Informacje

13.02.2015 16:30 śledztwo trwało 14 lat

Sprawa gruntu pod Złote Tarasy. Samorządowcy będą znów sądzeni

SERWISY:


Dwaj b. samorządowcy z gminy Warszawa-Centrum będą ponownie sądzeni w głośnej sprawie nieruchomości - co do których były roszczenia reprywatyzacyjne - wniesionych w 2001 r. przez gminę jako udział do spółki centrum handlowe Złote Tarasy.

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie częściowo uwzględnił apelację pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej od uniewinniającego czterech samorządowców wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia z 2014 r. SO zwrócił sprawę Jerzego G. i Bogdana M. do SR. Prawomocne jest już zaś uniewinnienie dwóch pozostałych podsądnych, w tym b. burmistrza Jana Wieteski z SLD (zgodził się na podawanie nazwiska) i jego zastępcy Wojciecha S.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie odwoływała się, choć poparła apelację pełnomocnika.

Proces trwa od 2009 roku

Przedmiotem zarzutów prokuratury była sprawa wniesienia w 2001 r. przez ówczesną gminę Centrum do spółki Złote Tarasy (zawiązanej z 1998 r. na podstawie uchwały rady miasta z holenderskim udziałowcem ING Real Estate) prawa własności działek położonych w rejonie Dworca Centralnego. O zwrot tych nieruchomości ubiegali się wtedy przed sądem administracyjnym spadkobiercy dawnych właścicieli, o czym oskarżeni wiedzieli. Według prokuratury wartość działek miała być też zaniżona o 100 mln zł.

Proces samorządowców, w tym b. burmistrza i jego zastępcy, zaczął się w 2009 r. Według prokuratury przekroczyli oni uprawnienia, głosując za podjęciem uchwały, a potem podpisując akt notarialny ws. wniesienia do kapitału spółki Złote Tarasy prawa własności nieruchomości, choć roszczenia spadkobierców uniemożliwiały zbycie działek. W związku z tym podjęcie uchwały miało być działaniem na szkodę ich interesu.

Wieteska uznał zarzut za absurdalny. - Znaczna część spadkobierców wzięła porządne odszkodowania - mówił. Oceniał, że sprawa ma podtekst polityczny.

Oskarżonych uniewinniono

SR uniewinnił oskarżonych, gdyż uznał, że wniesienie przez samorząd nieruchomości jako aportu do nowej spółki nie jest "zbyciem" w rozumieniu ustawy o gospodarce gruntami. Według SR brak jest dowodów, by podsądni byli świadomi łamania prawa, bo jako niespecjaliści mogli zaufać zapewnieniom prawników, iż wszystko jest zgodne z prawem. Sąd podkreślił, że wyliczone przez biegłych wartości działek różniły się między sobą.

Jak mówił sędzia SR Radosław Tukaj, media pisały przed laty o "aferze" i "przekręcie", co nie znalazło oparcia w materiale dowodowym. "Oskarżeni działali w granicach prawa. Zarzucanie im, że podpisali umowę, a potem ją realizowali, to tak jakby winić prezydenta za to, że podpisał ustawę uchwaloną przez ustawodawcę" - dodał sędzia.

W apelacji pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej (Janiny Meklenburg, jedynej ze spadkobierczyń spornych działek, która nie przyjęła od gminy odszkodowania) wniósł o zwrot sprawy do I instancji. Według apelacji podsądni nie mieli prawa wnieść nieruchomości jako aport do spółki, bo było to "zbycie". Apelacja stwierdzała, że działali oni w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla gminy. Pełnomocnika poparł prokurator, który nie składał własnej apelacji.

Obrońcy i oskarżeni wnieśli o oddalenie apelacji. Podkreślali, że gmina korzystała przy umowie z zawodowych prawników, a akt notarialny w sprawie sporządzał wybitny znawca tematu, b. sędzia SN (też był oskarżony; zmarł w trakcie procesu). "Nie można zatem mówić, że oskarżeni mieli świadomość, by łamali prawo" - mówił mec. Jerzy Milej. Zwrócił uwagę, że sądy cywilne odmówiły unieważnienia tego aktu notarialnego, w którym była mowa o roszczeniach do działek oraz o zapewnieniu pieniędzy na odszkodowania.

SO uznał, że ponownie osądzeni mają być dwaj samorządowcy, którzy w marcu 2001 r. podpisali akt notarialny. Jak mówił sędzia SO Piotr Schab w uzasadnieniu wyroku, utrzymano w mocy uniewinnienie od zarzutów związanych z wcześniejszym głosowaniem zarządu w całej sprawie - bo "nie ma możliwości odtworzenia składu głosującego"; wiadomo zaś, kto podpisał akt notarialny.

Sędzia dodał, że SR oraz obrona nie mają racji, twierdząc że jednolitą linią orzecznictwa było nieuznawanie wniesienia nieruchomości w postaci aportu jako "zbycia" nieruchomości. SO powołał się na uchwałę władz miasta z 1998 r., w której pisano, że "zbycie" to m.in. wnoszenie takiego aportu. W ponownym procesie SR ma ocenić tę uchwałę oraz dokładnie zbadać orzecznictwo.

Ponadto SO nakazał SR zbadać konsekwencje prawne, jakie wynikały z zawarcia w akcie notarialnym stwierdzenia o obowiązkach gminy z racji szkody osób mających roszczenia do przedmiotowych działek. SR ma też ocenić, czy można mówić o osiągnieciu przez podsądnych korzyści materialnej dla gminy - co pominięto w wyroku SR.

Śledztwo trwało 14 lat

Śledztwo toczyło się od 2001 r., po zawiadomieniu spadkobierców działek. W toku postępowania były dołączane kolejne zawiadomienia, m.in. ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego z kwietnia 2003 r., dotyczące nieprawidłowości w powstaniu i funkcjonowaniu spółki oraz Najwyższej Izby Kontroli z marca 2004 r. Według NIK decyzje podejmowane przez zarząd gminy w latach 1998-2002 doprowadziły do szkody w kwocie 120 mln zł.

Wieteska powiedział PAP, że za prezydentury w mieście L.Kaczyńskiego złożono do prokuratury ok. 200 zawiadomień o przestępstwie. "Na mój gust żadna sprawa nie skończyła się wyrokiem skazującym. Myślę zatem, że ówczesny zarząd zajmował się nie tymi sprawami, którymi powinien" - dodał.

PAP/kś/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Szary Franek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2015 12:32 ~Szary Franek

    czwartek~czwartek

    Apelacja oskarżycielki stwierdzała, że oskarżeni działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla gminy. Czyli - oskarżeni działali dla dobra wspólnego. A oskarżycielka odrzuciła propozycję rekompensaty finansowej dla siebie, chce więcej. Chce więcej DLA SIEBIE. I tego nie uważa już za naganne. Dla mnie to zwykła hiena, pozywająca urzędników broniących interesu publicznego, z chciwości. Należy jej się tylko pogarda.

    Trafna uwaga.

  • tak jest

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2015 12:31 ~tak jest




    takjest~takjest

    Przemiana ustrojowa nastąpiła 25 lat temu. Może dosyć już tego rozdrapywania Polski przez roszczeniowców. Pra pra pra potomków byłych, być może właścicieli. Bo niekoniecznie właścicieli. Podczas wojny, a zwłaszcza podczas powstania, spłonęły akta hipoteczne. A wraz z nimi zapisy o zadłużeniu tych nieruchomości. Przed wojną był ogólnoświatowy kryzys, dotknął też Polski. Nieruchomości były zadłużone po uszy. Więc te nieruchomości faktycznie nie były już własnością przodków tych, których potomkowie teraz się o nie upominają.
    wxb~wxb


    To wyciągnij ze swych archiwów dokumenty, z których masz te informacje i wskaż, o które nieruchomości ci chodzi.

    Artur~Artur


    Wxb - kolejna sierota na forum, co nic nie rozumie, zagubiona w wielkim świecie.

    wxb~wxb


    Jak nie masz nic do powiedzenia to się nie udzielaj.



    Ja mam coś do powiedzenia i to coś powiedziałem. Ty, wxb, na razie tylko szczekasz.

  • Artur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2015 12:26 ~Artur




    takjest~takjest

    Przemiana ustrojowa nastąpiła 25 lat temu. Może dosyć już tego rozdrapywania Polski przez roszczeniowców. Pra pra pra potomków byłych, być może właścicieli. Bo niekoniecznie właścicieli. Podczas wojny, a zwłaszcza podczas powstania, spłonęły akta hipoteczne. A wraz z nimi zapisy o zadłużeniu tych nieruchomości. Przed wojną był ogólnoświatowy kryzys, dotknął też Polski. Nieruchomości były zadłużone po uszy. Więc te nieruchomości faktycznie nie były już własnością przodków tych, których potomkowie teraz się o nie upominają.
    wxb~wxb


    To wyciągnij ze swych archiwów dokumenty, z których masz te informacje i wskaż, o które nieruchomości ci chodzi.

    Artur~Artur


    Wxb - kolejna sierota na forum, co nic nie rozumie, zagubiona w wielkim świecie.

    wxb~wxb


    Jak nie masz nic do powiedzenia to się nie udzielaj.



    Rzeczowa wypowiedź nieuka.

  • wxb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 21:10 ~wxb



    takjest~takjest

    Przemiana ustrojowa nastąpiła 25 lat temu. Może dosyć już tego rozdrapywania Polski przez roszczeniowców. Pra pra pra potomków byłych, być może właścicieli. Bo niekoniecznie właścicieli. Podczas wojny, a zwłaszcza podczas powstania, spłonęły akta hipoteczne. A wraz z nimi zapisy o zadłużeniu tych nieruchomości. Przed wojną był ogólnoświatowy kryzys, dotknął też Polski. Nieruchomości były zadłużone po uszy. Więc te nieruchomości faktycznie nie były już własnością przodków tych, których potomkowie teraz się o nie upominają.
    wxb~wxb


    To wyciągnij ze swych archiwów dokumenty, z których masz te informacje i wskaż, o które nieruchomości ci chodzi.

    Artur~Artur


    Wxb - kolejna sierota na forum, co nic nie rozumie, zagubiona w wielkim świecie.



    Jak nie masz nic do powiedzenia to się nie udzielaj.

  • wag

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 15:30 ~wag

    Kręcenie lodów na całego.

  • Artur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 14:42 ~Artur


    takjest~takjest

    Przemiana ustrojowa nastąpiła 25 lat temu. Może dosyć już tego rozdrapywania Polski przez roszczeniowców. Pra pra pra potomków byłych, być może właścicieli. Bo niekoniecznie właścicieli. Podczas wojny, a zwłaszcza podczas powstania, spłonęły akta hipoteczne. A wraz z nimi zapisy o zadłużeniu tych nieruchomości. Przed wojną był ogólnoświatowy kryzys, dotknął też Polski. Nieruchomości były zadłużone po uszy. Więc te nieruchomości faktycznie nie były już własnością przodków tych, których potomkowie teraz się o nie upominają.
    wxb~wxb


    To wyciągnij ze swych archiwów dokumenty, z których masz te informacje i wskaż, o które nieruchomości ci chodzi.



    Wxb - kolejna sierota na forum, co nic nie rozumie, zagubiona w wielkim świecie.

  • wxb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 12:23 ~wxb

    takjest~takjest

    Przemiana ustrojowa nastąpiła 25 lat temu. Może dosyć już tego rozdrapywania Polski przez roszczeniowców. Pra pra pra potomków byłych, być może właścicieli. Bo niekoniecznie właścicieli. Podczas wojny, a zwłaszcza podczas powstania, spłonęły akta hipoteczne. A wraz z nimi zapisy o zadłużeniu tych nieruchomości. Przed wojną był ogólnoświatowy kryzys, dotknął też Polski. Nieruchomości były zadłużone po uszy. Więc te nieruchomości faktycznie nie były już własnością przodków tych, których potomkowie teraz się o nie upominają.


    To wyciągnij ze swych archiwów dokumenty, z których masz te informacje i wskaż, o które nieruchomości ci chodzi.

  • Mzimu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 10:42 Mzimu

    Pan Zorro~Pan Zorro

    POlska jest rajem dla POlskich przekreciaży..

    A Ty kiedy przyjąłeś święcenia o kryształowy trollu?

  • Kozak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2015 22:51 ~Kozak

    Czytacz postów~Czytacz postów

    A jak tam Ludwika W. żonka takiego kozaka ze styropianu? Obecnie doradcy Stróża Żyrandola.

    Pilnuje małżonka, żeby więcej nie wsiadał do samochodu.

  • czwartek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2015 22:22 ~czwartek

    Apelacja oskarżycielki stwierdzała, że oskarżeni działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla gminy. Czyli - oskarżeni działali dla dobra wspólnego. A oskarżycielka odrzuciła propozycję rekompensaty finansowej dla siebie, chce więcej. Chce więcej DLA SIEBIE. I tego nie uważa już za naganne. Dla mnie to zwykła hiena, pozywająca urzędników broniących interesu publicznego, z chciwości. Należy jej się tylko pogarda.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »