Informacje

24.01.2018 06:21 warszawski transport publiczny

Spór o logo transportu: wygrali
konkurs, odcięli się od efektów

SERWISY:


Zaprojektowali, wygrali, przekazali. Autorzy nowego znaku warszawskiego transportu chcieli też mieć wpływ na to, jak będzie on używany. Ratusz nie skorzystał i wdraża własnym sumptem. Efekty są dyskusyjne. Na tyle, że zwycięski zespół postanowił je skrytykować.

Nowy znak - przypominająca Warszawską Syrenkę litera "t" w kółku - został wybrany już w zeszłym roku, ale dopiero z początkiem tego zaczął pojawiać się na autobusach, tramwajach oraz wagonach metra i SKM. Założenie było takie, że zastąpi dotychczas stosowane znaki - logo ZTM, znak "Zakochaj się w Warszawie" i inne symbole, które przez lata pojawiały się bez większego ładu i składu.

Efekt jest jednak sporny. Krytykowany jest sam znak, ale też to, że na każdym rodzaju pojazdów ma inne kolory oraz że "t" kojarzy się z tramwajami i wprowadza w błąd na burtach autobusów czy metra. Niespójny jest też system piktogramów przygotowanych razem ze znakiem. No i sam "Warszawski Transport Publiczny" to dla mieszkańców, przyzwyczajonych już do skrótu ZTM, całkiem nowy byt.

ZTM: bo nie ma obowiązku

Rafał Benedek i Filip Zagórski z agencji Type2 oraz Marian Misiak z Threedotstype, którzy do konkursu przystąpili jako zespół Type3 i wygrali, postanowili zabrać głos w tej sprawie. W wysłanym do mediów oświadczeniu podkreślają, że, choć stworzyli logo wraz z księgą opisującą jego zastosowanie, nie biorą udziału w pracach nad wdrożeniem, a użycie oznaczeń na pojazdach nie było z nimi konsultowane. Według nich, Zarząd Transportu Miejskiego zaproponował jedynie, by opiniowali te pomysły pisemnie.

Autorzy odmówili, bo, jak tłumaczą: "opiniowanie gotowych, powstających w trybie ekspresowym projektów, nie dawało żadnych gwarancji, że finalny efekt będzie spełniać określone przez nas w księdze znaku standardy".

W rozmowie z tvnwarszawa.pl Rafał Benedek dodaje, że zespół proponował ZTM opracowanie całej strategii wdrażania nowej identyfikacji, która obejmowałaby przygotowanie odpowiednich narzędzi, przeszkolenie pracowników, a nawet skonfigurowanie stanowiska pracy. ZTM nie skorzystał. Jak tłumaczy Wiktor Paul, z zespołu prasowego zarządu, do współpracy nie doszło ze względów finansowych i organizacyjnych. Zaznacza też, że wdrożenie nie było przedmiotem konkursu.

"W związku z tym ZTM nie ma obowiązku uzgodnień z autorami gdzie oraz w jaki sposób wykorzystywane będzie nowe logo" - czytamy w oświadczeniu ZTM.

"Zaprzepaszczona szansa"

- Tworzenie spójnej identyfikacji wizualnej nie polega na umieszczeniu wspólnego symbolu na wielu nośnikach. To system, który konsekwentnie uwzględnia wiele etapów i czynników - Benedek nie kryje rozgoryczenia podejściem urzędników.

W piśmie zespół tłumaczy zaś: "Przystępując do konkursu mieliśmy nadzieję, że przyczynimy się do powstania nowego systemu identyfikacji, który obejmie ujednolicone zasady projektowe, hierarchię informacji, typografię, oznaczenie taboru, projekty druków". I dalej: "Chodziło o stworzenie wizualnego języka, który byłby przyjazny, spójny, a co za tym idzie czytelny dla każdego pasażera. Niestety wygląda na to, że i tym razem szansa na uporządkowanie identyfikacji transportu publicznego w Warszawie nie zostanie wykorzystana".

Zdaniem autorów, ZTM zabrakło kompleksowego podejścia. Zarząd odbija piłeczkę: "Autorzy projektu odnoszą się do sposobu wdrażania, podając go w wątpliwość, już po tygodniu. Nie można po tak krótkim czasie oceniać ani wydawać opinii o efektach wdrażania logo".

Metro po staremu

Benedek odniósł się też do niektórych zarzutów, jakie pod adresem nowego znaku kierują warszawiacy. Zapytaliśmy go o zmianę kolorystki - z tradycyjnej żółto-czerwonej na "patriotyczną" - biało-czerwoną.

Jak tłumaczy, do projektu wybrane zostały barwy podstawowe (czerwony, biały, czarny) i uzupełniające (niebieski, granatowy i żółty oraz dwa odcienie szarości) - dobrane właśnie z myślą o czerwono-żółtej kolorystyce większości pojazdów warszawskiej komunikacji miejskiej. - Nie był to literalnie sformułowany wymóg - zaznacza - natomiast projektowanie odbywało się konkretnym kontekście i wpasowanie kolorystyki WTP w barwy miejskie wydało nam się konieczne.

Co z podobieństwem do czołówki "Dziennika Telewizyjnego" z czasów PRL? "Niemożliwość tworzenia jakichkolwiek projektów, które zawierałyby charakterystyczne‚ ścięte "t" (skądinąd jest to jedna z podstawowych form tej litery) sprawiałaby, że stalibyśmy się zakładnikami minionej przeszłości" - odpowiadają autorzy.

A co ze znakiem metra? Projekt zawiera piktogramy dla każdego środka transportu z wyjątkiem podziemnej kolejki - tu autorzy zostawili istniejący znak - "M" ze strzałką w dół. Jak tłumaczą, taka sugestia pojawiła się już na wstępnych spotkaniach z ZTM, które odbywały się jeszcze na etapie konkursowym. - My też uznaliśmy, że to słuszne rozwiązanie, bo jest to znak jednoznacznie kojarzony z metrem, dobrze znany większości warszawiaków - uważa Benedek.

I dodaje: - Dążymy do tego, by nasze projekty były solidne i nie zestarzały się w ciągu kilku lat. Jego zdaniem, właśnie dlatego logotypy nie powinny być modne czy związane z danym momentem. Po latach kontekst takich prac uległby dezaktualizacji i stał się niezrozumiały dla przyszłych odbiorców. - Jestem pewien, że za jakiś czas nowy znak będzie jednoznacznie kojarzony z warszawską komunikacją.

ZOBACZ MATERIAŁ O KAMPANII PROMUJĄCEJ NOWE LOGO:

Klaudia Kamieniarz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ATEISTA 666 666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2018 20:15 ~ATEISTA 666 666

    Jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o pieniądze.ZTM-owi dobrze rządzić nie swoimi pieniędzmi.te logo jest ohydne,jak nie wiem co.Uważam,że każdy środek transportu oraz przystanki powinny być oznaczone we właściwy sposób.Te biby "t",to do niczego nie podobne z małym wyjątkiem...

  • Zbychu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 21:10 ~Zbychu

    tez projektant~tez projektant

    Pierwszy raz widzę, by trzeba było tłumaczyć logo w kapmanii informacyjnej. Znaczy się - znak się nie broni.

    Dokładnie to miałam napisać. Jeśli trzeba tłumaczyć logo, to nie jest logo tylko jakiś tam znaczek. Po prostu loga się nie tłumaczy, ono samo w sobie ma przenosić treść, ale jeśli trzeba, znaczy, że takie "logo" nie jest logiem.

  • fdh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 20:56 ~fdh

    Obcięta Syrenka Warszawska ale wtopa

  • Może

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 20:12 ~Może


    GrzegrorzM~GrzegrorzM

    Bądźmy szczerzy.
    Sama zmiana loga to tak naprawdę kolejny sposób na wyciągnięcie pieniędzy publicznych.

    Stare logo jakie by nie było to wszyscy jeż się do niego przyzwyczaili i wiedzieli czego dotyczy.

    A teraz jak nowe wprowadzili to trzeba opłacić malowanie, ludzi od PR i co tam jeszcze.

    HGW tak dała ciała z tymi aferami, że jest realna szansa na to, że PO straci władzę w stolicy a wówczas to mnóstwo ludzi straci stołki więc trzeba się nachapać puki jeszcze jest ku temu sposobność!
    Toms~Toms



    Jak PO straci władzę to zyska ją PiS a to już by było wpadnięcie z deszczu nie pod rynnę a Niagarę. Dziwne logo to by był najmniejszy problem. Już chcą upchnąć pomnik "brata prezesa", nazwę jednej z ulic zmienili bez konsultacji z kimkolwiek i wbrew radzie miasta. PO jaka jest taka jest i HGW też, ale pomijając głupie wpadki i aferki dzięki nim to miasto się jakoś rozwija.
    Szczęście że warszawiacy nie są głupi i nie będą patrzeć na takie sytuacje (a i reprywatyzacja nie jest tak czarno-biała jak chce ją przedstawić pewna komisja) i nie dopuszczą PiSu do władzy w Warszawie.

    Chwała Bogu, Warszawa to nie Ściana Wschodnia, ani nie Podkarpacie. Tu mniej jest ciemnoty i może PiSowi nie starczyć głosów do wygranej w wyborach

  • Duch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 18:39 ~Duch




    Jaa~Jaa

    Chłopaki - projektanci sfrustowane. Bo chcieli jeszcze possać trochę miejskiej kaski na dalsze usługi, a tu nic. Sam znak kolorystycznie jest dopasowany do najnowszego schematu malowania autobusów i dzięki temu, nie drażni kontrastami.
    jam~jam

    Dokładnie, już z Fangorem i jego grafikami na II lini jest taka jazda, nic nie można na nich powierzyć bo on musi dać zgodę. Bezwzględnym warunkiem przetargów publicznych powinno być zrzekanie się praw do projektu przez autorów, nie chcesz dać nie startuj, bez przymusu.
    Dziadek tetryk~Dziadek tetryk

    Odczep się od Fangora, bo dzięki Niemu mamy jedną z najładniejszych linii metra na świecie.

    A co do nowego logo ZTM to jest ono do bani (najlepsze było to pierwsze, w tonacji żółto-czerwonej). Natomiast ordynarne wręcz na siłę lansowanie owego logo, świadczy wyłącznie o chorych i rozdętych ambicjach paru malutkich ludzików z ZTM, czyli papierowej firemki uważającej się za jedynego właściciela i przewoźnika ludzi w Warszawie.

    art~art

    Fangorowi na starość odbiło. Napisy na poszczególnych stacjach metra są słabo czytelne. Wizualizacja stacji metra to coś zupełnie innego niż twórczość dla muzeum sztuki abstrakcyjnej.

    Czy mi się zdaje, czy pan Fangor przeniósł się już do lepszego świata ? Ducha pytacie ?

  • Gryzoń

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 18:37 ~Gryzoń

    aaa~aaa

    To stare, czerwone logo nad drzwiami było dobre, czytelne, ale nie rzucało się w oczy. To coś jest koszmarne, śmierdzi szwindlem na odległość, króliczek chciał zarobić i zarobił ...

    Trzeba pogonić króliczka !

  • Iść do tyłu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 18:35 ~Iść do tyłu

    xzenek~xzenek

    A mi się ten pomysł podoba. To budowanie jednej marki - transportu publicznego. To logo uświadamia mi i przypomina o wielości form komunikacji w mieście. Znak metra powinien zostać, żeby odróżniać wejścia do metra od zwykłych przejść podziemnych. Nawet mało inteligentny człowiek jest się w stanie połapać czy jest na przystanku dla tramwajów czy autobusów i nie potrzebuje specjalnych liter A, T czy innych. Ten znak był dla mnie od początku zrozumiały, a idea jego wprowadzenia jak uzasadniłem wyżej, moim zdaniem słuszna. Nie wiem o co chodzi autorom tego logo. Chyba należy zwyczajnie wzruszyć ramionami i iść dalej do przodu. Miłego dnia!

    Komunikacja miejska to nie test na inteligencję użytkownika, tylko środek transportu, który ma być prawidłowo oznakowany, a nie jest.

  • W kółko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 18:32 ~W kółko



    wstydd~wstydd

    Tłumaczę o co chodzi autorom logo: wygrali konkurs, przeczytali na fejsie kilka opinii desperatów, że logo kojarzy im się z Dziennikiem Telewizyjnym, albo z tramwajami. Po tygodniu wystosowali oświadczenie, że odcinają się od efektów swojej pracy, bo... "ZTM to źle wdraża"... ŻENADA I DZIECINADA. Wstyd dla autorów za ich postawę.
    Beznadzieja~Beznadzieja

    Inna sprawa, że ZTM to naprawdę fatalnie wdraża.
    niebo~niebo


    A co to znaczy "wdrażać logo", wielkie słowa mało treści - bo chyba jest to tak prosty proces, że się rozumie sam przez sie. Naklejają ten logotyp na pojazdy i koniec. Co to znaczy źle wdraża - naklejają po kawałku to logo? I co tydzień doklejają kolejną część??? Może to jest rozwiązanie tej zagadki, że okrąg na autobusach jest trochę przycięty... Spokojnie ludzie - dokleją reszte, kółeczko będzie całe i będziecie wtedy zadowoleni.

    Kółeczko nigdy nie będzie całe, bo się nie zmieści. Po prostu szablon jest za duży, ale businessmanom w ZTM nie chciało się zrobić mniejszego, bo po co ?

  • Toms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 18:30 ~Toms

    GrzegrorzM~GrzegrorzM

    Bądźmy szczerzy.
    Sama zmiana loga to tak naprawdę kolejny sposób na wyciągnięcie pieniędzy publicznych.

    Stare logo jakie by nie było to wszyscy jeż się do niego przyzwyczaili i wiedzieli czego dotyczy.

    A teraz jak nowe wprowadzili to trzeba opłacić malowanie, ludzi od PR i co tam jeszcze.

    HGW tak dała ciała z tymi aferami, że jest realna szansa na to, że PO straci władzę w stolicy a wówczas to mnóstwo ludzi straci stołki więc trzeba się nachapać puki jeszcze jest ku temu sposobność!



    Jak PO straci władzę to zyska ją PiS a to już by było wpadnięcie z deszczu nie pod rynnę a Niagarę. Dziwne logo to by był najmniejszy problem. Już chcą upchnąć pomnik "brata prezesa", nazwę jednej z ulic zmienili bez konsultacji z kimkolwiek i wbrew radzie miasta. PO jaka jest taka jest i HGW też, ale pomijając głupie wpadki i aferki dzięki nim to miasto się jakoś rozwija.
    Szczęście że warszawiacy nie są głupi i nie będą patrzeć na takie sytuacje (a i reprywatyzacja nie jest tak czarno-biała jak chce ją przedstawić pewna komisja) i nie dopuszczą PiSu do władzy w Warszawie.

  • Pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2018 18:15 ~Pawel



    wstydd~wstydd

    Tłumaczę o co chodzi autorom logo: wygrali konkurs, przeczytali na fejsie kilka opinii desperatów, że logo kojarzy im się z Dziennikiem Telewizyjnym, albo z tramwajami. Po tygodniu wystosowali oświadczenie, że odcinają się od efektów swojej pracy, bo... "ZTM to źle wdraża"... ŻENADA I DZIECINADA. Wstyd dla autorów za ich postawę.
    Beznadzieja~Beznadzieja

    Inna sprawa, że ZTM to naprawdę fatalnie wdraża.
    niebo~niebo


    A co to znaczy "wdrażać logo", wielkie słowa mało treści - bo chyba jest to tak prosty proces, że się rozumie sam przez sie. Naklejają ten logotyp na pojazdy i koniec. Co to znaczy źle wdraża - naklejają po kawałku to logo? I co tydzień doklejają kolejną część??? Może to jest rozwiązanie tej zagadki, że okrąg na autobusach jest trochę przycięty... Spokojnie ludzie - dokleją reszte, kółeczko będzie całe i będziecie wtedy zadowoleni.

    No jeśli wydaje ci się, że jak to ująłeś "wdrażanie logo" polega na jego naklejaniu to rzeczywiście nie bardzo orientujesz się w temacie. No ale oczywiście musisz podzielić się w komentarzu swoją dogłębną znajomością tematu - dziękujemy. Dzięki tobie Janusze tego świata zyskali trochę wiedzy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Zablokował montaż słupków, służby nie mogą usunąć auta

Zablokował montaż słupków, służby nie mogą usunąć auta

Na chodniku przy Andersa zaczęły pojawiać się słupki. Znalazł się jednak kierowca, który zaparkował auto w taki sposób, że pokrzyżował drogowcom plany.... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »