Informacje

19.10.2016 20:40 "FAKTY PO FAKTACH"

Śpiewak o komisji weryfikacyjnej:
nie wierzę w dobre intencje polityków

SERWISY:

Jan Śpiewak z rezerwą odniósł się do pomysłu PiS planującego powołanie komisji weryfikacyjnej, choć nie wyklucza włączenia się w jej prace. -  Nie wierzę w żadne dobre intencje polityków, ale coś państwo musi zrobić, żeby pomóc ludziom – powiedział przewodniczący Miasto Jest Nasze w programie "Fakty po Faktach".

Jan Śpiewak z Miasto Jest Nasze był gościem środowego programu „Fakty po Faktach”.  Z rezerwą odniósł się do przedstawionego przez PiS projektu powołania komisji weryfikacyjnej w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości odebranych na mocy tzw. dekretu Bieruta.

- Na razie widzimy, że PiS sam do końca nie wie, czym ma się zajmować ta komisja weryfikacyjna. Wydaje się, że pomysł jest wyciągnięty z kapelusza. Posłowie PiS byli zaskoczeni. My też jesteśmy zaskoczeni. My postulowaliśmy, jako ruchy miejskie, komisję śledczą – powiedział szef stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

MJN czeka na gotowy projekt

Śpiewak nie wykluczył włączenia się w prace komisji weryfikacyjnej, wejścia w skład tzw. rady społecznej.

– Wszystko zależy, jaki to będzie projekt, czy on będzie zgodny z prawem i Polską konstytucją – dodał.

Przypomniał jednak, że w sierpniu Hanna Gronkiewicz-Waltz sama zaproponowała powołanie komisji weryfikacyjnej , ale na poziomie Rady Miasta.

- Ten projekt upadł, bo dwóch radnych nie pojawiło się na sesji rady miasta. Gdyby nie to, dzisiaj funkcjonowałaby przy Radzie Miasta również komisja weryfikacyjna, oczywiście z innymi kompetencjami. Ale uważam, że te zwroty które miały miejsce w Warszawie trzeba przejrzeć i nie możemy pozwolić na to, żeby tak wiele osób było skrzywdzonych decyzjami, które - moim zdaniem - zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa - tłumaczył Śpiewak.

"Chodzi o politykę nie sprawiedliwość"

- Tym projekcje, mam wrażenie, nie chodzi o sprawiedliwość a politykę – ocenił pomysł PiS konstytucjonalista prof. Marek Chmaj, który był drugim gościem programu "Fakty po Faktach". - Czytając jego założenia widzimy, że większość sejmowa, politycy mają powołać większość członków tej komisji.

Prof. Chmaj wskazał na szereg niespójności w przedstawionym projekcie, które sugerują, że jego założenia mogą być niezgodne z konstytucją.

- Nie wiemy, czy w komisji będą posłowie czy nie. Niedookreślone są kompetencje osób, które mają w niej zasiadać. Nie wiemy, w jakim trybie ma działać komisja - wyliczał prof. Chmaj. - Komisja wydaje decyzje administracyjne. Odwołanie od nich będzie kierowane do Prezesa Rady Ministrów. A następnie - po wznowieniu postępowania - prezydent Warszawy ma zmieniać decyzje i na to ma służyć skarga do sądu administracyjnego post factum. To skomplikowane, a materia bardzo pomieszana. Z jednej komisja ma mieć uprawnienia sądu. Z drugiej – ma mieć uprawnienia specjalnego organu administracji i na domiar wszystkiego mogą w niej zasiadać posłowie, co już jest kompletną aberracją. Dzisiaj brzmi to niekonstytucyjnie - podsumował.

Śpiewak przyznał, że istnieje ryzyko, że komisja stanie się teatrem politycznym, a osoby, które zasiądą w niej zostaną wykorzystane politycznie. - Ale co nam pozostaje? To pani prezydent powinna wzruszać te decyzje, wznawiać postępowania, gdzie są przesłanki. To apel do niej, aby wzięła za to odpowiedzialność. My zgłosiliśmy wiele takich spraw, ale pani prezydent ma to w nosie - mówił.

"Ryzyko jest, ale co pozostaje"

Przewodniczący MJN, podkreślił, że to na ratuszu spoczywa obowiązek dbania o interes mieszkańców i budżet Warszawy.

- To są straty rzędu miliardów złotych. Jak szacujemy, nawet 40 tys. osób mogło zostać wyrzuconych ze swoich mieszkań na podstawie decyzji, które mogły być wydane w dużym stopniu z rażącym naruszeniem prawa - przekonywał Śpiewak.

Przywołał sprawę reprywatyzacji kamienicy przy ulicy Chmielnej 11, zwróconego budynku, który został zniszczony w czasie wojny.

Wydział sądowy zamiast komisji

Prof. Marek Chmaj powiedział, że weryfikację postępowań reprywatyzacyjnych mógłby przeprowadzić powołany ustawą dodatkowy wydział w sądzie administracyjnym.

- Składający się tylko i wyłącznie z niezawisłych sędziów - pięciu, ośmiu orzekających wspólnie. Dajemy im określony termin na weryfikację każdego postępowania - rok albo dwa. Od orzeczenia sędziów administracyjnych dajemy możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Wiemy, że nie ma politycznego zacietrzewienia, wiemy zasiadają fachowcy z głęboką wiedzą z zakresu prawa, procedury administracyjnej, nie związani z partiami politycznymi, ale także z postępowaniami reprywatyzacyjnymi - powiedział konstytucjonalista.

O projekcje powołania komisji weryfikacyjnej dodał, że każdy organ quasi sądowy, posiadający uprawnienia sądowe, ale składający się z polityków jest zagrożeniem dla władzy sądowniczej.

- Nie wierzę w żadne dobre intencje polityków, ale jak wspomniałem, coś państwo musi z tym zrobić. Nie może tych ludzi zostawić samych. Musimy wyciągnąć konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za to, co się działo w Warszawie w ciągu ostatnich 20 lat - podsumował Jan Śpiewak.

skw/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • paragrafik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2016 00:49 ~paragrafik

    Porządnie przetrzepać sądy administracyjne. To ich wyroki. Opublikować uzasadnienia wyroków z podpisami sędziów. Śmiechu będzie. Niech naród wie kto jak sądzi i komu rozdaje majątki. Nie zawadzi przedstawienie w postaci transmitowanych przesłuchań. Może powstrzyma to innych cwaniaczków przed kręceniem lodów. Im więcej naród się dowie tym lepiej.

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 20:17 ~Normalny

    " nie wierzę w dobre intencje " Śpiewaka . Szuka intratnego stanowiska i pójdzie na układy z każdym . A już myślałem że będzie można głosować na MJN .

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 13:01 ~Nick

    Jakotaki~Jakotaki

    Patryk Jaki na antenie TVN24 zapowiedział, że Śpiewak będzie szefem komisji weryfikacyjnej.
    Śpiewak powinien skonsultować się ze swoim kolegą z PiS, bo składa sprzeczne zeznania...

    Towarzysz Jan Winnicki też mówił jedno a robił drugie ale to była postać fikcyjna z Alternatyw 4 a tutaj mamy coś innego.

  • Lapigrosz9012

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 11:16 Lapigrosz9012

    Jestem wlascicielem dzialki na ktorej stoi palac kultury tak uważam. Brak mi papierów ale może Hania i kolesie pomogą.

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 11:08 SEBBAX

    nie ważne intencje komisji - ważna jest kasa za zasiadanie w komisji... po to tyle ich jest powoływanych...

  • Jakotaki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 10:26 ~Jakotaki

    Patryk Jaki na antenie TVN24 zapowiedział, że Śpiewak będzie szefem komisji weryfikacyjnej.
    Śpiewak powinien skonsultować się ze swoim kolegą z PiS, bo składa sprzeczne zeznania...

  • Gutek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 09:44 ~Gutek

    Śpiewak z "rezerwą odniósł się do pomysłu PiS". Ale jak PiS złoży mu propozycję współpracy to nie odmówi. Zobaczycie!

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 09:24 ~Xavery


    zdelegalizować myślistwozdelegalizować myślistwo

    słuchałem śpiewaka i jego komunistycznych poglądów, który nie rozumie drugiej strony, czyli osób którym ukradziono własność
    Spadkobierca~Spadkobierca

    W latach czterdziestych i pięćdziesiątych panowały w Polsce takie prawa, że pojedynczy obywatel nie miał nic do gadania i nic nie znaczył w konfrontacji z Państwem Ludowym.

    Czyli z tzw. "silnym państwem". Mało kto sobie zdaje sprawę, że "silne państwo" używa siły przede wszystkim w stosunku do własnych obywateli. Współcześnie mamy powtórkę z historii - PiS doszedł do władzy pod hasłami "silnego państwa" a ciemny lud to kupił wierząc, że siła będzie stosowana ale wobec tych "innych". Naturalną konsekwencją i ironią losu tego jest fakt, że obecna "silna" władza tworzy jakiś "czrezwyczajny" trybunał ludowy mający osądzać ludzi i dysponować prywatnymi majątkami poza obowiązującym systemem prawnym.
    Bolszewizm wtedy, bolszewizm teraz...

  • brak_słów

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 09:00 ~brak_słów

    tą hucpę organizuje piss więc jak wierzyć w ich dobre intencje...

  • rami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2016 08:25 ~rami

    Wiesz co Śpiewak, te 40tyś osób zostało wurzuconych nie ze "swoich" mieszkań tylko z mieszkań nie swoich, zrabowanych przez komunę prawowitym właścicielom. Po wojnie to prawowitych właścicieli wyrzucano na bruk , ale o tym już Śpiweak nie mówi !

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »