Informacje

15.03.2019 19:01 sąd okręgowy

Sprawa śmierci Brylewskiego. Oskarżony na sali, proces się nie zaczął

SERWISY:

Obrońcy Tomasza J. poprosili sąd, by ich klient mógł najpierw obejrzeć nagrania z monitoringu, a dopiero potem opowiedzieć swoją wersję wydarzeń. Sąd się zgodził. Z tego powodu proces o śmiertelne pobicie znanego muzyka rozpocznie się dopiero w kwietniu.

W piątek przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga miał się rozpocząć proces 42-letniego Tomasza J.

Mężczyzna jest oskarżony o to, że w styczniu 2018 roku pobił Roberta Brylewskiego, jednego z najbardziej znanych polskich muzyków rockowych. Kilka miesięcy po tym zdarzeniu Brylewski zmarł.

"Kluczowy dowód"

Tomasz J. został doprowadzony do sądu, ale formalnie proces się nie rozpoczął. Adwokaci oskarżonego poprosili sąd, by odroczył rozprawę. Chcieli bowiem, żeby ich klient zapoznał się z nagraniami z monitoringu, na których widać fragment zdarzenia.

- To kluczowy dowód, co prokuratura podkreślała także w przekazach medialnych - argumentował mec. Michał Korolczuk, jeden z trzech obrońców Tomasza J.

Adwokaci podkreślali, że choć oskarżony został zapoznany z całymi aktami to akurat z nagraniami z kamer nie. Według nich powinien mieć taką możliwość. I, że dopiero po tym, jak je obejrzy i naradzi się z obrońcami, złoży swoje wyjaśnienia. Zwracali jednocześnie uwagę, że nie chcą swoim wnioskiem opóźniać procesu.

Pięcioosobowy skład kierowany przez sędziego Adama Radziszewskiego zgodził się.

Z tego powodu procesu formalnie nie udało się rozpocząć. Ma to nastąpić na kolejnej rozprawie - 10 kwietnia.

Zaczęli się bić

Jak już informowaliśmy na tvnwarszawa.pl, do zdarzenia doszło w jednej z praskich kamienic, przy Targowej.

Robert Brylewski spędzał wieczór w domu razem z 16-letnim synem swojej partnerki. Nagle ktoś zaczął dobijać się do drzwi. Otworzył, chwilę później został zaatakowany przez Tomasza J., mężczyznę, który niegdyś mieszkał w tym lokalu.

Napastnik prawdopodobnie nie wiedział, że mieszkanie jego matki zostało wcześniej sprzedane.

- Z materiału dowodowego wynika, że oskarżony był przekonany, że wewnątrz znajduje się jego matka, która potrzebuje pomocy - opisywał Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Muzyk wypchnął napastnika na klatkę, gdzie zaczęli się bić. W tym czasie 16-latek zamknął drzwi i wezwał pomoc.

- Policjanci na klatce schodowej zastali Roberta Brylewskiego z licznymi obrażeniami głowy oraz posiniaczoną twarzą. Mówił niezrozumiale, zaś kontakt z nim był ograniczony - opisywał prokurator.

Na ubraniu i butach miał krew

Na miejsce przyjechało pogotowie. Muzyk został zabrany do szpitala. - Na schodach przed lokalem zajmowanym przez pokrzywdzonego policjanci zastali Tomasza J. - mówił Marcin Saduś.

Mężczyzna zachowywał się agresywnie, był wulgarny. Policjanci wyczuli od niego alkohol. Późniejsze badania potwierdziły, że we krwi miał ponad 1,3 promila. Na jego obuwiu i ubraniach znajdowały się ślady krwi.

- Policjantom tłumaczył, że na podwórku został napadnięty przez grupę nieustalonych osób. Równocześnie nadal próbował dostać się do mieszkania Roberta Brylewskiego, gdzie znajdował się szesnastolatek - relacjonował prokurator. Wszystko nagrała kamera.

Marcin Saduś opisuje, że na nagraniu widoczne jest, jak sprawca brutalnie kopie i zadaje ciosy pokrzywdzonemu, który próbuje uciec.

Kilka miesięcy leczenia

Brylewski przez parę miesięcy leczył się w kilku warszawskich szpitalach. Początkowo utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej, miał poważne obrażenia głowy. Przez kilka tygodni leczenie odbywało się w domu.

Jednak w maju muzyk ponownie trafił szpitala, gdzie 3 czerwca zmarł.

- Z przedstawionej w sprawie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, że przyczyną zgonu Roberta Brylewskiego były następstwa doznanych obrażeń głowy skutkujące między innymi ciężkim stanem ogólnym i neurologicznym. Ponadto biegły wskazał na istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy obrażeniami głowy doznanymi w dniu 28 stycznia a zgonem w dniu 3 czerwca - tłumaczył Marcin Saduś.

Biegli: był poczytalny

Tomasz J. był kilkakrotnie przesłuchiwany. Nie przyznał się, a jego wyjaśnienia były, jak oceniają śledczy, niespójne.

- Składał niespójne wyjaśnienia, modyfikując je wraz z poszerzaniem przez prokuratora zgromadzonego materiału dowodowego bądź odmawiał składania wyjaśnień - precyzował Saduś.

W śledztwie przeprowadzono obserwację psychiatryczną J.

- Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że nie ma podstaw do przyjęcia, że działał w stanie niepoczytalności - podsumowywał Saduś.

Oskarżony do dziś jest w areszcie. Grozi mu nawet dożywocie.

Lider ważnych zespołów

Robert Brylewski był wokalistą, gitarzystą, kompozytorem i autorem tekstów.

Od lat 70. współtworzył lub brał udział w kilkunastu projektach muzycznych: rockowych, punkowych i reggae. Wraz Tomaszem Lipińskim założył Brygadę Kryzys. Po nagraniu płyty pod tym samym tytułem, uznanej później za jedną z najważniejszych w historii polskiej muzyki, powołał do życia Izrael.

Był współautorem takich płyt jak: "Biada, biada, biada", "Nabij faję" i "Duchowa rewolucja".

W latach 1985-1993 Robert Brylewski grał również w rockowym zespole Armia, z którym wydał cztery albumy: "Armia", "Legenda", "Czas i byt", a także koncertowy "Exodus".W latach 90. muzyk uczestniczył w takich projektach, jak: Max i Kelner, Falarek Band, The Users, Dyliżans i Poganie. Nagrał też dwie solowe płyty z muzyką elektroniczną – "Warsaw Beat" i "Warsaw Beat II".

pm/kz/PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wera

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.03.2019 15:13 ~Wera

    Dyktando~Dyktando

    Są w Polsce i tacy, co dyktują Prokuraturze, co ma robić, a co nie.

    A wg Ciebie kto w tym przypadku dyktuje prokuraturze co ma robić?

  • Dyktando

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.03.2019 14:11 ~Dyktando

    Klistenes~Klistenes

    Wygląda na to,że przygotowuje się do mataczenia i szuka drogi do podważenia oskarżenia??????Nasze prawo mu to ułatwi bo stoi na straży interesu przestępców.Ofiara,niestety nie może zeznawać a wszystkie niejasności są przeciwko.Dlatego też jesteśmy rajem dla wszelkiej maści bandytów i złodziei,słynnym w Europie.

    Są w Polsce i tacy, co dyktują Prokuraturze, co ma robić, a co nie.

  • Klistenes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.03.2019 05:54 ~Klistenes

    Wygląda na to,że przygotowuje się do mataczenia i szuka drogi do podważenia oskarżenia??????Nasze prawo mu to ułatwi bo stoi na straży interesu przestępców.Ofiara,niestety nie może zeznawać a wszystkie niejasności są przeciwko.Dlatego też jesteśmy rajem dla wszelkiej maści bandytów i złodziei,słynnym w Europie.

  • yes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2019 23:16 ~yes

    najpierw obejrzy a potem z adwokatami ustali swoja wersje wydarzen... załosne to jest ... dlaczego ma obejrzec? niech opowie swoja wersje a nagrania zweryfikują jego prawdomówność

  • egon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2019 21:10 ~egon

    Oskarżony może w ogóle odmówić składania wyjaśnień. I ma prawo do zapoznania się z całością materiału dowodowego. Jeśli dowody są mocne - wyjaśnienia mogą być zbędne. Jeśli słabe, możliwe, że jest niewinny. Winę trzeba udowodnić. A oskarżony może się bronić wszelkimi sposobami. Nie można oskarżać ukrywając dowody. SKoro nie ma w aktach informacji, że widział nagrania, to jest to błąd prokuratury, ale jak widać do naprawienia w czasie procesu.

  • gucio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2019 20:03 ~gucio

    " że dopiero po tym, jak je obejrzy i naradzi się z obrońcami, złoży swoje wyjaśnienia."
    " Składał niespójne wyjaśnienia, modyfikując je wraz z poszerzaniem przez prokuratora zgromadzonego materiału dowodowego bądź odmawiał składania wyjaśnień"
    To jest Sąd czy kpina,oskarżony dostosuje swoje zeznanie i się okaże że to on jest pokrzywdzony.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »