Informacje

10.04.2019 19:53 oskarżony przed sądem

Śmiertelne pobicie Brylewskiego. "Straszna agresja, nie odpuszczał"

SERWISY:


- Mam lukę w pamięci - to zdanie kilkukrotnie powtarzał w środę przed sądem Tomasz J., oskarżony o śmiertelne pobicie znanego muzyka Roberta Brylewskiego. Właśnie rozpoczął się proces w tej sprawie.

Tomasz J. nie neguje, że tragicznej nocy 28 stycznia 2018 był w kamienicy przy ulicy Targowej. Nie zaprzecza, że szarpał się na klatce schodowej ze znanym muzykiem Robertem Brylewskim. Nie kwestionuje też, że kopał w drzwi jego mieszkania. Ale gdy prokurator Wojciech Misiewicz odczytał w środę przed sądem zarzuty aktu oskarżenia, mężczyzna nie przyznał się do winy.

Słyszał głos matki

Z relacji, którą oskarżony przedstawił sądowi, a wcześniej podczas przesłuchania w prokuraturze, wynika, że czuje się w tej sprawie ofiarą, nie sprawcą.

- Zostałem zaatakowany przez trzech ludzi. Słyszałem wołanie: "Tomek! Tomek". Skojarzyłem je z moją mamą. Byłem pewien, że coś się dzieje - mówił podczas jednego z przesłuchań w śledztwie. Wczoraj potwierdził to przed sądem. I dodał: - Bardzo jestem tym faktem [śmiercią Brylewskiego – red.] załamany i poruszony. Nie pojechałem tam, by uczestniczyć w jakiejkolwiek bójce. Brak świadomości tego dnia sprawił, że zapomniałem, że tam nie mieszkam. Moja mama również. Usłyszałem głos, który skojarzyłem jako wołanie o pomoc. Myślałem że to moja mama - wyjaśniał.

W śledztwie nie udało się wyjaśnić zachowania oskarżonego. W mieszkaniu przy Targowej, w którym mieszkał Robert Brylewski, Tomasz J. żył wcześniej ze swoimi rodzicami. Ale od przynajmniej roku, ani on ani jego rodzice już tam nie mieszkali.

Tragicznej nocy J. przyjechał na Pragę i tam na klatce schodowej wdał się w bójkę z muzykiem. W jej trakcie Brylewski uderzył się w głowę. Po ponad czterech miesiącach zmarł.

Ocknął się, wymiotując

Wcześniej umówił się na spędzenie nocy z prostytutką w hotelu przy placu Zawiszy. Zanim się spotkali, wypił sześć kieliszków wódki. Ona wzięła prysznic, potem on. Zaproponowała mu środek na potencję. Zdaniem oskarżonego po jego zażyciu stracił przytomność. Ocknął się, wymiotując. Wyszedł z hotelu, wsiadł do taksówki i pojechał na Targową. Tam miał usłyszeć głos matki.

Po szamotaninie z, jak zapamiętał oskarżony, trzema mężczyznami został zatrzymany przez policję. Ale z tych wydarzeń zostało mu w głowie niewiele. Zapamiętał Brylewskiego, a także "człowieka bez spodni". A także to, że Brylewski próbował uciekać. - Instynktownie go zatrzymałem. Zaczął machać rękami, odebrałem to jako atak. Potem się uspokoił. Ja zacząłem dobijać się do drzwi, myślałem, że to atak na moich rodziców. Panicznie dobijałem się do drzwi - opowiadał oskarżony.

Po drugiej stronie drzwi był 16-letni wówczas syn partnerki zmarłego muzyka. Usłyszał przez nie: "Otwieraj, bo cię zaje... ".

W środę opowiadał przed sądem o tych wydarzeniach jako świadek.

- Dziwne było, że był taki nakręcony. To była straszna agresja, nie odpuszczał. Na początku myślałem, że jest tylko pijany. Potem myślałem, że wziął jakieś dopalacze czy coś - zeznawał nastolatek. – Mówiłem: "Proszę się uspokoić, pan chyba pomylił mieszkania". Mówił, że to jego mieszkanie, że mu się włamali.

Zapomniałem, że tam nie mieszkam

Oskarżony: - Dążyłem do tego, by wejść do mieszkania, ale wtedy posypały się na mnie ciosy. Silne emocje, jakie wtedy miałem, zadziałały, zacząłem się bronić. Instynktownie dążyłem do tego, żeby każdy z tych ludzi usiadł i więcej mnie nie atakował. Bałem się, że to się rozwinie. Tak naprawdę dalej nie pamiętam, co się wydarzyło. Mam lukę w pamięci. Czułem się napadnięty, czułem się okradziony.

O luce w pamięci Tomasz J. mówił w środę przed sądem kilkukrotnie.  - Zapomniałem kilku lat swojego życia. Zapomniałem, że tam nie mieszkam, że mama tam nie mieszka. Nie pamiętałem swoich adresów, nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. Podejrzewam, że zostałem odurzony jakimiś środkami. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, jestem tym przerażony - podkreślał. Dodawał też, że prosił policjantów o to, żeby zrobili mu badanie krwi, ale nie został wysłuchany.

Kilka miesięcy leczenia

Po pobiciu Robert Brylewski przez parę miesięcy leczył się w kilku warszawskich szpitalach. Początkowo utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej, miał poważne obrażenia głowy. Przez kilka tygodni leczenie odbywało się w domu. Jednak w maju muzyk ponownie trafił szpitala, gdzie 3 czerwca zmarł.

- Z przedstawionej w sprawie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, że przyczyną zgonu Roberta Brylewskiego były następstwa doznanych obrażeń głowy skutkujące między innymi ciężkim stanem ogólnym i neurologicznym. Ponadto biegły wskazał na istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy obrażeniami głowy doznanymi w dniu 28 stycznia a zgonem w dniu 3 czerwca - informował wcześniej rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś.

W toku śledztwa przeprowadzono obserwację psychiatryczną J. - Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że nie ma podstaw do przyjęcia, że działał w stanie niepoczytalności - podsumowywał Saduś.

Lider ważnych zespołów

Robert Brylewski był wokalistą, gitarzystą, kompozytorem i autorem tekstów. Od lat 70. współtworzył lub brał udział w kilkunastu projektach muzycznych: rockowych, punkowych i reggae. Wraz Tomaszem Lipińskim założył Brygadę Kryzys. Po nagraniu płyty pod tym samym tytułem, uznanej później za jedną z najważniejszych w historii polskiej muzyki, powołał do życia Izrael. Był współautorem takich płyt jak: "Biada, biada, biada", "Nabij faję" i "Duchowa rewolucja". W latach 1985-1993 Robert Brylewski grał również w rockowym zespole Armia, z którym wydał cztery albumy: "Armia", "Legenda", "Czas i byt", a także koncertowy "Exodus".

W latach 90. muzyk uczestniczył w takich projektach, jak: Max i Kelner, Falarek Band, The Users, Dyliżans i Poganie. Nagrał też dwie solowe płyty z muzyką elektroniczną – "Warsaw Beat" i "Warsaw Beat II".

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • halka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2019 09:58 ~halka

    gdzie byl pan broniarz jak w 2004 r odebrano wychowawcom wychowawco domow dziecka karte nuczyciela i tym samym zdegradowano do pensji najnizszej w kraju a w mowach pozniej w mosach pozostawiono karte apraca w tych placowkach jest tez bardzo trudna jest znaczna czesc wychowankow z powaznymi zaburzeniami wielu z nich trafia do mow lub mos a tam oczywiscie praca 26 godz w tygodnu czyli obowiazuje karta i dodatek za trudne warunki pracy

  • yadz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 13:44 ~yadz

    idzie w "pomrocznośc jasną" a poprostu zapil albo zaćpał , dostał amoku, poszedł do mieszkania matki zastał obcych ludzi (bo mieszkanie zostalo sprzedane) i rzucil sie na nich, bo mu sie ubzdurało...
    albo nie podobalo mi sie, ze matka sprzedala mieszkanie i poszedl wykurzyc wlascicieli a traz udaje,ze byl w stanie niepoczytalnym.

  • tomcio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 09:34 ~tomcio

    emeryt~emeryt

    Wszyscy maja sie wstawiac za nauczelami a kto sie wstawi za dziecmi gdzie jest rzecznik praw dziecka gdzie rzecznik praw obywatelskich oj bidusie nauczyciele mozecie brac na zeszyt jak was taka bieda dosiegla.kpiny Wszyscy chca rozmawiac z premierem prezydentem ot nastepna kasta po sedziach.Zajmijcie sie oszukanymi emerytami ktorych podzielil niezgodnie z konstytucja slynny eurodeputowany pan Buzek wprowadzajac ustawe urodzeni przed 1 stycznia 1949roku Konstytucja Konstytucja madrzy redaktorzy gdzie w konstytucji mozna dzielic ludzi ze wzgledu na date urodzenia?To wam nie pasuje bo ten pan LO-Buzek jest z PO Dziwicie sie ze emeryci glosuja na PiS to nie PiS ich oszukal to nie PiS zabral im OFFe.Jak jest podwyzka dla poslow to w tej sprawie sa jednomyslni niema opozycji

    No i 1,50 zł wpadło do kieszeni.

  • rsz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 09:29 ~rsz

    Pamięta,że nie pamięta,ściema

  • RG41

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 09:28 ~RG41

    lubin333~lubin333

    Ja a dziurę w budżecie ...

    Alez oczywiscie, moj pisowski przyjacielu, oczywiscie...

  • p62

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 08:53 ~p62

    Głupa pali.

  • Piotrek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 08:10 ~Piotrek

    Nie było premedytacji, więc pewnie dostanie rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i z 5 tys. zł na rzecz rodziny Brylewskiego.

  • narcyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 07:50 ~narcyz

    emeryt~emeryt

    Wszyscy maja sie wstawiac za nauczelami a kto sie wstawi za dziecmi gdzie jest rzecznik praw dziecka gdzie rzecznik praw obywatelskich oj bidusie nauczyciele mozecie brac na zeszyt jak was taka bieda dosiegla.kpiny Wszyscy chca rozmawiac z premierem prezydentem ot nastepna kasta po sedziach.Zajmijcie sie oszukanymi emerytami ktorych podzielil niezgodnie z konstytucja slynny eurodeputowany pan Buzek wprowadzajac ustawe urodzeni przed 1 stycznia 1949roku Konstytucja Konstytucja madrzy redaktorzy gdzie w konstytucji mozna dzielic ludzi ze wzgledu na date urodzenia?To wam nie pasuje bo ten pan LO-Buzek jest z PO Dziwicie sie ze emeryci glosuja na PiS to nie PiS ich oszukal to nie PiS zabral im OFFe.Jak jest podwyzka dla poslow to w tej sprawie sa jednomyslni niema opozycji

    Prawda ,Tusk vel Oscar zrobił więcej dla niemców jak dla Polaków. Zostalismy okradzeni przez PO aby niemcom żyło się lepiej

  • Druh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 07:45 ~Druh

    Wojtek~Wojtek

    Nie koniecznie to sprawa , jest do końca jasna .


    Niekoniecznie piszemy razem. Czuwaj!

  • mama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2019 07:36 ~mama

    jak nie zlodziej to bandyta,sama sielanka.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »