Informacje

18.04.2016 15:30 SĄ TYLKO DWA BEZPŁATNE PUNKTY W STOLICY

Stłukł się termometr.
Co zrobić ze szkodliwą rtęcią?

SERWISY:

Zamknięta wewnątrz termometru rtęć nie zagraża organizmowi, ale gdy przyrząd się rozbije robi się niebezpieczna. Niestety na pozbieraniu problemy się nie kończą, bo nie można jej po prostu wyrzucić do kosza. Przekonała się o tym nasza czytelniczka.

"Stłukł mi się stary termometr, moja nieuwaga, to był moment i pach... utłuczona końcówka szklanego termometru na podłodze, a obok drobne srebrne kuleczki. Dr Google poradził jak je pozbierać, rtęć umieściłam w specjalnym szklanym słoiczku, pokój dobrze przewietrzyłam, potem pozostała tylko kwestia komu zabezpieczony pojemnik oddać i tu zaczęły się problemy, bo nikt tej biednej rtęci nie chce" - napisała nasza czytelniczka na warszawa@tvn.pl.

Stary termometr do apteki, rozbity do utylizacji

Stary termometr bez problemu zostawimy w kilkuset aptekach w Warszawie (>>SPRAWDŹ LISTĘ<<), problemem jest z tym rozbitym. - Niestety apteki twierdzą, że odbierają tylko stare leki, że nie mają odpowiedniego pojemnika na rtęć. Złości mnie, że taka błaha sprawa może narobić tylu kłopotów - pisze.

O to, co robić w takiej sytuacji pytamy w ratuszu. Pytanie zaskoczyło urzędników. Czekając na odpowiedź dzwonimy do firm, które zajmują się utylizacją odpadów. Żadna nie chce przyjąć takiego zlecenia. Przedstawiciel jednego przedsiębiorstwa ostrzega, że ciężko będzie znaleźć chętnego, a jeśli już się pojawi słono sobie policzy. Odetchnęliśmy, gdy odezwała się przedstawicielka ratusza z informacją, że istnieją dwa punkty, w których można bezpłatnie zostawić rtęć.

- Zbity termometr może być przekazany do stacjonarnego lub mobilnego punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Termometr powinien być bezpiecznie opakowany, tak aby uniemożliwić wydzielanie się do środowiska oparów rtęci - informuje Justyna Michalak z wydziału prasowego ratusza.

W Warszawie działają dwa takie punkty: przy ul. Zawodzie 16 na Mokotowie i przy ul. Płytowej 1 na Białołęce. Ich numery telefonów można znaleźć na stronach urzędu miasta.

"Musimy zapytać miasto"

Dzwonimy. Przedstawiciel jednego z punktów informuje nas, że musi się skonsultować z urzędem miasta w sprawie przyjęcia rtęci. Po 24 godzinach dostajemy odpowiedź: "Proszę odpowiednio zabezpieczoną rtęć przywieźć do punktów, zutylizujemy ją bez żadnych opłat".

Udało się. Ustalenie tego zajęło nam dwa dni. Ale gdy komuś rozbije się termometr tyle czasu nie ma. Wielu warszawiaków nie ma pojęcia o istnieniu wspomnianych punktów. Skoro nawet ich pracownicy mają kłopot z odpowiedzią na pytanie, czy utylizują rtęć, wniosek nasuwa się oczywisty - nie mają z nią do czynienia. Czy to znaczy, że warszawiacy nie tłuką termometrów? Nic bardziej mylnego.

- Straż pożarna kilka razy w miesiącu interweniuje w sprawie rozbitych termometrów - informuje Michał Konopka ze straży pożarna. - Pomagamy w zabezpieczeniu rtęci, prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności. Ludzie mają świadomość, że to niebezpieczna substancja, że z rtęcią trzeba ostrożnie - kwituje.

Na koniec interwencji każda osoba, która wezwała straż musi podpisać oświadczenie, że zutylizuje rtęć na własny koszt. Ale nikt tego zobowiązanie nie weryfikuje. Można więc domniemywać, że rtęć trafia do śmietników.

Rtęć jest groźna

"Wszyscy znajomi mówią czym się martwisz - wyrzuć to do kosza, to taka mała ilość. A ja chciałam być porządna i oddać to tam gdzie odpowiednio to zutylizują. Nie mam laboratorium ani warsztatu chemicznego, to jest odpad z mojego mieszkania, śmieć, który chciałam wyrzucić do odpowiedniego pojemnika. Najsmutniejsze jest to, że takie termometry jeszcze w domach są i że 99,8 proc. naszego społeczeństwa po prostu wyrzuci taką rtęć do śmieci" - zauważa w mailu nasz czytelniczka.

Rtęć, jako jedyny metal w temperaturze pokojowej występuje w postaci cieczy, która nieustannie paruje. Po wniknięciu do organizmu kumuluje się głównie w mózgu, nerkach i tkankach płodu. Objawami zatrucia rtęcią są bóle głowy, wymioty czy niewydolność układu oddechowego. Większość objawów znika po ustaniu ekspozycji na pary rtęci, zmiany powstałe w mózgu są niestety trwałe.

Ponad miesiąc temu pisaliśmy o fiolkach, które znalazł właściciel na swojej działce. Na miejsce wezwano straż pożarną.

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Zbyś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2017 10:52 ~Zbyś

    Toż te termometry z obrazka nie zawierają rtęci.

  • Tadeusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2016 10:48 ~Tadeusz

    długi~długi

    Ludzie, nie dajcie się zwariować. Rozbity termometr to nie cjanek potasu. Metaliczna rtęć nie jest szkodliwa a jak się ją zbierze to i par rtęci będzie tyle, że nikt ich nie zauważy. Nie raz bawiłem się kuleczkami rtęci, zbierałem je z podłogi, część wpadła w szpary. Mieszkałem w tym pomieszczeniu wiele lat i nic mi nie jest do tej pory, a jestem już w podeszłym wieku. Bójcie się par rtęci z żarówek energooszczędnych, a nie metalicznej rtęci z rozbitego termometru.

    Jak mi żarówka rtęciowa pękła na gorąco i wywaliła opary w całym mieszkaniu, to przez trzy dni było mi niedobrze. Po tej akcji miałem ochotę wysłać ten rozwalony szajs do Brukseli, niech się ci od wmuszania żarówek rtęciowych też nawdychają. Teraz mam zwykłe ("do celów grzewczych") albo LEDy.

  • Mama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 19:45 ~Mama





    długi~długi

    Ludzie, nie dajcie się zwariować. Rozbity termometr to nie cjanek potasu. Metaliczna rtęć nie jest szkodliwa a jak się ją zbierze to i par rtęci będzie tyle, że nikt ich nie zauważy. Nie raz bawiłem się kuleczkami rtęci, zbierałem je z podłogi, część wpadła w szpary. Mieszkałem w tym pomieszczeniu wiele lat i nic mi nie jest do tej pory, a jestem już w podeszłym wieku. Bójcie się par rtęci z żarówek energooszczędnych, a nie metalicznej rtęci z rozbitego termometru.
    Stefun~Stefun

    Czytając Twój wpis mam podstawy sądzić że ta rtęć jednak w Twoim mózgu dokonała nieodwracalnych zniszczeń.
    Piekny Roman~Piekny Roman

    OJ dziecko, dziecko, mało wiesz o życiu.
    Stefun~Stefun

    Może i tak, ale przez te swoje 55 lat trochę więcej od Ciebie, syneczku...
    Piękny Roman~Piękny Roman

    Zapomniałeś o przecinku, ale swoją drogą nieźle piszesz jak na 5,5roku :D


    Romek!
    Do odrabiania lekcji, a nie wypisywać głupoty w internetach!

  • Nessie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.05.2016 11:43 ~Nessie

    Stan~Stan

    Większość szczepionek jest konserwowana rtęcią i służba zdrowia nie robi z tego problemu.


    Oj, dzieciaku... A sól w solniczce zawiera chlor, tak samo jak kwas solny i wybielacz do tkanin. Ale sól z solniczki ci nie zaszkodzi, a kwasu solnego lepiej nie pić, prawda? Tak się już składa, że te same substancje w różnych związkach chemicznych mają zupełnie różne właściwości.

  • Stan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.05.2016 00:32 ~Stan

    Większość szczepionek jest konserwowana rtęcią i służba zdrowia nie robi z tego problemu.

  • GRUPA HENOCHA Warszawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2016 14:18 GRUPA…

    Tylko termometr rtęciowy !!!!! temperatura mierzona elektronicznym szajsem niejednego wysłała na tamten świat, bo myślał, że ma normalną a tymczasem 1-1,5 stopnia C wyżej. I zwlekał z wizytą u lekarza, po czym odjechał na łono Abrahama.

  • tja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.04.2016 09:39 ~tja

    Mało kto w ogóle zdąży pozbierać rtęć. Zanim znajdziesz odpowiednie naczynie i pędzelek, nie będzie czego zbierać, hehe

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.04.2016 21:03 ~Piękny Roman




    długi~długi

    Ludzie, nie dajcie się zwariować. Rozbity termometr to nie cjanek potasu. Metaliczna rtęć nie jest szkodliwa a jak się ją zbierze to i par rtęci będzie tyle, że nikt ich nie zauważy. Nie raz bawiłem się kuleczkami rtęci, zbierałem je z podłogi, część wpadła w szpary. Mieszkałem w tym pomieszczeniu wiele lat i nic mi nie jest do tej pory, a jestem już w podeszłym wieku. Bójcie się par rtęci z żarówek energooszczędnych, a nie metalicznej rtęci z rozbitego termometru.
    Stefun~Stefun

    Czytając Twój wpis mam podstawy sądzić że ta rtęć jednak w Twoim mózgu dokonała nieodwracalnych zniszczeń.
    Piekny Roman~Piekny Roman

    OJ dziecko, dziecko, mało wiesz o życiu.
    Stefun~Stefun

    Może i tak, ale przez te swoje 55 lat trochę więcej od Ciebie, syneczku...

    Zapomniałeś o przecinku, ale swoją drogą nieźle piszesz jak na 5,5roku :D

  • Stefun

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.04.2016 20:14 ~Stefun



    długi~długi

    Ludzie, nie dajcie się zwariować. Rozbity termometr to nie cjanek potasu. Metaliczna rtęć nie jest szkodliwa a jak się ją zbierze to i par rtęci będzie tyle, że nikt ich nie zauważy. Nie raz bawiłem się kuleczkami rtęci, zbierałem je z podłogi, część wpadła w szpary. Mieszkałem w tym pomieszczeniu wiele lat i nic mi nie jest do tej pory, a jestem już w podeszłym wieku. Bójcie się par rtęci z żarówek energooszczędnych, a nie metalicznej rtęci z rozbitego termometru.
    Stefun~Stefun

    Czytając Twój wpis mam podstawy sądzić że ta rtęć jednak w Twoim mózgu dokonała nieodwracalnych zniszczeń.
    Piekny Roman~Piekny Roman

    OJ dziecko, dziecko, mało wiesz o życiu.

    Może i tak, ale przez te swoje 55 lat trochę więcej od Ciebie, syneczku...

  • vtr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.04.2016 12:49 ~vtr






    pozdrawiam~pozdrawiam

    to jeszcze sprzedają termometry z rtęcią ?
    Piter~Piter

    A kto mówi, że sprzedają? Po prostu są stare w większości domów.
    miki~miki

    Termometr rtęciowy można kupić bez problemu. Cena 7 zł.
    leszek~leszek

    Termometry rtęciow są już nie dostępne!!!
    NoCommentNoComment


    Nie opowiadaj bzdur. Jak się nie znasz lub nie chce Ci się czegoś sprawdzić to po prostu się nie wypowiadaj. Zajrzyj na jeden z popularnych serwisów aukcyjnych a bez problemu sobie kupisz!
    majomar~majomar


    serwis aukcyjny to nie apteka.

    Była mowa o kupowaniu i o dostępności, a nie o tym czy są w aptece.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »