Informacje

07.07.2015 16:35 Pikieta przed siedzibą wydawnictwa

"Sprzedać, wyrzucić, mieć z głowy". Protest przeciwko likwidacji PIW-u

SERWISY:


- Nie zgadzamy się na życie w społeczności troglodytów! - mówili uczestnicy wtorkowej pikiety przed siedzibą Państwowego Instytutu Wydawniczego. Protestowali przeciwko likwidacji jednego z najstarszych i najbardziej zasłużonych wydawnictw w kraju.

W zgromadzeniu wzięło udział kilkanaście osób. Pikieta została zorganizowana po tym, jak w wydawnictwie pojawił się nowy likwidator wysłany przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Wszedł pod nieobecność poprzedniego - Rafała Skąpskiego, który wcześniej, przez 10 lat był dyrektorem wydawnictwa. Dla sympatyków PIW-u oznacza to tylko jedno – urzędnicy chcą, by wydawnictwo jak najszybciej przestało istnieć.

- Nowy likwidator, radca prawny Maciej Szudek, przyznał, że nie zna w ogóle sytuacji przedsiębiorstwa, wie tylko, że ma je jak najszybciej zlikwidować – opowiadał Przemysław Pawlak, szef Komitetu Ratowania PIW.

W likwidacji od trzech lat

PIW w stanie likwidacji pozostaje od 2012 roku – minister skarbu podjął taką decyzję ze względu na złą sytuację finansową wydawnictwa. Długi sięgały ok. 8 mln złotych. Mimo to PIW nie przerwał działalności – nadal wydawał książki i zarządzał prawami autorskimi. W efekcie udało się zlikwidować blisko 80 proc. zadłużenia, a przedsiębiorstwo zaczęło przynosić zyski.

– Wydawnictwo posiada też potężny majątek w postaci nieruchomości na Foksal, w postaci praw wydawniczych, magazynu i biblioteki pełnej książek. Jest w stanie poradzić sobie nawet bez dotacji budżetowych, czego nie jest w stanie zrobić Instytut Książki kierowany przez pana Grzegorza Gaudena, który próbuje właśnie przejąć PIW – przekonuje Pawlak.

Dobre wyniki państwowego przedsiębiorstwa nie wpłynęły jednak na zmianę decyzji ministra. Co więcej, na początku tego tygodnia proces likwidacji PIW-u wyraźnie przyspieszył. Reakcja sympatyków wydawnictwa była natychmiastowa – w internecie pojawiły się nekrologi informujące o jego śmierci.

Zależy im tylko na kamienicy?

– Dziś po krótkim spotkaniu z likwidatorem wiemy, że na  pewno nie będzie on zainteresowany wydawaniem książek. On po prostu podchodzi do tego na zasadzie – ile jest pieniędzy w kasie, ile papieru w magazynie. Sprzedać, wyrzucić, na makulaturę wysłać i mieć z głowy. Chodzi o to, żeby mieć pustą kamienicę, którą będzie można przekazać tym, którym na tym zależy – mówi Pawlak.

Członkowie komitetu przekonują, że to właśnie kamienica przy Foksal jest najbardziej łakomym kąskiem dla Instytutu Książki. - Dyrektor Gauden w kwietniu w jednym z wywiadów telewizyjnych mówił, że marzy mu się budynek przy takiej ładnej ulicy – przypominają.

Decyzji o likwidacji PIW-u sprzeciwiają się czytelnicy i twórcy. – Autorzy, redaktorzy, tłumacze, spadkobiercy praw autorskich np. Jarosława Iwaszkiewicza czy Mirona Białoszewskiego powiedzieli, że nie zgadzają się na to, żeby ich prawami frymarczyć, przekazywać bez ich wiedzy i zgody do jakiegokolwiek wydawnictwa – wylicza Pawlak.

Komitet Ratowania PIW poparli m.in. Antoni Libera, Julia Hartwig, Jan Gondowicz, Mariusz Szczygieł Krystyna Kofta, Agata Tuszyńska czy Ernest Bryll.

Od Kochanowskiego po Kunderę

PIW istnieje od 1946 roku. Został powołany jako pierwsze państwowe przedsiębiorstwo wydawnicze w Polsce Ludowej. Przez dziesięciolecia publikowano w nim najważniejsze teksty literatury polskiej i obcej. W wydawnictwie ukazały się obszerne dzieła zebrane takich twórców jak Juliusz Słowacki, Adam Mickiewicz, Stefan Żeromski czy Stanisława Witkiewicza. PIW jest też jednak z najważniejszych wydawców prac z zakresu historii i filozofii społecznej.

jk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 11:22 ~Xavery

    nick~nick

    Niedługo w tej pieprzonej Polsce czytać będą tylko tabloidy bo urzędnicy są na takim poziomie rozwoju intelektualnego właśnie.


    To nie urzędnicy tylko czytelnicy. Zalew tabloidów i szeroko pojętego chłamu wynika z poziomu intelektualnego znacznej części społeczeństwa co potem przekłada się na preferencje czytelnicze, polityczne, religijne, etc...

  • Dreptak Warszawski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 10:56 ~Dreptak Warszawski

    PIW to nie tylko wydawnictwo. To także instytucja kulturalna na wysokim poziomie, to nasza warszawska i polska tradycja, tradycja polskiej inteligencji. Jezeli zaczniemy takie instytucje likwidować, to nasze społeczeństwo zejdzie do poziomu Pomponika i Faktu. Nie można, nie wolno na to pozwolić.
    Dreptak Warszawski

  • lupus71

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 09:46 ~lupus71

    Bo Polską rzadzą bandyci.
    Czas na zmiany

  • rickh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 09:25 ~rickh

    Niedawno potrzebowałem kupić czasopismo zajmujace sie teatrem. Niestety w EMPIKu nic nie było. w INMEDIO tak samo. Ale za to mogłem kupić fachowe periodyki zajmujący się paznokciami, tatuażem

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 09:14 ~nick

    Niedługo w tej pieprzonej Polsce czytać będą tylko tabloidy bo urzędnicy są na takim poziomie rozwoju intelektualnego właśnie.

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 07:03 ~Normalny

    Prywat , prywata , prywata . Pan pseudominister ma w rodzinie wydawnictwo więc tnie konkurencję . PO traci władzę więc pseudominster spieszy się . A premier szuka winnych . Głupota czy celowa robota ???????

  • Marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2015 01:04 ~Marek

    Nie o to chodzi, człowieku!

    No tak, człowiek, który czyta książki nie będące banalnym kitem, to od razu "smakosz", "a tych coraz mniej".

    Bzdura, rzecz nie w tym, że jakiś smakoszy coraz mniej, tylko w tym, że gatunek człowieka przeciętnie wykształconego jest skazany na wymarcie, a populacja troglodytów, którzy nic nie czytają i ledwo umieją sklecić zdanie, rośnie w zastraszającym tempie.

    I niech by rosła, gdyby nie to, że tacy troglodyci wskutek swego ograniczenia intelektualnego i głupoty wykończą się sami, a przy okazji załatwią całą resztę.

    Czyż nie tak prezentują się nasi celebrytci i elity – te z Sejmu, rządu ale i tych, co robią w kulturze – w przeróżnych "szołach" w TVN, Polsatcie i TVP?

    Czyż nie widać, czyż nie jest dla kogoś jeszcze jasne, do czego doprowadziły ich rządy i dominacja medialna?

  • gaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2015 23:10 ~gaga

    kubatkubat

    Z całym szacunkiem dla zasług PIW-u, ale czas upływa i faktycznie smakoszy słowa pisanego jest coraz mniej. Przez 40 lat uzbierała mi się całkiem przystojna biblioteczka z klasyką i sporą liczbą wydawnictw albumowych. Z uwagi na przeprowadzkę do innego miasta, chciałem ten zbiór przekazać komuś kto był by zainteresowany. Z osób prywatnych nie odpowiedział nikt na anons w internecie; cztery szkoły i trzy biblioteki zbyły mnie krótko, że mają tego pod dostatkiem. Przyjechał człowiek z antykwariatu i wziął tylko 3 książki wydane przed 1939 rokiem, resztę poradził mi oddać na makulaturę. Rodzi się pytanie: dla kogo drukować książki, poza kilkoma zapaleńcami ceniącymi wyżej wydanie papierowe niż elektroniczne. Wynika z tego chyba, że jedynym celem jest ratowanie miejsc pracy.

    nie traktuj ksiązek jak towaru. PIW to więcej niz papier. Ale przyzwyczailiscie sie przez ostatnie 20 lat do traktowania wszystkiego jak produkt. Myślcie jak ludzie, a nie jak wlasciciele bankow. Kapitalizm totalnie wypaczył istotę człowieczenstwa.

  • z Kopernika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2015 23:08 ~z Kopernika

    wasze ulicy, nasze kamienicy.....spieszą sie przed wyborami, Boże, dlaczego ta Warszawa ciągle musi walczyć, zeby pozostać chociaż trochę polską i warszawską....Polskę pożera inna nacja, cwana, mściwa, chciwa, pazerna i bezwzględna. Nie likwidujcie tego posta.

  • ami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2015 22:02 ~ami

    kubatkubat

    Przyjechał człowiek z antykwariatu i wziął tylko 3 książki wydane przed 1939 rokiem, resztę poradził mi oddać na makulaturę.


    Mnie zbiór książek jaki otrzymałem w spadku udało się calkiem niedawno nawet korzystnie sprzedać. Kupiec przyjechał do Stolicy z Krakowa. Tak więc jeśli zbiór jeszcze nie wyrzucony, to proponuje nie tracić nadziei.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »