Informacje

03.04.2018 17:41 w chlewiskach

Sokół 1000 z Muzeum Techniki skradziony. "Sprawę umorzono"

SERWISY:


Gdy ważyły się losy Muzeum Techniki, z kolekcji placówki skradziony został zabytkowy motocykl marki Sokół 1000. Policja zajęła się sprawą, władze placówki sprawdzały, czy nie trafił do kolekcjonerów, ale sprawców nie wykryto.

Sprawę nagłośniła jedna z radnych Warszawy. Izabela Chmielewska (Platforma Obywatelska) pytała o kolekcję placówki, która po perturbacjach jest w trakcie uruchamiania w Pałacu Kultury i Nauki pod nowym szyldem: Narodowe Muzeum Techniki.

"Z przekazanych mi informacji wynika, że w ostatnim czasie zarządzono wywóz jedynej znanej w świecie kompletnej kolekcji polskich motocykli marki Sokół z bezpiecznego miejsca, w miejsce o wiele mniej bezpieczne i o gorszych warunkach przechowywania. Wskutek tego działania motocykl marki Sokół 1000 został ukradziony" - napisała radna w interpelacji do władz stolicy.

Kradzież w Chlewiskach

Chciała się dowiedzieć, kto był odpowiedzialny za przeniesienie kolekcji. Odpowiedzi udzieliła prezydent Warszawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreśliła, że motocykle stanowiły własność Naczelnej Organizacji Technicznej i "zgodnie z decyzją właściciela, zostały przewiezione do oddziału terenowego Muzeum Techniki i Przemysłu NOT w Chlewiskach na przełomie listopada i grudnia 2016 roku, tj. przed powołaniem Narodowego Muzeum Techniki".

"Kradzież motocykla Sokół 1000 nastąpiła w sierpniu 2017 roku. Z powodu nieujęcia sprawców policja umorzyła sprawę" - wyjaśniła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

I dodała, że Narodowe Muzeum Techniki, po przejęciu zbiorów od NOT, przewiozło kolekcję motocykli do siedziby w Pałacu Kultury i Nauki. "Jednocześnie, w trosce o zbiory, teren w Chlewiskach został objęty dozorem przez zewnętrzną firmę ochroniarską" - wyjaśniła prezydent.

O kradzież spytaliśmy dyrektora muzeum. - Postępowanie zostało szybko umorzone. Wskazywaliśmy, że mogła to być kradzież na zlecenie, dla kolekcjonera. Robiliśmy sami rozeznanie rynku, ale nie dostaliśmy żadnych wskazówek – mówi Piotr Mady.

Dyrektor obawia się, że za jakiś czas zostaną podmienione części w maszynie. Wówczas, gdy pojawi się np. oferta jego sprzedaży, nie będzie już można udowodnić, że to ten właśnie egzemplarz. - Miał zielony, wojskowy kolor. Z mojej wiedzy wynika, że był też malowany wcześniej - dodaje Mady.

Stan likwidacji

Na początku ubiegłego roku zarząd główny Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej, prowadzący muzeum, podjął uchwałę o postawieniu placówki w stan likwidacji.

W pierwszych dniach czerwca Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że z inicjatywy ministra kultury doszło do porozumienia z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz władzami Warszawy w celu utworzenia Narodowego Muzeum Techniki. Resort podał, że współorganizatorzy są gotowi prowadzić rozmowy z NOT w sprawie uregulowania jego zadłużenia.

Muzeum Techniki i Przemysłu NOT rozpoczęło działalność w 1955 r., kontynuując prace przedwojennego Muzeum Przemysłu i Techniki.

ran/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Stachu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.05.2018 10:37 ~Stachu

    make my day~make my day

    Millennium Falcon...na miarę naszych możliwości...

    A może starzy pracownicy się po prostu nie nadają do nowego Narodowego Muzeum Techniki. Przez tyle lat zaniedbali te Muzeum a teraz niby nie wygodni ?
    Nie wygodni to oni byli w poprzedniej placówce.

  • Archibald

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 20:16 ~Archibald

    Poster~Poster

    Czemu nie ma informacji jaki dokładnie jest to model jakie są numery fabryczne itd. Skradziony z muzeum to chcę widzieć .

    Dokumentacja inwentarza muzeum techniki została przez prywatną firmę wywieziona z muzeum do siedziby NOT (Czackiego, Warszawa) wiosną 2017. Czy wróciła i w jakim stanie do muzeum nie wiadomo, a bez niej nie dowiesz się numerów fabrycznych pojazdu. Nie wiadomo też co się stało z księgami inwentaryzacyjnymi (obowiązkowa inwentaryzacja powinna być zgodnie z prawem w muzeum przeprowadzana ale brak na ten temat bliższych danych jeśli chodzi o muzeum techniki.

  • Poster

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 17:54 ~Poster

    Czemu nie ma informacji jaki dokładnie jest to model jakie są numery fabryczne itd. Skradziony z muzeum to chcę widzieć .

  • Alicja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 17:52 ~Alicja


    ryży~ryży

    PO siódme: nie kradnij!
    baron3~baron3

    kasa płynie, dyrektor zatrudnił swoich znajomych i księgową z NOT (która i tak rządziła poprzednim muzeum). Dawni pracownicy mieli być zatrudnieni ale urzędnicy z ministerstwa obietnic nie zamierzają dotrzymywać. Not jak zwykle wszystkich wykiwał


    Byli pracownicy mogli być niewygodni. Za dobrze znają kierownictwo.

  • make my day

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 15:17 ~make my day

    Millennium Falcon...na miarę naszych możliwości...

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 13:32 ~Boom

    kubat~kubat

    Taka maszyna to nie batonik ukradziony z kiosku, którego można wynieść w kieszeni. Gdyby odpowiednie służby się przyłożyły to już dawno by wrócił do kolekcji. Znając tryb postępowanie n.p. przy zgłoszeniu kradzieży samochody, procedura jest wydaje się rutynowa. Papiery odleżą administracyjnie wymagany czas w szufladzie a potem idzie w użycie rutynowa formułka o umorzeniu postępowania z uwagi na nie wykrycie sprawcy, choć tak na prawdę nikt go nie szukał. No cóż, braki kadrowe. Policjanci mają ważniejsze sprawy na głowi; n.p. pilnować płotów na Krakowskim Przedmieściu czy pod Sejmem. Szkoda maszyny, bo to faktycznie unikalny egzemplarz. Ale zazwyczaj najciemniej jest pod latarnią i kiedyś fachowcy z policji wiedzieli najlepiej.


    Tak niestety działa policja. Każdy kto miał z nimi styczność przy kradzieży wie że tak to wygląda. Zwykle nie chce im się nawet ruszyć 4 liter by zabezpieczyć i zebrać ślady. Bo po co? odleży się i się umorzy.

  • baron3

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 11:03 ~baron3

    ryży~ryży

    PO siódme: nie kradnij!

    kasa płynie, dyrektor zatrudnił swoich znajomych i księgową z NOT (która i tak rządziła poprzednim muzeum). Dawni pracownicy mieli być zatrudnieni ale urzędnicy z ministerstwa obietnic nie zamierzają dotrzymywać. Not jak zwykle wszystkich wykiwał

  • Kati

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 10:29 ~Kati

    Trzeba wziąć w obroty dyrektora.

  • karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 09:51 ~karol

    Teraz jak sprawa nagłośniona moze policja weź muzeum bo sprawa smierdzi ustawka na kilometr.

  • Tymon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2018 09:09 ~Tymon

    ryży~ryży

    PO siódme: nie kradnij!


    Platforma nie ma z tym nic wspólnego. Zabawy z Muzeum zapoczątkował Człowiek z Tabletu odcinając MT dotacje na 2016 rok.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza terroryzuje Park Praski - zaalarmowała reporterka24. Na Kontakt24 wysłała zdjęcie zwierzęcia z dostojną brodą i budzącymi respekt rogami. Według relacji... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »