Informacje

08.04.2019 05:53 LOTNISKO W MODLINIE

Sprawca fałszywego alarmu już siedzi. Innym uczestnikom imprezy też to grozi

SERWISY:

Prokuratura nie odpuszcza. Choć Karol J., który dzwonił z nieprawdziwą informacją o bombie, odsiaduje już wyrok więzienia, śledczy wcale nie uznali sprawy za zakończoną. Właśnie oskarżyli cztery osoby o składanie fałszywych zeznań podczas toczącego się przed dwoma laty procesu mężczyzny.

To najbardziej niezwykła sprawa o fałszywy alarm bombowy ostatnich lat. Zaczęło się od głupiego żartu. Ale finał tej historii zwyczajny nie jest, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę konsekwencje, jakie poniósł sprawca.

Wcześniej był zamach w Brukseli

- Jest bomba na lotnisku. Nie wiem, co się będzie działo, ale ma pierd… bomba dzisiaj na lotnisku. O 11.33. Wieczorem. Do widzenia. Więcej informacji nie powtórzę - takiego komunikatu wysłuchał pracownik infolinii w porcie.

Był wielkanocny wieczór 27 marca 2016 roku, obsługa portu spodziewała się jeszcze czterech samolotów. Kilkaset osób czekało w terminalu na swoich bliskich.

Od początku wyglądało to na żart, choćby ze względu na bełkotliwą mowę osoby, która dzwoniła. Ale wszystko działo się krótko po tragicznych zamachach w Brukseli (między innymi na tamtejszym lotnisku), dlatego służby nie mogły zlekceważyć informacji.

Policja szybko ustaliła, że telefon został wykonany z imprezy urodzinowej w domu w podwarszawskim Pomiechówku. Funkcjonariusze pojechali na miejsce. Nikt nie chciał się przyznać, że dzwonił, więc zatrzymano wszystkich uczestników przyjęcia - 21 osób. Ostatecznie oskarżono jedną - Karola J.

Teraz doszło kolejnych czworo oskarżonych. Oni z samym wywołaniem alarmu nie mieli nic wspólnego. Ale prokuratura uznała, że w trakcie procesu Karola J. próbowali uchronić go przed odpowiedzialnością karną tym, co mówili przed sądem.

- Czterem osobom przedstawiliśmy zarzut składania fałszywych zeznań - mówi Maciej Godzisz, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim. - Od początku deklarowaliśmy, że nie odpuścimy tej sprawy - podkreśla.

"Sąd ma nadzieję, że poniosą odpowiedzialność"

Kilka dni temu prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Przed sądem staną: 26-letnia Oliwia P., 29-letnia Agnieszka K, 28-letnia Joanna Z. oraz 32-letni Arkadiusz C. Trzy pierwsze oskarżone odpowiedzą za składanie fałszywych zeznań w trakcie procesu Karola J. Czwarty - za składanie takich zeznań zarówno w prokuraturze (czyli jeszcze w trakcie śledztwa), jak i w sądzie.

Prokuratura rozważała stawianie takich zarzutów także innym uczestnikom imprezy, ale ostatecznie uznała, że nie ma na tyle mocnych dowodów, by to zrobić. - Jednak w przypadku tych czworga oskarżonych materiał dowodowy nie budzi żadnych wątpliwości - podkreśla prokurator Godzisz.

Żadne z nich nie przyznało się do stawianych przez prokuraturę zarzutów.

O tym, że świadkowie kłamali, mówił wprost sędzia Tomasz Morycz, który prowadził proces Karola J.

- Osoby, mające wiedzę o zdarzeniu, z nieznanych powodów zdecydowały się zeznawać nieprawdę, narażać dla oskarżonego swoje życie, swoje studia. Ciągle powtarzali, że służby przeszkodziły im w imprezie, że musieli [po zatrzymaniu - red.] przebywać w odosobnieniu. Skupiali się tylko i wyłącznie na sobie. Żadna z tych osób nie zainteresowała się losem pasażerów. Ciekawe, czy te osoby, gdyby wracały do domów z podróży i chciały się spotkać ze swoimi bliskimi, to też bagatelizowałyby to zdarzenie? Wówczas ich punkt widzenia byłby zapewne inny - mówił sędzia Morycz. - Sąd ma nadzieję, że te osoby również poniosą odpowiedzialność - podkreślał.

Sąd zapowiedział wówczas, że kiedy tylko wyrok się uprawomocni, złoży w prokuraturze zawiadomienie o składaniu fałszywych zeznań przez niektórych świadków. I tak też się stało.

"Mówił coś o bombie, coś o lotnisku"

- Zachowanie tych osób jest zdumiewające - zaznaczał sędzia. Zwrócił uwagę, że w trakcie interwencji policji uczestnicy przyjęcia urodzinowego byli aroganccy, "pili za zdrowie służb", "robili zdjęcia policjantom", a kiedy Karol J. został zatrzymany, nawet nie przerwali imprezy.

O tym, że zeznania niektórych świadków budzą wątpliwości, pisaliśmy już w lutym 2017 roku, relacjonując pierwszą rozprawę w procesie Karola J.

Jedna z kobiet zeznawała tak: - Nie wiem, kto dzwonił. Ktoś mi o tym powiedział [że był telefon na lotnisko - red.]. Karol był bardzo pijany, był nieświadomy. Z tego całego towarzystwa była to ostatnia osoba, którą bym podejrzewała o coś takiego. Zdaję sobie sprawę, że to nie żarty. Ja będę lekarzem [świadek studiowała medycynę - red.], w akcji brały udział karetki. Wiem, że ten, kto to zrobił, powinien ponieść konsekwencje.

Po tych słowach obecny na sali prokurator Maciej Godzisz zapytał: - Kiedy pani lepiej pamiętała to zdarzenie? Zeznając wtedy na policji czy teraz przed sądem?

- Wiadomo, że wtedy - odpowiedziała świadek.

Wówczas sąd odczytał jej zeznania ze śledztwa. "Zobaczyłam Karola, zobaczyłam, że trzyma telefon. Myślałam, że ktoś do niego dzwoni. Usłyszałam bełkotliwe 'halo'. Mówił coś o bombie, coś o lotnisku. Użył sformułowania, że 'nieważne, skąd to wie'. Potem ktoś powiedział: Przecież on robi z siebie idiotę, udawał, że dzwoni na lotnisko" - tak brzmiał fragment z protokołu podpisanego przez kobietę.

Odwieszony wyrok

Głupi żart dla Karola J. skończył się surowym wyrokiem. Został skazany na karę półtora roku bezwzględnego więzienia, a także zapłatę 40 tysięcy złotych nawiązki na rzecz lotniska w Modlinie oraz 70 tysięcy złotych dla Ryanaira, który musiał odwołać bądź przekierować swoje loty do innych portów.

Adwokat mężczyzny złożył apelację od tego wyroku, ale nie przekonał sądu odwoławczego. Kara została utrzymana w mocy.

Ale to wcale nie koniec kłopotów Karola J. Bo w związku ze skazaniem inny sąd odwiesił wcześniejszą karę dla mężczyzny za posiadanie marihuany. Skończyło się tym, że sąd połączył wyrok za fałszywy alarm w Modlinie z wyrokiem za narkotyki i wymierzył mu łączną karę dwóch lat i trzech miesięcy więzienia, którą J. aktualnie odsiaduje.

Jego koleżankom i koledze za składanie fałszywych zeznań grozi teraz do ośmiu lat więzienia. Czyli tyle samo, ile groziło Karolowi J. za wywołanie fałszywego alarmu.

Wyrok sądu pierwszej instancji w sprawie Karola J. zapadł w maju 2017 roku:

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Rafik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.04.2019 15:20 ~Rafik

    Teraz koleżanki i koledzy będą sobie mogli po tych dwóch latach, jak wyjdą z więźnia, powspominać, jak to było "fajnie" w czasach studiowania medycyny itp.
    Skoro ważniejsze było dla nich (świadków) zachowanie znajomości z "fajnym" gostkiem, co to może i miał nieograniczony dostęp do trawy, niż zachowanie dobrej reputacji dla swojej osoby, to niech ponoszą przykładne konsekwencje swojego nieprzemyślanego postępowania.

  • kornik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.04.2019 13:14 ~kornik


    decio~decio

    I tak marksistowski SYSTEM produkuje przestępców, a robi to po to żeby reszta bała się nawet bąka puścić.
    Wawiak~Wawiak

    I prawidłowo.

    Nie, nie prawidłowo.
    W ten sposób produkujemy kolejnego "patologa" na utrzymaniu podatników.
    W sumie nie zrobił nic co zagrażałoby komukolwiek w jakimkolwiek stopniu. Spowodował jedynie marnowanie czasu i wysiłku służb.
    Bezwzględne więzienie jest wg mnie tu nie na miejscu. Nie widzę żadnej potrzeby izolowania takiej jednostki od społeczeństwa. 4000h prac społecznych byłoby lepsze - starczyłoby na jakieś 2lata tych prac, a i społeczeństwo miałoby z tego pożytek.
    Innymi słowy - głupi żart, więc kara dotkliwa, a jednocześnie samemu trzeba nadal o siebie zadbać.

  • Wawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.04.2019 05:39 ~Wawiak

    JPRDL~JPRDL

    Po co służby reagują na takie głupie żarty? Przecież od razu wiadomo, że to pijany dzwoni, nie ma żadnego realnego zagrożenia. Po co ewakuacje, paraliż, gigantyczne koszty?

    JPRDL serio?!

  • Wawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.04.2019 05:37 ~Wawiak

    decio~decio

    I tak marksistowski SYSTEM produkuje przestępców, a robi to po to żeby reszta bała się nawet bąka puścić.

    I prawidłowo.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 22:21 ~sammler

    Bardzo, bardzo dobra decyzja. I sądu, i prokuratury. Chociaż raz mogę ich z czystym sumieniem pochwalić.

    Koszty i stres to jedno. Ale tu chodzi jeszcze o inny wymiar. Gdy ktoś bierze udział (nieświadomie) w takim żarcie, uodparnia się. Dokładnie tak samo, jak na próbną ewakuację w miejscu pracy. A później, gdy przyjdzie co do czego, ofiar może być więcej. Właśnie dlatego działania takich dowcipnisiów należy piętnować i karać. A ten skazany niewiniątkiem nie był (wyrok już miał).

  • Nobody

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2019 22:11 ~Nobody

    decio~decio

    I tak marksistowski SYSTEM produkuje przestępców, a robi to po to żeby reszta bała się nawet bąka puścić.

    Może opisz swoje wątpliwości, bo na razie to bełkot napisany - mam podejrzenie - pod "wpływem". Śmiało.

  • decio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2019 18:34 ~decio

    I tak marksistowski SYSTEM produkuje przestępców, a robi to po to żeby reszta bała się nawet bąka puścić.

  • Mustapha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2019 17:43 ~Mustapha

    Powinni iść siedzieć.

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2019 17:24 ~Normalny

    Wsadzić do więzienia na tak długo żeby nie mogli studiować . Tacy "wykształceni" to zmarnowane pieniądze .

  • ggg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2019 17:02 ~ggg

    WB1~WB1

    Niby studenty czyli ludzie co najmniej średnio inteligentni a nie wiedzą jak się zeznaje żeby sobie i koledze nie zaszkodzić.
    "Nie wiem, nie pamiętam, nie przypominam sobie, trochę wypiłam/em alkoholu, szumiało mi w głowie, było głośno, nie potrafię powiedzieć, nie kojarzę. Wniosek o zwrot kosztów za stawiennictwo świadka wraz z numerem konta do wpłaty złoże na biurze podawczym. Do widzenia."


    Jak zgarnięto ich podczas imprezy to pewnie byli przebadani alkomatem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »