Informacje

11.06.2019 07:10 śledztwo zawieszone

Sparaliżował miasto, pozostał nieuchwytny. Nie pomogły ślady DNA

SERWISY:

Szanse na to, że dowiemy się, kto sparaliżował miasto dwa lata temu, są coraz mniejsze. Policja zawiesiła śledztwo w sprawie zderzenia na Trasie Siekierkowskiej.

- Świadkowie i wszelkie osoby, które miały jakikolwiek związek ze sprawą nie pozwoliły na ustalenie kierowcy. Po konsultacji z prokuratura sprawę należało zawiesić. Nie jest ona zakończona. Zostanie  podjęta w chwili pojawienia się nowych okoliczności - poinformował nas Robert Koniuszy rzecznik prasowy mokotowskiej policji.

Co zrobili policjanci?

Przypomnijmy: 12 kwietnia 2017 roku, w godzinach popołudniowego szczytu, kierujący fordem zderzył się z betoniarką. W wyniku uderzenia z samochodu wypadła butla z acetylenem, która się rozszczelniła. Z powodu zagrożenia wybuchem służby na ponad trzy godziny wyłączyły z ruchu Trasę Siekierkowską, czyli jedną z najbardziej obleganych dróg w stolicy. Odcięcie tej arterii spowodowało, że korki rozlały się na inne ulice. Całe miasto zostało sparaliżowane.

Szybko okazało się, że kierowca samochodu oddalił się z miejsca wypadku. W aucie został jedynie pasażer, który został przewieziony do szpitala.

- Zaangażowaliśmy techników kryminalistyki, którzy skrupulatnie zabezpieczyli i przeanalizowali ślady, mogące pomoc w identyfikacji kierowcy forda. W sprawę zaangażowali byliby biegli. Udało się wyselekcjonować ślady biologiczne, które pasują do pasażera - opisuje Koniuszy.

Jednak mężczyzna policjantom powiedział niewiele. Według jego relacji, kierowcy nie znał, a do samochodu się jedynie dosiadł. Nie potrafił też opisać prowadzącego fordem.

Kryminalni z Mokotowa, aby dotrzeć do kierowcy forda, próbowali więc ustalić, do kogo należał samochód.

Początkowo nie mogli znaleźć właściciela, bo okazało się, że samochód został sprzedany firmie zajmującej się handlem pojazdami. Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, funkcjonariusze twierdzili, że nowy właściciel nie zdążył przerejestrować auta, co utrudniało ustalenie jego danych.

"Właściciel był figurantem"

Jednak kilka miesięcy później właściciel auta został ustalony. Był nim tak zwany słup. Policjanci liczyli, że "słup" zdradzi im, kto kierował fordem, gdy doszło do groźnego wypadku. Tak się jednak nie stało.

- Właściciel pojazdu był jedynie figurantem i nie wie, kim bym użytkownik pojazdu zarejestrowanego na niego - mówi Koniuszy.

W ustaleniu nie pomógł też monitoring, bo - jak zapewnia policja - w okolicy nie ma żadnych kamer.

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • biedny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.06.2019 09:33 ~biedny

    Miałem podobne zdarzenie. Emerytowany policjant we mnie wjechał starym volkswagenem i uciekł. Policja ustaliła, (nie mam tego na piśmie) że samochód należy do kancelarii prawnej i właściciel nie pamięta komu użyczył samochód. Samochód miał około 22-25 lat. Pytanie, jaki prawnik w tym kraju jeździ 22-25 letnim samochodem firmowym wartym około 600zł ???? Mina policjanta bezcenna gdy mu o tym powiedziałem. Cóż, sprawcy nie ustalono, sprawa przedawniona...

  • damnit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 12:45 ~damnit

    przepraszam bardzo, ale właściciel auta powinien odpowiadać finansowo, to raz dwa by wskazał kierowcę.

    w przypadku mandatu obciąża się właściciela, jeśli właściciel nie chce wskazać kierowcy. więc czemu tym razem tego nie zrobiono.

    co to w ogóle znaczy słup? jak ktoś jest na tyle durny, żeby zostać słupem, to niech potem za to odpowiada.

  • wyborcy myślcie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 12:43 ~wyborcy myślcie

    tak działa pisia milicja...

  • PC1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 12:20 ~PC1

    lol~lol

    Właściciel figurant..hm takie sprawy rozwiązuje obowiązkowe dopisanie do ubezpieczenia wszystkich użytkowników pojazdu. Żona czy córka pożyczasz samochód sąsiadowi musi być wpisany, przez to stosownie wyższe ubezpieczenie. I problem znika wszyscy którzy prowadzą samochód a nie ma ich na liście, to wina właściciela że pożyczył samochód, o ile nie zgłosił kradzieży pojazdu. Więc właścicielowi na słupa który za to dostał kasę przejdzie ochota na takie sztuczki. Gdyż w takim przypadku idzie pod sąd za udostępnianie samochodu osobom postronnym.

    A każdy, kto ma prawo jazdy, powinien mieć wszczepiony GPS przekazujący jego aktualne położenie do najbliższej jednostki policji!

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 12:14 ~Nick

    Pasażer, który nie widział kierowcy... I nic z niego nie wyciągnęli... Ustawka jak się patrzy.

  • Kali

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 11:47 ~Kali

    Są przypadki nie do wyjaśniania i policja dobrze wie kogo to dotyczy. A jak nie wie na początku, to dowiaduje się później.

  • kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 11:37 ~kolo

    taaa dosiadł się tylko! no proszę Was! kto to "łyknie"

  • Jarolalo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 11:35 ~Jarolalo

    Ryszard~Ryszard

    policji najlepiej wychodzi ukrywanie się w krzakach i polowanie na na kierowców tam gdzie nigdy nie było wypadków

    Dokładnie 100% racja !!!!!

  • lol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 11:03 ~lol

    Właściciel figurant..hm takie sprawy rozwiązuje obowiązkowe dopisanie do ubezpieczenia wszystkich użytkowników pojazdu. Żona czy córka pożyczasz samochód sąsiadowi musi być wpisany, przez to stosownie wyższe ubezpieczenie. I problem znika wszyscy którzy prowadzą samochód a nie ma ich na liście, to wina właściciela że pożyczył samochód, o ile nie zgłosił kradzieży pojazdu. Więc właścicielowi na słupa który za to dostał kasę przejdzie ochota na takie sztuczki. Gdyż w takim przypadku idzie pod sąd za udostępnianie samochodu osobom postronnym.

  • pod latarnią

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 11:01 ~pod latarnią

    Przecież to jasne, że to kierowca przesiadł się na miejsce "pasażera" !

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »