Informacje

06.04.2016 15:37 świątynia kultury na Mokotowie

Stary warsztat zamienił
się w Nowy Teatr

SERWISY:


Nowy Teatr Krzysztofa Warlikowskiego doczekał się siedziby. Urządzono ją w ogromnej, zabytkowej hali - garażu na Mokotowie. Po remoncie budynek jest surowy, prosty i transparentny. Intensywna ma być sztuka.

- Z tą instytucją jest trochę tak, że zaczęła się od końca. Najpierw byli ludzie i pomysł, a dopiero potem obrosły w materię, a teraz kończy się w tej bryle. Teatr był zanim powstały te mury – mówił podczas środowej konferencji prasowej Tomasz Thun-Janowski, dyrektor miejskiego Biura Kultury. - Nie mam najmniejszych wątpliwości, że otwieramy budynek dla jednego z najważniejszych teatrów w Europie - dodał.

Historia siedziby Nowego Teatru sięga 2008 roku. Wtedy to powołano do życia instytucję, na czele której od początku stał Krzysztof Warlikowski. Zdecydowano o jej zlokalizowaniu na hektarowej działce przy Madalińskiego. Hala z 1927 roku była wówczas zapleczem technicznym dla pojazdów MPO.

W 2008 roku przeprowadzono konkurs architektoniczny, wybrano jedną ze 115 nadesłanych prac, ale cztery lata później zwycięska koncepcja biura KKM Kozień Architekci z Krakowa ostatecznie powędrowała do kosza. Zrezygnowano z drogiego projektu rozbudowy hali na rzecz prostej modernizacji. Główną ideą przyświecającą pracowni Piotr Fortuna Architekci z Gdyni, było to, żeby jak najwięcej zachować, jak najmniej zmieniać.

Bez marmurowych schodów

Krzysztof Warlikowski porównał roboty budowlane do prac nad spektaklem. - Kiedy kończę jakieś przedstawienie zadaje sobie pytanie, co jest w nim konieczne, a co nie jest konieczne. Wszystko musi być konieczne, a jeśli o czymś myślimy, że nie jest, to trzeba to wyrzucić. Historia naszego projektu zaczęła się wielkimi pomysłami, był konkurs architektoniczny, potem to wszystko legło. Dobrze się stało, bo powstało coś, co jest bliżej tego, co robimy w teatrze. Stworzyliśmy miejsce, które jest konieczne, którego wszystkie elementy są konieczne – opowiadał dyrektor artystyczny Nowego.

Jak tłumaczył, nowa siedziba będzie pozbawiona wszystkiego, co może stresować, onieśmielać, budować bariery: czerwonych siedzeń, dzwonków, poganiającej widzów obsługi, czy marmurowych klatek schodowych. - Nie będziemy straszyć ludzi tymi rytuałami kulturalnymi, które wypracowaliśmy przez kilka wieków, które ciążą nad naszymi głowami. Duże lepiej czujemy się w przestrzeni, przychylnej człowiekowi, prostej, demokratycznej – tłumaczył.

400 osób na ruchomej widowni

Wycieczka po teatrze potwierdziła, że powstało miejsce, o jakim marzył Warlikowski. W głównej hali próżno szukać normalnej sceny i normalnej publiczności, bardziej przypomina studio telewizyjne, niż klasyczny teatr. Cztery składane widownie, które można ustawić w dowolny sposób i przemieszczać po całej hali. Łącznie zmieści się na niej ok. 400 osób. Wewnętrzne ściany można składać w harmonijkę, dzięki czemu przestrzeń hali jest elastyczna, można ją swobodnie kształtować.

Przez ogromne okna wpada mnóstwo światła - ono może nie być sojusznikiem artystów. Miały być zasłaniane roletami, ale nie udał się przetarg, trzeba go będzie powtórzyć. Póki co, aktorzy będą sobie musieli radzić w takich warunkach, Krzysztof Warlikowski uznał, że to wykonalne. - Premiera spektaklu "Francuzi" odbyła się w Niemczech, w podobnych warunkach, w poprzemysłowym obiekcie i też w pełnym świetle, więc dyrektor zapytał "czemu nie?" – zdradził Maciej Czeredys, kierownik inwestycji.

Foyer jest niemal tak duże jak część teatralna, ale znajdą się w nim także kawiarnia i księgarnia. Architekci nie ukrywali instalacji technicznych, przeciwnie – wszystkie poprowadzili na zewnątrz. Wprawne oko dostrzeże też pewne elementy, które mają poprawić akustykę. Początkowo pogłos w tych wnętrzach niósł się przez 10 sekund! Przygotowując się do poprawy akustyki, przygotowano komputerowy model, ale jaki będzie efekt, zweryfikuje dopiero życie.

Spontaniczna zieleń, betonowa agora

Przed wejściem do hali znajduje się spory plac: na razie parking, docelowo – kulturalna agora. "Miejsce społecznej interakcji, przestrzeń publiczna sprzyjającą wymianie doświadczeń, ale także miejsce niezobowiązującego odpoczynku w drodze przez miasto" – czytamy w opisie projektu. Będą miejsca do siedzenia i fontanna. Nie sposób jednak pozbyć się wrażenia, że dysproporcja między betonem, a zielenią będzie na korzyść tego pierwszego.

- Problem jest taki, że tu jest dużo instalacji podziemnych, staraliśmy się wprowadzić tyle zieleni, ile się da, ale też nie chcieliśmy robić tu parku, park jest obok. Twarda nawierzchnia jest istotna, żeby organizować wydarzenia kulturalne o masowym charakterze. Na dziedziniec będą także wjeżdżały tiry ze sprzętem – wyjaśniał nam Czeredys.

Zielenią wypełnione zostaną rozcięcia w betonie, w których na razie jest tylko ziemia (prace wykończeniowe jeszcze trwają). Na dziedzińcu będzie miejsce na drzewa, krzewy i "roślinność spontaniczną". Co to takiego? – Zanim zaczęliśmy to przebudowywać, obserwowaliśmy wiele tu dziwnych roślin, które pojawiały się spontanicznie. Nasze działanie jest próbą odtworzenia tego siedliska, surowości, organiczności, którą tu zastaliśmy - opowiadał architekt.

Modernizację zabytkowej hali sfinansowano z funduszy EOG i funduszy norweskich - 19,1 mln zł (z czego 15 proc. to wkład ministerstwa kultury). Dotacja z budżetu miasta wyniosła 15,2 mln zł.

>>CZYTAJ TAKŻE O PROGRAMIE OTWARCIA<<

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Bolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2016 16:21 ~Bolek

    wadi~wadi

    Każdy może przyjechać tramwajem, albo autobusem!


    Zwłaszcza jak mieszkam 50 km od teatru, i po północy tramwajem.....

  • rbl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2016 08:56 ~rbl

    wadi~wadi

    Każdy może przyjechać tramwajem, albo autobusem!

    Zapomniałeś wspomnieć o rowerze. Chodnik przecież tam jest.

  • erl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2016 23:50 ~erl

    Świetnie miejsce i Czuły Barbarzyńca też tam podobno jest!!!

  • wadi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2016 11:48 ~wadi

    Każdy może przyjechać tramwajem, albo autobusem!

  • Sebulba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2016 16:28 ~Sebulba

    Brawo dla Warlikowskiego, brawa dla urzędu za to że myślą i nie pozbawiają miasta tak pięknych budynków.

  • Mok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2016 12:07 ~Mok

    Bardzo się cieszę, że przywrócenie miastu i jego mieszkańcom po kilkudziesięciu latach tego ciekawego historycznego budynku i miejsca zbiega się w czasie z rocznicą 100 lat stołeczności Mokotowa. Dobrze, że nie zburzono tych murów i nie zbudowano kolejnego apartamentowca!

  • qqq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2016 10:18 ~qqq


    errrr~errrr

    ciekawe gdzie będą parkować widzowie? dlaczego nikt nie pomyślał o parkingu podziemnym? tam mieszkańcy już dziś mają problem ze znalezieniem miejsca do zaparkowania, a jak to badziewie ruszy to dopiero będzie meksyk
    nemo~nemo


    Po co parking podziemny, jak tam jest ogromny plac?




    na placu będą fontanny, zieleńce, drzewka itp. samochodów zmieści się niewiele - pewnie pracowników i aktorów

  • Majk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2016 00:09 ~Majk

    Wychowałem się obok i sądziłem że zniszczą ten budynek fajnie że udało się go uratować :)

  • nemo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2016 23:05 ~nemo

    errrr~errrr

    ciekawe gdzie będą parkować widzowie? dlaczego nikt nie pomyślał o parkingu podziemnym? tam mieszkańcy już dziś mają problem ze znalezieniem miejsca do zaparkowania, a jak to badziewie ruszy to dopiero będzie meksyk


    Po co parking podziemny, jak tam jest ogromny plac?

  • telimena

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2016 19:12 ~telimena

    Fajnie. To już drugi teatr w garażu na Mokotowie. Od wielu lat działa na Służewcu Teatr Druga Strefa.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

Motto, które umieścił na swoim aucie kierowca tego auta wyraźnie nie przyświeca jemu samemu. Samochód postawił na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej - na... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »