Informacje

28.09.2014 21:21 internauci spierają się o maraton

"Sparaliżowane miasto" kontra "dzieje się coś fajnego". Internauci o maratonie

SERWISY:

"Nie mam nic przeciwko bieganiu, ale naprawdę są do tego lepsze miejsca niż miasta!" - takie zdanie dominuje wśród internautów na temat organizacji imprezy biegowej, która odbyła się w niedzielę w stolicy. 36. Maraton Warszawski wywołał dyskusję na forum tvnwarszawa.pl na temat częstego zamykania ulic, co prowadzi - zdaniem internautów - do paraliżu miasta. Są też tacy, którzy idei takich imprez zdecydowanie bronią, argumentując, że to ciekawe wydarzenie, które promuje zdrowy styl życia.

W niedzielę w Warszawie zorganizowano 36. Maraton Warszawski, który jest już kolejną w tym roku imprezą biegową w mieście.

Maraton w stolicy wywołał duże oburzenie wśród internautów. Powodem jest zdecydowanie nie sama idea imprezy, ale jej organizacja - przede wszystkim wyznaczenie trasy biegu w centrum miasta.

Czytaj też na Kontakcie24.

Tę właśnie kwestię porusza między innymi internauta o nicku @Do Lasu: "Znowu trzeba szukać objazdów i dogodnego dojazdu do miejsca pracy i zdążyć na czas, bo nie wszyscy jak ci dyrektorzy i inni na podobnych stanowiskach, którzy biorą udział w tym maratonie, mają wolne wszystkie weekendy. Nie macie lasu lub obrzeży, gdzie można byłoby wyznaczyć trasę, która by nie paraliżowała miasta???" - pyta.

Podobnie uważa internauta o nicku @Tudum: "Nie mam nic przeciwko bieganiu, ale naprawdę są do tego lepsze miejsca niż miasta!!! Po tych ostatnich się chodzi i jeździ, głównie środkami transportu mechanicznego. Biega się natomiast po plenerach!!! Bieganie po asfalcie jest a) niezdrowe b) paraliżuje miasto, wiec narusza zasady współżycia społecznego niebiegającej większości!!" - emocjonuje się. Jak dodaje, nie życzy sobie, by ludzie biegali po mieście, paraliżując ulice.

Emocji nie kryje również @Edek: "Pozdrowienia dla tych, których zaczyna denerwować to, że miasto jest zamykanie co kilka tygodni, bo wszystkim wydaje się, że bieganie po asfalcie i w smogu jest bardzo zdrowe i trendy. Zamykanie głównych ulic miasta z taką częstotliwością, jak to ma miejsce w Warszawie, to lekka przesada" - uważa i proponuje, by maratończycy biegali po ścieżkach rowerowych. "Wtedy wszyscy będą szczęśliwi" - twierdzi.

@yaoo zauważa natomiast, że miasto jest zamykane bardzo często, a potem ludzie się dziwią, że centrum umiera. "Jak dojechać do eleganckich butików na Mokotowskiej czy do kafejek na pl. Zbawiciela?" - pyta. Internautka @ona proponuje przy tym, by w taki dzień komunikacja była bezpłatna. "Tylko to mogłoby zrekompensować utrudnienia" - twierdzi.

Internauta o nicku @Warszawiak pisze w komentarzu, że nie ma nic przeciwko organizacji różnych imprez w mieście, jednak z pewnym zastrzeżeniem. "O ile tylko organizator przygotuje czytelne mapy wyłączonych ulic, a nie tylko ograniczy się do wypisania ich na skrawku papieru. Potem się dziwicie, że jest taka nagonka ze strony niebiegających" - uważa.

@Obywatel z kolei zwraca uwagę na to, jak miasto wygląda po zakończonej imprezie, którą nazywa "syf-maratonem". "Wystarczy zobaczyć, jak wygląda miasto. Całe ulice w białych kubeczkach, całe miasto zasyfione; mimo wyznaczonych miejsc 'rzuć kubek', wszyscy rzucają je na ziemię" - opisuje i dodaje ironicznie: "to takie promujące zdrowy styl życia". Internauta sugeruje przy tym, że zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy imprezy powinni nauczyć się kultury biegania.

"Niebawem wybory"

Bardzo krytyczny wobec pomysłu maratonu w Warszawie jest też @zibi. "Władze Warszawy mają swoich mieszkańców, którzy na ich utrzymanie płacą bardzo wysokie podatki, za nic. Mieszkańcy Warszawy też w niedzielę pracują i muszą do pracy punktualnie dojechać i z pracy wrócić. Szpitale, sklepy, centra handlowe, służby utrzymania miasta, a do tego straż pożarna i policja to służby szybkiego reagowania a miasto zablokowane..." - stwierdza.

@Henryk, któremu również idea miejskiego maratonu nie przypadła do gustu, przypomina, że już niedługo odbędą się wybory samorządowe. "Warszawiacy z całą pewnością podziękują za atrakcje zgotowane przez władze" - podkreśla. Podobnie uważa @yes: "Ratusz do wymiany, niech biega w maratonach, skoro tak lubi".

"Zdrowie będzie lepsze!"

Z drugiej strony @awats zauważa, że w miastach takich jak Paryż, Londyn czy Nowy Jork odbywają się dużo większe maratony, więc nie ma przeciwwskazań, by taka impreza odbywała się również w stolicy Polski. "Bieganie na szczęście robi się popularne, więc tych głosów przeciw maratonom też z czasem - mam nadzieję - ubędzie. Zapraszam do spróbowania tego sportu. Zdrowie będzie lepsze!" - nawołuje internauta.

Ideę maratonu w mieście popiera również internauta o nicku @aaaaa. "I bardzo dobrze. Dzieje się coś fajnego. To jest niedziela, dobry dzień na taką imprezę" - argumentuje.

@nowak natomiast uważa, że wszyscy, którzy najgłośniej narzekają, i tak spędziliby cały dzień przed telewizorem. "Dlaczego więc przeszkadza wam maraton? A no tak, nie pojedziecie jak co tydzień na spęd do galerii handlowej..." - ironizuje.

"Szacunek dla wszystkich uczestników oraz osób, które mimo przyblokowania stolicy dopingowały biegaczy" - pisze z kolei @Boser.

Czytaj też komentarz Karola Kobosa, wydawcy tvnwarszawa.pl: Miasto nie jest tylko dla kierowców.

Jakie jest Wasze zdanie na temat organizacji imprezy biegowej w centrum miasta? Wasze opinie zamieszczajcie w komentarzach pod artykułem bądź nadsyłajcie na kontakt24@tvn.pl.

aka/map

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ArekJ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 20:19 ~ArekJ




    ArekJ~ArekJ

    @vtr - biegli wczoraj na Wisłą w stronę Konstancina... Po Wisłostradzie! Spóźniłem się przez nich godzinę na uczelnię.
    też student~też student

    Obwinianie innych za swoją nieudolność życiową.. To takie typowo polskie.
    ArekJ~ArekJ

    Gdzie tu jest obwinianie i gdzie jest nieudolność? Miałem się teleportować? Jadąc na Ursynów z Łomianek samochodem nagle Wisłostrada była zamknięta, trzeba było zjechać na pl. Wilsona gdzie od razu zaczynają się korki.
    mistrz_prostejmistrz_prostej

    No, kolego, z Łomianek na Ursynów Wisłostradą, gratuluję pomysłu... :P
    Hint: S8, S2 :) i kombinuj dalej :)

    Nie widzę sensu w nadrabianiu 15km w jedną stronę. Skoro spod domu do miejsca docelowego mam 30km, w drugą jak się domyślasz tyle samo to pojechanie S8 i S2 w dwie strony skończyłoby się tym, że z 60km zrobiłoby się 90. Zresztą Wisłostradą jest szybciej. Żeby dostać się do S8 muszę zjeżdżać na AK a tam też różnie teraz bywa. A jeżdżenie przez Bielany, żeby wjechać prosto na S8 mija się zupełnie z celem bo to by znowu wydłużyło drogę - za dużo świateł.

  • mistrz_prostej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 19:12 mistrz_prostej



    ArekJ~ArekJ

    @vtr - biegli wczoraj na Wisłą w stronę Konstancina... Po Wisłostradzie! Spóźniłem się przez nich godzinę na uczelnię.
    też student~też student

    Obwinianie innych za swoją nieudolność życiową.. To takie typowo polskie.
    ArekJ~ArekJ

    Gdzie tu jest obwinianie i gdzie jest nieudolność? Miałem się teleportować? Jadąc na Ursynów z Łomianek samochodem nagle Wisłostrada była zamknięta, trzeba było zjechać na pl. Wilsona gdzie od razu zaczynają się korki.

    No, kolego, z Łomianek na Ursynów Wisłostradą, gratuluję pomysłu... :P
    Hint: S8, S2 :) i kombinuj dalej :)

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 17:49 ~ktoś

    skąd wiesz e nie pracuje lub nie studiuje w weekendy? tego nie wiesz. To jest kwestia dobrego zorganizowania sobie czasu i trasy i wszędzie można dotrzeć, trzeba tylko chcieć a nie narzekać i krytykować.

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 17:47 ~ktoś

    piszesz, że nie można się wydostać z niektórych dzielnic aby oddać się rekreacji, ale przecież o biegu wiadomo znacznie wcześniej wiec to kwestia zorganizowania sobie czasu, dla chcącego nic trudnego

  • ArekJ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 16:35 ~ArekJ

    Warszawiak69Warszawiak69

    Jak ty biedaku dajesz sobie rade z tym rozwijaniem i kontaktami ze znajomymi w tygodniu jak stoisz w korkach lub jeżdżąc w kółko aby je ominąć ???
    Masz problemy dziecka z gimnazjum a nie dorosłego człowieka.

    Jakbym był dzieckiem z gimnazjum to byłoby dokładnie na odwrót. Chyba, że żyjemy w innych rzeczywistościach. Za czasów gimnazjum siedziałbym sobie i nic nie robił i by mi to zupełnie nie przeszkadzało. Teraz mój czas jest cenny, tak samo jak większości mieszkańców tego miasta. Nie podoba mi się, że ja i inne osoby, które nie mają wolnego czasu na marnowanie go właśnie to robią przez tą i jej podobne imprezy. Takie rzeczy powinny odbywać się w parkach, lasach, na obrzeżach. Wszędzie byle nie w centrum miasta. I tyle. Centrum miasta nie jest od tego, żeby je blokować biegaczami, rowerzystami czy rolkarzami przez większość tygodnia.

  • Ursh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 16:09 ~Ursh

    Przyznam się bez bicia- też blokowałam to miasto...niemniej mam skormną uwagę do "rodowitych warszawiaków"- Szanowni, w tym roku odbył się 36.(słownie TRZYDZIESTY szósty) Maraton Warszawski, rozgrywany od 1978 roku. To jest TRADYCJA (bynajmniej nie imię dla dziewczynki), tak jak minuta ciszy w rocznicę Powstania Warszawskiego, czy nawet światła na Nowym Świecie z okazji Świąt BN.
    Dziwi mnie, że przeciętny wielopokoleniowy warszawiak nie zanotował tego faktu. Jeśli chodzi o informacje- conajmniej 3 dni przed biegiem były wyraźnie porozwieszane na słupkach dookoła skrzyżowań"TRASA MARATONU" trzeba mieć poważne zaburzenia postrzegania żeby ich nie zauważyć. Były w pobliżu przystanków i przejść dla pieszych też. Współczuję tym którzy utknęli, pędząc na ratowanie świata. Z całego serca dziękuję tym którzy kibicowali i uśmiechem dodawali sił (a na Puławskiej nie było łatwo). Lubię ten bieg dzięki takim pozytywnym ludziom jak WY! I...za rok też pobiegnę! :)

  • ArekJ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 15:37 ~ArekJ





    johnny~johnny

    Czy nie potrafiie wytrzymać jednego dnia bez samochodu. Tylko nażekać potraficie. Jestem za za takimi imprezami
    ArekJ~ArekJ

    Nie, nie potrafimy. Kiedy człowiek ma do załatwienia masę rzeczy i napięty terminarz musi mieć dogodny środek lokomocji. A nie komunikację miejską, którą musi jechać przez pół miasta, czekać na przesiadki itd. Poza tym ona też w tych korkach stała i też musiała jeździć na około.

    Pomijam już fakt, że to nie jest jeden dzień bo tak jak już było tu wspomniane w zeszłym tygodniu jednego dnia był protest, drugiego dnia byli rolkarze, trzeciego dnia rowerzyści, a czwartek maraton. Z siedmiu dni w tygodniu trzy dni były "luźne"...
    zniechęcona iwona~zniechęcona iwona

    Aż chciałoby się zacytować Kazika:
    "Szybciej! Szybciej!
    Inaczej z tyłu będziesz
    Szybciej! Szybciej!"
    ArekJ~ArekJ

    Lepiej siedzieć w domu i nic nie robić? Jak człowiek chce się rozwijać, pracuje i chce zachować przynajmniej minimalny kontakt ze znajomymi to siłą rzeczy musi robić dużo i nie ma czasu na marnowanie go w korkach i jeżdżąc na około.
    zadowolona iwona~zadowolona iwona

    Jest prosty sposób, by nie stać w korkach. Wystarczy nie używać samochodu. Alternatywa? Rower albo motocykl. Jak codziennie kierowcy stoją w korkach, które sami powodują, tego jakoś nikt nie piętnuje. To przecież wina <tu wpisz sobie dowolny bzdurny powód>...

    Ale po co powodować jeszcze większe korki?
    Rowery i motocykle są niebezpieczne. Do tego te pierwsze powodują pocenie się, a nie do końca wypada siedzieć w pracy po przejechaniu 20km na rowerze. Czasowo to też koniec końców nie najlepiej wypada.

  • Warszawiak69

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 15:29 Warszawiak69




    johnny~johnny

    Czy nie potrafiie wytrzymać jednego dnia bez samochodu. Tylko nażekać potraficie. Jestem za za takimi imprezami
    ArekJ~ArekJ

    Nie, nie potrafimy. Kiedy człowiek ma do załatwienia masę rzeczy i napięty terminarz musi mieć dogodny środek lokomocji. A nie komunikację miejską, którą musi jechać przez pół miasta, czekać na przesiadki itd. Poza tym ona też w tych korkach stała i też musiała jeździć na około.

    Pomijam już fakt, że to nie jest jeden dzień bo tak jak już było tu wspomniane w zeszłym tygodniu jednego dnia był protest, drugiego dnia byli rolkarze, trzeciego dnia rowerzyści, a czwartek maraton. Z siedmiu dni w tygodniu trzy dni były "luźne"...
    zniechęcona iwona~zniechęcona iwona

    Aż chciałoby się zacytować Kazika:
    "Szybciej! Szybciej!
    Inaczej z tyłu będziesz
    Szybciej! Szybciej!"
    ArekJ~ArekJ

    Lepiej siedzieć w domu i nic nie robić? Jak człowiek chce się rozwijać, pracuje i chce zachować przynajmniej minimalny kontakt ze znajomymi to siłą rzeczy musi robić dużo i nie ma czasu na marnowanie go w korkach i jeżdżąc na około.


    Jak ty biedaku dajesz sobie rade z tym rozwijaniem i kontaktami ze znajomymi w tygodniu jak stoisz w korkach lub jeżdżąc w kółko aby je ominąć ???
    Masz problemy dziecka z gimnazjum a nie dorosłego człowieka.

  • Toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 15:16 ~Toja

    Mi sie podobaja biegi. Mam juz koszulke z pkobp i zamierzam biec ile sil w nogach! :D

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 14:53 SEBBAX

    w wielu stolicach odbywają się maratony - ale... nie utrudniają życia miszkańcom !!!
    1. większośc stolic posiada dobrze rozbudowane metro i kolej miejską, więc nawet blokada kilku ulic nie stanowi problemu w dostaniu się do pracy..
    2. w wielu stolicach są "tereny miejskie zielone" gdzie odbywają się te maratony - NIE BIEGA SIĘ PO CENTRUM i nie powoduje się paraliżu całego miasta... w Paryżu start spod wieży eifla i gdzies bokami - centrum całe do dyspozycji ludzi !!!
    3. warszawa nie ma ani rozbudowanego metra ani terenów zielonych... więc nie powinna starać się dorównać w liczbie maratonów do innych stolic sprawdżcie ile linii metra i kolei miejskich mają inni...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »