Informacje

24.02.2017 09:32 GRUNTY WARTE 140 MILIONÓW

Sprawą działek na Saskiej Kępie zajmą się śledczy z... Podkarpacia

SERWISY:

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu będzie kontynuować śledztwo ws. domniemanego przyjęcia łapówki przez stołecznych urzędników oraz reaktywacji spółki "Nowe Dzielnice". Akta sprawy zostały już przekazane do tarnobrzeskiej prokuratury.

Dotychczas śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Regionalna w Warszawie. Przekazanie śledztwa do Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu zapowiedział prokurator krajowy Bogdan Święczkowski.

Mówił on niedawno, że sprawy, w których chodzi o spółki reaktywowane w celu przejmowania nieruchomości, będą trafiać do śledczych, którzy  prowadzili sprawę reaktywacji spółki Giesche, przejmującej nieruchomości na terenie Śląska.

Uzasadniał to doświadczeniem tamtejszych prokuratorów i funkcjonariuszy ABW znających metodologię działania grup przestępczych w tym zakresie. Akt oskarżenia w sprawie reaktywacji spółki Giesche do sądu skierowała właśnie Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu.

Dwóch prokuratorów

Szef Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu Janusz Woźnik powiedział PAP, że do prowadzenia śledztwa zostanie powołany dwuosobowy zespół prokuratorów.

Dopytywany o szczegóły odpowiedział, że w pierwszej kolejności prokuratorzy muszą  zapoznać się z dokumentami sprawy. Wyjawił, że materiał jest obszerny – akta liczą ponad 70 tomów.

- Pierwsze informacje będą podawane po zapoznaniu się z aktami sprawy i wyznaczeniu dalszych kierunków prowadzonego postępowania – powiedział Woźnik.

Doniesienie radnego

Śledztwo ws. działek na Saskiej Kępie wszczęto w styczniu br. z zawiadomienia stołecznego radnego Jana Śpiewaka, lidera stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Dotyczy ono próby przejęcia 32 ha nieruchomości na Saskiej Kępie, na której jeden z deweloperów chciał wybudować nową dzielnicę mieszkaniową.

Według Śpiewaka administracja prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz miała podejmować kroki w celu przekazania terenu deweloperowi i wówczas - jak podejrzewa stowarzyszenie - mogło dojść do wręczenia korzyści w wysokości 2,5 mln zł.

Media informowały, że radny o możliwej korupcji dowiedział się z wpisu na blogu.

Prokurator Krajowy podkreślał, że w ramach tego postępowania prokuratura będzie badać przede wszystkim przejmowanie przez jedną z reaktywowanych spółek nieruchomości na terenie Warszawy. Dodał, że takie działania prowadzone przez reaktywowane firmy i mające przestępczy charakter, miały już miejsce i dotyczą różnych nieruchomości na terenie Polski.

- Śledztwo dotyczy reaktywacji, a także próby przejęcia gruntów. Fakt ewentualnego wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym jest elementem następczym działania poprzedniego, czyli próby przejęcia gruntu. To są elementy ze sobą ściśle związane - dodał.

Podstawą śledztwa są artykuły kodeksu karnego, dotyczące przyjmowania i udzielania osobom pełniącym funkcje publiczne korzyści znacznej wartości. Do korupcji miało dojść, jak wynika z zawiadomienia, w 2008 r. Grozi za to do 12 lat więzienia.

Reaktywowali przedwojenną spółkę

Chodzi o teren ogrodów działkowych przy Saskiej Kępie w rejonie ul. Kinowej, al. Stanów Zjednoczonych oraz al. Waszyngtona. Sprawa ma związek z reaktywacją spółki "Nowe Dzielnice" S.A.; jak pisała m.in. "Rzeczpospolita" spółkę założono w latach 20. ubiegłego wieku. Należała w całości do belgijskiej firmy. Przed wojną posiadała ok. 100 ha ziemi na Kamionku i planowała tam budowę osiedla podobnego do Saskiej Kępy; po II wojnie światowej grunty zostały znacjonalizowane dekretem Bieruta.

Spółkę "Nowe Dzielnice" reaktywowano pod koniec lat 90.; 25 października 1999 r. wystąpiła do Urzędu Dzielnicy Warszawa-Centrum o wszczęcie postępowania w sprawie zwrotu nieruchomości położonej na terenie dzielnicy Warszawa Praga-Południe, a następnie - 8 grudnia 2000 r. - zbyła prawa i roszczenia do działek spółce "Projekt S". Jak mówił Śpiewak, reaktywowane przedsiębiorstwo domagało się zwrotu nieruchomości, chociaż otrzymało rekompensatę od państwa polskiego jeszcze w PRL, w 1975 roku.

Media pisały, że w 2003 r. Marek Kolarski, wtedy szef Biura Gospodarowania Nieruchomościami miał wydać decyzję zwrotową i teren o wartości co najmniej miliarda złotych oddać za pół miliona złotych w użytkowanie wieczyste prywatnej firmie. Ówczesny prezydent Lech Kaczyński odmówił podpisania aktu notarialnego; zdymisjonował Kolarskiego i zawiadomił prokuraturę. W 2006 r. prezydenturę w Warszawie objęła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Korzystny finał

Sprawa nadal toczyła się przed sądami administracyjnymi, przez kolejnych kilka lat zapadały wyroki korzystne na zmianę raz dla spółki, raz dla miasta. Według MJN w 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny przypieczętował uchylenie decyzji z września 2003 r. ustanawiającej prawo do użytkowania wieczystego terenu, miasto jednak miało podejmować kroki w celu oddania nieruchomości fikcyjnie reaktywowanej spółce, a jednocześnie - mimo apeli strony społecznej i mieszkańców - nie chciało uchwalić planu zagospodarowania terenu, który uniemożliwiłby zabudowanie terenów zielonych.

Wyrok unieważniający umowę przejęcia roszczeń przez spółkę "Projekt S" zapadł w listopadzie 2016 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Gronkiewicz-Waltz podawała, że decyzję o zwrocie reaktywowanej spółce nieruchomości, podjęto z upoważnienia ówczesnego prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego. "Przez ostatnie 10 lat trwało postępowanie sądowe o odzyskanie tych gruntów i jednoczesne niepłacenie odszkodowania. Doszło do tego w XI 2016 r." - napisała. W oświadczeniu dla prasy napisała, że rozważa podjęcie koniecznych kroków prawnych mających na celu ochronę swych dóbr prawnych.

O postępowaniu w tej sprawie na początku lutego wypowiadał się Jan Śpiewak:

PAP/md/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • antek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2017 07:40 ~antek

    ODpowiedz do Zielak.Może i skończyłeś Fizykę, ale dzieci chłopien to ty nie masz.Bo jakbyś miał, to byś wiedział, że najmniejsze nawet podwyższenie jest niebezpieczne dla ich atrczycy.Tymczasem stęzenie jodu było najwyższe w Polsce spośród państw -gdzie zanotowano te pomiary.I co jest najistotniejsze-ten poziom jodu 131-nie był pochodzeniaa naturalnego!!To skąd to promieniowanie, a nie mówimy o żadnym potasie w którym występują sładowe ilości, tylko sztuczne promieniowanie-jakie wytwarzają np. reaktory atomowe albo ładunki atomowe.Czy nadal uważasz, zę Państwowa Agencja Artomistyki nie powinna informować obywateli?Zwłaszcza, że prasa na zachodzie pisze o tym.I ostatnie pytanie do pana fizyka, ajką ty masz pewność, że te dane nie są zaniżone i że są prawdziwe?w odróżnieniuod Ciebie-ja przeżyłem katastrofę Czarnobylską i władze wtedy też apewniały że nie ma zagrożenia-a wszyscy piliśmypłyn lugola-zmniejszający odziaływanie prmieniotwórczego jodu.

  • pozdrawiam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2017 16:03 ~pozdrawiam

    ale jaja... zakład że PANOWIE zdążą zakopać sprawę pod dywanem jeszcze przez wyborami ?

  • zielak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2017 13:30 ~zielak

    michał~michał

    Dla PIs-owskcih troli informacja, wejdzcie na niezależna.pl, podano, iż nad Polską było bardzo wysokie stężenie jodu nie pochodzenia naturalnego, jodu 131.Mam pytanie do miłośników i wyznawców PIS, dlaczego rząd nie poinformował o tym obywateli?Dlaczego informacje o tym pochodza z Francuskiej Agencji Atomistyki,a nie polskich instytucji?


    Nie jestem sympatykiem PiS ale Ci odpowiem. niezależna.pl pisze bzdury i to od zawsze. Stężenie jodu nie było wysokie, tylko wzrosło. Zanotowano poziomy wyższe niż zwykle. Zwykle są bardzo bardzo małe, a wzrosły do bardzo bardzo niedużych. W związku z tym nie było potrzeby wszczynać alarmu a Państwowa Agencja Atomistyki nie musiała o niczym informować, bo nie było zagrożenia. Stwierdzono 6 mikro Bq a normalnie jest 2-3 mikro. W swoim ciele masz radioaktywny potas o aktywności 4 kilo Bq który codziennie przyjmujesz w pożywieniu. Jaki jest stosunek kilo do mikro to powinieneś wiedzieć jeżeli skończyłeś podstawówkę, a jeżeli nie to podsyłam tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Przedrostek_SI

    Aha, i uprzedzając komentarze - mam kompetencje żeby się wypowiadać w temacie. Ukończyłem fizykę na PW.

  • asia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2017 12:46 ~asia

    Nie wierzę JAnowi Śpiewakowi.To jest facet-który działą na zlecenie PIS-u, tak samo umoczonego wreprywatyzacji Warszawskiej.Gdzie jest świadek panie Śpiewak potwierdzający pana oskarżenia o wzięcie łapówki przez prezydenta lub wiceprezydenta Warszawy?Pan Śpiewak taki pryncypialny, taki zasadniczy w kwestiach reprywatyzacji, czyje ty interesy reprezentujesz?Nie dawno w tv wypowiadał się i wręczył bronił ministra Szyszko z PIs-u mówiąc, że pewnie mu podsuneli projekt ustawy o liberalizacji wycięcia dzrew.Pytam się kto stoi za Śpiewakiem, bo co raz więcej wskzauje, że to jest krypto-PIS.A to odbiera jemu kompletnie wiarygofnośc, zwłaszcza, iż wiele nieprawidłowości przy reprywatyzacji w Warszawie zmieszano z błotem w wielu wypadkach niewinnych ludzi.Za to odpowie i PIS i pan Śpiewak.

  • Te dziaki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2017 11:50 ~Te dziaki

    to zielone płuca naszej dzielnicy a oni chcieli je zabudować !!!!

  • michał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2017 11:37 ~michał

    I bardzo dobrze ten prawicowo-nacjonalistyczny rząd wiedzie Polskę do upadku.Depcze prawa mniejszości i ludzi myślących inaczej. Kłamie , manipuluje i i ukrywa prawdę.Dla PIs-owskcih troli informacja, wejdzcie na niezależna.pl, podano, iż nad Polską było bardzo wysokie stężenie jodu nie pochodzenia naturalnego, jodu 131.Mam pytanie do miłośników i wyznawców PIS, dlaczego rząd nie poinformował o tym obywateli?Dlaczego informacje o tym pochodza z Francuskiej Agencji Atomistyki,a nie polskich instytucji?To jest anty polski rząd.Czy wiecie, że jod jest szczególnie niebezpieczny dla małych dzieci.Anty polski rząd PIS. Dlaczego nikt nie poinformował obywateli?

  • jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2017 10:39 ~jacek

    Podkarpacie zawsze wierne PIS ustalą co im telefonicznie centralka przekażę

  • brak_słów

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2017 10:03 ~brak_słów

    czyli już zaczynają tuszować sprawę...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »