Informacje

14.06.2019 11:05 prokuratura bada sprawę

Śmierć studenta na WAT. "Wykładowca zawieszony"

SERWISY:


Wojskowa Akademia Techniczna zawiesiła nauczyciela prowadzącego zajęcia z wychowania fizycznego, podczas których zmarł młody student – poinformowała tvnwarszawa.pl rzeczniczka uczelni.

- Wykładowca, który jest nauczycielem wychowania fizycznego, został odsunięty od prowadzania zajęć, do momentu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę – poinformowała nas rzeczniczka uczelni Ewa Jankiewicz.

Jak dodała, zawieszone zostały również zajęcia z marszobiegu, podczas których doszło do tragicznego zdarzenia.

Tragedia na uczelni

Do zdarzenia doszło 11 czerwca. Podczas programowych zajęć z wychowania fizycznego zasłabło trzech podchorążych, jeden zmarł.

Zadaniem studentów było przebiegniecie 10 kilometrów z "oporządzeniem", czyli z całym rynsztunkiem wojskowym. A przypomnijmy, tego dnia temperatury w Warszawie przekraczały 30 stopni.

- W czwartek wszczęliśmy śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego oraz nieumyślnego spowodowania śmierci – powiedziała nam w czwartek Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w  Warszawie.

Jak dodała, sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa na Ursynowie.

Śledczy zlecili żandarmerii wojskowej przesłuchanie świadków. Zabezpieczyli też dokumentację szkoleniową oraz medyczną. Na piątek zaplanowano sekcję zwłok młodego mężczyzny.

Główne zdjęcie ilustracyjne: Archiwum TVN24

kz/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • szacunek podchorążym

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2019 20:52 ~szacunek…

    Uprzejmie proszę o doprecyzowanie przez Panią rzecznik WAT czy "instruktor" lub "wuefista" lub "wykładowca" z różnymi określeniami się spotkałem to:
    żołnierz zawodowy czy pracownik Resortu Obrony Narodowej?

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.06.2019 22:43 ~Normalny

    Nie wyłapanie nienadających się fizycznie do służby studentów świadczy o niskim poziomie wiedzy kadry lub o istnieniu FALI która jest narzędziem kadry dla prześladowań niewygodnych żołnierzy . Niestety kadra od początku istnienie wojska nie uważa żołnierzy za ludzi . Wojsko jest ostoją prześladowań . I nie zmienią tego teksty prześladowców w rodzaju " młodzi ludzie są słabi " . Także ta śmierć niczego nie zmieni i dalej młodzi żołnierze będą poniżani i prześladowani .

  • Dostawcy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.06.2019 20:02 ~Dostawcy

    Adam~Adam

    W latach 2000 w wydziale zabezpieczeń specjalnych w BOR,testy sprawnościowych przeprowadzano co 3 miesiące. Egzamin zaczynał się o 9.00 od wejścia na linę tylko na rękach. Potem silownia-wyciskanie sztangi masa ciała plus 10 % , przysiad że sztanga min masa własnego ciała,pompki na poręczach min 20 razy, brzuchy 60 na min, drążek min 15...basen 50 m w czasie 45 min na zaliczenie...i na koniec bieg 5 km w czasie do 20 min,30 sek na zaliczenie. W czerwcu było i 40 stopni i wiecej na bieżni w pełnym sloncu...i ludzie dawali radę...konkurencję odbywały się w hali sportowej bez klimy, po kolejnej konkurencji chwila przerwy.Wszystko odbywało się w JEDNEGO dnia...to była elita. Nikt nie mdlał, tylko był przygotowany właściwie do działań w każdych warunkach. Nikt nie dawał taryfy ulgowej. Nie dawałeś rady,nie ma miejsca dla ciebie....niestety młodzi ludzie są słabi. i będą coraz słabsi i fizycznie i psychicznie.

    To był dawny, dobry BOR. Teraz mamy samych byłych dostawców z warzywniaka, ale za to w nazwie jest " Narodowy ", więc to wszystko załatwia

  • Rycho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.06.2019 14:28 ~Rycho

    Zapominamy, że większość jednak wytrzymała te biegi, czyli nie było to coś ponad ludzkie siły. Ci, co nie dali rady, powinni się zastanowić, czy nie zmienić uczelni, dla swojego dobra. Bo co, uczelnia ma poziom trudności treningu obniżyć do ich możliwości? Inna sprawa to zabezpieczenie medyczne, żeby w porę wykryć co się dzieje z danym studentem.

  • reks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.06.2019 08:34 ~reks


    Repas~Repas

    Szanuje śmierć młodego człowieka ,który chciał w zaszczytny sposób służyć naszemu krajowi. Chwała Jemu. Najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim.

    Jednak nie skazujmy wykładowcy za jego prace.

    Jakaś paranoja ta nagonka na wykładowce wf.
    Każdy kto krytykuje tu WAT i wykładowce, niech się zastanowi jak tysiące polskich Żołnierzy przetrwało by Irak i Afganistan. Gdyby właśnie nie tacy Wykładowcy jak ten z WAT.
    Wiem co mówię spędziłem tam prawie 2 lata i temperatura była dużo wyższa.
    Śmierć jest zawsze dramatem, ale to nie znaczy że musimy zmieniać proces szkolenia.
    Niestety takie dramaty się zdarzają i będą zdarzały, ważę żeby wyciągać odpowiednie wnioski a nie gnoić uczelnie czy wykładowce.

    hmm~hmm


    Irak to nie bylo bieganie 10km w pelnym sloncu. Wojna na tym nie polega. Ktory dowodca trzyma zolnierzy calymi dniami na sloncu w rejonie wojny ? Pomysl choc przez chwile. Tak sie nie zrobi wytrzymalosci. Zadem normalny biegacz nie cwiczy w takich warunkach. To wyniszcza organizm.
    Zostaw komentowanie ludziom ktory sie na tym znaja.

    gościu mylisz pojęcia - wojna jako całokształt działań tak nie wygląda ale poszczególne działania wojskowe są różne i część z nich wymaga dużej siły i znakomitej kondycji fizycznej, dodatkowo większość akcji wymaga przemieszczania się a nie zawsze można (ze względu na np. rzeźbę terenu lub konieczność zachowania ciszy) użyć sprzętu aby dostać się bezpośrednio do danej lokalizacji i wtedy bieganie jest koniecznością i uwierz mi dotyczy to także (pod)oficerów

  • ktos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.06.2019 08:16 ~ktos

    Matii~Matii

    Jestem rodzicem studenta WAT

    Ci ludzie nie wiedzą co piszą. To co tam się dzieje budzi strach -ale wiemy to my rodzina studenta WAT.
    To o czym mówić nie wolno - pozostawię dla siebie.

    Materiał studiów dla studenta cywilnego studenci WAT robią w 4 nie 5 dni. Dzień piąty to blok wojskowy ( wykłady, obsługa uzbrojenia). Dochodzi wf, którego dzienni studenci nie mają - i to wf o bardzo wysokim stopniu trudności.

    Obciążenie nauką to brak czasu na ćwiczenia w godzinach popołudniowych. Jak oni mają się przygotować to takich egzaminów jak w uczą się do 1.00 w nocy. Śpią po 4-5 godzin.

    Nawet maratończycy nie biegają w takie upały. Ktoś nie miał wyobraźni. Rodzice chcieli oficera a mają trupa. To chyba nie tak powinno wglądać.
    Renomowana uczelnia- nachodzą mnie myśli aby powiedzieć dziecku - daj sobie spokój - życie i zdrowie ważniejsze. Wojna - rozumiem niesie ofiary, ale to......zbędna ofiara. Biedne dziecko, biedni rodzice- wyrazy współczucia, to nie powinno się zdarzyć

    żołnierz (także oficer) bez rynsztunku nie jest żołnierzem, żołnierz pełni służbę cały rok niezależnie od pogody (bo jeśli jest wojna to nikt jej nie zawiesi na czas upału), żołnierz musi mieć świetną kondycję fizyczną i tyle w temacie

  • cywilbanda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.06.2019 07:13 ~cywilbanda

    Matii~Matii

    Jestem rodzicem studenta WAT

    Ci ludzie nie wiedzą co piszą. To co tam się dzieje budzi strach -ale wiemy to my rodzina studenta WAT.
    To o czym mówić nie wolno - pozostawię dla siebie.

    Materiał studiów dla studenta cywilnego studenci WAT robią w 4 nie 5 dni. Dzień piąty to blok wojskowy ( wykłady, obsługa uzbrojenia). Dochodzi wf, którego dzienni studenci nie mają - i to wf o bardzo wysokim stopniu trudności.

    Obciążenie nauką to brak czasu na ćwiczenia w godzinach popołudniowych. Jak oni mają się przygotować to takich egzaminów jak w uczą się do 1.00 w nocy. Śpią po 4-5 godzin.

    Nawet maratończycy nie biegają w takie upały. Ktoś nie miał wyobraźni. Rodzice chcieli oficera a mają trupa. To chyba nie tak powinno wglądać.
    Renomowana uczelnia- nachodzą mnie myśli aby powiedzieć dziecku - daj sobie spokój - życie i zdrowie ważniejsze. Wojna - rozumiem niesie ofiary, ale to......zbędna ofiara. Biedne dziecko, biedni rodzice- wyrazy współczucia, to nie powinno się zdarzyć




    Po pierwsze, jak mawiał mój dowódca plutonu na szkole wojskowej - To jest szkoła wojskowa, a nie fabryka gwoździ. Nikt nikogo nie zmusza do bycia żołnierzem. Po drugie, żołnierz ma być przygotowany do wysiłku fizycznego min. za to są (a raczej były) pewne przywileje. Po trzecie, mało wiesz o bieganiu ekstremalnym w różnych temperaturach. Po czwarte, mieszkam w okolicy i widzę jak się przemęczają ci biedni "studenci" zwłaszcza w weekendy, ale w tygodniu też. I nie piją wody. Uwierz mi. Mimo wszystko szkoda chłopaka. Obstawiam jakąś niewykrytą chorobę serca. Nie zmienia to faktu, że ktoś powinien odpowiadać za nieudzielenie pomocy albo niewłaściwe zabezpieczenie medyczne zajęć.

  • KIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.06.2019 23:46 ~KIK


    Matii~Matii

    Jestem rodzicem studenta WAT

    Ci ludzie nie wiedzą co piszą. To co tam się dzieje budzi strach -ale wiemy to my rodzina studenta WAT.
    To o czym mówić nie wolno - pozostawię dla siebie.

    Materiał studiów dla studenta cywilnego studenci WAT robią w 4 nie 5 dni. Dzień piąty to blok wojskowy ( wykłady, obsługa uzbrojenia). Dochodzi wf, którego dzienni studenci nie mają - i to wf o bardzo wysokim stopniu trudności.

    Obciążenie nauką to brak czasu na ćwiczenia w godzinach popołudniowych. Jak oni mają się przygotować to takich egzaminów jak w uczą się do 1.00 w nocy. Śpią po 4-5 godzin.

    Nawet maratończycy nie biegają w takie upały. Ktoś nie miał wyobraźni. Rodzice chcieli oficera a mają trupa. To chyba nie tak powinno wglądać.
    Renomowana uczelnia- nachodzą mnie myśli aby powiedzieć dziecku - daj sobie spokój - życie i zdrowie ważniejsze. Wojna - rozumiem niesie ofiary, ale to......zbędna ofiara. Biedne dziecko, biedni rodzice- wyrazy współczucia, to nie powinno się zdarzyć



    Myśleć~Myśleć

    Doceniam zaangażowanie i trudy na studiach wojskowych, ale trzeba powiedzieć, że samemu się taki rodzaj studiów wybrało, więc raczej nie powinno się narzekać. Wczoraj ktoś tu rzucił sugestię, żeby przy takim upale, jaki był we wtorek, żołnierze po prostu odmawiali biegania z całym rynsztunkiem, a w razie sprzeciwu dowódcy walnąć go w mordę. Wydaje mi się, że takie wyjście nie wchodzi w rachubę jednakże oficerowie powinni trochę myśleć.

    Walnięcie w twarz raczej nie ale odmówić zawsze można. Takie studia wybierają raczej ludzie z charakterem więc jak warunki są nienaturalnie ekstremalne to trzeba się postawić. Zdrowie jest ważniejsze. Nikt nie zna swoich możliwości, jak przychodzi kryzys trzeba to ogłosić.

  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.06.2019 23:42 ~Adam

    W latach 2000 w wydziale zabezpieczeń specjalnych w BOR,testy sprawnościowych przeprowadzano co 3 miesiące. Egzamin zaczynał się o 9.00 od wejścia na linę tylko na rękach. Potem silownia-wyciskanie sztangi masa ciała plus 10 % , przysiad że sztanga min masa własnego ciała,pompki na poręczach min 20 razy, brzuchy 60 na min, drążek min 15...basen 50 m w czasie 45 min na zaliczenie...i na koniec bieg 5 km w czasie do 20 min,30 sek na zaliczenie. W czerwcu było i 40 stopni i wiecej na bieżni w pełnym sloncu...i ludzie dawali radę...konkurencję odbywały się w hali sportowej bez klimy, po kolejnej konkurencji chwila przerwy.Wszystko odbywało się w JEDNEGO dnia...to była elita. Nikt nie mdlał, tylko był przygotowany właściwie do działań w każdych warunkach. Nikt nie dawał taryfy ulgowej. Nie dawałeś rady,nie ma miejsca dla ciebie....niestety młodzi ludzie są słabi. i będą coraz słabsi i fizycznie i psychicznie.

  • Zzzz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.06.2019 22:48 ~Zzzz

    Wychowawca z zetki?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »