Informacje

12.01.2018 06:31 Mimo kar, nie znikają

Stolica nie radzi sobie z reklamą. Wzorem Wrocław i Kraków

SERWISY:


Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak polskie miasta radzą sobie z chaosem reklamowym. Jest źle. W Warszawie w ubiegłym roku zniknęło ponad tysiąc reklam, a i tak okazuje się, że to ledwie kropla w morzu potrzeb. Materiał Łukasza Wieczorka z programu "Polska i Świat".

Mimo kar, nielegalne reklamy szybko wracają na ulice. Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że w stolicy prawie co trzecia plansza reklamowa powinna zniknąć. Na te stojące w tak zwanym pasie drogi wpływ mają urzędnicy z Zarządu Dróg Miejskich, ale jak pokazuje praktyka, reklamodawcy mają na nich swoje sposoby.

- Wiedząc, gdzie kończy się pas drogowy, biorąc podkłady geodezyjne, bardzo często stawiają reklamy poza pasem drogi Zarządu Dróg Miejskich, gdzie nie mamy kompetencji, na przykład… centymetr dalej - przyznaje Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM.

(Nie)reprezentacyjny Wilanów

Problem jest jednak nie tylko przy drogach. Miasta nie mogą poradzić sobie z reklamami nawet w reprezentacyjnych dzielnicach. Nieliczne wprowadzają specjalne strefy, gdzie są rygorystyczne zakazy wieszania nośników. W Warszawie pod specjalnym nadzorem jest chociażby część Wilanowa. Według NIK i tak niewiele z tego wynika.

- Bez bicia przyznajemy się, że przez lata ten park nie do końca spełniał swoje zadanie. Między innymi dlatego, ze zapisy były zbyt ogóle, nieprecyzyjne. Po kontroli NIK-owskiej zaczęliśmy prace nad zaostrzeniem tych przepisów - powiedział Michał Krasucki, stołeczny konserwator zabytków.

Najgorzej w Zakopanem

Warszawa - choć przykładem nie świeci - nie jest w rankingu zalanych reklamą miast liderem. Niechlubny tytuł przypada stolicy Tatr. W Zakopanem prawie każda kolorowa tablica przy drogach w ogóle nie powinna stać. Turyści skarżą się, że piękne góry są zasłaniane przez góry reklam. - Szpecą, wyglądają ohydnie - oceniają.

Za wzór Najwyższa Izba Kontroli wskazuje zaś Wrocław i Kraków. W stolicy Małopolski, po stworzeniu tak zwanego parku kulturowego, reklam na Starym Mieście jest o połowę mniej.

Rewolucję w całym kraju, miała przynieść ustawa krajobrazowa z 2015 roku. Dzięki niej gminy mogą wprowadzić rygorystyczne zasady umieszczania reklam nawet na budynkach prywatnych. Do tej pory jednak mało która z niej skorzystała. Warszawa takiej uchwały również jeszcze nie ma. Prace rozpoczęły się kilka miesięcy temu, obecnie trwają konsultacje.

Łukasz Wieczorek, TVN24

kw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »