat temu radiostacji. Wspólnie ze społecznikami podążyliśmy śladami cudu techniki międzywojennej Polski.

Las na granicy Bemowa i Starych Babic to miejsce chętnie odwiedzanie przez spacerowiczów, biegaczy czy rowerzystów. Wielu jednak mija wystające z ziemi betonowe elementy, zastanawiając się, jaka kryje się za nimi historia. W jej odkrywaniu pomogli nam członkowie Stowarzyszenia Park Kulturowy Transatlantycka Radiotelegraficzna Centrala Nadawcza.

Betonowe bloki

Podróż w czasie zaczynamy niedaleko miejsca, gdzie ulica Radiowa zbiega się z ul. Leskiego. Tu można zobaczyć zachowane betonowe bloki. - To fragmenty budynku radiostacji nadawczej, a obok są pozostałości po cewkach nadawczych, które doprowadzały sygnał do anteny – tłumaczy Jerzy Bogdan Raczek, autor książki o radiostacji.

Sama konstrukcja powstała na przedpolu Warszawy w latach 1921-23. W jej otwarciu uczestniczy; m.in. prezydent Stanisław Wojciechowski, który wówczas wymienił depesze z prezydentem USA Calvinem Coolidgem. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT.

Wspomniana przez Raczka antena znajdowała się na dziesięciu stalowych masztach wysokich na 126,5 metra – rozstawione były co około 400 metrów.

- Na każdym wisiało po 16 przewodów miedzianych, które emitowały sygnał radiotelegraficzny. Była to bowiem radiostacja, która posługiwała się alfabetem Morse’a – wyjaśnia nasz przewodnik.

Elementy podstaw masztu można zobaczyć idąc w głąb lasu, niedaleko ulicy Kocjana. - Przy każdym były cztery stopy fundamentowe, a na nich osadzone elementy konstrukcyjne, które się pięły w górę – zaznacza Raczek. I zauważa: - Stal na stopach trzyma się jeszcze dobrze.

Wysadzona przez Niemców

Dlaczego maszty i radiostacja nie zachowały się w całości? Losy konstrukcji, która służyła Polakom w okresie II RP rozstrzygnęły się podczas II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku o radiostację toczyły się zacięte walki. Podczas okupacji była wykorzystywana przez Niemców. - Została wysadzona 16 stycznia 1945 roku, dosłownie na kilkanaście godzin przed wkroczeniem wojsk polskich te tereny – mówi Raczek.

Jeszcze w czasie wojny droga wzdłuż masztów była pilnie strzeżona przez Niemców. - Obawiali się ataku Armii Krajowej z terenów Puszczy Kampinoskiej. Droga była utwardzona żużlem. Bez przerwy jeździli tam i z powrotem Niemcy na motocyklach z bronią gotową do strzału – wyjaśnia nasz przewodnik. – W tej chwili mamy tu las, ale w tamtym okresie to były po prostu pola, nieużytki, na których ludność wypasała bydło – dodaje.


Po oryginalnej radiostacji pozostały jeszcze inne szczególne ślady – tak zwane czuwajki. Stacjonowali w nich w czasach międzywojnia wartownicy, którzy pilnowali, żeby nikt nie uszkodził urządzeń radionadawczych. Były cztery takie wartownie.

Odwiedziliśmy jedną z nich. Zachowała się, ale jej stan pozostawia wiele do życzenia. - To pomieszczenie po pierwsze było oszklone, a po drugie był tam piecyk do ogrzewania po to, żeby stworzyć wartownikowi dobre warunki w okresie zimowym - wyjaśnia Raczek.

"Największe polskie osiągnięcie"

Członkowie stowarzyszenia walczą teraz, żeby pozostałości przetrwały. Zaapelowali między innymi do wojewódzkiej konserwator o wpisanie ich do rejestru zabytków.

- Ta stacja była największym polskim osiągnięciem radiotechnicznym w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Dorównywała podobnej konstrukcji, która wcześniej powstała w Stanach Zjednoczonych - przekonuje Stanisław Chrapek, członek stowarzyszenia.

I podkreśla, że teren, na którym rozciągała się cała konstrukcja może kryć jeszcze tajemnice. - Są przekazy ustne, ze zostały tam zakopane dokumenty, archiwum związane ze stacją badawczą – zdradza Chrapek. - Dlatego to miejsce trzeba przebadać, a przede wszystkim chronić - puentuje.

 

 

 

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

WIĘCEJ ARCHIWALNYCH ZDJĘĆ WARSZAWY NA STRONIE NARODOWEGO ARCHIWUM CYFROWEGO

Andrzej Rejnson

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sławek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2018 22:24 ~sławek

    To Komorowski?

  • era

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2016 09:11 ~era

    dla wszystkich oświeconych radiowo nie jest częścią ani Tarchomina ani Białołęki
    P.

  • ciekaw świata

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.05.2016 15:32 ~ciekaw świata

    W czasie wojny Niemcy używali tej radiostacji do przekazywania informacji dla U-botów na Atlantyku. Miejsce z bardzo ciekawą historią! Osiedle "Radiowo" wzięło nazwę od tej radiostacji, a do dziś przetrwały domy mieszkalne na Boernerowie wybudowane dla obsługi radiostacji.

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2016 07:42 ~asd

    rolandk~rolandk

    p. stanisław hrapek sobowtór B.Komorowskiego :))))


    dokladnie :))

  • nogimbus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2016 07:36 ~nogimbus

    Adrian~Adrian

    Tarchomin i Białołęka, to już Azja... a nie Warszawa ;)

    Ciekawe porównanie Azji do grajdoła zwanego Warszawą. Muszę cię oświecić, że im dalej się zapuścisz w azjatycki kontynent, tym internet szybszy i tv w lepszej rozdzielczości.

  • aaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2016 07:25 ~aaa

    Bliźniacza radiostacja znajduję się w Szwecji w miejscowości Grimeton i do dnia dzisiejszego działa nawet okazjonalnie jest uruchamiana można ją odsłuchać za pomocą odpowiedniego konwertera bo nadaje na bardzo niskiej częstotliwości tj 17,2 KHz CW znak wywoławczy SAQ


    Oficjalna strona
    http://alexander.n.se/?lang=en

  • Śmieście Power

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2016 01:41 ~Śmieście Power

    cyk~cyk

    No tak,
    chyba mnie przekonaliście.
    "Azja" mi się podoba,
    "Za Wisłą się nie liczy" - też :).
    To z kronikarsko-historycznego obowiązku uprzejmie donoszę, że Azja rozpoczęła sezon grillowy dzisiaj, czyli 3 kwietnia 2016 r. :)

    Czyli jednak Azja ...

  • cyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2016 19:14 ~cyk

    No tak,
    chyba mnie przekonaliście.
    "Azja" mi się podoba,
    "Za Wisłą się nie liczy" - też :).
    To z kronikarsko-historycznego obowiązku uprzejmie donoszę, że Azja rozpoczęła sezon grillowy dzisiaj, czyli 3 kwietnia 2016 r. :)

  • Obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2016 16:21 ~Obserwator

    Te "znaleziska" są znane od dziesięcioleci. tak więc nie jest to żadne nowe odkrycie...

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2016 11:34 kubat

    "...Zagadkowe pozostałości...." . witaj Kolumb.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin potrzebowały miejskie służby, by zająć się na poważnie studzienką. Brak klapy sparaliżował rano aleję Prymasa Tysiąclecia. Potem były nieudane... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »