Informacje

20.11.2018 12:39 reprywatyzacja

Sprawa kamienicy Fanny Ajzensztadt. Marek M. nie przyznaje się do oszustwa

SERWISY:


We wtorek przed warszawskim sądem okręgowym rozpoczął się proces
Marka M. oskarżonego o usiłowanie oszustwa przy reprywatyzacji kamienicy przy Targowej.

Oskarżony został doprowadzony na salę rozpraw z aresztu, w którym przebywa od sierpnia. Po odczytaniu przez prokuratora aktu oskarżenia, M. wygłosił oświadczenie, w którym nie przyznał się do winy. Oskarżony odmówił odpowiedzi na pytania prokuratora.

Akt oskarżenia sprzed dwóch lat

Akt oskarżenia wobec Marka M. w tej sprawie został sformułowany w czerwcu 2016 r. Prokuratura zarzuciła M. usiłowanie wyłudzenia prawa do zarządzania nieruchomością przy Targowej 66 i wprowadzenie w błąd sądu poprzez "zatajenie informacji o śmierci współwłaścicielki tej nieruchomości oraz złożenie nieprawdziwego oświadczenia o jej bezskutecznym poszukiwaniu".

Jak pisaliśmy w lipcu tego roku, sądy nie mogły się porozumieć, który ma orzekać. Akta najpierw trafiły do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli. Ten uznał jednak, że właściwa będzie wyższa instancja i oddał sprawę do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jednak w grudniu ubiegłego roku sędzia Beata Najjar z sądu okręgowego zdecydowała, że proces powinien toczyć się przed sądem rejonowym. I odesłała akta na Wolę. Kilka miesięcy później wróciły one z rejonówki do okręgu.

Również w lipcu odbyła się rozprawa, ale Marek M. się nie stawił.

Kamienica Fanny Ajzensztadt

Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, przed wojną właścicielką budynku była Fanny Ajzensztadt. Marek M. - starając się o zwrot nieruchomości w 2014 roku - chciał zostać jej kuratorem. Fanny Azjensztadt już nie żyła. Zmarła w latach 70., prawdopodobnie w Brazylii.

Z ustaleń śledczych wynika, że M. wiedział o jej śmierci. Świadczy o tym fakt, że już rok wcześniej złożył do sądu rejonowego wniosek o spadek po Fanny, dołączając stosowne dokumenty (w tym przede wszystkim akt zgonu). Warto bowiem nadmienić, że kobieta - oprócz Targowej - była też właścicielką kamienic przy Jagiellońskiej, Ząbkowskiej czy Floriańskiej.

Ale jednocześnie starał się przekonać inny sąd - dla Warszawy-Woli, że kobieta żyje.

Prokuratura zarzuciła Markowi M. oszustwo. "W okresie od 20 stycznia 2014 roku do 9 kwietnia 2014 roku w Warszawie, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (...), wprowadził w błąd Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli, poprzez zatajanie faktu śmierci Fani vel. Fanny A." – napisał prokurator w zarzucie.

Oświadczenie Marka M.

Podczas wtorkowej rozprawy, w obszernym oświadczeniu M. podkreślił, że nie uzyskał i nie mógł uzyskać żadnych korzyści z tytułu ewentualnego przejęcia nieruchomości przy Targowej. - Podjąłem wszelkie działania, żeby odzyskać tę nieruchomość nie tylko dla siebie, ale też dla właścicieli. Żadnych korzyści z tego tytułu nie uzyskałem i żadnych korzyści nie mogłem uzyskać, ponieważ nieruchomość w tak złym stanie nie przynosi żadnych dochodów - zaznaczył.

M. podkreślił, że to sąd zaproponował, aby został on kuratorem Fanny Ajzensztadt - nieznanej z miejsca zamieszkania spadkobierczyni nieruchomości przy Targowej.

Oskarżony potwierdził, że dotarł do aktu zgonu osoby, która mogła być spadkobiercą. - Ten akt zgonu faktycznie dotyczył osoby o nazwisku Ajzensztadt. Imię też się zgadzało, ale nazwisko miało drugi człon "Kroll" - zaznaczył oskarżony. Dodał, że w akcie zgonu występowało jedno imię, natomiast - jak zaznaczył - spadkobierczyni posługiwała się w dokumentach dwoma imionami.

W konsekwencji M. uznał, że osoba, z której aktem zgonu zapoznał się, nie jest spadkobiercą, którego on reprezentował. - Doszedłem do wniosku, że to może być ta osoba, ale bardziej było prawdopodobne, że osoba ta nie jest osobą, którą ja reprezentuję jako kurator - zaznaczył.

Trzech świadków

We wtorek sąd przesłuchał w tej sprawie trzech świadków. Zeznania złożyła m.in. pełnomocnik spadkobierców Fanny Ajzensztadt. Zeznała ona, że w 2013 r. na prośbę oskarżonego spotkała się z nim i przedstawiła mu akt zgonu spadkobierczyni nieruchomości przy Targowej. - Nie miałam wątpliwości, że mówiliśmy o tej samej osobie. Pan M. wiedział, że Fanny Ajzensztadt nie żyje - podkreśliła.

Krótkie oświadczenie złożyła również urzędniczka Zakładu Gospodarki Nieruchomościami Warszawa Praga Północ. Natomiast trzecim świadkiem była naczelnik Wydziału Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami. Odmówiła ona składnia zeznań. Kobieta ta ma postawione zarzuty w innym procesie dot. reprywatyzacji w Warszawie.

Oskarżyciel posiłkowy, pełnomocnik m. st. Warszawy Bartosz Przeciechowski przekazał dziennikarzom, że świadkowie potwierdzili we wtorek przed sądem to, co mówili w postępowaniu przygotowawczym. - Mówili o swoich relacjach i przebiegu całej procedury, w której największą wątpliwość prokuratury budzi to, że pan Marek M., mając już wiedzę o tym, że nie żyje osoba, którą zastępował jako kurator, złożył wniosek o stwierdzenie praw do spadku po tej osobie, a jednocześnie działał tak jakby uważał, że ta osoba żyje - zaznaczył mecenas.

Według Przeciechowskiego Marek M. będąc kuratorem osoby nieznanej z miejsca pobytu powinien szukać tej osoby. - Jak doszedł do wniosku, że ona nie żyje, powinien wnioskować o stwierdzenie praw do spadku, ale także powinien wnioskować do sądu, który go ustanowił, o uchylenie kurateli i oczekiwać na zakończenie sprawy. Pan M. tego nie zrobił, a zamiast tego na podstawie swojego umocowania jako kurator chciał przejąć nieruchomość w zarząd - podkreślił oskarżyciel posiłkowy.

Zatrzymany przez CBA, aresztowany

W sierpniu M. został zatrzymany przez CBA w związku ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu, które dotyczy innych wątków stołecznej reprywatyzacji. Sąd aresztował M. na trzy miesiące, uzasadniając zastosowanie środka zapobiegawczego realną obawą matactwa.

Akt oskarżenia dotyczy kamienicy przy Targowej 66:


PAP/ran/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2018 16:29 ~stonka

    On ma taką taktykę: nie pamięta/nie przyznaje się, etc. Tylko pamięta, gdzie są kamienice z roszczeniami, albo "śpiochy".

  • Olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2018 15:22 ~Olo

    Nie przyznaje się do oszustwa? Tzn, że ktoś zrobił te oszustwa podszywając się pod niego? A może po prostu leci w gumę czyli krótko mówiąc nie współpracuje w celu wyjaśnienia wszystkich oszustw i karę należy zwiększyć trzykrotnie za robienie sobie jaj?

  • Scrutinizer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2018 15:15 ~Scrutinizer

    Chciałbym, aby mu skonfiskowano 100% mienia + nałożono karę pozbawienia wolności. Tyle krzywd, a on śmieje się innym w twarz i zgrywa cwaniaka.


    mam plan~mam plan

    Polska to wspaniały kraj. I sądy ma wspaniałe. Idziesz do jednego sądu i składasz kwity o spadek, a potem idziesz do drugiego sądu i składasz kwity, że chcesz zarządzać majątkiem tej samej osoby. I nikt nic nie wie, nikt z nikim nie gada.

    Jutro pójdę do pracy i powiem, że w niej jestem, a tymczasem będę odpoczywał w domu. Brzmi jak dobry plan. A nie, czekajcie, ja nie pracuję w budżetówce... Niech to szlag.
    zelalem~zelalem


    sąd nie jest od tego, żeby z własnej woli prowadzić dochodzenie, czy sprawdzać, jakie sprawy w tym czasie były i są w innych sądach. Od prowadzenia dochodzeń jest prokuratura.

  • zelalem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2018 14:53 ~zelalem

    mam plan~mam plan

    Polska to wspaniały kraj. I sądy ma wspaniałe. Idziesz do jednego sądu i składasz kwity o spadek, a potem idziesz do drugiego sądu i składasz kwity, że chcesz zarządzać majątkiem tej samej osoby. I nikt nic nie wie, nikt z nikim nie gada.

    Jutro pójdę do pracy i powiem, że w niej jestem, a tymczasem będę odpoczywał w domu. Brzmi jak dobry plan. A nie, czekajcie, ja nie pracuję w budżetówce... Niech to szlag.


    sąd nie jest od tego, żeby z własnej woli prowadzić dochodzenie, czy sprawdzać, jakie sprawy w tym czasie były i są w innych sądach. Od prowadzenia dochodzeń jest prokuratura.

  • porypany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2018 13:27 ~porypany

    Juz tyle afer i korubcji bylo i co ciekawe sami niewinni bez skazy obywatele i nie siedzi w pierdlu ani przepadku majadku.naprawde co za czysci ludzie tu zyjom.

  • Danuta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2018 13:26 ~Danuta

    Marek M. nie przyznał się do winy. A od kiedy to złodziej przyznaje się do winy.

  • mam plan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2018 13:24 ~mam plan

    Polska to wspaniały kraj. I sądy ma wspaniałe. Idziesz do jednego sądu i składasz kwity o spadek, a potem idziesz do drugiego sądu i składasz kwity, że chcesz zarządzać majątkiem tej samej osoby. I nikt nic nie wie, nikt z nikim nie gada.

    Jutro pójdę do pracy i powiem, że w niej jestem, a tymczasem będę odpoczywał w domu. Brzmi jak dobry plan. A nie, czekajcie, ja nie pracuję w budżetówce... Niech to szlag.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »