Informacje

25.11.2015 18:55 proces małżeństwa

Sprawa brutalnych ataków na staruszki. "Ile razy można zabić niechcący?"

SERWISY:


Kar 20 oraz 15 lat więzienia żąda prokurator dla małżonków Cezarego i Jolanty K., oskarżonych o 12 brutalnych napadów rabunkowych w stolicy na starsze kobiety. Trzy z nich zmarły po ciężkim pobiciu. Wyrok zapadnie 7 grudnia.

Mimo ofiar śmiertelnych, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota obstaje przy zarzucie rozboju. Zmiany kwalifikacji prawnej czynów na zabójstwo i oddzielnego procesu w tym wątku chcą adwokaci członków rodzin dwóch zmarłych kobiet. - Odniosłem wrażenie, że przemawiał obrońca, a nie prokurator - mówił jeden z adwokatów o wystąpieniu oskarżyciela publicznego.

Śledzili i atakowali

W środę przed Sądem Okręgowym w Warszawie wygłoszono mowy końcowe w procesie małżonków, oskarżonych o pobicie i zrabowanie biżuterii 12 starszym kobietom. Proces ruszył w lipcu 2014 r. Oskarżeni odpowiadają z aresztu, w którym są od stycznia 2013 r.

Według aktu oskarżenia ich sposób działania był zawsze taki sam: w hali targowej wypatrywali starsze kobiety noszące biżuterię: łańcuszek, kolczyki, pierścionek itp. Śledzili je i w ustronnym miejscu Cezary K. (180 cm wzrostu) atakował, brutalnie bijąc ofiary pięściami po głowie i przewracając, po czym Jolanta K. ściągała z nich biżuterię. Zrabowane precjoza sprzedawano.

Choć trzy starsze kobiety (w wieku 82, 85 i 89 lat) zmarły w wyniku doznanych urazów głowy, prokuratura uznała, że dowody przemawiają za zakwalifikowaniem tych czynów jako pobicia i rozboju w sposób zagrażający życiu - grożą za to co najmniej 3 lata więzienia.

W mowie końcowej prok. Adam Pruszyński wniósł o kary 20 lat więzienia dla Cezarego K. oraz aby przez 18 lat nie mógł ubiegać się o przedterminowe warunkowe zwolnienie. Zażądał też 25 tys. zł grzywny i 5 lat pozbawienia praw publicznych.

"Do tych wyczynów by nie doszło"

Wobec Jolanty K. prokurator wniósł o 15 lat więzienia oraz by przez 13 lat nie mogła ubiegać się o przedterminowe zwolnienie. Chciał też dla niej 25 tys. zł grzywny i 5 lat pozbawienia praw publicznych.

- Chodziło o nagły, gwałtowny atak po uprzednim wytypowaniu, błyskawiczne oddalenie się i jeszcze tego samego dnia sprzedaż precjozów - opisywał prokurator sposób działania sprawców. Według niego żona K. znała się na złocie i ona typowała ofiary, które nie miały żadnych szans na obronę. - Gdyby nie jej namowy, do tych czynów by nie doszło - dodał prokurator.

Podkreślił, że Cezary K. w pewnej fazie wyrażał skruchę i składał obszerne wyjaśnienia, ale nie wytrwał w tym i powrócił do wersji z początku śledztwa: że żona nie brała w tym udziału. Gdyby tego nie zmienił, prokurator widziałby dla niego okoliczności łagodzące. - Postawa K. świadczy, że oskarżony nie zrozumiał naganności swych zachowań i nie wyraził skruchy - ocenił prok. Pruszyński

Oświadczył, że nie ma podstaw do zmiany kwalifikacji trzech rozbojów na zabójstwa, gdyż K. wyjaśniał, że celem jego działania był rabunek złotych przedmiotów i nie był świadom efektów swych ciosów - nie wiedział, że poprzednie jego ofiary zmarły.

Kwalifikacja: zabójstwo?

Od początku pełnomocnicy rodzin dwóch kobiet, które straciły życie, chcieli zmiany kwalifikacji prawnej czynów z pobicia i rozboju na zabójstwo (za co grozi dożywocie).

Pełnomocnik jednego z oskarżycieli posiłkowych mec. Marcin Zaborski mówił w mowie końcowej, że K. jest sprawcą zabójstw z zamiarem ewentualnym (gdy sprawca nie chce zabić, ale godzi się na to, np. przez sposób działania - PAP). - Odniosłem wrażenie, że przemawiał obrońca, a nie prokurator - mówił mec. Zaborski, dodając że "mówi to z bólem".

- Bicie kobiet jest czymś niesłychanym, ale bicie delikatnych staruszek? Czy trzeba było je katować, by zabrać im biżuterię? - pytał. - Jeśli K. nie wiedział, co się dzieje z kobietami, którym zmiażdżył głowy, to świadczy to przeciw niemu - dodał adwokat. Według niego świadczy to też o tym, że "ich los go w ogóle nie interesował i że godził się na ich śmierć".

Mec. Zaborski wniósł, aby sąd zaniechał rozpatrywania wątku trzech napadów, które skończyły się śmiercią i aby wyłączył je do odrębnego rozpoznania w składzie pięciu sędziów. Sprawę o rozbój sądzi skład trzyosobowy - sprawę o zabójstwo musi rozpatrywać skład pięcioosobowy.

- Oskarżonych trzeba wyeliminować ze społeczeństwa na tak długi czas, na jaki się tylko da - mówił drugi pełnomocnik rodzin zmarłych kobiet, mec. Grzegorz Radwański. Przyłączył się do wniosku mec. Zaborskiego. - Wyłączenie się od wyrokowania sprawy trzech przypadków śmiertelnych nie będzie żadną ujmą dla sądu - oświadczył.

Przeprosił za czyny

Obrona K. nie wnosiła o uniewinnienie Cezarego K., skoro przyznał się on do winy. Według niej "niepotrzebne jest jednak dodatkowe demonizowanie" oskarżonego. - On się nie godził na pozbawienie życia, choć powinien był wiedzieć, że może spowodować ten skutek - argumentowała obrona. Zwróciła uwagę, że K. przeprosił za swe czyny, szeroko je opisał i chce za nie ponieść "sprawiedliwą karę".

Obrona Jolanty K. podnosiła, że jest ona "ofiarą działań swego męża". "Ona wystąpiła o rozwód, a dla oskarżonego nie było obojętne, jak potoczą się jej losy" - argumentowała obrona. Według niej Cezary K. mógł ukrywać swe przestępstwa przed małżonką - dlatego padł wniosek obrony o jej uniewinnienie.

- Ja w tym nie uczestniczyłam; jestem jego ofiarą, zniszczył życie moje i dzieci; proszę o uniewinnienie - płacząc, oświadczyła Jolanta K. Cezary K. nie chciał być dowieziony do sądu.

Gdy proces ruszał, Cezary K. przyznał się do wszystkich zarzutów, ale wyjaśnień nie chciał składać. W śledztwie twierdził, że żona nie uczestniczyła w rozbojach, których miał dokonywać sam. Na rozprawie K. oświadczył, że nie podtrzymuje tych wyjaśnień, bo wtedy "krył" żonę, a obecnie już tego nie chce. Za kratami doszło do konfliktu między małżonkami, czego skutkiem był wniosek do sądu Cezarego K. by izolować go od żony, nawet w policyjnym konwoju.

Według prokuratury małżonkowie działali razem, co wynika m.in. z zeznań pokrzywdzonych i z nagrań monitoringu.

Cezary K. był w 1999 r. skazany za pięć rozbojów, w tym jeden - ze skutkiem śmiertelnym; spędził 9 lat w więzieniu. "On wtedy nabył makabryczne doświadczenie systemowego masakrowania" - przekonywał mec. Zaborski. "Czy on już wtedy zabił "niechcący"?" - mówił adwokat, polemizując z obroną. "Ile razy można zabić "niechcący""?" - dopytywał.

TAK WYGLĄDAŁO ZATRZYMANIE MAŁŻEŃSTWA:

 

PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • poinformowany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2015 20:17 ~poinformowany

    Pytam~Pytam

    Kara 20 lat więzienia?
    A nie do 15 lat, 25, dożywocie?
    Mamy w Polsce karę 20 lat pozbawienia wolności?
    . Tak, od 1 lipca 2015 r.

  • Pytam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2015 12:30 ~Pytam

    Kara 20 lat więzienia?
    A nie do 15 lat, 25, dożywocie?
    Mamy w Polsce karę 20 lat pozbawienia wolności?

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2015 09:13 ~Normalny

    Szkoda że policja nie może używać broni . Byłoby więcej pieniądzy na policyjne pensje . A tak trzeba utrzymywać bandytów i złodziei .

  • WWA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2015 08:53 ~WWA

    Przecież to recydywista.. To jest kolejny akt tej samej przemocy, za którą przesiedział już 9 lat.. tym razem jedynym słusznym rozwiązaniem (poza oczywiście tym najlepiej dla niego pasującym - czapką pod napięciem) jest dożywocie..

  • domeL

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2015 08:30 ~domeL

    Mam nadzieję, że dzięki prawdziwej polskiej władzy bandyci będą gnić w więzieniach.

  • www

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2015 07:40 ~www

    No proszę jaki sąd łagodny.Trzy staruszki zmarły, a bandziorom proponują posiedzieć 20, 15 lat. Widzicie staruchy jak nisko cenią wasze życie!!

  • Zajęty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2015 00:35 ~Zajęty

    Marian~Marian

    Dlaczego PIS nie wywali tych prokuratorów na zbity pysk? Przecież to parodia żeby za trzykrotne morderstwo i kilkanaście napadów karać paroma latami więzienia. Za każde morderstwo minimum 25 lat plus napady i pobicia. PIS miał wywalić tych nierobów z sądów a na razie nic nie robi

    Teraz zajęty jest rozróbą w Trybunale Konstytucyjnym, żeby go sobie podporządkować. Nie ma głowy na drobiazgi.

  • g89aqu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.11.2015 23:25 ~g89aqu

    15 lat to można dostać za wpis przecisko imigrantom a 20 lat za wpis antysemicki.

  • Greg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.11.2015 23:23 ~Greg

    W USA taki degenerat dostały 240 lat więzienia. Za każdą osobę 60 lat.
    W Polsce za zabicie kota lub psa można dostać większą karę.

  • Antek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.11.2015 22:41 ~Antek

    Mario~Mario

    Polski pseudo wymiar sprawiedliwości to gangrena tocząca to Państwo. Mam nadzieję że PIS szybko dobierze się do dupy tym co współpracują z bandytami. Jeśli morderca dostaję parę lat to jest ewidentna współpraca.

    Najpierw PIS musi wyjaśnić sprawę tupolewa, spalić flagi unijne, pogonić tarczę antyrakietową, wystąpić z Unii i z Nata, powsadzać wszystkie czarownice i dopiero zajmą się gangreną.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »